niedziela, 31 marca 2019

Marta Malinowska - Iluzja

I oto ostatnia książka przeczytana w marcu. Muszę przyznać iż ten miesiąc był dość owocny jeśli chodzi o ilości książkowe. A jak oceniam Iluzję to sprawdźcie sami.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: SQN
Premiera: 30 stycznia 2019

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Na co cię stać w obronie własnej tożsamości?
W Południowych Królestwach, zróżnicowanych i skłóconych dominiach, niektóre kobiety widzą przyszłość. Ich Przewodnikami zostają mężczyźni, którzy przeszli długie szkolenie i niebezpieczne rytuały. W Diogorii – krainie skomplikowanych maszyn, honoru i opanowania – nie ma osób obdarzonych talentem magicznym, ale nie brak tam dzielnych wojowników, łaknących podbojów, zaszczytów i sławy.
Król Diogorii zamierza podbić Południe za pomocą jego własnej broni – magii. Wykorzystuje w tym celu jeńców, Widzącą Verę i Przewodnika Rena. Verze odbiera tożsamość, a Renowi nakazuje wytropić buntowników w jego rodzinnym mieście.
Losy bohaterów spoczywają w rękach możnych tego świata, lecz pragnienie wolności i nadzieja nie pozwalają im się poddać.
Iluzja to opowieść o niezmordowanej, gniewnej cierpliwości. O wyczekiwaniu na swój moment w posępnym, gęstym bezczasie. I o tym, co się dzieje, gdy ten moment nadejdzie.

***

W sensualnej, bogatej w soczyste opisy, pełnej witalnej energii Iluzji, gdzie magia jest emocją, a kobiety stanowią siłę kształtującą rzeczywistość, bardzo ładnie widać inspiracje Ursulą Le Guin, N.K. Jemisin i Sapkowskim.
Michał Cetnarowski
Powieści fantasy można pisać ogniem i lodem, można pisać je też krwią. Marta Malinowska napisała swoje fantasy emocjami. Dostaniecie tu oryginalny świat, złowrogie imperium i magię, a wszystko to podane z werwą rasowego thrillera. Przede wszystkim jednak dostaniecie bohaterów o uczuciach jak żywioły, którzy grają o stawkę wyższą niż losy imperium. Od dawna nie zaangażowałem się tak bardzo w losy bohaterów powieści.
Paweł Majka
Widząca, która utraciła pamięć i przeszła pranie mózgu, mistrzyni walki, która teraz walczy dla wroga. Przewodnik, który porzucił swoich towarzyszy i zawiódł jako rebeliant, związany przysięgą krwi niszczy zamiast chronić. W starożytnej Urcie znajdującej się pod diogorską okupacją ta dwójka próbuje odzyskać to, co utracone, lecz żeby tego dokonać – najpierw musi nie pozabijać się nawzajem. Klasyczne fantasy, gdzie magia miesza się z pałacowymi intrygami, duchy rządzą krokami żywych, a nienawiść nie daje szans miłości.
Bartek Biedrzycki

źródło opisu: https://www.wsqn.pl/ksiazki/iluzja/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Krótka powieść z gatunku fantastyki. Może na początku człowiek jest lekko skołowany ilością nowych informacji ale dość szybko udaje się wejść w to uniwersum. Mógłbym troszkę ponarzekać na oklepany do bólu motyw pozbawienia pamięci, ale tutaj wspomnienia zostały zastąpione innymi. Niestety nie unikniono innej kliszy typu współpracy mimo woli. Troszkę brakuje mi również opisów miejsc czy bardziej rozbudowanej wzmiance o magii. Bardzo intrygującym miejscem akcji jest wspomniane miasto i jego cechy jednakże czytelnik odczuwa pewien niedosyt w jego przedstawieniu. Ogólnie książka wydaje się tylko wierzchołkiem tego co autorka chciała nam pokazać w tym uniwersum i mam nadzieję, że kiedyś pokaże nam coś więcej z dziejów tamtejszych krain.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 29 marca 2019

Tomasz Grzegrzółka - Torusy

Rany, trochę mi zabrało poznanie tej książki. I to pomimo tego, że 356 stron to wcale nie tak dużo. Książka z gatunku fantastyka. Czy podobała mi się to jak zawsze będziecie musieli wywnioskować po poniższym tekście.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 31 lipiec 2018

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Pewnego dnia pojawiły się torusy, a świat, jaki znamy, przestał istnieć.
Oto scenariusz, który może się spełnić - w końcu świat od zawsze był pogrążony w wojnach religijnych. Ludzie walczyli, sojusze powstawały i umierały, aż nagle pojawiły się torusy i wszystko, co uznawano za pewnik, zmieniło się nie do poznania... W tej nowej, nieprzyjaznej rzeczywistości swoje miejsce spróbuje odnaleźć pewien uchodźca z Polski, którego życiem rządzi chaos. Czy sprosta czekającym na niego wyzwaniom?
Co wspólnego ma z tą historią Księżyc i Mars? Czym jest déjà vu? Jaką rolę w walce o przyszłość odegrają Anonymous? Kim byli albo kim są Adam i Ewa? I czy da się jeszcze uratować ludzkość?

źródło opisu: zaczytani.pl

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wiecie, że lubię czytać debiuty, i tacy twórcy zawsze mają małego plusa już na sam początek. Ta książka jest z mojego ulubionego tematu w którym jestem wymagający więc ten plusik tutaj ucieka. Niestety ta książka mimo ciekawego założenia ma kilka błędów. Po pierszwe mało tu fantastyki a miejscami nawet zdawało mi się iż powieść lepiej pasowałaby do gatunku "soft erotyk", głównie przez ilość zbliżeń oraz ich opisanie. Czasem nawet główny wątek powieści znika gdzieś pomiędzy tymi scenami. Przy stylu autora irytować może liczba wulgaryzmów która delikatnie mówiąc "gryzie się" z zawodem głównego bohatera, dodatkowo częste wstawki w językach angielskim i niemieckim również niezbyt wspomagają zanurzenie się w wykreowanym świecie. Gdybym miał podsumować tę powieść to byłoby mniej więcej tak. Ciekawy wstęp, nijaki środek i interesujące chociaż przewidywalne zakończenie.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 25 marca 2019

Janet Farell - Testament Magika

Kolejny już, trzeci z kolei tom o przygodach Jessiki Bannister a jak ja to nazywam "opowiadania jednodniowe". Co o niej sądzę? Zapraszam poniżej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Edipresse
Seria: Przygody Jessiki Bannister. Historia z dreszczykiem
Premiera: 21 marzec 2019

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Seria książek o dziennikarce Jessice Bannister. Kobieta odkrywa, że posiada dar widzenia zjawisk paranormalnych. Dar wykorzystuje do rozwiązywania tych najbardziej mrocznych stając się postrachem tych, którzy woleliby pozostać niezauważeni. Każdy tom to kolejna odsłona jej emocjonujących przygód.

Źródło: https://kiosk.ruch.com.pl/products/historie-z-dreszczykiem-przygody-jessiki-bannister-9788379898596-3-2019

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 W tej części przygód naszej dziennikarki, obserwujemy jej pracę nad reportażem dotyczącym dość specyficznych napadów. Tutaj jednak poznajemy również jeden z etapów przeszłości naszej bohaterki, nie będę tu o tym pisał aby nie wrzucać żadnego spoileru co i tak jest trudne poprzez objętość książeczki. Jednak nie będę się nad nią pastwił z tego powodu. W pewnym momencie obawiałem się iż książeczka skręci niebezpiecznie w stronę obyczajówki ale na szczęście w porę zmieniła kierunek. Utrzymuję nadal swoją opinię iż jest to przyjemny leciutki relaksator mający objętość idealną by przeczytać w jeden wieczór.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 24 marca 2019

Miroslav Žamboch - Mroczny Zbawiciel

Swego czasu na blogu pojawiło się kilka książek Žambocha a ta dzisiejsza czekała dość długo na swoją kolej. Nie tak długo jak seria o Koniaszu ale również długo. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na jej temat to zapraszam poniżej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

 Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 14 listopad 2018

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Przykazanie pierwsze i jedyne – zabij każdego, kto chce zabić ciebie.
Dla niego nie ma świętości. Nie ma wroga któremu nie można stawić czoła.
To R.C. - egzemplarz wyjątkowo mroczny. Deus ex machina. Potomek sztucznej inteligencji. Pozszywaniec z mechanicznym okiem. Ostatni sprawiedliwy.
Bezwzględny likwidator upiorów i demoniej hołoty.
Zawsze w towarzystwie miotacza granatów, półautomatycznej ex-śrutówki, gadającej kobyły i innych morderczych zabawek.
Podrzyna gardła, rąbie głowy, gruchocze kręgosłupy. Z nonszalancją włożyłby spluwę w usta samego boga - gdyby tylko sowicie mu zapłacono.
O tym, że w jego głowie siedzi monstrum wie tylko on. O tym, kim jest naprawdę, wiedzą nieliczni.
Dla fanów Fabrycznej Zony, Fallout'a i Neuroshimy lektura absolutnie obowiązkowa!

źródło opisu: https://fabrykaslow.com.pl

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Jedna z książek gdzie główny bohater nie ma misji ratowania świata. Nie, on wędruje od wioski do wioski i szuka elementów do odbudowania własnej pamięci. A czytelnicy razem z nim. Žamboch ma swój od dawna budowany styl, język oraz markę. Mi on bardzo wpasował się jednak tutaj brakowało mi większego ukazania świata. Nie chodzi o to iż jest on ukazany źle a raczej z racji kategorii post-apo największą zagadką jest jak do tego doszło. Niby jest wspominane pewne zdarzenie ale nie i tak jest mnóstwo pytań. Książka jest pełna akcji co jest już wyznacznikiem dla autora tak samo jak umieszczenie swego rodzaju magii. W tym konkretnym uniwersum oprócz magii jest również technologia. Może trochę irytowały wątki zbliżeń i nawet człowiek zastanawiał się czy autor opisywał je również w innych swoich książkach. Główny bohater, nazywający się R.C., i który przez długi czas nawet nie wiedział od czego są te inicjały jest świetnie napisaną postacią pełną głębi i wielowymiarową. Sama książka ma tylko kilka rozdziałów, a każdy z nich możnaby potraktować jako miniopowiadanie gdyby nie to, że łączą się ze sobą chronologicznie i czasem bohater odnosił się do przygód z poprzednich rozdziałów.
 Polecam fanom fantastyki.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

wtorek, 19 marca 2019

Pierdomenico Baccalario - Sklepik Okamgnienie - Busola Snów

Tym razem sięgnąłem po drugi tom serii której całkowicie nie znam. Gdyby napisać o niej krótkimi słowami to jest to literatura dla dzieci. Przyjemna ale nic ponadto.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk
Seria: Sklepik Okamgnienie
Premiera: 2014

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Od kiedy rodzina Lilych zjawiła się w miasteczku, a było to na początku lata, Applecross stało się areną tajemniczych wydarzeń. Od pewnego czasu znikają owce i ktoś niszczy rybackie sieci. Finley i Aiby zaczynają podejrzewać, że to sprawka Leśnego Człowieka, który krąży po okolicy w poszukiwaniu magicznych dusz… Przyjaciele muszę odnaleźć kolejny niezwykły przedmiot – busolę z Sherwood. Nie wiedzą, że są osoby, które za wszelką cenę będą chciały im przeszkodzić. Po co przyjechał do miasteczka młody mężczyzna w lustrzanym płaszczu? I czego tak naprawdę pragnie dziwaczna Adele Babele? Jak pewnie się domyślacie, wszystko okazuje się bardziej magiczne, niż mogłoby się wydawać…

źródło opisu: https://www.olesiejuk.pl/product/68690-sklepik-okamgnienie-tom-2-busola-snow

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Ta książka mimo bycia drugim tomem oraz posiadania oryginalnego ukazania magii i łatwego "wejścia w uniwersum". Rzadko czytam tego typu literaturę dla stworzenia opinii i ciężko ocenić różne jej elementy, jednakże postaram się. Postacie, są proste ale dzięki temu łatwo możemy je zapamiętać, w innym gatunku może i bym na taką budowę postaci narzekał jednak mówimy tu o młodszych czytelnikach. Opisy, tu tak naprawdę nie ma co oceniać. Są one bardzo szczątkowe i nie odwracają uwagi od ścieżki fabularnej. Jeśli już mowa o fabule, to jedyne do czego mógłbym się przyczepić jest zbyt szybkie dochodzenie do celu. Nie czuje się swoistego szukania celu i od razu wiadomo gdzie iść. Dodatkowo jest tu troszkę zbyt wiele nawiązań do legend typu "Flecista z Hameln" czy "Robin Hood", przez co są one bardzo powierzchowne a szkoda ponieważ to mógłby być dobry pretekst do delikatnej zmiany popularnych elementów i dopasowania ich pod siebie. W sumie to większość zaprezentowanych elementów w książce ma tą samą wadę, jest bardzo epizodyczna czy wręcz szczątkowa przez co z jednej strony nic nie odwraca uwagi od fabuły a z drugiej strony jest ona rozwiązywana zbyt gładko. Jednakże mimo tego całego narzekania książka jest godna polecenia.




Link do profilu książki w serwisie lubimy czytać:

sobota, 16 marca 2019

Strażnik - wersja rozszerzona


 Cześć, dzisiaj chciałbym Wam pokazać nowe wydanie książki z którą Paulina Hendel wkroczyła w świat wydawniczy. Nie martwcie się nie będzie tam żadnych spoilerów. Muszę przyznać iż zostało kilka scen zmienionych oraz rozbudowanych, dzięki czemu mimo iż pierwsze wydanie czytałem minimum sześć razy, to przy tym nowym czułem się jakbym odkrywał ją na nowo. Gwarantuję Wam, że nie będę czekać tak długo na zamówienie kolejnych odnowionych czy jak ja nazywam rozszerzonych wersji. A raczej kupię gdy tylko ruszy przedsprzedaż i postaram się w maksymalnie tydzień po premierze sklecić kilka słów, w takiej formie jak tutaj. Będę musiał sobie powtórzyć tom drugi i trzeci ale zrobię to niedługo przed ukazaniem nowych wersji aby łatwiej mi było znaleźć wszystkie zmiany i kto wie, może pisarka mrugnie okiem do czytelnika w jakimś miejscu.
Polecam każdemu fanowi fantastyki. Jak dla mnie stawiam tę autorkę na równie z Andre Norton oraz Stanisława Lema.

piątek, 15 marca 2019

B.A. Paris - Za zamkniętymi drzwiami

Kolejny dzień mija a ja przeczytałem dla Was kolejną książkę. W dniu jutrzejszym wezmę się za czytanie, a raczej przypomnienie Strażnika, korzystając z tego że przyszło do mnie drugie wydanie książki. Z chęcią zobaczę czy różni się czymś oprócz okładki.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

 Wydawnictwo: Albatros
Premiera: 15 lutego 2017

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?
ŚWIATOWY BESTSELLER, KTÓRY WYWOŁAŁ SENSACJĘ NA MIĘDZYNARODOWYM RYNKU WYDAWNICZYM
Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty? Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?
„Najlepszy i najbardziej przejmujący thriller, jaki kiedykolwiek czytałem”
San Francisco Book Review
„Porywający debiut! Przerażenie, które czuje Grace, jest zaraźliwe, klaustrofobiczna atmosfera zagęszcza się, a niepokojąca gra w kotka i myszkę zmierza do przerażającego i niespodziewanego finału”
Publishers Weekly
„Wciągające i powodujące szybsze bicie serca momenty gwarantują, że po tej lekturze inaczej zaczniecie patrzeć na swoich przyjaciół i sąsiadów”
Margaret Madden, Bleach House Library
„Psychologiczny thriller w stylu Hitchcocka”
Woman
„Mrożący krew w żyłach thriller, który nie pozwoli ci zasnąć”
Mary Kubica, autorka „Grzecznej dziewczynki”

źródło opisu: materiały wydawnictwa

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 To jest mój drugi kontakt z autorką, pierwszy był przy okazji książki "Na skraju załamania", i mam w planach przeczytać jej kolejną książkę. W sumie to zdanie mówi Wam już czy przypadła mi ona do gustu czy nie. Jednak nie zostawię Was z tak krótkim tekstem. W tej książce autorka pokazuje małżeństwo z zewnątrz idealne, jednak my dzięki narracji pierwszoosobowej oraz wnikaniu w myśli głównej bohaterki od samego początku wiemy dużo więcej. Dużym plusem jest prowadzenie fabuły w dwóch strumieniach czasowych, w pewnym momencie jeden łączy się z drugim tworząc jeden spójny obraz ale taki zabieg pokazuje duże umiejętności pisarki. Pewnie narzekałbym za małą ilość różnorakich opisów ale wyszedłbym na osobę nie rozumiejącej książki a ten zabieg o którym wspomniałem gdyby był bardziej rozbudowany sprawiłby iż książka byłaby gorsza. Styl i klimat w jakim napisana jest ta pozycja nie pozwala się od niej oderwać. Jako dowód mogę powiedzieć iż przeczytałem ją w jeden dzień, a konkretnie gdyby połączyć czas spędzony przy książce wyszłoby iż całość zajęła mi około czterech, pięciu godzin. Mam jedno poważne zastrzeżenie co do książki, a raczej coś co mi bardzo brakowało. Mowa tutaj o epilogu, naprawdę wystarczyłyby trzy lub cztery zdania o dalszych losach postaci ważnych dla fabuły. Specjalnie nie wspomniałem o siostrze głównej bohaterki, ponieważ mimo teoretycznie roli bohaterki drugoplanowej to w rzeczywistości jest ona ważniejsza niż na to wskazuje początkowe ułożenie.
Polecam tę książkę każdemu kto lubi być całkowicie pochłonięty przez świat wykreowany.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 14 marca 2019

Chris Weitz - Młody Świat

Piszę ten tekst w środę, krótko po przeczytaniu trzeciej książki w tym tygodniu. Sami zdecydujcie czy to wolno czy szybko. Jest to tom otwierający serię i mimo pewnego elementu jeśli nie zapomnę to rozejrzę się za kolejnymi tomami.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Insignis
Seria: Młody Świat
Premiera: 27 wrzesień 2017

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Witaj w Nowym Jorku – mieście rządzonym przez nastolatków
Tajemnicza epidemia zmiotła z powierzchni Ziemi dorosłych i dzieci, oszczędzając jedynie nastolatków. By przetrwać w chylącym się ku upadkowi świecie, młodzi łączą się w plemiona. Jefferson, mimowolny przywódca grupy zamieszkującej okolice Placu Waszyngtona, oraz Donna – obiekt jego skrywanej miłości – każdego dnia stawiają czoła niebezpieczeństwom postapokaliptycznego chaosu, świadomi, że ich dni są policzone.
Gdy jeden ze współplemieńców wpada na trop lekarstwa, które pozwoli im się wymknąć nieuchronnej śmierci, pięcioro nastolatków wyrusza na ryzykowną ekspedycję. W drodze do celu będą musieli pokonać terytoria opanowane przez gangi, fanatyków i bojówki; ich wędrówkę będą znaczyły wymiany ognia, ucieczki, cierpienie i śmierć. Czy młodym bohaterom uda się ocalić wymierającą populację? Jakie mroczne zakamarki ludzkiej psychiki odkryją podczas tej ryzykownej eskapady?
***
Wyjście za mury to zawsze ryzyko. Bywa, że wszystko idzie gładko. Wychodzisz, zgarniasz trochę jedzenia albo lekarstw i zarządzasz odwrót do domu. Ale czasem tam nie docierasz. Przez bandytów, dzikie psy, toksyczne opary albo nagły pożar. Przez niezrzeszonych, którym odbiło i już niczym się nie przejmują. Przez różnych narwańców, szaleńców. Słyszałem nawet o dzieciakach, które mordują dla zabawy. Dlaczego? A dlaczego nie?
Te dwa pytania w zasadzie podsumowują naszą obecną sytuację – najpierw wielkie DLACZEGO?, a zaraz potem ogromne: A DLACZEGO NIE?

źródło opisu: http://www.insignis.pl/ksiazki/mlody-swiat/

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Tom otwierający serię młodzieżową z cyklu post-apo. Świat w którym jakaś choroba zabiła wszystkich dorosłych oraz dzieci. Uniwersum pełne odniesień do muzyki, filmów, innych książek i tym podobnych. Jednak te odniesienia stanowią tylko tło dla pokazania zasad uniwersum. Stylem troszeczkę przypomina to co robi Rick Riordan w swoich dziełach, z tym, że tutaj poznajemy akcję z perspektywy dwojga głównych bohaterów a nie całej grupy. Niestety przez takie poprowadzenie narracji ta dwójka narratorów wydaje się postaciami bardziej rozbudowanymi niż reszta i mimo iż nie należą do osób o złożonym charakterze to da się ich lubić. Może Jeff który robi za idealistę czasem irytuje ale ze względu na Donnę jest on tolerowany. Niestety jak to mają w zwyczaju 3/4 powieści dla młodzieży tych dwoje coś ma razem wątek romantyczny. W sumie to jak teraz wspominam książkę to jest ona stworzone z samych klisz, ale tak umiejęnie złożonych iż człowiek z przyjemnością czyta kolejne strony. Coś w sobie ma, takie małe i nieuchwytne ale przyciągające do siebie. I to pomimo tego zakończenia które wywołuje takie "WTF, co jest". Przez które człowiek analizuje od nowe wszystko co się w tym świecie wydarzyło. I jak mi się uda znaleźć to pewnie przyjrzę się kolejnym książkom z serii.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 13 marca 2019

Maria Fasce - Kobieta z Isla Negra

 Jak dobrze wiecie ten gatunek książek jakoś nie należy do takich które sięgam często. Także napiszę o niej troszkę w innej formie. Tytułową kobietą jest Elisa a sama książka jest pisana tak jakby to ona sama opisywała swoje życie. Powiedzmy taka swoista spowiedź kobiety. Jednak nie wieźcie słowom "przesycona zmysłowością", widocznym na tyle okładki. Jest tutaj kilka jej przygód i są dość interesująco napisane ale na szczęście nie ma ich w przesadnych ilościach. Jest wśród nich pewien umiar i prawdopodobieństwo iż tak mogłoby wygląda w rzeczywistości. Czasem troszeczkę może irytować pewien brak emocji głównej bohaterki. I jej opisywanie wszystkich przeżyć na chłodno. Należy pamiętać, że to tylko moje odczucie, możliwe że gdybym częściej sięgał po ten gatunek to zauważyłbym tam coś więcej. Przez takie podejście głównej bohaterki jakoś ciężko było mi ją polubić.
Wybaczcie, że tak mało ale naprawdę nie wiem co mógłbym więcej powiedzieć.
 Czytaliście tę książkę? A może coś innego autorki? Sekcja komentarzy jak zawsze jest do waszej dyspozycji.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4662375/kobieta-z-isla-negra

wtorek, 12 marca 2019

Strefa - Fragmenty

Cześć, dwano nie wstawiałem wam niewielkich elementów własnych tekstów co. Tak naprawdę jest to spowodowane tym, że nie za bardzo miałem kiedy pisać cokolwiek więcej niż opinie/recenzje ale na wiecie gdy coś wejdzie do głowy to będzie przypominać o sobie tak długo aż nie zostanie spisane, nawet w takiej bardzo pobieżnej wersji. Mimo, że w głowie wszystko jest bardziej szczegółowe i akcja szła dalej.

Z chęcią dowiem się co sądzicie na temat tej pozycji, tylko proszę byście nie zwracali uwagi na braki interpunkcyjne.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jechałem na miejsce akcji z czwórką osób z którymi współpracuję. Kiedy mi ich przedstawiono to zazdrościłem im tego zgrania. Czasem zachowywali się jakby podczas wykonywania zadań czytali sobie w myślach. Kiedy tak przejeżdzałem po nich wzrokiem to najdłużej zatrzymałem się na niej. Już niedługo będę musiał wyjść z samochodu i wykonać swoją misję a nadal nie powiedziałem jej co czuję, nawet nie wiem czy ona czuje coś podobnego. Nawet miałem jedną myśl by nie przyjmować swojej misji a za to powiedzieć jej wszystko i wyjechać gdzieś daleko, ale nawet nie wiem czy ona czuje to samo. Wstałem i poprawiając maskę od kombinezonu podszedłem do jednej z podwójnych drzwi pojazdu. Starałem się odciąć od wszystkiego co się dzieje i mimo iż wiedziałem, że ekipa coś mówi to sens tych słów nie docierał do mnie. Samochód zatrzymał się na granicy strefy a ja wszedłem najpierw do pierwszego pomieszczenia, wielkości mniej więcej szafy. Kiedy drzwi zamknęły się szczelnie za mną otworzyłem wejściowe i wyszedłem na zewnątrz. Wiedziałem, że będą mnie obserwować, pewnie boją się, że stchórzę i "dam dyla", niedoczekanie wasze. Wyłączyłem licznik geigera ponieważ jego odczyty z każdym krokiem szły w górę, nie mam pojęcia dlaczego jako jedyny przeżyłem i dlaczego nie zostawia we mnie żadnych śladów lecz gdy odkryto, że małe dawki promieniowania niweluję to dano mi do wyboru spróbować oczyścić strefę. Z takimi rozmyślaniami oraz wspomnieniami wszystkiego co przeżyłem udałem się do granicy poza którą nikt mnie nie mógł obserwować. Gdy ją przekroczyłem to pierwszą czynnością było odpięcie maski i rzuceniem jej sobie pod nogi, pierwsze oddechy sprawiły mi niezbyt dużą przyjemność, powietrze było kwaśne, ciężkie i wywoływało kaszel. Ale po przyzwyczajeniu zacząłem zdejmować resztę kombinezonu, zostawiłem go jakieś dwa, trzy kroki od maski i dalej poszedłem w swoich spodniach za kolano, koszulce z krótkim rękawem oraz krótkich tenisówkach. Nie wiem gdzie dokładnie szedłem ale wiedziałem, że gdy tam dotrę to dowiem się tego. Po godzinie marszu trafiłem na miejsce. Przyklęknąłem na jedno kolano, dotknąłem ziemi lewą ręką i zaraz głośno krzyknąłem z bólu oraz upadłem na ziemię jak ktoś kto został mocno uderzony w brzuch jakimś twardzym przedmiotem, stalowym kijem czy innym niezbyt przyjemnym uderzeniem. Przez chwilę tak leżałem z zamkniętymi oczami po czym wstałem z myślą, że wykonam tę misję do końca dla niej, bez względu na to jaki ból przyjdzie mi przyjąć. Zająłem swoją poprzednią pozycję i mimo kolejnego uderzenia bólu już nie przerwałem połączenia.
TYMCZASEM W POJEŹDZIE
Kiedy łącznik wyszedł z pojazdu zajeliśmy swoje miejsce przy monitorach. Licznik gaigera wychodził poza skalę i żaden z nas nie przeżyłby pięciu sekund na zewnątrz ale on szedł jakby w ogóle nic tam nie było, porucznik Kasia zasiadła przy monitoringu kotrolując czy odczyty nie wskazują jakichś skoków przez które powinniśmy go ewakuować i odjechać jak najdalej. Mówi, że to dla dobra misji ale wszyscy w ekipie wiemy że tak naprawdę to czuje do niego mięte i była przeciwna temu by podejmował takie ryzyko. Obserwowała go tak długo jak tylko można było a gdy doszedł do granicy przełączyła się na satelitę, ten sposób nie był tak szcegółowy jak nasze kamery ale przynajmniej obejmował całą strefę. "Co on robi", powiedziała przez co wszyscy zbliżyliśmy się do monitora. "Zdejmuje kombinezon, przecież zaraz umrze", jednak on szedł dalej w swoim letnim ubraniu. Obserwowaliśmy go przez całą podróż aż zatrzymał się licznik spadł o cztery stopnie. Tylko tyle i aż tyle, przez moment nie poruszał się a potem znowu zaczął spadać i nie zatrzymał się już dopóki nie spadł do zera. "Może urządzenie się zepsuło", powiedziałem niepewnie biorąc do pomiarów inne, o mniejszym zasięgu ale to nie ważne. One też wskazywały zero. Z obawą wyszliśmy na zewnątrz mając na sobie kobinezony. Zrobiliśmy kilka badań po czym ostrożnie ściągnęliśmy maski. Powietrze, świeże i czyste. I co dziwne, czystsze niż mogliśmy sądzić, ale wtedy nie wiedzieliśmy tego. Pani porucznik natychmiast poszła w kierunku gdzie poszedł on i z trudem namówiliśmy ją aby wsiadła do samochodu i pojedziemy po niego. Jechaliśmy z otwartymi drzwiami chłonąc czyste powietrze bez radiacji i coraz bardziej dziwiąc się jego mocy. W pewnym momencie porucznik wyskoczyła z samochodu i podbiegła do leżącego na brzuchu ciała, chwytając apteczki ruszyliśmy w jej ślady. Porucznik dopadła do niego pierwsza obróciła na plecy i cicho powtarzała jedno zdanie niczym mantrę lub jakieś zaklęcie "Proszę żyj, nie umieraj, potrzebuję cię".


Marta Kisiel - Małe licho i tajemnica Niebożątka

Marta Kisiel, autorka dość znana w środowisku czytelniczym ale tak się jakoś złożyło iż do tej pory nie miałem sposobności na poznanie jej twórczości. Tak się złożyło iż na pierwszy kontakt wytypowana została książeczka której nazwę macie w temacie posta. Czy mi się spodobała? To musicie wywnioskować po poniższej opinii.

-----------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Wilga
Premiera: 19 września 2018

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

W pewnym starym, niesamowitym domu na uboczu, za wysokim ogrodzeniem, mieszka chłopiec imieniem Bożek, zwany też Niebożątkiem, który nigdy nie jest sam. Bo oprócz starej skrzyni ze skarbami i najfajniejszej mamy pod słońcem ma też najprawdziwszego anioła stróża… a pod jego łóżkiem mieszka potwór, który ciągle podkrada mu kapcie.

Nadchodzi jednak dzień, kiedy Bożek musi wreszcie opuścić swój niezwykły dom i poznać lepiej świat po drugiej stronie ogrodzenia — świat bez szumu anielskich skrzydeł i uścisku potwornych macek. Tylko czy jest na to gotowy? I czy sam świat również jest gotowy na Bożka oraz wielką tajemnicę, jaką skrywa chłopiec?

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Interesująca książka dla młodszych czytelników. Takich powiedzmy w wieku szkolnym klas 1-4. Jednak również dorośli znajdą tam coś dla siebie. Głównym bohaterem jest Bożek, który po jakimś czasie nauki w domu zostaje wysłany do szkoły. Z tym, że akurat wątek szkoły nie należy do tych ważnych, a bardziej jest jakby tłem i elementem dodającym więcej szczegółów w tej niewielkiej pozycji. Głównym wątkiem jest pochodzenie Bożka, a konkretnie jego rodziców. Nie będę wam pisał o fabule aby przez przypadek nie rzucić jakimś większym spojlerem. Dlatego w tym momencie przejdę do innych elementów. Jeśli chodzi o bohaterów, jest ich bardzo dużo i nie są zbyt rozbudowani i miałbym to jako wadę ale zważywszy na grupę docelową do jakiej skierowana jest ta pozycja to nawet lepiej iż są oni tak prości. Przynajmniej nie trzeba się zagłębiać za bardzo w każdą z postaci. Jeśli chodzi o styl pisania, to jest bardzo łatwo przyswajalny, że się tak wyrażę. Jako dowód mogę powiedzieć iż cała książka została przeze mnie przeczytana w jeden dzień, mimo że musiałem być w pracy oraz po południu załatwiałem kilka ważnych spraw na mieście. Autorka używa prostych słów, no może poza kilkoma słówkami w innym języku ale są one usprawiedliwione fabularnie dlatego nie wliczam ich. Ogólnie rzecz biorąc poleciłbym tę książkę osobom mającym dzieci, wydaje mi się iż moglibyście spokojnie czytać im ją przed snem. Dzieciom się spodoba a i wy nie będziecie się nudzić.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 11 marca 2019

Janet Farell - Sekret Czarnego Kruka

I kolejna część z serii opowiadań o przygodach Jessiki Bannister. Na początku chciałbym dodać iż mimo że ja pewnie będę kupował je jako takie lekkie jednodniówki, a właściwie pozycje na dwie, trzy godziny to zdaje sobie sprawę iż za 10 zł możnaby znaleźć wiele książek które starczą na dłużej.


----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Edipresse
Seria: Przygody Jessiki Bannister. Historia z dreszczykiem
Premiera: 7 marca 2019

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

BRAK DANYCH

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Na początku chciałbym ponarzekać na to, że przez 1/4 tego opowiadania jest nam przypominane kim jest Jessika, gdzie i dlaczego pracuje oraz jej dotychczasowa historia. Jednak muszę przyznać iż dalsza część zyskuje na obrazie, zwłaszcza iż czytelnik już wie czego mniej więcej się spodziewać. Nadal największą wadą jest niewielka objętość powieści przez co brakuje tutaj większych opisów postaci czy czegoś w tym stylu. W tym tomie nasza bohaterka ma za zadanie przeprowadzić wywiad z piosenkarką. Ci z was którzy czytali "Noc Duchów", wiedzą iż nie będzie to takie proste. Jednakże muszę przyznać, że cieszę się iż autorka nie dodała tutaj wątki romantycznego. Jednakowoż troszeczkę działa na nerwy to ciągłe zwracanie się do bohaerki per "pani", ja rozumiem, że znają ją od niedawna ale o ile dobrze mi się wydaje to naród na terenie którego toczy się obecny tom to jest raczej bezpośredni i bardzo szybko przechodzi na "ty". Jednak jest to tylko szukanie dziury w całym a sama książka gdyby nie podobała mi się to nie kupiłbym by przebywała w biblioteczce.


Dacie szansę książce?
Zostawcie po sobie ślad w komentarzach.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4881144/sekret-czarnego-kruka

czwartek, 7 marca 2019

Tom Rob Smith - System

Książka która zaskoczyła mnie. I to bardzo pozytywnie, mimo że jest kilka elementów które niezbyt mi przypadły do gustu to ogólnie dość szybko te ponad 450 stron zostało przeczytanych. Łącznie zajęło mi to trzy dni, które jakby się postarać mogłyby spokojnie zostać zmniejszone do dwóch, jako że pierwszego dnia przeczytałem tylko osiemdziesiąt.

---------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Albatros
Seria: Lew Demidow
Premiera: 8 kwiecień 2015

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

ew Stiepanowicz Demidow to młody agent zaczynający swoją karierę w szeregach MGB. Gorąco wierzy w rządzącą ZSRR partię i bez szemrania wykonuje dla niej każdy – nawet najcięższy – rozkaz. Czy jednak poradzi sobie ze wspomnieniem straszliwej śmierci małego chłopca, czy uda mu się przekonać samego siebie, że to nie było morderstwo?
W ekranizacji książki, która w kinach pojawi się jeszcze w tym roku, zobaczymy Gary’ego Oldmana oraz Vincenta Cassela

źródło opisu: Wydawnictwo Albatros, 2015

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Tom otwierający serię przygód Lwa Demidowa, jest dość oryginalnym przedstawicielem gatunku sensacja. Akcja książki dzieje się w okresie Stalinowskiej Rosji. Nasz główny bohater jest wzorcowym przedstawicielem pewnej grupy. W pewnym momencie trafia na sprawę która budzi w nim chęć jej rozstrzygnięcia i znalezienia prawdziwego sprawcy, a nie "zamiatania pod dywan". Mamy tutaj trzy główne postacie i o ile głównego bohatera ciężko polubić, szczególnie na początku, to później jest troszkę lepiej i może nie powiem bym pałał do niego przyjaźnią ale nie chciałem aby ginął. A może jest to zasługa drugiej postaci. Żony głównego bohatera. Nie bedę tu pisał o niej zbyt wiele ale jest ona postacią dużo bardziej złożoną niżby się to wydawało na początku. Trzecim bohaterem jest Wasilij, którego koniec wątku troszkę mnie zawiódł. Ja rozumiem iż plusem jest zamknięcie wątku w jednej książce ale szkoda, że tak. Jeśli chodzi o styl autora. To jest on łatwo przyswajalny oraz bardzo plastycznie kształtuje obraz w jakim dzieje się cała akcja. Nawet dla kogoś kto czasy PRL i ZSRR wraz z kolejkami do każdego sklepu oraz ogólnymi brakami w zaopatrzeniu dla każdego oprócz wyższych członków partii rządzącej, pamięta tylko z opowieści rodziców i dziadków. Można poczuć ten klimat i niejako zrozumieć te osoby. Czy sięgnę po kolejne książki z przygodami Lwa? Pewnie tak, ale raczej nie w najbliższym czasie.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 4 marca 2019

Eliza Drogosz - Ostrze Nocy

Tym razem ponownie mam dla Was dość świeżą książkę. Autorkę serii możecie znać z krótkiej rozmowy tudzież wywiadu jaki możecie przeczytać tutaj. A który był niejako moim debiutem jeśli chodzi o przeprowadzanie tego typu rozmów. Niby brałem wcześniej udział w zadawaniu pytań twórcom na różnych grupach książkowych, ale była to praca grupowa a w tym przypadku całość przygotowywałem samodzielnie starając się by pytania były oryginalne oraz ciekawe. Ale wracając do książki, jest to trzecia z zaplanowanych czterech tomów i jest przed nią trudne zadanie. Czy przypadła mi ona do gustu? To już będziecie musieli przekonać się z tekstu poniżej.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Edipresse
Seria: Księgi Ankh
Premiera: 18 luty 2019

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Bogowie starożytnego Egiptu przetrwali tysiące wieków pogrążeni we śnie. Teraz odrodzili się w ciałach niczego nie podejrzewających nastolatków, by stawić czoła sekretom, które wstrząsną całym światem.
Briant zrobiłby wiele, by cofnąć czas i uchronić Sonię od śmierci. Zresztą nie tylko ją. Stracił już tak wiele w swoim życiu... Jedyne co mu teraz pozostało to zemsta na tych, którzy odebrali mu wszystko. Pogrążony w samotności zatraca się w swoim gniewie. Czy znajdzie sojusznika swoich działań? A co jeśli się okaże, że Sonia wcale nie zginęła…?
Co się stanie, gdy najpotężniejszy z przebudzonych bogów wyzwoli swoją moc?

źródło opisu: http://hitsalonik.pl/produkt/ostrze-nocy

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Trzecia część serii, ma przed sobą trudne zadanie. Szczególnie przy zakończeniu drugiego. Postaram się nie podawać żadnych spoilerów ale jest to trudne ponieważ samo pojawienie się pewnej postaci może być uznawane za mniejszy bądź większy spoiler. Zacznijmy od tego iż egipscy bogowie nadal budzą się powoli ale nieprzerwanie. Ta część wydaje się krótsza niż poprzednie, ale to tylko iluzja spowodowana tym iż jest ona troszkę wyższa. Wracając do treści powieści. W tej części poznajemy dużo lepiej bohaterów którzy do tej pory byli niejako na drugim planie. Nie jest to złym zabiegiem i pogłębia naszą wiedzę o uniwersum ale nie zostają oni tak bardzo w pamięci jak postacie z poprzednich części. Styl autorki, cóż mam napisać. Przeczytałem książkę w dwa dni, z czego nie jest to jeden tylko dlatego iż musiałem pójść do pracy? Powtórzyć to co pisałem poprzednio, styl prosty i ciekawy, przybliżający nam ciekawe, bogate i dość mało znane uniwersum. A może, że z wielką przyjemnością poznam czwarty tom i zamknięcie cyklu. Tak naprawdę to cały cykl ma w sobie to coś. To małe, trudne do wyjaśnienia zjawisko sprawiające iż czytelnik wręcz nie potrafi się oderwać od niej aż do epilogu. 
 Podoba mi się pomysł autorki by przed faktycznym rozpoczęciem książki szybko streścić poprzednie dwa tomy. Może streścić to złe słowo, lepszym jest przypomnieć. A jeśli chodzi o zakończenie tej częśći to musze przyznać iż po raz kolejny autorka mnie zaintrygowała i sprawiła, że zacząłem snuć różne domysły dotyczące dalszego przebiegu akcji.

Wybaczcie iż jest tego tak niewiele ale czuję się jakbym lawirował po polu minowym i niczym saper starał się nie trafić na spoiler.


Zapraszam do dzielenia się swoimi spotrzeżeniami w komentarzach, oraz do zajrzenia na wywiad z autorką.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 3 marca 2019

Dave Hutchinson - Europa jesienią

Wiecie, tak naprawdę to nie mam pojęcia co sądzić o tej książce. Może jest to spowodowane iż mam zbyt duże oczekiwania wobec gatunku ale mimo iż nie jest zła to nie zachwyciła mnie niczym.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Rebis
Seria: Pęknięta Europa
Premiera: 17 kwiecień 2018

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Zjednoczona Europa należy już do przeszłości. W następstwie kryzysów gospodarczych i niszczycielskiej pandemii rozsypała się jak puzzle i wciąż się dzieli. Powstają coraz mniejsze państwa i quasi-państewka. Niepodległość ogłaszają nawet linie kolejowe, rezerwaty przyrody i statki wycieczkowe.
W tym raju szpiegów i przemytników swego miejsca na ziemi szuka Rudi, kucharz z krakowskiej restauracji. Zwerbowany przez tajemniczą organizację odbywa szkolenie wywiadowcze i wkrótce zostaje jej tajnym kurierem. Krąży po kontynencie, wymykając się jawnym oraz tajnym służbom, i z zadania na zadanie zaczyna sobie uświadamiać, że za spiskami i kontrspiskami, w których uczestniczy, za sporami, które toczą kraje Europy, mogą stać postaci z zupełnie innej rzeczywistości…

źródło opisu: www.rebis.com.pl

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Książka o której bardzo ciężko cokolwiek napisać. Nie dlatego iż obawiam się spoilerów, ale ciężko jest wyciągnąć coś aby obroniła się. Jest bardzo typowa i wątpię abym cokolwiek z niej pamiętał po upływie, powiedzmy sześciu miesięcy. Ale po kolei. Ogólne założenia gdzie w wyniku pewnych działań różne elementy ogłosiły niepodległość jest w miarę ciekawy jednak zauważyłem tam również kilka rzeczy które niezbyt mi pasowały, napisałbym o nich ale to dość mocno "siedzi" w wątkach powieści. Ogólnie to takie uniwersum jest jednym z ciekawszych jednak trzeba je umiejętnie poprowadzić a tutaj wydaje się jakby autor nie do końca podołał zadaniu. Główny bohater, jakoś nie mogę polubić tej postaci, nie jestem również specjalnie negatywnie do niego nastawiony a używając prosych słów "zwisa mi", co się z nim stanie. Książka ma w sobie elementy akcji które niestety są opisane w sposób spokojny i bez tego czegoś co potrafią inni twórcy. Ogólnie styl pisania autora wydaje mi się iż lepiej sprawdziłby się w kryminałach, szczególnie tych stylizowanych na klasyczne. Czy thrilery niż "sci-fi z fabułą szpiegowską", cytując okładkę. Raczej wątpliwe bym sięgnął po kolejne tomy z tej serii, ale z drugiej strony ciesze się iż trafiłem na tak neutralną pozycję.

A wy, dacie szansę tej pozycji? Zostawcie po sobie ślad w komentarzach.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

sobota, 2 marca 2019

Stąd ten cytat

1.

Uciekała już od czterech dni, rozpaczliwie umykając w głąb chaotycznych korytarzy i tuneli. Była głodna, wyczerpana i bardziej zmęczona niż to fizycznie możliwe. Z coraz większym trudem otwierała każde kolejne drzwi. Po czterech dniach ucieczki znalazła sobie kryjówkę: małą kamienną norę pod światem. 

2.

Trzy lata w Londynie nie odmieniły Richarda, choć zmieniły sposób, w jaki postrzegał miasto. [...] W Londynie stare nieustannie zmagało się z krępująco nowym - bez wstydu ale i bez szacunku. To miasto sklepów i biur, restauracji i domów, parków i kościołów, zapomnianych pomników i bynajmniej nie zapomnianych pałaców.

3.

Przez całą drogę Richard ani na moment nie zatrzymał się, by pomyśleć. Zupełnie jakby coś nim kierowało. Gdzieś w głębi umysłu ktoś - zwykły, rozsądny Richard Maychew - mówił mu, jak idiotycznie się zachował. 

piątek, 1 marca 2019

Podsumowanie - luty 2019

Ten miesiąc jest niezwykły pod względem działalności na blogu. Z jednej strony przeczytałem niewiele książek, chociaż nie jest to jakaś wybitnie mała liczba a z drugiej jestem zadowolony ponieważ nawiązałem swoją pierwszą współpracę. Na pierwszy ogień poszło wydawnictwo dolnośląskie którego książkę SeeIT możecie przeczytać. W sumie to zdziwiła mnie ta recenzja swoją objętością. Wiecie, ja podczas pisania tekstu nie patrzyłem ile on zajmuje, dopiero przy włączonym podglądzie zauważyłem i powiedziałem sam do siebie "Wow, zaskoczyłeś mnie.", a jak ją oceniłem to musicie wysnuć z samego tekstu. A teraz zapraszam ponieżej do listy książek z lutego ;)


Lista:

1. Jakub Sobczyk - Na krawędzi
2. Jonathan Kellerman - Niedobra miłość
3. Mark Hodder - Wyprawa w księżycowe góry
4. Michelle Paver - Cienie mroku
5. Chrissy Cymbala Toledo - Dziewczyna z piosenki
6. Janet Farell - Noc Duchów
7. Jagna Rolska - SeeIT


Teoretycznie przeczytałem w lutym jeszcze ósmą książkę, ale jako że skończyłem ją 28 lutego a nie chciałbym dodawać postu wieczorem by koniecznie zmieścić się w jednym miesiącu to dostaniecie opinię książki drugiego bądź trzeciego marca. Pierwszy marzec to dzień podsumowań i nie chciałbym tego zmieniać a kolejny to stały post na blogu czyli "Stąd ten cytat".

A jak tam wasz luty. Pochwalcie się w komentarzach a jeśli macie na swoich blogach takowe posty to zostawcie linki ;)

Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...