Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fabryka Słów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fabryka Słów. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 lipca 2026

Andrzej Łaski - Wędrowycz: Klątwa C2H5OH

Cóż, lubię czytać komiksy ale w 99% przypadków czytam je sobie tak dla siebie bo za bardzo nie wiem co powiedzieć oprócz. Bardzo fajne, ale dla przygód Jakuba które chyba po raz pierwszy są w formie graficznej trzeba sprawdzić czy uda mi się coś ciekawego napisać.
Tak na szybko to polecam tę powieść.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Premiera: 26 czerwca 2026
Wydawnictwo: Fabryka Słów


-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Jakub Wędrowycz - bimbrownik, egzorcysta i samozwańczy pogromca wszystkiego.
Uzbrojony w samogon i bezczelność.
Najpierw leje bimber, potem leje potwory - w tej kolejności.
I jakoś zawsze wychodzi na jego.
Andrzej Łaski na podstawie prozy Andrzeja Pilipiuka.


------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na początku mimo iż wiem że nie powinno stosować się sformułowań "komiks", oraz "powieść graficzna", wybaczcie gdy tak będę robił (chociaż postaram się trzymać jednego sformułowania), ponieważ do końca nie wiem do której kategorii dać Klątwę C2H5OH. 
Komiks autorstwa Andrzeja Łaski pokazuje bardzo ciekawą przygodę Jakuba, i nie obraziłbym się gdyby autor stworzył więcej takich przygód. Nie pamiętam czy autor rysował obrazy do opowiadań Andrzeja Pilipiuka ale jeśli nie to widać inspirację nimi a jeśli tak to jest to dodatkowy plus gdyż czytelnik bardzo szybko będzie wiedział kto jest kim. 
Format komiksu/powieści graficznej jest standardowej wielkości, ale te sześćdziesiąt stron wydają się zbyt małą ilością. Chciałoby się minimum sto stron, nawet jeśli zamiast jednej przygody (o której nie będę pisał), był zestaw kilku. 
Polecam każdemu komu podobają się przygody naszego menelo-egzorcysty Jakuba. Nie pożałujecie.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5243201/wedrowycz-klatwa-c2h5oh

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 28 czerwca 2026

Peter V. Brett - Nowele

Zestaw opowiadań który mam przed sobą jest w dwóch wydaniach. tym które ja posiadam oraz wydaniem pasującym do nowego wydania Cyklu Demonicznego. Jako, że nie potrafiłem zdecydować się które wydanie podoba mi się bardziej poprosiłem ludzi z wydawnictwa aby sami wybrali które mi wyślą ;) 


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 19-24 czerwiec 2026


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Świat wciąż kryje opowieści, których nie znasz.
Losy Wybrańców są już zapisane w pieśniach bardów. Ostateczna bitwa została stoczona, a przeznaczenie się wypełniło. Ale czy to na pewno koniec? Za wielkimi bohaterami zawsze stoją ci, których imiona nie trafiły do legend. To ich historie wypełniają ten zbiór – historie ludzi, którzy w cieniu wojny z demonami mierzyli się z własnymi koszmarami.
W tym zbiorze znajdziesz wszystkie opublikowane dotąd opowiadania, które rozszerzają legendę o walkę, poświęcenie i strach – ten sam, który pozwala ludziom przetrwać.
Oraz Kruche ciasteczka i szpony demona – nigdy wcześniej niepublikowaną opowieść.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Osobiście nie miałem kiedy poznać innych książek z Cyklu Demonicznego niż "Pustynny Książę", gdyż zawsze były inne powieści które krzyczały o swą atencję ale mimo to te opowiadania bardzo mi się podobały. Chociaż zdaję sobie sprawę, że gdybym znał wszystkie tomu cyklu to postacie tutaj byłyby mi bliższe. Jednakże mimo to opowiadania przeczytałem bardzo szybko i bardzo mi się podobały. 
Dodatkowym smaczkiem tego zestawu, po za opowiadaniem "Kruche ciastka i szpony demona", są krótkie wpisy autora dotyczące kulis powstawania opowiadań. Aż chciałoby się aby te wtrącenia były bardziej obszerne.
Co ja mogę napisać więcej. Fani cyklu demonicznego na pewno bez moich tekstów poznają te opowiadania a ci co nie mieli tego szczęścia jeszcze poznać Cyklu Demonicznego a lubują się w oryginalnej, mrocznej fantastce, chociaż z tym mrokiem to bym nie przesadzał. Mimo, że jest to jakoś specjalnie dużo go nie ma. To spokojnie mogliby na sam początek sięgnąć po ten zestaw. Zwłaszcza iż oprócz wspomnianych opowiadań czy wpisów autora jest jeszcze ładny grimuar glifów wraz z tym gdzie zobaczyliśmy je na początku oraz czym dane glify są. Chciałbym również zwrócić Waszą uwagę rysunki które są w środku książki. 


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu



sobota, 20 czerwca 2026

Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 czerwca też było gorąco i ciężko byłoby na tym poddaszu wytrzymać gdyby nie klimatyzacja oraz robione przerwy w trakcie których człowiek spacerował po mieście i układał sobie wszystko w głowie oraz słuchał pewnego audioserialu na Audiotece to skończyłby tę powieść szybciej. Powieść jest bardzo dobra i stanowi świetne zamknięcie całej serii.

------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Trylogia Ciemności
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 12 czerwca 2026



--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ciemność rodzi potwory. Ludzie rodzą koszmary.
Świat, który przetrwał nadejście Ciemności, stał się brutalną karykaturą dawnego porządku. Poza kręgami życiodajnego światła czai się obłęd, ale wewnątrz nich, za drutami kolczastymi Państwowych Przymusowych Farm, panuje prawo silniejszego i smród niewolniczej pracy. Tutaj luksusowa wieprzowina na stoły elit okupiona jest krwią tych, których pozbawiono praw.
Jerzy Kowalski detektyw ocalały z niejednej opresji, trafia do chlewni Farmy 743. Miał już do czynienia z piekłem, ale nawet on nie spodziewał się, że najgorsze dopiero nadejdzie. W świecie rządzonym przez brutalne zasady i jeszcze brutalniejszych ludzi zostaje zmuszony do podjęcia kolejnego śledztwa.
Na terenie farmy odnaleziono ciało nieznanego mężczyzny. Nagi, torturowany, zastrzelony. A jednak to nie jego śmierć jest najbardziej niepokojąca. Najgorsze jest to, że wygląda dokładnie jak Jerzy.
W świecie spowitym mrokiem najtrudniej rozpoznać własne odbicie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mam przed sobą świetne zakończenie serii jednak o tym co dzieje się na kartach powieści nie powiem nic poza tym, że wszystko jest skutkiem działań podjętych w dwóch poprzednich tomach. 
Jednak nie zostawię Was z takim krótkim tekstem. Bardzo podoba mi się budowa bohaterów i nawet nie chodzi o bardzo dobrze stworzone postacie pierwszoplanowe a te na drugim planie i dalej. Czyli coś co wielu autorów traktuje po łebkach i tworzy płaskie twory aby dać por tłumu. Tutaj na szczęście tak nie ma. Dodatkowo muszę przyznać iż mimo, że cały czas akcja pędzi do przodu to czytelnik w żadnym momencie nie czuje się nią przytłoczony. 
Duża w tym zasługa bardzo przyjemnego stylu pisarza do którego czytelnik powinien już się przyzwyczaić po lekturze pierwszych dwóch części. Ja osobiście miałem dość długą przerwę między drugim tomem a trzecim i miło byłoby gdyby przed pierwszym rozdziałem autor dał krótkie streszczenie tego co działo się w poprzednich częściach, ale nawet bez niego bardzo szybko przypomniałem sobie najważniejsze aspekty fabularne. 
Trylogia jest świetną powieścią z gatunku akcja-kryminał no-ir i spodoba się zarówno fanom akcji jak i kryminałów. Z przyjemnością dodam sobie autora do obserwowanych na Lubimy Czytać i będę dyskretnie śledził jego karierę.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5222073/pietno-ciemnosci

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu



sobota, 13 czerwca 2026

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwierdzam iż ten styl na który zdecydował się autor jest lepszy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Premiera: 12 czerwca 2026
Wydawnictwo: Fabryka Słów

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

W świecie, gdzie wszystko musi mieć naukowe wyjaśnienie, warto czasem mieć pod ręką… krakersy.
Pewnego dnia Księżyc… przestaje być Księżycem. Nie wybucha. Nie znika. Nie spada na Ziemię. Po prostu zmienia się w coś, czego nikt nie potrafi wyjaśnić - w gigantyczną, organiczną s
trukturę, która podejrzanie przypomina… ser. NASA unika tego słowa jak ognia, politycy apelują o spokój, a internet robi to, co zawsze. Nagła zmiana astronomii w nabiał wydaje się kosmicznym żartem i okazją do ogólnoświatowej degustacji. Wydaje się. Ludzkość najwyraźniej nie doczytała aneksu do praw fizyki, bo wraz z serowym księżycem otrzymuje… absolutny chaos. Politycy desperacko próbują utrzymać kontrolę nad narracją.
Miliarderzy widzą w katastrofie kolejną inwestycję. Hollywood już produkuje blockbustery, a branża wydawnicza bije się o prawa do „serowych” biografii. Każdy dzień przynosi nową perspektywę.

John Scalzi prowadzi nas przez pełny cykl lunarny, oddając głos zwykłym ludziom, studentom, politykom i religijnym przewodnikom.
To opowieść o tym o tym, jak szukać sensu w świecie, który przestał być poważny.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Jak wspominałem książka na początku wydawała mi się być komedią a nie powieścią która weźmie całą zamianę księżyca w ser na poważnie i w takim stylu pokaże w kilku przeplatających się wątkach reakcję postaci czy grup społecznych. I jak lekko zmęczył mnie wątek polityczny, którego obecności wcale nie neguję a wręcz uważam iż urealnił i pogłębił całą historię to wolałem się skupić na innych wątkach. 
Autor jest człowiekiem mającym na swoim koncie już wiele książek i osoby które go znają wiedzą jakim stylem on tworzy. A ci którzy nie znają niech wiedzą iż te prawie pięćset stron przeczytałem praktycznie w jeden dzień. Ponieważ tego wczorajszego kawałka nie liczę gdyż byłem po imprezie urodzinowej siostrzeńca i gdy po raz dziesiąty czytałem to samo zdanie stwierdziłem iż lepiej przełożyć lekturę na sobotę. 
Jeśli chodzi o gatunek książki to powiedziałbym sci-fi ale w obecnych czasach lub delikatnie wykraczających w przyszłość. I jestem w stanie uwierzyć, że gdyby naprawdę stało się coś takiego jak w powieści to ludzie tak by się zachowywali. Włącznie z tym co jest na samym końcu.
Polecam fanom autora oraz ludziom którzy lubią bardziej realistyczne sci-fi.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5222075/serny-glob

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


sobota, 4 kwietnia 2026

Krzysztof Haladyn - Złodziej

O rany, tak jak pisałem chciałem ograniczyć sobie czytanie tej książki. Chociaż przez głupie zatrucie i spędzenie świąt w łóżku czytanie powieści zajęło więcej czasu niż planowałem. Ale nie czuję tego czasu jako stracony. Książka może nie idealna ale bardzo dobra.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Złodziej
Premiera: 1 kwietnia 2026
Wydawnictwo: Fabryka Słów


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Locken - cień z Dolnej Dzielnicy, fachowiec od zamków i cudzej własności - miał tylko podmienić pieczęć, zgarnąć zapłatę i zniknąć w mroku. Kolejna robota, kolejny złocisz, kolejna noc przeżyta w Mieście rządzonym przez żelazne zasady Kuźnicowców. Ale gdy proste zlecenie zmienia się w krwawą pułapkę, a w jego ręce trafia „Łza Kuźni”, Locken przestaje być tylko złodziejem. Staje się zwierzyną. W świecie, gdzie bogowie przemawiają jedynie szczękiem metalu o kowadło, nikt nie przyjdzie mu z pomocą. Sam przeciwko prawu. Sam przeciwko potężnym rodom. Sam przeciwko przeznaczeniu zamkniętemu w płonącym klejnocie. I choć nikt nie daje mu szans na dożycie świtu, Locken i tak zamierza przetrwać. Za wszelką cenę.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Nareszcie mam bohatera który nie ratuje całego świata, przynajmniej w pierwszym tomie serii. Locken jest złodziejem. Dosyć utalentowanym można by nawet wspomnieć. Podoba mi się charakter postaci oraz to, że umiejętności nie sprawiły iż jest jakoś specjalnie zapatrzony w siebie pompując własny balonik ego. Oprócz Lockena jest jeszcze kilka innych postaci które choć początkowo sądziłem iż będą tylko tłem to stanowią ważny element książki. Zupełnie jak z miastem które choć może się wydawać na początku nieco chaotyczne to z czasem widać w nim większy sens, albo czytelnik się do niego przyzwyczaja. 
Powieść jest interesująca i gdyby nie pewna niedyspozycyjność to przeczytałbym troszkę wcześniej oraz dodatkowo nagrał krótką opinię na YT. 
Książka jest ciekawa, pełna akcji oraz cienia. Wybaczcie, że ten tekst jest nieco chaotyczny ale chciałem coś napisać mimo niezbyt dobrego samopoczucia. 
Czy polecam tę powieść? Tak, chociaż nie ma tu przedstawicieli innych ras ale za to ludzie są przedstawieni w wielu barwnych postaciach. Chciałbym napisać coś więcej ale czuję iż niebezpiecznie zbliżam się do spoilerów a nie chcę tego czynić.
Styl autora. Jeśli podobało Wam się to co było w Hordzie tegoż autora i jesteście ciekawi co ciekawego wymyślił w bardziej urbanistycznych klimatach to będzie wam się podobać to jak napisana jest powieść.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5221617/zlodziej

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


niedziela, 22 marca 2026

Michał Głowacz - Schaar

Czasami pojawiają się na rynku książki które potrafią oczarować swoim opisem, mieć w sobie wszystko co trzeba by być genialną powieścią ale przez brak tego niewytłumaczalnego czegoś zostać tylko bardzo dobrą a nie wybitną.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 20 marca 2026


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

W Tenneverze, mieście smogu, pary i rozpaczy moralność jest towarem równie deficytowym jak czyste powietrze.
Gdy po trzech dniach i nocach dusznej ciemności opada mgła, odsłania nie tylko ulice, lecz także trupa w zaułku. Ruby Richter miał być jednym z wielu, a jego śmierć zwykłą miejską statystyką. Ktoś chciał, aby tak to wyglądało. By sprawę szybko zamknąć, odhaczyć, zapomnieć. Ale jednego nie przewidział.
Tego, że śledztwem zajmie się Eleonora Schaar. Półorczyca, której z zasady się nienawidzi i nie obdarza zaufaniem. Policjantka, którą najchętniej wysyłano by wyłącznie na patrole, z dala od prawdziwych kłopotów. „Kundel”, „siniak”, „nikt”. Tyle że Lenka ma coś, czego Tennever nie potrafi kontrolować - upór, rozum i serce większe niż wszystkie miejskie mury.
Oraz zasadę - jeśli coś śmierdzi, ona to znajdzie. I wydrze prawdę każdemu, kto próbuje ją ukryć.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mógłbym podsumować tę powieść jako "ma potencjał na wybitną ale czegoś nieuchwytnego zabrakło", zaczynając od budowy świata. A właściwie miasta Tennever ponieważ mimo iż reszta świata istnieje to my przebywamy tylko w tym jednym miejscu. Tennever jest metropolią która ma swój rytm a w którym jest nadejście smogu, znaczy jest on cały czas ale są okresy gdy smog panuje nad miastem zmuszając mieszkańców aby zamykali się w domach, pracy, barach i wszędzie gdzie byli w momencie gdy nadchodził. Miasto przypomina mi troszkę Grimm City swoim mrocznym, ciemnym i ciężkim klimatem. Jest główna bohaterka która przez bycie mieszańcem oraz pracując jako posterunkowa w straży miejskiej nie cieszy się zbytnią renomą. Są orkowie i ludzie, jest historia wojny z krasnoludami, jest wiele ciekawych rzeczy o których nie będę tu pisał. Pewnego razu po odejściu smogu, a raczej po tym jak rozproszył się na tyle iż można było wyjść z pomieszczeń nasza bohaterka została wezwana do znalezionego ciała. I tu zaczyna się śledztwo. Muszę was jednak przestrzec iż tempo akcji jest bardzo powolne aby nie rzec ślamazarne. Ja rozumiem takie a nie inne śledztwo. Ba sam w swojej niewydanej, nawet nie dokończonej książce postawiłem właśnie na powolne tempo akcji, ale czytelnicy niezbyt lubią takowe, i część z nich może się odbić od książki.
Druga sprawa to główna bohaterka. Oprócz tego iż jest mieszańcem, półorkiem o czym powtarza nam się dość często nie widać w niej konfliktowości czy "zadawania zbyt wielu pytań", a samo "nie odpuszczanie", tyczy się bardziej takiego stworzenia raportu aby sprawa nad którą pracuje nie została zamknięta zbyt wcześnie. A raczej by nie zmuszono jej do zamknięcia sprawy przed złapaniem sprawcy. Jednakże mimo tego ciężko czuć coś do bohaterki poza obojętnością. Ale może to dlatego, że człowiek czytał wcześniej wiele powieści gdzie postacie były lepiej napisane i że tak to wyrażę "żyły i miały coś do powiedzenia więcej niż to co widzimy na kartach powieści", i przy mimowolnych porównaniach wypada słabo.
Książka ma potencjał ale zabrakło czegoś co sprawia iż czytelnik wsiąknie do tego świata i nie będzie chciał go opuszczać. Nie mówiąc już o tym iż cała fabuła wydaje się krążyć gdzieś obok bez udziału naszego czy naszej bohaterki a ona tak jak wszystkie postacie na planszy to nic nieznaczące pionki na szachownicy kogoś kogo jeszcze nie poznaliśmy. 
Podsumowując. Książka jest dobra ale przez brak nieuchwytnego czegoś niestety nie imponująca i wyśmienita. Nadal godna polecenia i taka która odnajdzie swoich fanów ale nie chcę pisać zmarnowany potencjał jednak powieść mogłaby być dużo lepsza gdyby autor pogłębił troszkę budowę postaci, nadał jej więcej charakteru i pozwalał na bycie samodzielną zamiast kierować każdym jej krokiem niczym lalkarz.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


Recenzja/opinia video dostępna na moim kanale YT 23 marca około godziny 16.00

czwartek, 5 marca 2026

Michał Organiściak - Poławiacze Sunu [RECENZJA PRZEDPREMIEROWA]

O rany. Znacie Piratów z Karaibów? A lubicie te historie? Jeśli tak to klimat tej książki bardzo będzie Wam odpowiadał. 




-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 13 marca 2026


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nie każdy upadek kończy się na dnie. Czasem dno jest dopiero początkiem drogi. Życie Martena, oficera marynarki Koralowego Lorda, miało być prostą ścieżką ku zaszczytom. Skończyło się jednak na polu bitwy, w krwi kompanów, gdzie dwa księżyce zwiastowały szaleństwo. Aby przeżyć, Marten musiał sięgnąć po sunu - narkotyk, który raz skosztowany, staje się jedynym panem i władcą. To wyrok zapisany w żyłach, przed którym nie ma ucieczki. Oto historia dwóch braci, których los rozdzielił, a ambicja i błędy przeszłości znów pchnęły ku sobie. Starszego, który walczy o resztki godności w oparach magicznego głodu, i młodszego, Cobara, który w pogoni za wielkością zbyt często zapomina, że dno rzeki jest bliżej niż szczyt masztu. To kronika świata, gdzie salwy burtowe i świst korsarskich kordelasów zagłuszają szept politycznych intryg. Magia nie jest tu darem bogów, lecz bronią, która najpierw uzależnia, a potem pożera duszę i ciało. A gdy wielka polityka zderza się z desperacją wyjętych spod prawa, jedno pozostaje pewne - każda decyzja ma swoją cenę, najczęściej płaconą krwią.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Mamy tu opowieść w której czuć morze, magię, zapach prochu wymieszany dymem armatnim oraz tym z muszkietów. Jeśli chodzi o fabułę to mimo że jakaś jest to bardzo szybko czytelnik czuje iż pchany jest do przodu niczym nie przymierzając okręt bez steru w trakcie jeszcze nie sztormu ale bardziej burzliwej pogody. Nie chciałbym tutaj zdradzać fabuły ale zdaje mi się jakby ona działa się niejako w tle i bez naszego udziału też niewiele by się zmieniło. Ale jest też bardziej osobisty wątek dla naszych bohaterów. A skoro już o bohaterach to są stworzeni poprawnie ale jakoś nie doszło tu do porozumienia takiego abym martwił się co się z nimi stanie. Jest kilka momentów zaskakujących ale w żadnym wypadku nie czułem więzi z bohaterami, czegoś tam brakowało. Jest to coś nieuchwytnego czego nie da się opisać ale podczas czytania czuć o co chodzi. 
Styl autora. To jest akurat bardzo dobre, i nie wiem czy jego styl nie jest przypadkiem najlepszą częścią powieści. To właśnie dzięki niemu nawet taki szczur lądowy jak ja któremu bliżej do gór niż mórz, jezior czy jakichkolwiek akwenów czuje zew oceanu. 
Wracając do uniwersum, które do pary ze stylem pisania autora jest jednym z ciekawiej napisane to głównie dla niego jeśli autor zdecyduje się napisać coś z tego uniwersum poważnie przemyślę sięgnięcie po nią. 
Podsumowując. Jest to powieść dla fanów pirackich opowieści pełna akcji, intryg i polane szczyptą ciekawej magii. Jeśli uważacie się za takich to powieść będzie tym czego szukacie.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5221615/polawiacze-sunu
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 15 lutego 2026

Peter A. Flanery - Aquila

Jak to jest, że świetne książki, nawet jeśli są prawie ośmiuset stronicowymi cegiełkami wydają się zbyt krótkie i tylko zaostrzają apetyt na więcej informacji z uniwersum? Tak było z Magiem Bitewnym i tak jest z Aquilą.


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Mag Bitewny
Premiera: 13 - lutego - 2026

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Na Utraconych Ziemiach Ferocji rozbrzmiewa krzyk, który nigdy nie ustaje. Demon zrodzony z najgłębszych czeluści piekła przybył, by skazić ludzką duszę i ją posiąść. Aquila Danté i jego smok - Tân od lat stanowią zaporę, której legiony piekła nie potrafiły przebić. Wszystko zmienia się, gdy na ich drodze staje demon zwany Kosiarzem Dusz. Podczas gdy Aquila toczy z nim morderczy pojedynek, a w domowym zaciszu rodzi się jego syn Falko - los szykuje dla wojownika okrutny cios. Zmagając się z żałobą i intrygami magów, Aquila musi zmierzyć się z najgorszym: łuski jego smoka zaczynają ciemnieć. A jak powszechnie wiadomo, czarne smoki to odwieczni wrogowie ludzkości. Czas lojalności nieubłaganie dobiega końca. Jedni bohaterowie upadają, nowi powstają do walki z piekielną siłą. A Aquila musi zwyciężyć, choćby jego własny los miał zostać przypieczętowany.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Finał historii Aquili jest znany wszystkim którzy czytali Maga Bitewnego, ale w błędzie jest ten który sądzi iż zna całą historię. Gdybym miał krótko podsumować tę powieść to powiedziałbym iż jest to pełnokrwista, smocza, fantastyka. Może i brakuje mi tu towarzyszenia jednemu czy dwóm postaciom przez całą ich karierę a samego Aquilę i jego smoka poznajemy gdy już cieszą się dużą estymą. Jednakże kluczowa dla tej książki jest przemiana smoka oraz to co dzieje się pod sam koniec historii. I nawet główny demon w tej powieści, mimo iż wydaje się groźniejszy niż przeciwnik Falka, jest niejako dodatkiem. 
Cieszy mnie wątek trzech magów złączonych z Falkiem chociaż na początku lekko obawiałem się iż po poznaniu ich przeszłości cała tajemnica minie ale to były płonne obawy. O tamtej trójce dowiadujemy się bardzo mało, nawet mniej niż w samym Magu Bitewnym. 
Bohaterowie. Niby jest ich wiele i każdy ma odpowiednią ilość miejsca to czasem wydaje się jakby ich wątek był poprowadzony pobieżnie i tylko po to aby wypełnić pustkę a tak naprawdę to mag i jego smok są najważniejsi. 
O magach nie będę wspominał ale ci z Was którzy sięgną po Aquilę znają Maga Bitewnego zauważą pewne zabiegi których efekty właśnie w tamtej książce widzimy. 
Czy polecam tę powieść? Z całą pewnością polecam ją każdemu kto kocha fantastykę i komu podobał się Mag Bitewny. Może i człowiek chciałby dowiedzieć się co zaszło po wydarzeniach z Maga Bitewnego i troszkę w powyższej opinii marudził, ale to tak naprawdę dlatego, że od świetnych książek dużo więcej się wymaga. 
Mama nadzieję, że autor jeszcze wróci do tego uniwersum.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...