niedziela, 15 maja 2022

Peter A Flannery - Decimus Fate i talizman marzeń [PRZEDPREMIEROWA]

Książkę tę dostałem w piątek, i początkowo planowałem przeczytać ją przez weekend ale tak się złożyło iż nie potrafiłem jej odłożyć przez to te około 340 strony przeczytałem w jeden dzień. Tak w olbrzymim skrócie książka mi się podobała.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Decimus Fate
Premiera: 20 maj 2022

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Decimus Fate - potężny mag, który wyrzekł się magii, by odpokutować dawne grzechy.
Opiekun - łowca demonów, który już na nie nie poluje.
Obaj niosą na barkach brzemię popełnionych uczynków, niewyobrażalnej straty i wzajemnej nienawiści. W każdym tli się nadal płomyk dobra i chęć zapłacenia światu za dawne uczynki.
Tajemnicza zaraza w klasztorze Tan Jit Su staje się do tego znakomitą okazją. Jednak śmiercionośna choroba, choć przerażająca, zdaje się tylko początkiem problemów, jakie spadną na obu mężczyzn w chwili ich pierwszego spotkania.
Niestety, sumienia nie da się oczyścić równie łatwo, co miecza z krwi a skrzywdzeni ludzie nie zapominają tylko dlatego, że ktoś poprosił o wybaczenie.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mój pierwszy kontakt z twórczością Petera Flennery'ego uważam za bardzo udany. Na pewno sięgnę po Maga Bitewnego. Jednak wróćmy do obecnej książki. Ta część książki rozpoczyna się tam gdzie wszystkie inne się kończą. Takim zdaniem mógłbym ją podsumować. Mimo iż znajomość tego co działo się w uniwersum nie jest wymagana a wszystkie wątki są podane w taki sposób, że czytelnik nie czuje by czegokolwiek go pozbawiano. Decimus mieszka w Guile i tam stara się nie używać magii. Jak dowiadujemy się z opisu pomaga on z tajemniczą zarazą w pewnym klasztorze. Powieść przypomina mi opowiadania o pewnym brytyjskim detektywie. Oczywiście tam przeciwnicy nie używali magii ale raczej chodziło mi o podobieństwo w rozwiązywaniu zagadek. Jednakże wątek zarazy nie jest jedynym ważnym. Drugim jest Opiekun i przyczyna dlaczego łowca demonów już na nie, nie poluje. Oprócz tych dwóch jest jeszcze kilka innych równie ciekawych. Co najważniejsze, mimo wielu wątków oraz tego, że jest planowana druga część serii wszystkie wątki są ukończone. Tak, że możemy traktować tę powieść jako zamkniętą przygodę od "a", do "z". Chyba nie muszę pisać, że drugi tom chętnie przeczytam. 
Uważajcie, ta książka uzależnia i nie pozwala wam się odłożyć aż nie dobrniecie do końca.
Jeszcze takie krótkie powiedzenie o stronie zewnętrznej książki. Została ona wydana w twardej oprawie oraz klimatycznymi dodatkami graficznymi w środku. Dla fanów mapek również jest coś interesującego.
Bardzo dziękuję wydawnictwu za możliwość poznania kolejnego świetnego twórcy oraz iż tą jedną powieścią dodali na moją listą "do przeczytania", kilka innych pozycji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:















Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


czwartek, 12 maja 2022

Ewelina Stefańska - Więcej niż zło

Przedstawiam wam debiut literacki Eweliny Stefańskiej, tak szczerze to ciężko mi cokolwiek powiedzieć o tej powieści oprócz polecenia jej wam. Jednakże spróbuję.

----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 6 maj 2022


----------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Każde zwycięstwo ma swoją cenę.
Okaleczony starzec, podający się za wędrownego zielarza.
Kaleki żołnierz z gorącym poczuciem misji.
Młody syn plemiennego wodza, ciągle żyjący w cieniu zmarłego ojca.
Piękna tancerka rzucająca uroki równie łatwo, jak powłóczyste spojrzenia.
Ich losy połączą się w zapomnianej przez Bogów i ludzi wiosce na skraju nieprzebytej puszczy.
Tajemnica okrutnych morderstw, widmo wojny, mordercze zapędy okolicznych plemion, wreszcie brudna, śmiercionośna magia - z tym wszystkim przyjdzie się zmierzyć ludziom, którzy ledwie się znają, szczerze się nienawidzą i nie powiedzieli sobie ani słowa prawdy. A jednak będą musieli sobie zaufać.

-------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wow, po prostu nie mam pojęcia co napisać o tej pozycji. Nie chodzi mi o to, że jest słaba czy tak naprawdę o niczym. Nie. Powieść tak naprawdę opowiada kilka historii. Jest nasz wędrowny zielarz który potrafi więcej niż chce zdradzać. Jest wątek plemienny gdzie syn nie może wyjść z cienia ojca. Jest tajemnicza tancerka która przy pierwszej scenie jej spektaklu przypomniała mi Esmeraldę z Dzwonnika z Notre Dame, jak jednak zakończył się jej wątek musicie sprawdzić sami. Do pewnego momentu fabuła rozwija się bardzo leniwie i oszczędnie pokazuje swoje elementy, nie mówię, że jest to złe jednakże jestem przyzwyczajony do szybszej akcji. Szczerze to nie spodziewałem się, że kiedyś to napiszę ale brakuje mi tu większych opisów postaci. Mamy tu tylko ukazanie ich poszczególnych cech. Kapitan jest kulawy, zielarz okaleczony, tancerka kusi powabem i tym podobne. Jestem w stanie zrozumieć takie a nie inne postępowanie zwłaszcza jeśli autorka nie czuje się na siłach w opisach postaci i moje marudzenie jest czysto subiektywne ale chciałem to pokazać. Powieść ma ponad czterysta stron i gdyby nie podobała mi się to nie skończyłbym jej w dwa dni, i mam nadzieję, że powyższy tekst nie zostanie odebrany jako marudzenie na siłę bo nie taki był mój cel. Z wielką chęcią przeczytam drugi tom Księgi Traw, i mam szczerą nadzieję, iż na drugim tomie się nie skończy. Jeśli ten tekst dojdzie jakoś do autorki Więcej niż Zło, to chciałbym, jej powiedzieć iż serie fantastyczne bardzo ładnie wyglądają w Pięcioksiągu.
Mam szczerą nadzieję, że autorka uzna swój debiut za sukces i będzie rozwijać swoje talenty. Wykreowała bardzo ciekawy świat a te wszystkie zależności plemienne są niezwykłe i bardzo umiejętnie podane. Dodatkowo bardzo odważnym zagraniem było danie bohaterom takich a nie innych charakterów, wybaczcie za enigmatyczny tekst ale w innym przypadku mogłoby dojść do spoileru. 
Podsumowując, z przekonaniem polecam Wam tę pozycję.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

wtorek, 10 maja 2022

Gaja Grzegorzewska - Selkis

Książka która kusiła mnie od jakiegoś czasu, ale dopiero po tym jak Weronika z kanału YT, Księgarka zrobiła materiał przypomniałem o niej sobie i wrzuciłem wyżej na liście do przeczytania. Tak na bardzo szybko to podobała mi się.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Literackie
Premiera: 9 marzec 2022

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nietypowa miłość, bestialskie zbrodnie i walka o przetrwanie na tle wydarzeń prowadzących do anihilacji ludzkości.
Space opera, z jaką się jeszcze nie zetknęliście! Poznajcie kosmiczne oblicze Gai Grzegorzewskiej!
VI wiek nowej ery w odległym układzie gwiezdnym, którym rządzą dwie zależne od siebie siły – będący militarną potęgą Zjednoczony Sojusz Układu i dostarczające towary Konsorcjum Handlowe.
Kiedy w 570 obrocie Układ zostaje zaatakowany przez nieznanego wroga, na polu walki zostaje Starcastle, ostatnia jednostka floty ZSU. Planowana przez kapitana samobójcza misja okrętu zostaje niespodziewanie przerwana. Z opresji flotę ratuje należący do KaHa kontenerowiec Scarlett. Dzięki zaoferowanej przez trejderów niezwykłej technologii maskującej, Starcastle udaje się umknąć ze strefy zniszczenia.
Kapitan Kingston w ramach umowy przyjmuje na pokład rozbitków ocalałych ze Scarlett. Do załogi dołączają: Kruger – ekscentryczna i arogancka lekarka pokładowa, Selkis – wywołująca skrajne emocje drapieżna istota oraz mechaniczna hybryda Lucius. Swoim wyglądem, zachowaniem i przynależnością gatunkową tak bardzo różnią się od układowych norm, że od pierwszych chwil budzą nieufność żołnierzy floty. Zwłaszcza Selkis, ostatnia przedstawicielka rasy Scorp, niepoddana obowiązkowemu w Układzie uczłowieczaniu. Mimo że trejderom przysługuje immunitet, ich bezpieczeństwo na statku jest kruche.
Tak rozpoczyna się porywająca kosmiczna przygoda! Grzegorzewska, znana z doskonałych powieści kryminalnych, stworzyła intrygującą wizję przyszłości, w której to ludzkość jest agresorem, a słowo „człowieczeństwo” zyskało mroczny wymiar. Podobnie jak w poprzednich powieściach, tu także znajdziemy odważne obyczajowo, osobliwe miłosne wątki, przewrotną kryminalną intrygę oraz wplecione w fabułę liczne popkulturowe tropy. Czytając Selkis będziemy się świetnie bawić, odnajdując nawiązania nie tylko do Star Treka, Battlestar Galactica, Horyzontu zdarzeń, Obcego ale i do takich klasycznych dzieł, jak Boska komedia, utwory Szekspira, czy poezja T.S. Eliota.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ciężko, napisać coś o tej powieści aby nie otrzeć się o spoilery, jednakże skoro przeczytałem i powieść pozytywnie oceniam to przydałoby się coś napisać. Na początku małe ostrzeżenie, jeśli szukacie w tym sci-fi scen walk rodem z Gwiezdnych Wojen to srodze się zawiedziecie, mimo iż kilka scen jest to bardzo mało i nie tym żyje książka. Nie jest to również monstrualna ilość okrętów. Tak praktycznie to przez dziewięćdziesiąt procent czasu jesteśmy na jednym okręcie. Nie będę mówił co stało się z Układem do którego należy okręt i załoga ale dość szybko się tego dowiecie. Tytułowa Selkis należy do rasy która jeśli nie jest przysposobiona do człowieka traktowana jest niczym zwierzę. Dodatkowo nasza Selkis ma wydaje się czasem naiwna. Ale nie w taki irytujący sposób a raczej taki dziecinny. Główna bohaterka jak możecie wywnioskować z opisu wydawcy nie należy do głównej załogi okrętu, wraz z nią przybyły jeszcze dwie postacie. Ale nie będę pisać co tam się w książce dzieje. No może oprócz zaklasyfikowania powieści do romansu z elementami powieści śledczej. Ponieważ dzięki pewnemu zabiegowi autorki co jakiś czas dostajemy retrospekcje która po kawałeczku pokazuje nam przeszłość głównych bohaterów. Powieść zawiera niewiele opisów miejsc a bardziej skupia się na postaciach, ale nawet wtedy są one raczej pobieżne, jednak mimo to możemy sobie wyobrazić jak dane postacie wyglądają. Akcja powieści jest powolna (jeśli wykluczymy nieliczne sceny akcji) i momentami może nawet się wydawać iż mało się dzieje na szczęście w żadnym wypadku czytelnik nie popada w senność. 
Czy polecam powieść? Cóż pozwólcie iż tym razem nie będę się wypowiadał w tej kwestii. Książka jest dobra, może nie świetna, ale solidnie dobra i jeśli lubicie powieści romansowe z elementami tajemnicy oraz oryginalnym zakończeniem to nie powinniście się zawieść na niej.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...