środa, 28 czerwca 2017

Alex Scarrow - Time Riders. Jeźdźcy w czasie

Młodzieżowa książka przygodowa w dosłownym znaczeniu tych słów. Agencja ochrony czasu oraz troje osób które miały zginąć lecz ...

---------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:






-------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Liam O’Connor powinien zginąć na morzu w 1912 roku. Maddy Carter powinna umrzeć w katastrofie lotniczej w 2010 roku. Sal Vikram powinien zginąć w pożarze w 2029 roku.

Jednak na chwilę przed wydaniem ostatniego tchnienia pojawił się przed nimi ten sam tajemniczy mężczyzna, który wypowiadał zawsze te same słowa: „Złap mnie za rękę…”

Jednak Liam, Maddy i Sal nie zostali ocaleni. Zostali zwerbowani do tajnej organizacji, o której istnieniu nikt nie wie. Teraz mają tylko jeden cel – naprawiać historię ludzkości. Dlaczego? Ponieważ podróże w czasie istnieją, i jest wielu takich, którzy cofają się w czasie aby zmienić bieg historii. Dlatego powstała tajna organizacja Time Riders – aby powstrzymać tych, którzy podróżują w czasie, przed zniszczeniem świata.


źródło opisu: Zielona Sowa, 2013

---------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Książka która jest tomem otwierającym cykl "Jeźdźcy w czasie", jeśli mam być szczery to przez połowę książki byłem lekko zaintrygowany ale nie na tyle by przeczytać kolejne części. W dalszym etapie książki zrobiła się ona tak wciągająca, że praktycznie nie mogłem się oderwać od niej. Książka jest kierowana do młodzieży i widać to po sposobie opisywania postaci czy pewnych uproszczeniach ale czyta się bardzo przyjemnie i kiedyś w bardziej bliskiej przyszłości niż dalekiej przeczytam kolejne tomy.

piątek, 23 czerwca 2017

Anna Macek - Akademia Smoków

Książka tak krótka, że właściwie powinna nazywać się opowiadaniem. Sześćdziesiąt stron to naprawdę bardzo niewiele, zwłaszcza gdy człowiek jest przyzwyczajony do pozycji o minimum trzystu stronach.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Jest to powieść o dziewczynie, którą wyrzucono z trzech szkół. Oczywiście nie wie co czeka ją w czwartej i ostatniej, jaka istnieje: Akademii smoków. Jej uczniowie nie są zwykłymi ludźmi, mogę zmieniać się w smoki...

Oczywiście nikt nie zna tajemniczej historii placówki za wyjątkiem szpiega, którym okazuje się recepcjonistka z internatu szkoły. Podczas balu szkołę atakują mordercze czarne smoki. Amara (główna bohaterka) musi uratować przyjaciół, ale czy jej się to uda?

Zmęczona atakiem bohaterka zapuszcza się w las i wędruje na wysepkę. Spotyka tam starą zielarkę, z której nieświadomie zdejmuje klątwę. Gdy jej nauczycielka po trzech dniach ją wypuszcza, Amara idzie ratować przyjaciół, których uprowadziły podczas ataku czarne smoki. Nad magicznym jeziorem dochodzi do starcia smoków. Kto wygra w tej walce, której stawka jest wysoka?


źródło opisu: e-bookowo.pl

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Książka jest gatunkowo w fantastyce dla młodszej części młodzieży. Świat który został zawarty w utworze jest ciekawy lecz zabrakło jakiegoś  bliższego opisania jego elementów. Na przykład są tam pokazane różne rodzaje smoków z dosłownie jednym zdaniem opisu. Naprawdę to za mało. Jeśli autorka nie chciała za bardzo rozrzedzać swego dzieła to mogła chociaż na samym końcu dać coś w stylu leksykonu gdzie napisałaby więcej na pewne tematy. Ogólnie książka jest tak bardzo skondensowana, że człowiek ma wrażenie jakby rozwiązanie zostało podane bohaterce na "srebrnej tacy". Dodatkowo postacie, pamiętacie jak przy opinii "ocalonej", pisałem o prostych postaciach. Te zawarte tutaj są niczym czysta kartka papieru. Książce przydałyby się jakieś minimum sto stron więcej. Jeśli nie dwieście.Wtedy autorka mogłaby spokojnie budować napięcie oraz sprawić, że czytelnik przyzwyczai się do postaci i nawet je polubi.

czwartek, 22 czerwca 2017

Alexandra Duncan - Ocalona

Ciekawe połączenie sci-fi oraz post-apo. Czy to wystarczy by książka była "wow". Sprawdźcie w dalszej części posta.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Z powodu zmian klimatycznych znaczne obszary na powierzchni Ziemi zostały zniszczone. Załoga statku kosmicznego „Parastrata” jest jak plemię żyjące w kosmosie. Zasady religijne są obowiązującym prawem: mężczyźni dowodzą, kobiety nie mogą zabierać głosu, wielożeństwo jest normą, karą za złamania reguł jest śmierć. Według obowiązujących wierzeń Ziemia jest miejscem przeklętym, nieczystym, zabijającym duszę – tylko mężczyźni są dość silni, by móc ją odwiedzać.
Szesnastoletnia Ava – córka kapitana „Parastraty” – nigdy nie była w pełni akceptowana przez pozostałych członków załogi. Jej dziadek był mieszkańcem Ziemi, matka zmarła, gdy dziewczyna miała kilka lat; niektórzy uważają, że ciąży na niej klątwa. Kiedy Ava zakochuje się i łamie obowiązujące zasady, musi opuścić pokład. Wyrusza w niebezpieczną, pełną przygód podróż. Czy nauczy się żyć w nowym świecie? Czy kiedykolwiek wróci do domu?


źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Pisarka ma na koncie dwie książki (tę i kolejną z serii), jeśli wierzyć serwisowi lubimyczytać. Wykreowała ciekawy oraz oryginalny świat, jednak wiedza o nim jest nam przekazywana dość oszczędnie. Nie jest to wada ponieważ poznajemy go razem z główną bohaterką. Niestety mimo wielkiej chęci ze swojej strony nie byłem w stanie wykrzesać z siebie choć drobnej sympatii do postaci Avy. Nie żebym jej nie lubił, po prostu jest dla mnie całkowicie obojętna. Jest to spowodowane prawdopodobnie tym, że jej postać (tak samo jak wszystkie inne), jest przedstawiona bardzo płytko. Dodatkowo wydaje mi się, że w niektórych momentach bohaterka nie poradziła sobie z przyspieszeniem akcji. Znaczy twórczyni chciała by to nabrało tempa ale przez ten brak głębi postaci oraz niemożność nawiązania więzi pomiędzy czytelnikiem o postacią, nie udało jej się to. 
Jakbym miał podsumować to jest to mocny średniak i może nie najlepszy ale dobry start dla pisarki.

niedziela, 18 czerwca 2017

Zastój w opiniach

Z pewnością zauważyliście delikatne zwolnienie tempa w publikowaniu materiałów na blogu. Jest to spowodowane tym, że dostałem dwie, a raczej trzy książki które nie pojawią się. Jedna z nich to książeczka o której nawet nie powinienem Wam wspominać a której egzemplarz dostałem bezpośrednio do autorki. Druga książka to bajka Neila Gaimana "Koralina", która jest kolejną książką w tym pięknym wydaniu. Nie będę o niej mówić ponieważ nie chciałbym wyjść na jakiegoś fana który wynosi dzieło jednego ze swoich bardziej lubianych autorów na piedestał. Trzecia i ostatnia książka już pojawiła się na blogu a jest to Mass Effect: Andromeda. Nexus Początek autorstwa

środa, 14 czerwca 2017

Audrey Carlan - Dziewczyna na miesiąc. Styczeń - luty - marzec

Książka stawia mnie w trudnym położeniu. Z jednej strony jest słaba i najchętniej zmieszałbym ją z błotem a z drugiej mam świadomość, że nie jest najgorszą jaką czytałem.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Mia Saunders potrzebuje pieniędzy, dużo pieniędzy. Ma rok na spłacenie długu, który zaciągnął jej ojciec. Teraz przestępcy grożą jej rodzinie, bo chcą odzyskać kasę. Przecież chodzi o milion dolarów. Mia Saunders to młoda buntowniczka, która próbuje swoich sił jako aktorka. Niespodziewana wiadomość odmienia jej życie - jej ojciec pożyczył dużo pieniędzy i naraził się byłemu chłopakowi Mii, jednemu z licznego grona niewiele wartych facetów, dla których dziewczyna straciła niegdyś głowę. Żeby pomóc ojcu i uratować swoją rodzinę, Mia musi spłacić dług, zatrudnia się więc jako ekskluzywna dziewczyna do towarzystwa w firmie ciotki, aby co miesiąc dokonywać spłat. Wystarczy, że spędzi miesiąc z bogatym facetem, z którym nie musi uprawiać seksu, aby mieć na kolejną ratę. Łatwizna?

Pierwsze trzy miesiące - Styczeń, luty, marzec - spędza kolejno w Malibu, w Seattle i w Chicago. mężczyźni, którzy płacą za jej czas, są znani i bogaci. Weston charles channing trzeci - scenarzysta i reżyser znanej serii filmów - zatrudnia Mię, aby strzegła go przed zakusami młodych kobiet gotowych na wszystko, byle tylko trafić do świata show biznesu. W lutym jest muzą znanego francuskiego malarza Aleca Dubois i pozuje do obrazów, w marcu zamieszkuje z Anthonym Fasano i jego partnerem Hectorem. Tym razem Mia wciela się w rolę narzeczonej Anthony`ego - boksera i spadkobiercy bogatej włoskiej rodziny, który pilnie strzeże swojego sekretu przed najbliższymi .


źródło opisu: empik.com

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

O rany, dawno nie czytałem książki która by wzbudziła we mnie tyle emocji. Z jednej strony  główna bohaterka która by spłacić dług ojca zatrudnia się w firmie ciotki jako luksusowa dziewczyna do towarzystwa. Pozwólcie, że pominę kwestię iż jej ciotka zamiast dać jej jakąś pracę na miejscu tak by mogła odpracować pieniądze które dałaby jej na spłatę długu i życie w jakiś inny sposób sama podsyła jej klientów. Jest też kwestia tego jak Mia jest przedstawiana oraz jak przedstawiani są jej klienci ale to jestem skłonny wybaczyć patrząc na to przez pryzmat gatunku oraz grupy docelowej tej książki. Pierwszy tom serii (będą cztery), to pierwszy kwartał roku który kobieta spędzi z trzema klientami. Mimo, że niby ona wybiera czy kontakty z nimi mają być na płaszczyźnie cielesnej to bardzo szybko dochodzi do takich scen i jest ich dużo. Książka jest czymś z gatunku erotyków dlatego niektóre zwroty akcji sprawiają, że osoba która niezbyt lubi ten gatunek może powiedzieć "co to ma być do [i tu pewne niecenzuralne słówko]". A jeśli chodzi o mnie to książeczka nie jest najgorsza ale raczej nie sięgnę po kolejne części.

czwartek, 8 czerwca 2017

Maria Dahvana Headley - Gniazdo

Drugi tom cyklu "Magonia", jest moim pierwszym spotkaniem tak z serią jak i autorką. Co z tego wynikło przeczytacie poniżej.

----------------------------------------------------

Okładka:





---------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Niezwykła kontynuacja cieszącej się uznaniem krytyków Magonii autorstwa Marii Dahvany Headley opowiada historię dziewczyny, która musi dokonać niemożliwego wyboru między dwiema rodzinami, dwoma domami i dwiema wersjami siebie samej.

Aza Ray znowu przebywa na ziemi. Jej chłopak Jason nie posiada się z radości, rodzina zaleczyła rany. Aza prowadzi zwyczajne życie, a raczej na tyle zwyczajne, na ile to możliwe dla kogoś, kto w poprzednim roku zmarł, obudził się na podniebnym statku i odkrył, że swoją pieśnią jest w stanie zmieniać świat.

Jakaś część Azy wciąż tęskni za chmurami, niezależnie od tego, jak bardzo dziewczyna kocha ludzi na ziemi.

Jason, obsesyjnie pragnąc zapewnić ukochanej bezpieczeństwo, popełnia straszliwy błąd, a ona staje się zbiegiem w Magonii, gdzie sprzeciwia się własnej matce – surowej, żądnej krwi Zal Quel – i swojemu śpiewającemu partnerowi Daiemu. Aza musi odbyć podróż na skraj świata w poszukiwaniu legendarnej broni. Ta podróż zupełnie ją zmieni.

Ta książka – opowiedziana charakterystycznym dla Marii Headley językiem, w którym pobrzmiewają głosy Johna Greena i Neila Gaimana – z pewnością ucieszy wszystkich czytelników, którzy z niecierpliwością czekają na powrót do magicznego świata Magonii.


źródło opisu: materiały wydawnictwa

--------------------------------------------------------------------------

Opinia:

 Drugi tom serii Magonia, rozpoczyna się od streszczenia poprzedniej części. Jeśli nie czytaliście jej (tak jak ja), a jesteście uczuleni na spojlery to radzę zacząć od poprzedniej. Troszeczkę drażni mnie zbyt częste mówienie o tym jak bardzo główni bohaterowie (Aza i Jason) się kochają. Naprawdę można by spokojnie 1/3 tego wątku pominąć. Ale taki może być styl autorki, nie wiem i nie wypowiem się na ten temat. Sama budowa świata jest bardzo intrygująca i troszeczkę żałuje, że jest to tylko tło dla ukazania uczuć bohaterów. Książka jest krótka, nawet bardzo. Nie martwcie się jednak, większość wątków została zamknięta. Jest kilka których sposób zamknięcia jest dla mnie delikatnie mówiąc niezrozumiały ale nie mam zamiaru polemizować z autorkom.

wtorek, 6 czerwca 2017

Neil Gaiman - Chłopaki Anansiego

Czy mogę już stwierdzić, że Neil Gaiman jest w panteonie moich ulubionych autorów? Czytając Chłopaków Anansiego człowiek wtapia się w ten świat momentalnie, jednak wyjście z uniwersum to całkiem coś innego.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Czytelnicy z Ameryki i całego świata po raz pierwszy poznali pana Nancy’ego (Anansiego), pajęczego boga, właśnie w Amerykańskich bogach. Chłopaki Anansiego to historia o jego dwóch synach, Grubym Charliem i Spiderze.
Gdy ojciec Grubego Charliego raz nadał czemuś nazwę, przyczepiała się na dobre. Na przykład kiedy nazwał Grubego Charliego „Grubym Charliem”. Nawet teraz, w dwadzieścia lat później, Gruby Charlie nie może uwolnić się od tego przydomku, krępującego prezentu od ojca – który tymczasem pada martwy podczas występu karaoke i rujnuje Grubemu Charliemu życie.
Pan Nancy pozostawił Grubemu Charliemu w spadku różne rzeczy. A wśród nich wysokiego, przystojnego nieznajomego, który zjawia się pewnego dnia przed drzwiami i twierdzi, że jest jego utraconym bratem. Bratem tak różnym od Grubego Charliego, jak noc różni się od dnia, bratem, który zamierza pokazać Charliemu, jak się wyluzować i zabawić... tak jak kiedyś ojciec. I nagle życie Grubego Charliego staje się aż nazbyt interesujące. Bo widzicie, jego ojciec nie był takim zwykłym ojcem, lecz Anansim, bogiem-oszustem. Anansim, buntowniczym duchem, zmieniającym porządek świata, tworzącym bogactwa z niczego i płatającym figle diabłu. Niektórzy twierdzili, że potrafił oszukać nawet Śmierć.
Sam Gaiman pisze o swojej wykraczającej poza granice gatunków książce: „To zabawna i straszna historia, nie będąca do końca thrillerem, i nie do końca horrorem, nie pasująca też do szufladki opowieści o duchach (choć występuje w niej co najmniej jeden duch) ani komedii romantycznej (mimo że pojawia się w niej kilka romansów, i z pewnością jest komedią, no, prócz tych strasznych kawałków). Jeśli musicie ją jakoś zaklasyfikować, to jako magiczno-komiczno-rodzinno-obyczajowy-horroro-thrillero-romans-z duchami, choć w ten sposób pominiecie elementy detektywistyczne i kawałki o jedzeniu.” (Nie zapominajmy, że pojawia się w niej bardzo interesująca limonka.)
Chłopaki Anansiego to szalona przygoda, popis biegłości literackiej i urocza, zwariowana farsa, opowiadająca o tym, skąd pochodzą bogowie – i jak przeżyć we własnej rodzinie.


źródło opisu: Mag, 2014

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Książka której głównym bohaterem jest Charlie, który dostał kiedyś przydomek "gruby" i teraz wszyscy znają go jako "grubego Charliego". W pewnym momencie pojawia się jego brat Spider. Są oni synami Anansiego boga-pająka. Książka rozwija  uniwersum Amerykańskich Bogów, ale znajomość książki nie jest wymagana. Tak naprawdę to ta książka podobała mi się dużo bardziej niż Amerykańscy Bogowie. Pisarz bardzo zręcznie manewrował pomiędzy światem bogów i ludzi. To jak się przeplatają oraz jak zależą jedne od drugich. Na liście top książek autora które do tej pory przeczytałem "Chłopaki Anansiego" wędrują na drugie miejsce za "Nigdziebądź" a przed "Gwiezdnym Pyłem". Po prostu nie sposób się oderwać.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Tekst z głowy, czyli z niczego

Króciutki tekst który przyszedł mi do głowy i od razu go zapisałem.


------------------------------------------

Gdy tydzień temu wchodziłem do baru nie spodziewałem się nawet takiego obrotu sprawy. Teraz połowa miasta mnie nienawidzi, ta wpływowa połowa. Druga natomiast ledwie akceptuje, niby mam ochronę i mogę dość swobodnie poruszać się po pewnej części zabudowań, jednak wczoraj podczas odprowadzania poznanej damy do domu przekonałem się, jak niebezpieczne jest miasto. Jeszcze teraz trochę boli mnie szczęka, mam też niewielką ranę na barku, ale ta akurat została opatrzona przez wdzięczną kobietę. Gdyby nie to, że jest to siostrzenica Dona to pewnie spróbowałbym coś więcej ponieważ wydawało mi się iż podobam jej się. Jednak nie ma tego złego, umówiłem się z nią dzisiaj wieczorem. I kto wie może po kilku takich spotkaniach zostanę gościem w jej łóżku.


 

piątek, 2 czerwca 2017

Sally Green - Zła krew

Książka o której słyszałem wiele różnych opinii, niektóre nawet się wykluczały. Szczerze to tak wiele opinii podziałało na mnie jak magnes i skusiło do wyrobienia sobie własnej opinii.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Wydarzenie targów w Bolonii, przed premierą tłumaczone na 47 języków!

Wola przetrwania, która pokonuje wszelkie przeciwności.
Współczesny świat, w którym obok ludzi żyją wiedźmy – dobre białe oraz złe czarne. Piętnastoletni Nathan jest mieszańcem obu zwaśnionych, ściganym i wyalienowanym, lecz zdecydowanym przetrwać za wszelką cenę. Pierwsza część trylogii, która zostanie przetłumaczona w kilkudziesięciu językach.

Rekord Guinnessa: Najczęściej tłumaczona przed premierą książka debiutującego autora.


źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

A rany. Jestem rozbity po tej książce. Z jednej strony widzę tu inspirowanie popularnymi seriami książkowymi (seria o Harrym Potterze), małym nawiązaniem do uniwersum pewnej gry komputerowej (uniwersum Dragon Age). Oraz kilkadziesiąt innych zapożyczeń. Jest główny bohater który jest jakiś taki mdły. Nie, może niezbyt to dobre określenie. Płaski, prostolinijny, jednowymiarowy. A szkoda ponieważ jest tam potencjał na jakieś ciekawsze go zbudowanie. W żadnej z dotychczasowych pozycji które przeczytałem, główna postać nie była mi tak bardzo obojętna. Pozostałe postacie również mają podobne wady. Jednak wydaje mi się, że jeśli pisarka poćwiczy budowanie postaci i opowiadanie o nich będzie już tylko lepiej. A samo zakończenie jest tak bezczelnie zrobione jakby ktoś powiedział autorce "no dobra to tutaj skończ a dalszy ciąg będzie w kolejnej części". Naprawdę pozwólcie, że streszczę Wam tę książkę. Poznajemy bohatera, jego początkowe życie, trening oraz przygotowania do misji i w momencie gdy już ma na nią wyruszyć [BAM], koniec. Długo, naprawdę bardzo długo szukałem jakiegoś plusika, nawet niewielkiego i w końcu znalazłem. Niewielkie rozmiary poszczególnych rozdziałów jak i samej książeczki. Czego efektem jest dość szybkie przeczytanie jej. Powiedziałbym coś dobrego o stylu pisarki, ale jest on taki nijaki.

czwartek, 1 czerwca 2017

Jakub Ćwiek - Grimm City. Bestie

Może to dziwnie zabrzmi, ale kocham to miasto. Wiem, że pewnie niektórzy z Was widzą w nim brud, smród, ubóstwo albo inaczej, olbrzymi rozrzut pomiędzy różnymi osobami. Walkę gangsterów oraz kolosalną korupcję. Poniekąd zgadzam się lecz to wszystko razem twory specyficzny klimat noir our. Samo miasto przypomina mi Nowy York w wizji Mario Puzo.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:





---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Czasami jedynym wyjściem jest opowieść…

Nagła śmierć głowy jednej z rodzin mafijnych oznacza zerwanie paktu. Grimm City grozi wojna totalna. W obliczu tych wydarzeń i bodaj najważniejszego procesu sądowego w historii miasta nawet pojmanie krążącego po ulicach psychopaty zwanego Drwalem wydaje się kwestią drugorzędną. Pech chce, że to właśnie ta sprawa przypada inspektorowi Evansowi… i że przyjdzie mu ją dzielić z samozwańczym stróżem prawa z ubogich dzielnic po drugiej stronie mostu – Emethem Braddockiem, byłym bokserem, Bestią.

Druga wizyta w Grimm City to wciąż smoliście czarny kryminał, tym razem doprawiony elementami sądowego dramatu, gdzie zło osiada na człowieku wbrew jego woli, niczym tłuste krople deszczu. Nade wszystko jednak to opowieść o mieście innym niż wszystkie. A może takim samym


źródło opisu: materiały wydawnictwa

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Jest to druga książka w której pierwsze skrzypce gra tytułowe miasto Grimm. To co sądzę o samym mieście, macie  napisane we wstępie. Chronologicznie "Bestie" dzieją się jakiś czas po historii z "Wilka", jednak bez żadnego dużego poczucia straty możecie zacząć czytanie od tej części. Akcja "Bestii", rozpoczyna się w sposób godny Alfreda Hitchcocka. Od zabójstwa, a raczej morderstwa ojca chrzestnego jednej z głównych rodzin mafijnych. Całe miasto śledzi postępowanie sądu oraz spekuluje jakie mogą być czyny osób niezadowolonych z wyniku. Ale to tylko jeden z wątków, drugim równie ciekawym, jeśli nawet nie ciekawszym jest motyw Drwala, porywacza i mordercy.
Jeśli autor, dalej będzie tworzył książki w tym uniwersum tej jakości to chyba właśnie znajdę ulubiony cykl.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...