-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Wilga; Uroboros
Seria: Małe Licho
Premiera: 30 październik 2019
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Wydaje się, że zwyczajność na dobre zagościła w życiu Bożka. Nie na długo. Po tym, jak nad wyraz udana impreza, taka z planszówkami, popcornem i francuskimi tostami na słodko, kończy się zbiorową kwarantanną, Bożek wraz z Tsadkielem i Guciem muszą spędzić ferie u ciotki w samym sercu przedziwnego lasu. Wkrótce odkrywają, że z pozoru nudne, zaśnieżone odludzie kryje wiele niespodzianek...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Książka ma przwie trzysta stron, ale duża czcionka, czy nawet względnie duża dla osoby która na czytnikach pierwsze co robi to zmniejsza ją, czy bardzo klimatyczne ilustracje autorstwa Pauliny Wyrt sprawiają iż bardzo szybko się ją czyta.
Styl autorki, cóż można na jego temat napisać. Jest prosty a jednocześnie bardzo łatwo rozróżniamy występujących bohaterów. W innych książkach pewnie narzekałbym na niewyszukane opisy czy prostolinijne postacie. Jednakże należy wziąć pod uwagę iż Bożek ma te dziesięć lat a jako taki nie zauważa złożoności postaci. Chociaż postacie występujące w książce również są złożone. Niech tu za przykład posłuży nam Tsadkiel.
Podsumowując książka tak samo jak poprzednia część jest świetną pozycją zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Każde z nich znajdzie dla siebie coś interesującego.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4882398/male-licho-i-aniol-z-kamienia
![]() |
| Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu |






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)