Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narodziny Floty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Narodziny Floty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2022

Jack Campbell - Narodziny Floty: Zwycięstwo [PREMIEROWA]

I kolejna seria zostaje zakończona. Co teraz pozostaje. Czytanie jej po raz kolejny, i kolejny, i jeszcze raz. Niby tak ale chciałoby się wiele książek z tego uniwersum. Świetna i polecam Wam wszystkie historię z tego uniwersum. Zarówno Narodziny Floty, jak i Zaginiona Flota oraz Przestrzeń Zewnętrzna.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładki:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 17 czerwiec 2022

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Atak na stację orbitalną Glenlyonu jest zbyt potężny, by Rob Geary mógł odeprzeć go z pomocą jedynego pozostałego niszczyciela. Oddziały piechoty kosmicznej pod dowództwem Mele Darcy muszą odpierać kolejne fale ataków podczas gdy genialna hakerka usiłuje włamać się do systemów nieprzyjaciela, aby dać ostatniemu glenlyońskiemu okrętowi wojennemu jakąkolwiek szansę na walkę.
By przetrwać, Glenlyon potrzebuje większej siły ognia, a posiada ją jedynie sąsiednia Kosatka oraz systemy do tej pory zachowujące neutralność. Jednak na Kosatce nadal trwają walki z niedobitkami nieprzyjacielskich wojsk, a wysyłając na pomoc jedyny ocalały niszczyciel, planeta pozostanie bezbronna wobec kolejnego najazdu.
Desperackie próby zjednoczenia wszystkich kolonii wobec przeważających sił wroga wydają się skazane na porażkę. Jest to jednak jedyna, nawet jeśli nikła, szansa na przetrwanie. Suwerenne systemy mogą zjednoczyć się w nowy Sojusz i stanąć do walki. Mogą też zachować swoją niepodległość i upaść. Trzeciej drogi nie ma.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ukończyłem właśnie ostatni tom serii będącej prequelem historii znanej z Zaginionej Floty oraz Przestrzeni Zewnętrznej, i tak naprawdę jest mi smutno. Nie dlatego, że książka byłą zła. Wręcz przeciwnie, była dobra. Cała seria jest świetna i z tych trzech Narodziny Floty, moim skromnym zdaniem udały się autorowi najlepiej. Może dlatego, że skala zamieszania jest trochę mniejsza. Albo, że tak naprawdę w Narodzinach Floty mamy więcej postaci na pierwszym planie. A może chciałem się dowiedzieć jak wyglądały początki Sojuszu. Mimo iż nadal widzę, że to jak Sojusz wyglądał na początku oraz to co zastajemy w Narodzinach Floty jest inne. Tak delikatnie mówiąc. Ciekawi mnie dlaczego aż tak się różni oraz troszkę żałuje iż nie wiemy więcej o zwrotach typu "na honor przodków". Tak samo w Zaginionej Flocie odniosłem wrażenie, że układy które tutaj pełnią ważną rolę były niejako na uboczu. I czytając tamte serie traktowałem je jako takie które powstały już za czasów istnienia Sojuszu. 
Ale dobra, marudzę a tak naprawdę nie napisałem nic o Narodzinach Floty. Jednak co więcej można rzec jeśli nie stwierdzenie, że wszystkie działania bohaterów w końcu zaczęły przynosić skutek układy zaczynają dostrzegać plusy wspólnego działania. Tak naprawdę nie chcę nic o książce pisać ponieważ jest ona tak nierozerwalnie związana z poprzednimi częściami serii iż pisząc o niej robię spoiler tamtych. 
Polecam Wam tę serię wszystkim ludziom którzy lubią militarne sci-fi które jest bardzo umiejętnie równoważone elementami akcji oraz dyskusjami na poziomie nazwijmy to urzędowym. Tylko mała rada, nabądźcie od razu wszystkie trzy tomy jeśli jeszcze nie macie wcześniejszych ponieważ ciężko było wytrzymać by poznać chociaż część odpowiedzi na swoje pytania. Mam nadzieję, że autor nie skończył jeszcze z tym uniwersum. 
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4980372/zwyciestwo

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


sobota, 5 lutego 2022

Jack Campbell - Narodziny Floty: Przewaga [PRZEDPREMIEROWA]

I kolejna świetna książka na moim koncie. Tym razem powrót do znanego już uniwersum. Dwa dni wystarczyły aby te ponad czterysta stron przeczytać. Ci którzy czekają na kontynuację serii Narodziny Floty, nie zawiodą się.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 11 luty 2022

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Doskonałe połączenie ziemskiej nauki i kosmicznej akcji.
Brandon Sanderson

Upłynęły trzy lata od wydarzeń na Glenlyon, kiedy Rob Geary oraz Mele Darcy stanęli na czele zorganizowanych naprędce sił zbrojnych, aby odeprzeć atak na swoją kolonię.
Jednak z trudem zażegnany konflikt wybucha ponownie, gdy Glenlyon podejmuje próbę utworzenia szlaku handlowego. Odizolowana, osamotniona kolonia pokłada nadzieje w nieformalnych umowach z innymi światami, mierzącymi się z podobnym zagrożeniem. Jednak światy zażarcie broniące swej niezależności, niełatwo przekonać do tego rodzaju zobowiązań. Podczas gdy politycy usiłują zawrzeć formalny układ, Geary i Darcy po raz kolejny muszą podjąć desperacką walkę w obronie swojego domu w nadziei, że wytrwają, dopóki nie przybędzie pomoc.
O ile w ogóle jakaś pomoc przybędzie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Całe uniwersum stworzone przez Jacka Campbella ma w sobie duży rozbudowany i skomplikowany system ale napisany prostymi słowami dzięki czemu nawet jeśli przez dłuższy czas wnikaliście w inne uniwersa to wystarczy kilka stron aby przypomnieć sobie wszystko co Wam się w niej podoba. Jak wiecie z pierwszego tomu, czas akcji tej serii to początki Sojuszu a nie tylko samej Floty do takiej formy jaką spotykamy w serii Zaginiona Flota. Można się było domyśleć iż początek nie był łatwy ale nie zgadłbym gdyby pytano mnie o to jakie układy i dlaczego wyszły z taką a nie inną inicjatywą. Ale może powiem coś w końcu o Przewadze. Otóż w tej części kontynuację walki o przetrwanie układów a pierwszym krokiem jest szlak handlowy między układami. Oczywiście autor jest znany ze swoich opisów działań wojskowych i tutaj ich nie brakuje. Plusem jest to, że oprócz starć w przestrzeni kosmicznej są jeszcze te na powiedzmy mniejszą odległość. Nie chcę rzucać żadnym spoilerem, zwłaszcza przy powieściach które dostaję przed oficjalnymi premierami [nie abym książki które czytam po premierze spoilerował w opiniach], dlatego powiem tylko iż wszystkie walki są skutkami działań jeszcze w pierwszym tomie. Bez jego znajomości istnieje szansa czerpania przyjemności z czytania ale wiele tracicie.
Zwłaszcza, że wracają postacie z poprzedniej części. Trochę żałuje za mały wątek Ninji w tej części ale jest to w przekonujący sposób wyjaśnione. 
Co mogę napisać o tej powieści, jest niczym nowy odcinek świetnego serialu gdzie mimo braku niektórych postaci czy zostawieniu jednemu wątkowi więcej miejsca niż innemu wybacza się patrząc na cały sezon.
Cóż można napisać o autorze który na swoim koncie aż tyle książek z tego uniwersum? Ci którzy poznali choć jedną z jego serii w tym uniwersum mają już wyrobione zdanie. Ci którzy dopiero zaczynają? Narodziny Floty do dobry sposób aby zacząć przygodę z uniwersum i w sumie może to wydać się dziwne ale chyba zalecałbym najpierw przeczytać właśnie tę serię. Gdy znacie genealogię niektórych postaci, trochę dziwnie patrzeć na ich "przodków", oraz towarzyszyć im w przygodach. 
Ja na pewno sięgnę po kolejny tom i jeśli wydawnictwo zdecyduje się na inne powieści z tego uniwersum to je również przeczytam.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


środa, 15 września 2021

Jack Campbell - Narodziny Floty: Awangarda [PRZEDPREMIEROWA]

I powróciłem do uniwersum znanego z serii "Zaginiona Flota", oraz "Przestrzeń Zewnętrzna", w skrócie to podobało mi się to jaki jest tom pierwszy ale odczuwam niewielki niedosyt. Chociaż zdaje sobie sprawę iż taki stan jest lepszy niż zmęczenie materiałem. Już teraz wiem, że chętnie sięgnę po kolejne tomy.

----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 17 września 2021

--------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Jack Campbell powraca do świata “Zaginionej floty” z nową, pełną akcji serią, w której przedstawia początki Sojuszu.
Ziemia przestała być centrum wszechświata.
Po wynalezieniu napędu skokowego, pozwalającego podróżować w kosmosie z prędkością nadświetlną, ludzkość zakłada kolejne kolonie. Jednak ogromne odległości pomiędzy nowo zasiedlonymi układami oznaczają, że stary porządek i prawo międzygwiezdne, nadzorowane przez Ziemię, przestają istnieć.
Kiedy sąsiedni świat przypuszcza atak, młoda kolonia, Glenlyon, zwraca się o pomoc do Roberta Geary’ego, byłego oficera floty gwiezdnej oraz Mele Darcy, byłej szeregowej piechoty kosmicznej. Mając do dyspozycji jedynie zaimprowizowaną broń i kilkunastu ochotników muszą stawić czoła okrętom wojennym oraz uzbrojonym żołnierzom.
W obliczu kolejnych ataków i coraz większych strat zadawanych przez piratów jedyną nadzieją na odzyskanie pokoju jest Carmen Ochoa, „Czerwoniec” z pogrążonego w anarchii Marsa oraz Lochan Nakamura, przegrany polityk. Ta dwójka ma jednak plan – chcą położyć podwaliny pod wspólną obronę, co pewnego dnia może przekształcić się w sojusz. Jeśli jednak ich wysiłki spełzną na niczym, rosnąca w siłę potęga agresorów może zmienić te odległe rejony kosmosu, będące ostoją wolności, w pola bitew pierwszych gwiezdnych imperiów.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Książka, a właściwie cała seria która zaczyna się to powieścią pokazuje nam początki tego co widzimy w serii "Zaginiona Flota", jednak mimo ciekawego początku serii i ogólnego bardzo dobrego początku Awangarda jest spokojną książką. Widać, że w tym tomie autor chciał przybliżyć nam bohaterów oraz sytuację w koloniach w czasach niedługo po wynalezieniu napędów skokowych ale samych walk jest niewiele. Nie chcę przez to powiedzieć, że książka jest nudna czy posiada ślamazarne tempo. Gdyby tak było nie poznałbym tych lekko ponad czterystu stron w jakieś półtora dnia, raczej chodzi mi o to, że chciałoby się więcej. Na szczęście patrząc na rozwijanie się fabuły można mieć nadzieję na dużo działania w kolejnych tomach.
Nie musicie znać innych tomów aby cieszyć się z tej powieści. Chronologicznie akcja książki dzieje się jak wspominałem wcześniej ileś tam lat wcześniej. Jednak jeśli znacie Zaginioną Flotę czy Przestrzeń Zewnętrzną, to uśmiechniecie się za każdym razem gdy natraficie na znajomą nazwę systemu lub postaci. Nie będę wam pisać spoilerów ale jest kilka momentów. Dodatkowo, przyłapywałem sam siebie na porównywaniu stanu kolonii teraz oraz stanu Sojuszu czy Światów Syndykatu z późniejszych serii. 
Styl pisania autora jest lekki i pomimo przekazywania informacji w stylu sci-fi taktyka oraz zachowanie organów militarystycznych jest przedstawiony w sposób w którym widać, że twórca ma doświadczenie jako żołnierz. 
Polecam każdemu fanowi militarnego sci-fi, mimo iż ta część ma mniej starć oraz ma większy nacisk na poznanie postaci i budowę świata to w żadnym momencie nie nudziłem się i wszelkie przedstawione wątki śledziłem uważnie.



















Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu




Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...