![]() |
| Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu |
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
sobota, 26 czerwca 2021
Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny
Mam przed sobą pierwszy numer magazynu fantastycznego Imaginarium Opolskie. W tym numerze możecie przeczytać opowiadania Szymona Drzymały, Katarzyny Rapacz, Pauliny Jasik, Olafa Pajączkowskiego, czy pisarki tworzącej pod pseudonimem Mag Spyhigh. Oprócz tego są tu również grafiki oraz zdjęcia Opolan, szczerze to Imaginarium Opolskie wydaje mi się magazynem bardziej obszernym od Landsbergona, może jest to spowodowane, że sam pochodzę z województwa opolskiego ale każde opowiadanie tutaj zawarte podobało mi się równie wysoko ale ten magazyn bardziej przypadł mi do gustu. po skończonej lekturze człowiek czuje niedosyt i chciałby więcej. Z jednej strony lepiej chcieć więcej niż przesycić się ale naprawdę fajnie by było gdyby kolejne numery były grubsze. Mi podobało się i będę sprawdzał czy są w salonikach prasowych w moim mieście. Z przyjemnością będę śledził dalsze losy magazynu oraz rzymam kciuki aby ekipa go tworząca mogła świętować kolejne dekady istnienia oraz nieprzerwanego wydawania.
piątek, 25 czerwca 2021
Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki
Ten numer magazynu zawiera opowiadania oraz krótkie powieści graficzne o tematyce postapokaliptycznej. Co ważne wszystkie dzieła dzieją się w Gorzowie. Możecie tutaj poznać twórczość Mariusza Sobkowiaka z rysunkami Marleny Kowalczyk. Opowiadanie Katarzyny Wieczorek czy Jerzego Gaśpi albo Aleksandra Trojanowskiego. Sebastian Górny również oddał tu część swojej twórczości. Jest tu wiele inrygujących i nowych spojrzeń na gatunek. Mnie osobiście najbardziej zainteresował "Trashworld czyli mokry sen o suchym lądzie", chociaż każde z dzieł jest na swój sposób przyciągające. Troszkę żałuje, że czasopismo jest tak niewielkie. Chętnie zobaczyłbym jak jego objętość osiągnęłaby taki z Nowej Fantastyki, ale może kiedyś. Jeśli chodzi o wielkość to ma jakieś 10 cali przekątnej [przyłożyłem do czytnika ebooków 7,8 cala], i mimo iż chciałoby się aby jego wielkość była mniej więcej taka jak gazet to taki rozmiar ma tem plus iż można go chociażby włożyć do głębszej kieszeni i bez utrudnień gdzieś się przejść. Ja spędziłem przy magazynie przyjemnych kilka minut i jeśli kiedyś zobaczę magazyn w jakimś saloniku prasowym to chętnie nabędę.
czwartek, 24 czerwca 2021
Arkady Saulski - Czerwony Lotos
Książka która od jakiegoś czasu była na czytniku i jakoś nie mogła przebić się na szczyt listy "do przeczytania", aż nie dostałem od wydawnictwa Fabryka Słów informacji o drugim tomie z tego uniwersum. Muszę przyznać, że opis drugiego tomu zaciekawił mnie tak bardzo iż chciałbym poznać zawartość "Pani Ciszy", jednakże wcześniej wypadłoby przeczytać część pierwszą. I jeśli nie chcecie czytać dalszej części to powiem w skrócie, że książka podobała mi się.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
"Mawiano, że starsze Duchy porywają dzieci, by prać im umysły i szkolić na bezwzględnych wojowników. Twierdzono, że ich dusze zastępuje się demonami, po to by byli bezwzględni w boju, że do ich ciał wplata się zaklęcia. Mówiono wreszcie, że ciała Duchów poddawane są nieodwracalnym przemianom, dzięki czemu ich zmysły są wyostrzone poza zdolności zwykłych śmiertelników.W każdej bajce, legendzie czy plotce jest ziarno prawdy."
Kentaro miał w życiu jedno zadanie: chronić swoją Panią. Zawiódł. Dostał drugą szansę i powinien wykorzystać ją mądrze. Chronić swoją nową rodzinę. Stanąć przeciwko dzikim najeźdźcom niszczącym kraj, wszak jeden Duch wart jest więcej niż setka samurajów. Poniechać zemsty na jedynym człowieku zdolnym ocalić Nippon przed barbarzyńską nawałą. Tak, Kentaro powinien postąpić właśnie w ten sposób. Niestety, o czym nie wspominają legendy, Duchy pozostają ludźmi. I potrafią i kochać i nienawidzić. Jak każdy, tylko znacznie mocniej.
Może na samym początku zdradzę wam iż odpocząłem i wyciszyłem się przy tej powieści. Co dziwne zważywszy na ilość akcji jaką jest ona przepełniona. Jednak styl Arkadego Saulskiego jest taki, że mimo bardzo dobrego rysowania obrazów w głowach czytelników, zwłaszcza sceny walk, to zamiast przyspieszonego tempa taką akcją czyta się wszystko ze spokojem. Zapiski Stali są osadzone bardzo mocno w kulturze azjatyckiej, co pewnie zauważyliście po okładce. Widać tu bardzo duże oddanie honorowi lecz jest to oddanie praktyczne a nie ludzie którzy pod pojęciem honoru są zaślepieni i robią wszystko co tylko chcą. Najbardziej podoba mi się budowa postaci w powieści, w żadnej innej książce nie spotkałem się z tak rozbudowanymi postaciami drugiego i trzeciego planu. Ponieważ mimo, że śledzimy dzieje Ducha i jego drogi to pojawia się wiele postaci które mogłyby spokojnie swoim skomplikowaniem być na samej górze. Dodatkowo przeciwnik naszego Ducha jest ukazany w taki sposób iż rozumiemy jego postępowanie oraz wiemy dlaczego zrobił tak a nie inaczej.
Muszę was jednak ostrzec, na samym początku możecie czuć się lekko przytłoczeni przez wrzucenie w sam środek bitwy, a praktycznie jej końcówki. I nie wiemy kto walczy? Dlaczego? I tak dalej. Na szczęście dość szybko dostajemy odpowiedzi na wszystkie pytania i śledzimy rozwój fabuły. Polecam fanom kultury azjatyckiej oraz walki bronią białą
---------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Seria: Zapiski Stali
Premiera: 19 luty 2021
--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Kentaro miał w życiu jedno zadanie: chronić swoją Panią. Zawiódł. Dostał drugą szansę i powinien wykorzystać ją mądrze. Chronić swoją nową rodzinę. Stanąć przeciwko dzikim najeźdźcom niszczącym kraj, wszak jeden Duch wart jest więcej niż setka samurajów. Poniechać zemsty na jedynym człowieku zdolnym ocalić Nippon przed barbarzyńską nawałą. Tak, Kentaro powinien postąpić właśnie w ten sposób. Niestety, o czym nie wspominają legendy, Duchy pozostają ludźmi. I potrafią i kochać i nienawidzić. Jak każdy, tylko znacznie mocniej.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Muszę was jednak ostrzec, na samym początku możecie czuć się lekko przytłoczeni przez wrzucenie w sam środek bitwy, a praktycznie jej końcówki. I nie wiemy kto walczy? Dlaczego? I tak dalej. Na szczęście dość szybko dostajemy odpowiedzi na wszystkie pytania i śledzimy rozwój fabuły. Polecam fanom kultury azjatyckiej oraz walki bronią białą
Mógłbym napisać również o pewnym podobieństwie Ducha do postaci z książki "Powiernik Mieczy", ale Duch jest bardziej poważną książką i całkowicie pozbawionym aspektów humorystycznych. W sumie to nie ma się co dziwić w końcu w świecie Zapisków Stali jesteśmy na terytorium państwa które zostało napadnięte. Jednakże to prównanie to tylko takie szybkie spojrzenie a po głębszym poznaniu widać iż mimo podbnych założeń pisarze podążyli całkiem inną ścieżką. Warto również dodać iż książka NIE POSIADA wątku romantycznego i każdy kto takowego oczekuje pozostanie bez ukończenia swej misji.
Profil książki na lubimy czytać:
Profil książki na lubimy czytać:
czwartek, 17 czerwca 2021
Kajko i Kokosz - Zaćmienie o zmierzchu
To będzie krótki tekst. Nowe Przygody Kajka i Kokosza są tworzone przez Macieja Kura, Sławomira Kiełbusa i Piotra Bednarczyka. Zaćmienie o zmierzchu jest najnowszym zeszytem z tymi dwoma wojami. Premiera komiksu odbyła się dnia 16 czerwca 2021 roku. Cóż mogę napisać o tej książeczce? Pojawia się tutaj bardzo dużo postaci znanych z innych zeszytów. Weźmy tak na szybko woja Wita który ma dość oryginalny sposób wymowy.
Sama kreska jest bardzo podobna do tej którą stosował Christa i szczerze to odbieram to za plus. Spędziłem przy niej kilka przyjemnych chwil i jeśli lubicie Kajka i Kokosza to spodoba się wam to co przygotowali twórcy.
Sama kreska jest bardzo podobna do tej którą stosował Christa i szczerze to odbieram to za plus. Spędziłem przy niej kilka przyjemnych chwil i jeśli lubicie Kajka i Kokosza to spodoba się wam to co przygotowali twórcy.
niedziela, 13 czerwca 2021
Powiernik Mieczy - Kel Kade
Udało się, skończyłem książkę w jedną sobotę. Niby w piątek przeczytałem tylko prolog przez kompletny brak czasu ale reszta książki poleciała w sobotę. Czytałem ją prawie do północy i po ostatnich słowach poszedłem spać. Moje postanowienie by napisać dla was jakiś tekst na temat powieści zostało odłożone do niedzieli 13 czerwca. W skrócie, podoba mi się ta książka i bardzo chętnie poznam kolejne części.
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Waleczny jak Conan. Honorowy jak Aragorn. Logiczny jak Sheldon.
Rezkin został wychowany i wyszkolony w odosobnieniu w północnych ostępach królestwa Ashai. Całym jego światem była Forteca, a jedyną rodziną - Mistrzowie i Adwersarze. Ale Mistrzowie i Adwersarze nie żyją. Trupy wszystkich zostały dziedzińcu Fortecy. Prawie wszystkich, bo jeden człowiek uniknął rzezi. I to właśnie jego tropem Rezkin wyruszy w świat zewnętrzny. Być może ten człowiek wie, jakiej prawdy nie zdążył przekazać umierający Mistrz. Być może gdzieś tam są ci przyjaciele, których Rezkin ma szanować i chronić. Być może gdzieś tam odnajdzie ostateczny cel swojego istnienia. Najpierw jednak musi odnaleźć się w świecie pełnym małych i dużych ludzi, którzy nie posiadają Umiejętności, nie przestrzegają Zasad a na dodatek ciągle się uśmiechają i rumienią. Słowem: to nie jest świat dla poważnego herosa.
Wiecie co jest najgorsze w tej książce? To, że ja naprawdę chciałbym się do czegoś doczepić a każdy element na który zwracam uwagę mógłby być odebrany jakbym narzekał, że na ścieżce żwirowej jest żwir. Naprawdę, niech przykładem będzie to, że przez jakiś czas próbowałem na mapce z przodu książki śledzić podróż naszych bohaterów. I już chciałem narzekać, że są tam tylko krainy i nie ma wypisanych miast czy lokacji jakie odwiedzają ale jest jeszcze jedna mapka gdzie wszystko to jest nakreślone. Ale nieważne przejdźmy do postaci. Powieść jest prawie w całości ukazana z perspektywy Rezkina, z okazjonalnymi przeskokami na ukazanie pewnych scen z perspektywy innych osób. Rezkin, jestidealnym przykładem bohatera który ukazuje jak bardzo nasze poszczeganie świata i zasad nim rządzących kształtowane jest przez otoczenie. Ten dziewiętnastoletni mężczyzna przez całe życie był szkolony w Twierdzy. Całe jego życie to Zasady, Umiejętności, Metody, wszystko z dużej litery ale nie będę tu zdradzał tego ciekawego wątku. W wyniku pewnych czynów Rezkin musi opuścić Twierdzę i tam po raz pierwszy styka się z różnorakimi aspektami. Główną postacią kobiecą jest Frisha i z nią mam problem. W sumie to ze wszystkimi postaciami poza Rezkiniem. W porównaniu z nim, jego głębią i wszystkimi warstwami, wszyscy inni są jacyś tacy płytcy.
Jeśli chodzi o fabułę, to jak już wspomniałem wcześniej w wyniku działań w Twierdzy Rezkin musiał ją opuścić. To tam, tuż przed opuszczeniem dowiedział się iż jest tytułowym Powiernikiem Mieczy. Dodatkowo odnoszę wrażenie jakby wraz z kartami powieści bohater czy jak jest nazywany przez niektórych Wojownik przechodzi delikatną zmianę. Cały ten tom jest powiedzmy, że klasyczną powieści drogi. I mimo osiągnięcia celu podróży czytelnik wie, że historia jeszcze się nie zakończyła a miejsce które jest teraz przed bohaterami tak bardzo ciekawi iż chciałoby się aby Królestwo Obłędu już było dostępne. A tak to pozostaje tylko ćwiczyć cierpliwość.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Seria: Kroniki Mroku
Premiera: 11 czerwca 2021
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Waleczny jak Conan. Honorowy jak Aragorn. Logiczny jak Sheldon.
Rezkin został wychowany i wyszkolony w odosobnieniu w północnych ostępach królestwa Ashai. Całym jego światem była Forteca, a jedyną rodziną - Mistrzowie i Adwersarze. Ale Mistrzowie i Adwersarze nie żyją. Trupy wszystkich zostały dziedzińcu Fortecy. Prawie wszystkich, bo jeden człowiek uniknął rzezi. I to właśnie jego tropem Rezkin wyruszy w świat zewnętrzny. Być może ten człowiek wie, jakiej prawdy nie zdążył przekazać umierający Mistrz. Być może gdzieś tam są ci przyjaciele, których Rezkin ma szanować i chronić. Być może gdzieś tam odnajdzie ostateczny cel swojego istnienia. Najpierw jednak musi odnaleźć się w świecie pełnym małych i dużych ludzi, którzy nie posiadają Umiejętności, nie przestrzegają Zasad a na dodatek ciągle się uśmiechają i rumienią. Słowem: to nie jest świat dla poważnego herosa.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Jeśli chodzi o fabułę, to jak już wspomniałem wcześniej w wyniku działań w Twierdzy Rezkin musiał ją opuścić. To tam, tuż przed opuszczeniem dowiedział się iż jest tytułowym Powiernikiem Mieczy. Dodatkowo odnoszę wrażenie jakby wraz z kartami powieści bohater czy jak jest nazywany przez niektórych Wojownik przechodzi delikatną zmianę. Cały ten tom jest powiedzmy, że klasyczną powieści drogi. I mimo osiągnięcia celu podróży czytelnik wie, że historia jeszcze się nie zakończyła a miejsce które jest teraz przed bohaterami tak bardzo ciekawi iż chciałoby się aby Królestwo Obłędu już było dostępne. A tak to pozostaje tylko ćwiczyć cierpliwość.
Jeśli chodzi o świat zbudowany przez autorkę to jest to fantastyka z wszechobecną magią, ale przez taki a nie inny wybór postaci czytelnik nie ma do niej dostępu. Jest to ciekawy zabieg. Nie pamiętam abym czytał jakąkolwiek powieść ze świata fantastyki gdzie bohater lub ktoś z jego bliskiego otoczenia nie włada magią. Chociaż niektórzy mogliby powiedzieć, że bycie mistrzem w tylu Umiejętnościach co Rezkin to magia. A ja jako ripostę przeczytajcie powieść to zobaczycie dlaczego nie zgadzam się z wami.
Styl pisania autorki jest lekki ale jednocześnie bogaty.
Styl pisania autorki jest lekki ale jednocześnie bogaty.
Jeśli lubicie powieści gdzie dużo się dzieje, i to na wielu płaszczyznach to nie zawiedziecie się na początku Kronik Mroku. A ja z wielką przyjemnością zapoznam się z kolejnymi tomami.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
piątek, 11 czerwca 2021
Pan Lodowego Ogrodu [ZAPOWIEDŹ]
Cześć, przychodzę do Was z taką szybką informacją o planowanym nowym wydaniu serii "Pan Lodowego Ogrodu", Jarosława Grzędowicza. Osobiście mam wydanie z Kolekcji Mistrzów Polskiej Fantastyki i chociaż to nowe bardzo mi się podoba to jednak nie skuszę się. Jednakowoż jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznania tej historii, albo czytaliście wersję elektroniczną to już 18 czerwca ukażę się pierwszy tom tego nowego wydania.
Premiery poszczególnych tomów:
Tom 1 - premiera 18 czerwca
Tom 2 - premiera 19 lipca
Tom 3 - premiera - wrzesień 2021
Tom 4 - premiera listopad 2021
środa, 2 czerwca 2021
Jarosław Grzędowicz - Popiół i Kurz [PRZEDPREMIEROWO]
Tak naprawdę to nie spodziewałem się, że przeczytam tę powieść w jeden dzień. Ale cóż tak to jest ze świetnymi książkami, że nie wiadomo kiedy się poszczególne strony przelatują i kończą się. Jakbym miał tak szybko podsumować powieść. Jest bardzo dobra i polecam ją.
Wydawca: Fabryka Słów
Nie wiadomo, czy istnieją niebiosa. Nie wiadomo też, czy istnieje piekło. Jedyne, co jest pewne, to popiół i kurz zalegające piętro wyżej. Tu każdy przedmiot, myśl, uczucie mają swoje Ka – odbicie świata materialnego. Tu pełzają myślokształty, zbierają się skeksy – demony nagłej śmierci, tu przenika zło chcące pożreć, zawładnąć twoją duszą. Tu wędrujesz Ty, gdy nie zdajesz sobie sprawy, że właśnie umarłeś.
Witaj w świecie Pomiędzy! Pod cierniowym krzyżem, na którym wisi rozpięty mnich. Mnich, który poznał tajemnicę tego świata i musiał umrzeć dla niej, pozostawiając swojemu przyjacielowi swoisty testament: sięgaj głęboko i znajduj odpowiedzi.
Może na samym początku zacznę od czegoś innego niż zwykle. A mianowicie od oprawy graficznej tego nowego wydania. Cóż moim skromnym zdaniem bije ono na głowę to poprzednie które miałem okazję oglądać bliżej około sierpnia 2019 roku. Grafiki wewnątrz powieści są takie same i ich klimatu nie będę tu przytaczać chociaż nie narzekałbym jakby wydawnictwo pokusiło się o kilka nowych. Na pierwszy rzut idzie okładka która na zdjęciu nie oddaje swego bogactwa. Część elementów postaci z okładki, w książce poznajemy ich nazwę ale nie będę wam spoilerował, jest posrebrzana dzięki czemu podczas obracania okładki ładnie błyszczy. Kolejną bardzo dobrą zmianą jest dodanie pewnych elementów na wewnętrznej stronie okładki oraz stronie z nią połączonej. Na pewno jest na to jakaś specjalistyczna nazwa ale nie znam jej i tak szczerze to nie odczuwam potrzeby jej poznania. Jeśli chodzi o typ okładki jest to tak zwana "okładka zintegrowana", tak jak w poprzednim wydaniu.
Dobra przejdźmy może do innych spraw. Książka opowiada o mężczyźnie który może odwiedzać tak zwany świat pomiędzy. Po jakimś czasie odkrywa iż pełni on funkcję powiedzmy, że Charona. Wiecie, tej postaci która w mitologii przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę. Popiół i Kurz jest, wybaczcie za uproszczenie, taką współczesną wersją mitu Charona. Sama powieść podzielona jest na rozdziały które na początku wydają się osobnymi miniopowieściami z życia mężczyzny jednak z czasem widać jeden wspólny rys fabularny. Chciałbym również lojalnie uprzedzić iż powieść jest dość powolna pod względem akcji. Nie wszystkim takie tempo odpowiada i nawet z początku może być męczące, jednakże dajcie książce szansę, wydaje mi się iż po prologu powinniście poczuć się zaintrygowani dalszym etapem. Z wielką chęcią przeczytałbym więcej z tego uniwersum a te lekko ponad trzysta stron to tylko rozbudziły wyobraźnię i zostawiły czytelnika z takim "ja chcę więcej", ale to dobrze, ponieważ lepiej odczuwać coś takiego niż przesyt i znudzenie, a tego w nie czułem.
Profil książki w serwisie lubmy czytać:
--------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Premiera: 4 czerwca 2021
-----------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Witaj w świecie Pomiędzy! Pod cierniowym krzyżem, na którym wisi rozpięty mnich. Mnich, który poznał tajemnicę tego świata i musiał umrzeć dla niej, pozostawiając swojemu przyjacielowi swoisty testament: sięgaj głęboko i znajduj odpowiedzi.
--------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Dobra przejdźmy może do innych spraw. Książka opowiada o mężczyźnie który może odwiedzać tak zwany świat pomiędzy. Po jakimś czasie odkrywa iż pełni on funkcję powiedzmy, że Charona. Wiecie, tej postaci która w mitologii przeprowadza dusze zmarłych na drugą stronę. Popiół i Kurz jest, wybaczcie za uproszczenie, taką współczesną wersją mitu Charona. Sama powieść podzielona jest na rozdziały które na początku wydają się osobnymi miniopowieściami z życia mężczyzny jednak z czasem widać jeden wspólny rys fabularny. Chciałbym również lojalnie uprzedzić iż powieść jest dość powolna pod względem akcji. Nie wszystkim takie tempo odpowiada i nawet z początku może być męczące, jednakże dajcie książce szansę, wydaje mi się iż po prologu powinniście poczuć się zaintrygowani dalszym etapem. Z wielką chęcią przeczytałbym więcej z tego uniwersum a te lekko ponad trzysta stron to tylko rozbudziły wyobraźnię i zostawiły czytelnika z takim "ja chcę więcej", ale to dobrze, ponieważ lepiej odczuwać coś takiego niż przesyt i znudzenie, a tego w nie czułem.
Profil książki w serwisie lubmy czytać:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
John Scalzi - Serny Glob
Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
-
Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny ...
-
Krótki tekst na temat ciekawej, niewielkiej gry. Tytuł: Slipways Producent: Beetlewing Premiera: 3 czerwca 2021 Ta niewielka produkcja, zajm...






























