piątek, 28 lipca 2017

Traci Chee - Czytelniczka

Książka z cyklu "Morze atramentu i złota", świeży cykl którego drugi tom dopiero powstaje. Czy warto czekać na kolejną/kolejne części? Nie wiem jak wy, ale moją odpowiedź wyczytacie z poniższej opinii.

-----------------------------------------------------------------------------------

Okładka:


-------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Szesnastoletnia Sefia wie, czym jest walka o przetrwanie. Po tym, jak brutalnie zamordowano jej ojca, dziewczyna ucieka do puszczy ze swoją ciotką Nin. Uczy się tropić, polować i kraść. Na dnie plecaka ukrywa książkę, jedyną pamiątkę po zmarłych rodzicach. 
Pewnego dnia tajemniczy napastnicy porywają Nin i Sefia zostaje sama. Przerażona dziewczyna pragnie wyruszyć na ratunek ciotce. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy Łucznik oraz książka, która okazuje się magicznym artefaktem i kluczem do zrozumienia mrocznej historii świata.

W tej powieści Książka naprawdę ma wielką moc!

źródło opisu: https://bukowylas.pl/ksiazki/czytelniczka

----------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Świat w którym na pierwszy rzut oka wszystko wygląda jak u nas. Jednak przy bliższym poznaniu przekonujemy się iż nikt tu nie umie czytać. Cała historia przekazywana jest ustnie. Nawet są pozdrowienia typu "niech twoja opowieść trwa jak najdłużej", czy coś w tym stylu. Poznajemy w tym świecie szesnastoletnią Sefię. Wiecie, pierwszy tom cyklu opisałbym jako "opowieść drogi", mam pewne zastrzeżenia dotyczące jednego ze zwrotów akcji, a raczej czegoś co miało być zaskakującym zwrotem a człowiek domyślił się tego efektu dużo wcześniej. Szczerze, to pomijając ten nieudany zwrot akcji książeczka jest dość przeciętna.

wtorek, 25 lipca 2017

John Scalzi - Wojna Starego Człowieka

Książka która wzbudziła we mnie kilka myśli. Tytuł powiedział mi, że są to wspomnienia byłego żołnierza który opowiada o swoim życiu na wojnie bądź wojnach. Okładka za to powiedziała mi iż jest to książka osadzona w przyszłości. A jak jest naprawdę przekonacie się poniżej.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

W dniu swoich siedemdziesiątych piątych urodzin John Perry zrobił dwie rzeczy. Najpierw odwiedził grób swojej żony. A potem wstąpił do armii.

Ludzkość w końcu znalazła drogę do międzygwiezdnej przestrzeni – to dobra wiadomość. Zła wiadomość jest taka, że w kosmosie jest niewiele nadających się do zamieszkania planet – za to aż roi się tam od obcych, którzy chcą o nie walczyć. Wychodzi na to, że wszechświat jest dla człowieka wrogim miejscem.

A więc – walczymy. Żeby obronić Ziemię (która może stać się celem ataku dla naszych nowych wrogów, jeśli dopuścimy ich zbyt blisko); walczymy również o nasz planetarny stan posiadania. Z dala od Ziemi, ta wojna trwa już od dziesiątków lat: jest brutalna, krwawa i nieubłagana.

Sama Ziemia jest zaściankiem. Większa część zasobów ludzkości znajduje się w rękach Kolonialnych Sił Obrony, które chronią Ziemię przed zbyt dokładną wiedzą na ten temat. Ogólnie wiadomo tylko jedno – kiedy osiągnie się wiek emerytalny, można się zaciągnąć do KSO. Oni nie chcą młodych ludzi; chcą ludzi, którzy mają wiedzę i doświadczenia zebrane w ciągu długiego życia.

Zostaniesz zabrany z Ziemi, żeby już nigdy nie móc na nią powrócić. Będziesz musiał odsłużyć swoje na froncie. A jeśli uda ci się przeżyć, wspaniałomyślnie pozwoli ci się osiedlić na jednej z ciężko wywalczonych planet.

John Perry zgadza się na te warunki. Praktycznie nie ma pojęcia o tym, co go czeka. Prowadzona w odległości wielu lat świetlnych od domu wojna okazuje się o wiele cięższa, niż mógł sobie wyobrazić – i, jak się przekona, o wiele dziwniejsza.

źródło opisu: http://muza.com.pl/

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

John Perry, bohater tej książki, jest siedemdziesięciopięcioletnim mężczyźnie którego nic już na Ziemi nie trzyma. Postanowił więc zgłosić się do SOK [Siły Obrony Kolonii], i wyruszyć w kosmos razem z innymi wojskowymi rekrutami. Książka mimo dość niewielkiej objętości jest pełna treści, akcji oraz nawet pewnego rodzaju zwrotów akcji. Książka mimo byciem częścią serii opowiada historię w całości. Troszeczkę się obawiałem, że autor przerwie książkę w połowie akcji i tym sposobem nakłoni (aby nie pisać zmusi), do zakupu kolejnego tomu. Na szczęście nie jest tak, jest duże prawdopodobieństwo, że przeczytam sobie część drugą [pt: Brygada Duchów]. Jednak jest to spowodowane oryginalnym i interesującym uniwersum. Książka dla fanów science-fiction z dużą ilością akcji.

czwartek, 20 lipca 2017

Paweł Majka - Berserk

Książka wybrana przez okładkę. Wiem, że to troszkę dziwny sposób, ale gdy otworzyłem jedną z kategorii na legimi to właśnie ta okładka zwróciła moją uwagę na początku a jej opis skłonił mnie do wrzucenia jej na swą półkę.

-----------------------------------------------------------------------------------

Okładka:



------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Już niedługo, za mniej więcej dwa do trzech lat wszyscy ludzie na Ziemi wpadną w dziki szał, podczas którego zatracą pamięć o tym, kim byli. Nie wszystkich ogarnie on równocześnie. Opanowani gorączką będą rzucać się na siebie nawzajem. Szał będzie dziki, lecz nie bezrozumny.

Nim minie tydzień na Ziemi nie będzie zdrowych ludzi. A potem, równie niespodziewanie, jak się zaczęło, wszystko minie…

Niektórzy mówią, że to Gaja, że Ziemia się nami zmęczyła. Inni, że wirus wyrwał się z wojskowego laboratorium, albo że wypuścili go terroryści. Jeszcze inni, że człowiek przekroczył wreszcie próg cywilizacyjnego stresu i zwariował.

Ty wiesz tylko, że przyszło ci żyć wśród zgliszczy. I że niczego tak się nie boisz, jak tego, że kiedyś przypomnisz sobie, co robiłeś, gdy na świat spadł szał zabijania.

A nie, jest jeszcze coś, co przeraża cię bardziej.

Że to powróci.

źródło opisu: materiały wydawnictwa


----------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Postapokalipsa, ludzie wpadli w szał i zaczęli mordować wszystkie żywe organizmy. I to tyle jeśli chodzi o fabułę z mojej strony. Poznajemy świat poprzez towarzyszenie kilku postaciom. Zmieniamy się między nimi w pojedynczych rozdziałach. Średnio trzy postacie na rozdział. Autor ma ciekawy styl pisania gdzie nawet okresy spokoju są ciekawe jak najbardziej naładowana adrenaliną akcja. Bohaterowie są interesujący i chociaż na początku może denerwwować nas zbyt dorosła jedna z postaci, to biorąc pod uwagę jej przeżycia człowiek jest w stanie zaakceptować oraz zrozumieć takie a nie inne zachowanie. W książce są dwa zakręty fabularne, chciałbym powiedzieć o nich coś więcej ale za dużo bym zdradził. Z chęcią powitałbym kolejną książkę w tym uniwersum i tego autora ale niestety (bądź stety w zależności od waszego podejścia do serii), jest to książeczka jednoczęściowa. 

wtorek, 18 lipca 2017

Krzysztof Kochański - Mageot

Fantastyka jeden z moich ulubionych gatunków. Pewnie niektórzy z Was uważają, że nie powinienem pisać o swoich ulubionych rodzajach, ponieważ takie mają już na starcie plusika. Ci którzy tak uważają są w błędzie. Książki tego gatunku mają trudniej gdyż wymagam od nich czegoś więcej. Ale zacznijmy opinię tej książeczki.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:




























----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

W zaginionej na krańcu świata krainie od wieków trwa legenda o Magenotach, ludziach uważanych powszechnie za magów, w istocie zaś będących więźniami tajemniczej mocy, wyzwalającej nieodparte pragnienie władzy i nieśmiertelności. W chwilach zagrożenia owa uśpiona siła manifestuje się, uruchamiając mechanizmy niecodziennych zdarzeń, targających małym światem Wermontu.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Książka która z opisu rozpalała nadzieję na coś nowego i oryginalnego. Niestety jest ona bardzo przeciętna nawet mimo kilku ciekawych etapów oraz interesujących elementów. Jednak zanim dotrzemy do rzeczy ciekawych nasza cierpliwość jest wystawiana na trudną próbę. Przez co w kilku momentach miałem ochotę zamknąć książkę i zabrać się za kolejną. A to przy niewielkiej objętości książeczki (mniej niż 300 stron), jest nie lada sztuką. Bardzo przykro mi to pisać, ale ta poycja to zmarnowany potencjał. Dodatkowo gdy zbliżaliśmy się do końca to coraz częściej miałem myśli w stylu WTF, a samo zakończenie było cholernie (przepraszam za słowo) niesatysfakcjonujące.

poniedziałek, 17 lipca 2017

Fragmenty - Jezioro

Gdybyś znał historię tego miejsca, nie byłbyś zdziwiony, że tak mało osób je odwiedza. Piękne jezioro z trzema plażami, kiedyś były cztery, ale jedna zarosła rok temu. Wiesz jak w wiosce mówią o jeziorku? Czarcia wanna. A to dlatego, że kiedyś w ciągu dwóch lat utonęło tu ponad dwanaście osób. A żeby tego było mało to trzy miesiące temu w tamtych zaroślach – tu wskazał palcem kawałek stawu – miesiąc temu znaleziono tam zwłoki młodej dziewczyny która jak się okazało zaginęła pół roku wcześniej. Mieszkańcy tego nie wiedzą, ale została tu podrzucona. Policja znalazła na jej ciele ślady wielokrotnej przemocy, tak na tle seksualnym jak i zwykłej fizycznej. Nadal szukają sprawców gdyż boją się, że robią takie rzeczy jeszcze innej kobiecie. Skąd o tym wiem? Policja mnie o tym poinformowała gdyż jej rodzina była pod moją opieką. Jak to ładnie nazwano są oni w miejscu zamieszkania o podwyższonym stopniu wystąpienia patologii bądź zagrożenia społecznego. Stale współpracuje z policją, głównie przez to, że wiele osób ze środowiska mnie zna i ciesze się dość dobrą opinią. Wiesz, nie muszę się bać chodzenia po szemranych dzielnicach w nocy. Przez jakiś czas prowadziłem swoje prywatne śledztwo, niestety ci których podejrzewałem o takie zagrywki mieli w tym czasie trudne do obalenia alibi.

czwartek, 13 lipca 2017

Gena Showalter - Alicja w Krainie Zombie

Książka o której w ogóle nie słyszałem, tak samo jak o autorce. Wzięta całkowicie na ślepo z jednego tylko powodu. Aby przeczytać coś innego niż ostatnio czytana seria. Zero wymagań a jakie opinie książeczka po sobie zostawiła, przekonacie się zerkając poniżej.

----------------------------------------------------------------

Okładka:





-----------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

"Żałuję, że nie mogę się cofnąć w czasie i postąpić inaczej w wielu sprawach.
Powiedziałabym swojej siostrze: nie.
Nigdy nie błagałabym matki, by porozmawiała z ojcem.
Zasznurowałabym usta i przełknęła te nienawistne słowa.
Albo chociaż uściskałabym siostrę, mamę i tatę po raz ostatni.
Powiedziałabym, że ich kocham.
Żałuję... tak, żałuję"

Jej ojciec miał rację. Potwory istnieją… By pomścić śmierć rodziny, Alicja musi się nauczyć, jak walczyć z zombi. Nie spocznie, dopóki nie odeśle każdego żywego trupa z powrotem do grobu. Na zawsze.


źródło opisu: Wydawnictwo Mira, 2013

---------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Muszę się Wam przyznać, że mimo iż lubię czasami książkę gdzie postacie są prostolinijne, nawet bardzo. Ale w tej książce jest to troszkę zbyt proste. Jest dziewczyna która utraciła rodzinę, jest inna której wszędzie pełno i mamy wrażenie jakby skrywała jakiś mroczny (raczej smutny) sekret. Jest facet o wyglądzie boksera i łagodnym charakterze. I tak dalej. Czasem te wszystkie myśli głównej bohaterki (narracja jest pierwszoosobowa), są drażniące (delikatnie mówiąc).  Ciekawą koncepcją są założenia świata oraz obecność zombie. Niestety nawet ten potencjał i siła tam tkwiąca jest niewystarczająca. Pod koniec książki (tak mniej więcej ostatnia 1/3), były momenty gdzie chciałem ją zamknąć, odstawić i zapomnieć. Ale zmusiłem się do skończenia jej tylko dlatego aby Wam o niej napisać. Wiecie pisanie o książce której nie przeczytało się do końca jest bardzo amatorskie.

środa, 12 lipca 2017

Wyzwanie LBA

Moja pierwsza nominacja do takiego rodzaju wyzwania. No, ale trzeba spróbować takich wyczynów. Dzięki temu wy poznacie mnie lepiej i kto wie, może nakłonię Was do częstszego odwiedzania bloga ;)

-----------------------------------------------------------------------

No dobra, ale od początku za nominację dziękuję Bartkowi z bloga Spełniając Marzenia. Z góry przepraszam za brak nominacji z mojej strony, ale większość blogów odwiedzam i czytam ze strony osoby która niezbyt często się ujawnia. A teraz zapraszam na pytania oraz moje odpowiedzi na nie.

1. Jakiego gatunku literackiego książki nie wziąłbyś/wzięłabyś do ręki i dlaczego?

 Sam początek a ja już jestem rozdarty. Mam dwa gatunki które niezbyt mnie interesują, pierwszy to erotyk, a to dlatego, że moje próby poznania tego gatunku skończyły się myślami typu "wtf, dlaczego? Jak? Po co?', i inne w tym stylu lub troszkę mniej kulturalne. Wiecie z pewną dawką wulgaryzmów.
Drugi gatunek to biografie. I tutaj nie potrafię powiedzieć dlaczego patrzę na nie niechętnie. A nie jednak mam powód. Po prostu wydaje mi się, że pisanie biografii osób (szczególnie wszystkiego rodzaju celebrytów), uważam za skok na kasę oraz myśl tylko "nie ważne co napiszę, znane nazwisko sprzeda książkę".

2. Twoja ulubiona postać książkowa?

 Wow, dużo tych postaci. Sam cykl "Świat Czarownic" ma cały panteon postaci które lubię, doceniam i z chęcią zaprzyjaźniłbym. No ale jeśli trzeba któregoś wybrać może Hubert z trylogii "Zapomniana Księga" autorstwa Pauliny Hendel. Bardzo lubię też Soneę z serii "Czarny Mag", ale jednak zostańmy przy polskich klimatach ;)

3. Wydawało Ci się kiedyś, że Twoje powieści powinny trafić do kosza?

 Po za tymi które sam wywaliłem? O tak, czasem wizualizuje sobie biurko gdzie znajdują się wszystkie moje teksty a ja przesuwam ręką po blacie zrzucając wszystkie do kosza znajdującego się obok biurka. Tak, że zostaje pusty blat, następnie pojawia się czysta kartka i pióro. I co ja robię. Chyba nie muszę mówić, że zaczynam pisać kolejne teksty ;)

4. Kto jest Twoim idolem w dziedzinie pisania książek?

 Tu chyba nie będę wyjątkiem Stephen King, Jo Nesbo, Artur Conan Doyle, Agatha Christie, Stanisław Lem, Andre Norton, Trudi Canavan.

5. Próbujesz pisać własne książki?

 Cały czas próbuję napisać książkę numer trzy. Czasami nawet przychodzi pomysł oraz projekt który ładnie się rozwija, ale niestety mój czas kurczy się do takiego, że czasami muszę "zarwać" nockę a i tak nie zrobię wszystkiego. A gdy już uporam się ze wszystkim to okazuje się, że od tygodnia nie rozwinąłem projektu nawet o marne kilka zdań. Tak więc na razie mam dwie książki oraz wiele otwartych projektów i notoryczny brak czasu. Jednak nie wykluczam, że kiedyś uda mi się wreszcie coś stworzyć.





6. Do jakiej książkowej krainy chciałbyś/chciałabyś się przenieść?

 I tutaj znowu Was nie zaskoczę. Chciałbym przenieść się do świata wykreowanego w serii "Zapomniana Księga", tak wiem, że jest on niebezpieczny i ciężki. Ale co ja mam zrobić skoro całe to uniwersum wciągnęło mnie na maksa.

poniedziałek, 10 lipca 2017

Alex Scarrow - Time Riders [SERIA]

Jestem po przeczytaniu całej, no prawie całej serii. Bez dwóch ostatnich tomów. I muszę stwierdzić, że moja opinia którą napisałem przy okazji pierwszej części zgadza się prawie. Napisałem prawie, ponieważ jest kilka wątków które ciągną się przez wszystkie części serii. Na szczęście autor tak interesująco wplótł te wątki, że są one niejako tłem które wzbogaca obraz głównych bohaterów. Słowem podsumowania, jeśli lubicie młodzieżówki pełne przygód to nie zawiedziecie się tą serią.








piątek, 7 lipca 2017

Until Down PS4 - opinia

Kiedy ośmioro znajomych wraca do leżącej na uboczu chaty w górach, gdzie dokładnie rok wcześniej zniknęła dwójka ich znajomych, sprawy szybko przybierają zły obrót.
W tej napiętej i przerażającej sytuacji podejmiesz trudne decyzje, które zadecydują o życiu bądź śmierci każdego członka grupy.





Opinia:

Dobra, jestem świeżo po ukończeniu tej produkcji i jeśli ktoś lubi produkcję typu Fahrenheit, Heavy Rain czy Beyond Two Souls to mniej więcej wie czego się spodziewać. Można by się doczepić na upartego do jednowymiarowych postaci czy dziwnych tekstów które wypowiadają jednak to nie przeszkadza gdy już zanurzymy się w klimacie gry. Produkcja nie należy do długich, i całe szczęście. Dzięki temu można sprawdzić czy podejmując inne decyzje uda się ocalić całą grupę. Ja sam w dużą dozą prawdopodobieństwa spróbuję jeszcze raz podejmując tym razem inne decyzje.
Słówko o polskim dubbingu. Jest dobry i nawet przyjemnie się go słucha. Niestety tylko gdy postacie są w pewnej odległości. Gdy się zbliżają widać, że modele postaci tworzone były pod inne osoby, a mimika twarzy postaci z gier została dopasowana do postaci z oryginalnej ścieżki dźwiękowej.
Chciałbym jeszcze napisać o skojarzeniach które nasuwają mi się podczas niektórych scen z gry jednak to mogłoby zostać skategoryzowane jako spojler a nie takie rzeczy mogą zepsuć Wam przyjemność rozrywki.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...