Tekst z głowy, czyli z niczego

Króciutki tekst który przyszedł mi do głowy i od razu go zapisałem.


------------------------------------------

Gdy tydzień temu wchodziłem do baru nie spodziewałem się nawet takiego obrotu sprawy. Teraz połowa miasta mnie nienawidzi, ta wpływowa połowa. Druga natomiast ledwie akceptuje, niby mam ochronę i mogę dość swobodnie poruszać się po pewnej części zabudowań, jednak wczoraj podczas odprowadzania poznanej damy do domu przekonałem się, jak niebezpieczne jest miasto. Jeszcze teraz trochę boli mnie szczęka, mam też niewielką ranę na barku, ale ta akurat została opatrzona przez wdzięczną kobietę. Gdyby nie to, że jest to siostrzenica Dona to pewnie spróbowałbym coś więcej ponieważ wydawało mi się iż podobam jej się. Jednak nie ma tego złego, umówiłem się z nią dzisiaj wieczorem. I kto wie może po kilku takich spotkaniach zostanę gościem w jej łóżku.


 

Komentarze