Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski pisarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polski pisarz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 maja 2026

Michał Skrzypczak - Epika: Rapsodia Nieumarłych

Na początku dodam iż książeczka podobała mi się i jeśli mi nie umknie informacja a autor napisze coś więcej z tego uniwersum to chętnie przeczytam.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Ridero
Cykl: Epika
Premiera: 14 kwietnia 2026



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Okrutny reżim przetrwał. Nekrokracja zastąpiła dawny porządek. Technologia splata się z czarną magią. Otwierają się bramy do wynaturzonych rzeczywistości, a ich mroczni mieszkańcy coraz śmielej naruszają granice światła. Nieumarli maszerują pod sztandarami nowych panów. Granice między życiem i śmiercią zacierają się z każdym dniem.
Chase – młody leśny elf brutalnie wcielony do armii – odkrywa w sobie moc, która może ocalić lub pogrzebać całe światy. Wraz z Lizą i tajemniczymi sojusznikami staje naprzeciw demonom, koszmarnym eksperymentom i sile stanowiącej fundament multiwersum.
To mroczna, epicka opowieść o wojnie, moralnych dylematach, miłości i cenie ocalenia.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na początku chciałbym podziękować autorowi za egzemplarz powieści oraz powiedzieć iż nie wiem czy to za sprawą mojej opinii pierwszego tomu czy może już to planował wcześniej ale cieszę się iż autor postanowił skupić się na jednej frakcji. Oczywiście są ukazane inne frakcje ale dziewięćdziesiąt procent powieści to jedna frakcja. Może i niektórym nie spodoba się to ale osobiście uważam iż taki obrót sprawy lepiej ukazuje złożoność uniwersum. Jednak aby nie było tak idealnie muszę doczepić się do wykreowanych postaci. Są one dość płaskie. Nie na tyle aby człowiekowi był obojętny ich los ale na tyle proste iż ciężko się do nich jakkolwiek przywiązać. Mimo to brak większego przybliżenia dalszych losów postaci w epilogu, nawet jednego czy dwóch akapitów uważam za niedociągnięcie. Nie po to przez ponad trzysta stron człowiek im towarzyszy aby nie wiedzieć o ich losach w epilogu.
Ale to tylko marudzenie które wypisałem by nie pisać peanów pochwalnych dla książki która w ogólnych założeniach podobała mi się i której jeśli nie przegapię informacji a autor stworzy kolejną część to chętnie sprawdzę. 
Mimo, że Rapsodię Nieumarłych można spokojnie czytać bez znajomości poprzedniego tomu tomu lepiej wiedzieć co się stało w tomie pierwszym. Zwłaszcza, że... [fragment zawiera spoilery i został usunięty]. Powieść czyta się bardzo szybko i gdybym miał jeden cały dzień to spokojnie książka byłaby przeczytana. A tak, czytając tylko w luźniejszych chwilach zajęło to troszkę więcej czasu. 
Nie będę tu przybliżać fabuły czy poruszanych wątków ponieważ chciałbym byście sami sprawdzili tę książkę. A właściwie książki. 

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:




środa, 21 stycznia 2026

Nowa współpraca recenzencka



Cześć, chciałbym pochwalić się Wam iż dzięki współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Orzeł mój czytnik wzbogacił się o najnowszą powieść Adama Lamczyka zatytułowaną "Dziedzictwo Smoczej Krwi". Chociaż trochę dziwnie pisać "najnowsza powieść", przy debiutancie. Znacie mnie i wiecie iż lubię debiuty Teraz tylko znaleźć trochę czasu i można zaczynać lekturę. Szczerzę to myślałem, że ebooka powieści dostanę w poniedziałek, 26 stycznia i delikatnie zdziwiło mnie iż mam go już dziś ale dzięki temu szybciej zobaczę nowe pióro na rynku i kto wie może będzie to kolejna osoba której karierę powinno się śledzić.






Dla zainteresowanych poniżej wrzucam opis wydawcy dotyczący tej powieści. Opis wprost z serwisu Lubimy Czytać:




Uczucie piasku pod stopami. Zapach wyprawionej skóry, szmer metalowych pierścieni pancerza. Odgłos stali uderzającej o stal i ogłuszający wrzask tłumu. Półmrok rozświetlany tylko blaskiem świec. Dotyk starej oprawy księgi pod palcami. Pergaminy tak delikatne, że kruszą się przy najdrobniejszym ruchu. Sekrety, tajemnice, zapomniane historie. Spojrzenie istot tak strasznych, że nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się przed nimi stanąć.

Ragros pamięta to wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi wszystkimi, a mimo to wciąż brnie dalej. To dążenie do kolejnego celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do podejmowania coraz trudniejszych wyzwań. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.

sobota, 4 października 2025

Marcin Mortka - Miasteczko Nonstead

Cóż, na początku chciałem się przyznać iż nie czytałem starszego wydania Miasteczka Nonstead. Tak naprawdę to dopiero niedawno ze strony FB dowiedziałem się iż jest to nowe wydanie już wcześniej ukazanej powieści. Dlatego moja opinia jest ze względu osoby która czyta powieść po raz pierwszy.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: SQN



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nonstead to miejsce, w którym przeszłość i nadprzyrodzone siły splatają się w jeden koszmar.

W tym mieście na końcu świata wszyscy udają.

Nie inaczej jest z nowo przybyłym gościem, uciekającym przed przeszłością. Przed znakomitym debiutem, który skończył się katastrofą dla jednego z czytelników. I przed samym sobą.

Nathan stracił miłość swego życia i pomyślał, że odwiedzi Nonstead, miejsce, w którym niegdyś byli szczęśliwi. Tyle że zamiast upragnionego spokoju wciągają go coraz to nowe zagadki. A także tajemnica Samotni – dziwnej chaty w lesie, emanującej złowrogą mocą. Nathan postanawia zmierzyć się z niesamowitym, choćby to miała być ostatnia rzecz w jego życiu.

W końcu musi się to udać, jeśli ma przy boku kogoś takiego jak Skinner. Alkoholika. Desperata. Mitomana. Przyjaciela.

Sprawdź, co kryje się w tajemniczym miasteczku Nonstead!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż, kupiłem zestaw tej powieści jakiś czas przed premierą i mimo że dostęp do wersji cyfrowej miałem dość szybko to dopiero w sobotę, czwartego października miałem czas aby przysiąść do tej powieści. I cóż, te trzystapięćdziesiąt stron to ilość na jeden dzień, i to nawet nie musi być weekend ponieważ nawet jeśli świat zewnętrzny Was wezwie do siebie to ta powieść nie pozwoli o sobie zapomnieć i raczej prędzej niż później nakłoni do powrotu. Zupełnie jak tytułowe miasteczko wzywa głównego bohatera.
Książka nie jest zła i jest poprowadzona bardzo dobrze, a także ma kilka oryginalnych wątków o których nie będę tutaj pisać jednak ma też bardzo dużo klisz. Na początku samo Nonstead, to jak każde małe, amerykańskie miasteczko gdzie psy szczekają tą tylną częścią ciała aby nie pisać brutalnie. Główny bohater, pisarz który stworzył bestseller i teraz od dłuższego czasu nie tworzy niczego nowego. Wszyscy mieszkańcy miasta patrzący wilkiem na obcego. Tajemnica którą tylko osoba z zewnątrz może odkryć. To wszystko to elementy które czytelnik już gdzieś widział. Jednakże mimo tego, że są to oklepane motywy to w żadnym wypadku nie odrzuca to czytelnika. Wręcz przeciwnie, dobrze napisane wątku, nawet takie które czytelnik zna sprawiają pewną przyjemność i usypiają czujność przez co zawirowania fabularne mogą zaskoczyć. 
Postacie są dobrze wykreowane i mimo, że tak naprawdę jest to teatr jednego aktora to pozostałe role nie są tylko ruchomym tłem a mimo pewnej płaskości czytelnikowi zależy aby postacie przetrwały do końca powieści w stanie nienaruszonym.
Czy polecam tę powieść? Tak, może i ja mam spaczony umysł i horrory czy to w formie filmowej czy książkowej mnie nie straszą ale sama powieść jest godną polecenia i jeśli nie zapomnę to sięgnę po kontynuację ale raczej poczekam na nowe wydanie. Jeśli oczywiście wydawnictwo zdecyduje się na nie.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

środa, 10 września 2025

Milena Wójtowicz - W Cieniu Dnia [PRZEDPREMIEROWA]

No ładnie, człowiek grzecznie planuje sobie zacząć książkę jednego dnia, skończyć następnego a jeszcze kolejnego sięgnąć po powieść która mega go kusi ale zostawia sobie na piątek aby w razie czego zarwać noc i nie być zombie w pracy. Czy raczej jakby powiedziała Sabina "nienormatywny".


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: SQN
Seria: W Świetle Nocy
Premiera: 17 września 2025



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Po tej książce już nigdy nie spojrzysz na czosnek tak samo!
Nauka życia w świetle nocy już za Aśką. Pora na absurdalne przygody czające się na nienormatywnych w cieniu dnia.
Mysza nie ma łatwej egzystencji pośmiertnej. Czupakabra co rusz podrzuca jej osierocone wampiry, a te przejawiają wielki talent do wpadania w tarapaty. Albo na wilki.
Zazwyczaj stado przystojnych wilkołaków to pewny materiał na soczyste romantasy, w tym wypadku szykuje się jednak istny, choć arcyzabawny horror. Nie zabraknie w nim fruwających główek kapusty, niekonwencjonalnej terapii Piotra Strzeleckiego, pilnej interwencji Sabiny Piechoty, a nawet jegomości, którzy pogoniliby kota samemu Draculi.
A że Wefcia nagotuje wam do lektury masę pyszności, bo o inwentarz ludzki trzeba dbać, przygotujcie się na prawdziwą ucztę! Z dużą ilością sosu czosnkowego na ścianach i podłodze.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:




O rany, i co ja mam o tej książce napisać? Może tak, z planowanych dwóch dni jakie miałem na nią przedsięwzięte, przeczytałem ją w jeden dzień. Były fragmenty w których śmiałem się z sytuacji. Może nie aż tak by przerwać lekturę ale było blisko. Dodatkowo mimo iż czytałem pierwszą część w formie ebooka to zamówiłem sobie wersje fizyczne tego tomu i poprzedniego wraz z wersjami cyfrowymi bezpośrednio ze strony wydawnictwa. Oczywiście jest to drugi tom oraz kontynuacja przygód Aśki jako nocnego łowcy po miesiącu od wydarzeń z tomu pierwszego dlatego tę powieść powinni czytać tylko ci którzy znają tom pierwszy. I mimo iż to wydaje się oczywistością to są serie gdzie znajomość poprzednich tomów nie jest wymagana. Czy książka mi się podobała? Oczywiście, że tak. Czy czekam na kolejne tomy tej serii? Tu mam dylemat z jednej strony mamy bardzo dobre zakończenie które mogłoby zakończyć tę historię wampirów a z drugiej strony człowiekowi ciągle mało. Chociaż lepiej gdy odczuwa głód informacji niż przesyt uniwersum. I jest jeszcze trzecia strona. Chciałbym kolejny tom jej serii Postscriptum. 
Podsumowując. Jeśli lubicie urban fantasy dziejące się na Opolszczyźnie i w okolicach. A raczej w Brzegu i okolicach. Lubicie nietuzinkowe spojrzenie na nadprzyrodzone zjawiska oraz dużą ale podaną ze smakiem dawkę humoru i nie przestrzegacie zasady "Przestrzegaj BHP bo Sabinka Cię zje", to zarówno seria Postrscriptum jak i W Świetle Nocy oraz opowiadania w uniwersum są tym co spodoba się Wam. Tylko nie dajcie się zwieść, ze swojego doświadczenia wiem że jej książki czyta się w jeden dzień nawet jeśli plany są by je rozłożyć na dłużej.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

czwartek, 7 sierpnia 2025

Greg Krupa - Zabójczy Urok Gardy [PATRONAT MEDIALNY]

Mój pierwszy patronat medialny, od razu zaznaczę iż mimo, że mega polecam Wam tę pozycję i bardzo podobała mi się książka (gdyby się nie podobała nie starałbym się o bycie patronem), to jednak poniższy tekst nie będzie pieśnią pochwalną. Będą starał się okazać skazy na tym diamencie.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Letra
Premiera: 6 - sierpnia 2025


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Davide Dobravski, dziennikarz śledczy o polskich korzeniach, mieszkający we Włoszech, porzuca niebezpieczną pracę dziennikarza śledczego, aby poświęcić się uprawie oliwek. Tak przynajmniej twierdzi, ukrywając przed narzeczoną prawdziwy cel przeprowadzki, którym jest poszukiwanie zaginionego podczas wojny obrazu Gustawa Klimta. Do tego przed Dobravskim stoi jeszcze jedno trudne zadanie: musi udowodnić, że to nie on zamordował pracującą na plantacji kobietę. Wielowymiarowa intryga łączy elementy thrillera, kryminału oraz literackiej refleksji nad motywami ludzkich działań. Śledząc wydarzenia poznajemy historię jeziora Garda oraz krążące wokół niego legendy.

Powieść jest kontynuacją przygód Davida Dobravskiego. Jej akcja rozgrywa się pięć lat po wydarzeniach z Przeklętej rzeźby z Bolonii.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:



Na początku jedna ważna informacja. Książka zainteresowała mnie mimo iż nie zdawałem sobie sprawy, że jest to trzeci tom serii z przygodami Davida Dobravskiego. Zdaję sobie sprawę iż przez miałem lekko pod górkę gdyż nie znałem ani głównego bohatera ani osób przewijających się na jej kartach. Po drugie z racji na gatunek w jakim stworzona jest powieść bardziej niż zwykle postaram się unikać spoilerów. 
Jakby wziąć ogólne założenia typu gonienie za obrazem, piękne krajobrazy, nietuzinkowe kobiety to porównałbym ją do książki "Kod da Vinci", Dana Browna. Jednakże im bardziej człowiek wchodził w świat tym bardziej nabiera ona własnego charakteru. Po skończonej lekturze to tak naprawdę nawet nie wiem dlaczego takie porównanie przyszło mi do głowy.
Bohaterowie. Tutaj mam problem, mimo że jest tu duża ilość postaci to tak naprawdę Zabójczy Urok Gardy jest teatrem jednego aktora a cała reszta jest tylko tłem. Chociaż może nie powinienem używać aż tak mocnego słowa bo jednak postacie po za głównym bohaterem mimo niewielkiego czasu na kartach są przedstawione w sposób zapadający w pamięć.
Jeśli chodzi o styl autora to może zacznę od tego iż te trzystasześćdziesiątsześć stron to dwa dni chociaż gdyby nie obowiązki prawdziwego świata to dałbym radę poznać ją w jeden dzień. 
Dzięki stylowi autora czytelnik czuł się jakby był w okolicach jeziora Gardy i przechadzał się tymi uliczkami oraz siadał pod drzewkami oliwnymi. 
Jeśli lubicie powieści pełne akcji, z elementami kryminału oraz przyprawione szczyptą thrillera w malowniczych krajobrazach to śmiało bierzcie tę powieść.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5199087/zabojczy-urok-gardy

Za wybranie mnie na patrona dziękuję wydawnictwu


sobota, 7 czerwca 2025

Arkady Saulski - Eldorado

Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tylko ja bawiłem się i szukam co by tu wrzucić na starszym laptopie. Ale dobra, najnowsza książka Arkadego Saulskiego jest wszystkim tym czego oczekuje fan westernów i ogólnie Dzikiego Zachodu z filmów typu "za garść dolarów", "Rio Grande", czy tym podobne. Jak do nich należycie to będziecie wiedzieli czego oczekiwać po tej powieści.

 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

 

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Premiera: 6 czerwca 2025

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2025)

"Eldorado" - Tam, gdzie śmierć splata losy na spalonej ziemi.
Dla samotnego rewolwerowca pustynia zawsze była bezlitosna, ale przewidywalna. Teraz, pożegnawszy przeszłość, rusza przez spaloną słońcem ziemię, nieświadomy, że wkrótce stanie oko w oko z innym niż dotychczas obliczem śmierci – nieludzkim i pozbawionym sensu.
Daleko od jego drogi, na rozległej prerii, Flynn poluje, by przetrwać. Jej samotność jest wyborem, tarczą przed światem. Jednak los ma inne plany. Koleje życia nieuchronnie wiodą Flynn ku spotkaniu z rewolwerowcem. Wspólnym mianownikiem ich losów stanie się śmierć – ta, która eliminuje ludzi w ich otoczeniu, i ta, która próbuje wykonać wyrok na nich samych.
Inspirowane surowym pięknem westernów i pulsującą muzyką Johnny'ego Casha, "Eldorado" zabierze Cię w podróż po Dzikim Zachodzie. 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:


 


Muszę przyznać iż wziąłem tę powieść z ciekawości jak autor którego znam głównie z powieści samurajskich, że się tak wyrażę odnajdzie się w uniwersum na dalszy dystans. Bo nie ukrywajmy, na Dzikim Zachodzie jest więcej broni palnej niż w Japonii w epoce samurajów. Ale skupmy się na Eldorado. Mamy tutaj samotnego rewolwerowca którego dużą część poznamy ale pozwolę Wam odkryć ją samodzielnie. Mamy Flynn, kobietę która odziedziczyła po zmarłych rodzicach rancho, ale ..., i tu też mamy niecodzienną postać. Mamy elity które chcą zarobić bez względu na to ile krwi spłynie podczas tych interesów. Mamy klimat starych westernów i pustynię. Gorącą za dnia, lodowatą w nocy, bezlitosną dla nierozważnych lub lekceważących ją. Powieść ma te swoje trzysta pięćdziesiąt stron i gdybym nie dawkował jej sobie to spokojnie mógłbym przeczytać ją w jeden dzień. Główna w tym zasługa oprócz samego klimatu, sposobu w jakim autor nam wszystko ukazuje.  

Czy polecam tę powieść? Tak, autor świetnie poradził sobie w tym gatunku z jednej strony tak różnym od jego typowych dzieł a z drugiej mimo iż starcia są szybsze niż podczas walk na miecze i nie wymagają aż takiego kontaktu to autor napisał je w bardzo obrazowy sposób i bardzo łatwo jest zobaczyć wszystko z najdrobniejszymi szczegółami, nawet tymi których nie ma w tekście. Jeśli chodzi o zakończenie. Gdyby nie epilog to powiedziałbym iż jest to typowe "i odjechał w stronę zachodzącego słońca", ale mimo, że takie też byłoby w pewnym sensie satysfakcjonujące i w klimacie powieści oraz bohatera epilog ładnie domyka całość. Nie wiem czy jest to jednorazowa próba autora w zmianie klimatu czy będzie tworzył więcej książek w tym guście ale ta świetnie mu wyszła i bez najmniejszych oporów polecam ją Wam.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

 https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5188265/eldorado

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu

niedziela, 1 grudnia 2024

Andrzej Pupin - Rozbłyski Ciemności

Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny tom.


-----------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Szepty Ciemności
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 29 listopada 2024


------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ciemność Skrywa Prawdę.

Warszawa lata 20

Minął rok, odkąd Jerzemu odebrano Wandę. Rok nieustającej udręki, wściekłości i walki. Rok piekła, w które Jerzy zamienił własne życie, i gdyby nie Barbara, jedyna osoba tęskniąca za Wandą równie mocno jak on, zapewne dokonałby żywota w jakimś pożartym przez Ciemność rynsztoku.
Los jednak bywa przewrotny, a los Jerzego w szczególności. Stawiając mu na drodze kolejną kobietę, a właściwie bezbronną dziewczynkę, skieruje życie detektywa na zupełnie nowe tory.
Nowe zlecenie od ostatniej pozostałej przy życiu dziedziczki bajecznej fortuny rzuci Jerzego w sieć intryg, z której trudno będzie się wyplątać. Ale może gdzieś daleko, na końcu śmiertelnie niebezpiecznej rozgrywki, czeka upragniona nagroda?




 Opinia:

Jak to dobrze, że zostawiłem sobie tę powieść na niedzielę. Dzięki temu mogłem ją całą poznać w jeden dzień. I co ja mogę napisać o tej powieści? Wszyscy ci którzy pokochali pierwszy tom znajdą w drugim to co chcieli. A ci co jeszcze nie znają tej serii, bo w przygotowaniu jest trzeci tom, a lubią klimaty noir, lat dwudziestych, mrocznych kryminałów i tym podobnych to będą mega zadowoleni. Nie mam zamiaru pisać Wam co dzieje się w samej książce ponieważ każdy, najmniejszy wątek w tego typu powieściach jest ważny. 
Jurek, jest takim Sherlockiem Holmesem epoki noir. Wybaczcie iż ten tekst będzie taki mega krótki ale tak naprawdę nie wiem co pisać o powieści a to co przychodzi mi na myśl to albo ociera się o spoiler albo reklamę która idealizuje ją pod niebiosa. Nie aby książka czy cała seria nie zasługiwała na dużą liczbą pochlebstw ale zbyt duża ich ilość wydaje się sztuczna. 
Ja na pewno sięgnę po kolejny tom i mam cichą nadzieję, że trzeci tom nie będzie ostatnim z tego uniwersum. Kto wie, może autor przerobi Szepty Ciemności na pięcioskiąg czy nawet więcej. Tylko uważajcie w trakcie czytania. Gdy już zaczniecie to nie będziecie mogli się oderwać.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5132569/rozblyski-ciemnosci
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


piątek, 13 września 2024

Michał Gołkowski - Mykoła

Moja 52 książka poznana w roku 2024, ja wiem pewnie niektórzy z Was tyle czytają w ciągu miesiąca ale ja czytam całą książkę a nie tylko opis z tyłu okładki oraz oprócz czytania mam jeszcze etat i kilka(dziesiąt), innych zajęć. Ale nieważne. Mykoła, najnowsza książka Michała Gołkowskiego to powieść którą jeśli znajdziecie czas to przeczytacie w jeden, góra dwa dni. Ja spędziłem przy niej więcej czasu bo dawkowałem ją sobie i cóż, tak na mega skrótowo to polecam Wam zarówno Mykołę jak i inne książki z uniwersum SybirPunk.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: SybirPunk
Premiera: 11 września 2024


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Mykoła" - W NeoSybirsku uczył się jak parzyć najlepszą herbatę. Potem przyszli ludzie z bronią. Ich cel: zabić go. Tak zakładał. Opuścił więc miasto. Z Psem. Żeby dowiedzieć się, dlaczego.
W NeoSybirsku uczył się też, jak stać się dobrym człowiekiem. Tak bardzo to nie wyszło, ale wina zawsze jest przecież po stronie tego drugiego.

Scenografia wygląda następująco. Trasa NeoSybirsk-Barnał: trzy samochody, kilka trupów, ślady krwi. Mykoła, cyborg, któremu los rzucił w ramiona… dziewczynkę. I choć niewiele go dzieci interesują, Mykoła zawodowiec czuje, że jego obowiązkiem jest zapewnienie jej bezpieczeństwa. Bo gdzieś w tej cywilizacji skleconej na sznurek i szmatę jest ktoś, kto poświęci wiele, aby ją zdobyć. Nie wszystko na świecie daje wynik zgodny z logiką i obliczeniami.
Czasem plany skutecznie zmienia ci ktoś inny.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Na początku mała informacja. Mimo iż książka jest czwartym tomem serii "SybirPunk", to tak naprawdę stanowi nową opowieść i można ją spokojnie czytać bez znajomości poprzednich tomów. Jednakże tracicie przez to niektóre mrugnięcia okiem do czytelnika oraz możecie czuć się lekko zagubieni w tym bądź co bądź ogromnym świecie. Jednakże mimo tego jeśli tylko lubicie takie klimaty to spodoba Wam się.
Ja akurat znam poprzednie części ale czytałem je dość dawno. I dopiero na początku lektury zdałem sobie sprawę jak bardzo brakowało mi tego świata.. Dodatkowo małe ostrzeżenie, tu naprawdę sporo się dzieje i mimo że styl autora jest taki iż czytelnik w żadnym razie nie czuje zmęczenia ciągłą akcją to wolę uprzedzić. Chociaż stwierdzenie "ciągła akcja", jest lekko na wyrost, mamy tutaj momenty oddechu, nie są one długie ale są wystarczające. 
Nie mam zamiaru pisać Wam o czym jest książka ale mogę zdradzić iż Barnał jest mniejszy od Neo-Sybirska i to czuć, jednakże dzieje się tam równie dużo. Tak samo czuć inne podejście Mykoły do wszystkich spraw niż miał główny bohater pierwszych trzech tomów. Jednakże osoby znające poprzednie tomy które poznały Mykołę w SybirPunku ucieszą się iż nie zmienił się oraz mogą poznać go bliżej. 
Czego bym sobie życzył? Aby autor nie kończył pokazywania nam tego uniwersum na dotychczas wydanych książkach. Oraz aby Mykoła był minimum trylogią. Może i ulubionym światem z tych stworzonych przez autora nadal pozostaje uniwersum Komornika ale SybirPunk jest mega interesujący i czytelnik po skończonej lekturze mimo satysfakcji z poszczególnych wątków czuje niedosyt i chciałby więcej.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


sobota, 13 lipca 2024

Arkady Saulski - Szczerbata Śmierć


Książka którą zacząłem i skończyłem tego samego dnia. Powieść miała z założenia być na weekend ale jakoś nie potrafiłem się od niej oderwać. Tak w mega wielkim skrócie to polecam Wam nie tylko tę powieść ale i całą serię.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 12 lipiec 2024


-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:


(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Szczerbata śmierć" - Najlepszym wojownikiem jest ten, kto potrafi ocenić, z którego starcia wyjdzie zwycięsko, a z którego nie.

Pożoga ogarnęła ziemię. Za armią Manduków zostaje tylko spalona ziemia, ruiny i włóczone przez zwierzęta trupy. Ostatnią bramą do wykrwawiającego się Nipponu jest twierdza Ichizoku Sekai. W oblężonej twierdzy broni się ostatni pan Ducha. Człowiek, do którego Inu musi dołączyć za wszelką cenę.
Pomiędzy Tonodoro a jego strażnikiem stoi jednak nie tylko armia Manduków, ale przede wszystkim - wola Bogów. Bogów, którzy spletli los Ducha z losem niewolnicy Wielkiego Chana, potężnej szamanki. Oboje mają do wypełnienia misję, której jeszcze nie rozumieją. Której kosztów jeszcze nie pojmują. Której wynik zmieni oblicze świata.

"Szczerbata śmierć" to kontynuacja "Czarnych Mieczy" i "Krwawego Wierchu", czyli trzeci tom trylogii: "Droga Samotnego Psa", z uniwersum Nipponu.
Zapowiedź autorsko-wydawnicza na 12 lipca 2024.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


I kolejna seria się kończy. Z jednej strony trochę smutno a z drugiej lepiej odczuwać pewien niedosyt niż zmęczenie materiałem. Jeśli chodzi o Drogę Samotnego Psa to tutaj mamy całą historię Ducha i mimo, że chciałoby się wiedzieć więcej to czytelnik jest usatysfakcjonowany tym co dostał. Jeśli chodzi o to jak książka jest napisana to tak jak pisałem na swoich mediach społecznościowych, w pewnym momencie czułem się jak w jakiejś karczmie czy tawernie słuchając opowieści barda który wspominał legendę Ducha. W zakończeniu serii obserwujemy oblężenie zamku/twierdzy i więcej nie napiszę co jest na kartach powieści. A jaki jest ten tom względem poprzednich dwóch? Jest lepszy niż poprzednie, jakby pierwsze dwa ocenić na osiem na dziesięć to tutaj jest dziewięć na dziesięć. Ale jakbym miał uzasadnić co jest lepsze to nie potrafiłbym napisać. Mamy tu raczej do czynienia z powolną ewolucją i poprawianiem samego siebie poprzez praktykę. Czy polecam tę serię? Tak i to nawet jeśli nie interesujecie się mitologią krajów Kwitnącej Wiśni. 
Jeśli chodzi o Ducha, to na początku sam pomysł takiego wojownika przypominał mi Rezkina z Kronik Mroku ale taki lepszy, a im bardziej poznawałem Ducha, jego szkolenie i tym podobne to Duch wypada dużo realniej i mógłbym uwierzyć iż w czasach samurajów w Japonii naprawdę byli wojownicy którzy byli szkoleni tylko by chronić kogoś tam wysoko postawionego. nie zrozumcie mnie źle, wiem, że Droga Samotnego Psa to fikcja i z rzeczywistością ma mało wspólnego ale w każdej fantastyce twórca inspiruje się wierzeniami czy prawdziwymi zdarzeniami.
Jeszcze raz polecam Wam te serię i ostrzegam tylko byście mieli przy sobie od razu całą serię bo po skończeniu jednego tomu będziecie chcieli od razu zacząć następny.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5103560/szczerbata-smierc


Za egzemplarz powieści dziękuję wydawnictwu

niedziela, 11 lutego 2024

Jakub Bączykowski - Nie mogę ci powiedzieć

Cóż, czasami człowiek musi odpocząć od fantastyki i w poszukiwaniu powieści na taki "odpoczynek", z pomocą przychodzi wydawnictwo Mięta z książką która miała swoją premierę w październiku zeszłego roku, ale ostatnio wydawnictwo chciało ją przypomnieć. Szczerze to dobrze, bo w czasie premiery ominęła mnie ta pozycja.
Tak w wielkim skrócie to podobała mi się ta książka i gdyby  nie to, że dostałem ją akurat w czasie gdy wpadła na mnie choroba, może nie jakaś mega dokuczliwa ale zawsze, to przeczytałbym ją szybciej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Mięta
Premiera: 11 października 2023

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ekskluzywny hotel, tajemnicza przeszłość i przyjęcie, podczas którego wszystko zaczęło iść nie tak, jak powinno
Leon, pięćdziesięcioletni dyrektor szkoły, niemalże codziennie odwiedza swojego syna w szpitalu. Damian trafił tam w niejasnych okolicznościach w trakcie weekendu, który spędzał ze swoim partnerem, Łukaszem.
W śledztwo włącza się Simona, ciotka Damiana, która mimo toczącej jej ciało choroby uczy się na nowo doceniać życie.
Czy każdy rodzic dobrze zna swoje dziecko? Czy osoba, którą darzymy uczuciem, zawsze mówi prawdę? W tej odkrywanej przez autora po kawałku opowieści wspomnienia przeplatają się z rzeczywistością.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Kryminał, i to jeden z tych nowoczesnych kryminałów. Ale nie takich które sobie wyobrażacie, że jest to pokazane ze strony policji czy jakiegoś detektywa. Tu raczej dowiadujemy się wszystkiego niejako w swoim czasie gdy to informacje same do nas przychodzą. Nie jest to źle podane a wątki są poprowadzone bardzo ciekawie jednak trochę brakuje pewnego wysilenia się bohaterów w celu uzyskania danych. 
A skoro mowa o bohaterach. Może i nie są oni jakoś głęboko zbudowani ale obraz nam ukazany jest wystarczający. Jakbym miał się do czegoś przyczepić to niektóre z postaci drugoplanowych są stworzone jakby pierwotnie miały być tylko w tle i dopiero w czasie pisanie autor dał im większą rolę. 
Jeśli chodzi o Narrację to mamy tutaj równolegle prowadzone dwie linie czasowe. Jedna gdzie mamy wyjazd pary zakochanych i druga gdzie jedna z par nie żyje a druga jest w śpiączce i próbujemy dowiedzieć się co się stało. Autor umiejętnie żongluje informacjami i mimo, że skaczemy pomiędzy oboma liniami co rozdział to nie czujemy się zagubieni. 
Dodatkowo mamy tutaj też ciekawe ukazywanie poszczególnych informacji oraz to jak ludzie dokładają sobie historię do pojedynczych fragmentów. 
Wracając jeszcze do bohaterów. Chciałbym Was uprzedzić iż główni bohaterowie są homoseksualni jeśli nie lubicie takich wątków, a tutaj jest on na poziomie normalnym, to nie będzie to książka dla was.
Autor i jego styl pisania. Gdy w końcu znalazłem czas na wniknięcie w ten świat to styl autora może i pozbawiony jakichś większych opisów jest wystarczający do przekazania historii. Podejrzewam, że czytelnikom którzy znają miasta w których toczy się akcja będzie łatwiej ale nawet mi udało się poszczególne lokacje zobaczyć oraz poczuć klimat tego co chciał przekazać autor.
Podsumowując. Książka jest świetną powieścią na dwa, maksymalnie trzy wieczory. Jeśli lubicie kryminały to nie będziecie żałować kontaktu z tą pozycją.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087282/nie-moge-ci-powiedziec



Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu

Mateusz Kossakowski - Czoran

Na początku dziękuje autorowi za egzemplarz powieści. ------------------------------------------------------------------------------------- ...