Alexandra Duncan - Ocalona

Ciekawe połączenie sci-fi oraz post-apo. Czy to wystarczy by książka była "wow". Sprawdźcie w dalszej części posta.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Z powodu zmian klimatycznych znaczne obszary na powierzchni Ziemi zostały zniszczone. Załoga statku kosmicznego „Parastrata” jest jak plemię żyjące w kosmosie. Zasady religijne są obowiązującym prawem: mężczyźni dowodzą, kobiety nie mogą zabierać głosu, wielożeństwo jest normą, karą za złamania reguł jest śmierć. Według obowiązujących wierzeń Ziemia jest miejscem przeklętym, nieczystym, zabijającym duszę – tylko mężczyźni są dość silni, by móc ją odwiedzać.
Szesnastoletnia Ava – córka kapitana „Parastraty” – nigdy nie była w pełni akceptowana przez pozostałych członków załogi. Jej dziadek był mieszkańcem Ziemi, matka zmarła, gdy dziewczyna miała kilka lat; niektórzy uważają, że ciąży na niej klątwa. Kiedy Ava zakochuje się i łamie obowiązujące zasady, musi opuścić pokład. Wyrusza w niebezpieczną, pełną przygód podróż. Czy nauczy się żyć w nowym świecie? Czy kiedykolwiek wróci do domu?


źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Pisarka ma na koncie dwie książki (tę i kolejną z serii), jeśli wierzyć serwisowi lubimyczytać. Wykreowała ciekawy oraz oryginalny świat, jednak wiedza o nim jest nam przekazywana dość oszczędnie. Nie jest to wada ponieważ poznajemy go razem z główną bohaterką. Niestety mimo wielkiej chęci ze swojej strony nie byłem w stanie wykrzesać z siebie choć drobnej sympatii do postaci Avy. Nie żebym jej nie lubił, po prostu jest dla mnie całkowicie obojętna. Jest to spowodowane prawdopodobnie tym, że jej postać (tak samo jak wszystkie inne), jest przedstawiona bardzo płytko. Dodatkowo wydaje mi się, że w niektórych momentach bohaterka nie poradziła sobie z przyspieszeniem akcji. Znaczy twórczyni chciała by to nabrało tempa ale przez ten brak głębi postaci oraz niemożność nawiązania więzi pomiędzy czytelnikiem o postacią, nie udało jej się to. 
Jakbym miał podsumować to jest to mocny średniak i może nie najlepszy ale dobry start dla pisarki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sarah J. Maas - Dom ziemi i krwi - Księżycowe Miasto - Część 2 [PRZEDPREMIEROWA]

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy