środa, 30 października 2019

Katarzyna Wycisk - Falcon 1. Na ścieżce kłamstw

I kolejna, już chyba ostatnia książka przeczytana w październiku. Tym razem jest to egzemplarz który dostałem od autorki, której bardzo dziękuję za udostępnienie jej dzieła bym mógł się nad nim popastwić. Zanim jednak przejdziemy do opinii chciałbym napisać [możliwe iż wspomnę o tym jeszcze w opinii], iż jest to książka otwierająca serię więc będę zwracał uwagę na inne aspekty niż w pozycjach jednotomowych. No a teraz czas na rozpoczęcie sekcji ;)

--------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Ridero
Seria: Falcon
Premiera: 01 kwiecień 2017

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem.
Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości.
Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion, w zamian poczęstowano cyframi.
Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód.
Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć.
W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia.
Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem.
Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni.
Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Nie wiem które części mają bardziej pod górkę. Pierwsze czy środkowe. Jednak nie wychodźmy za bardzo w przyszłość. Falcon jest młodzieżówką z gatunku urban fantasy jednakże osobiście stawiałbym ją na półce z książkami Toma Clancy'ego, czyli bardziej w stronę sensacji.
Bohaterowie. Szczerze to z jednej strony napisałbym iż są oni najsłabszą stroną książki, ale ich pozorna płaskość jest bardzo ściśle powiązana ze światem oraz intrygą. Mógłbym również ponarzekać trochę na zachowanie głównej bohaterki w niektórych momentach, gdyby nie to iż dzięki sposobowi narracji mamy wpływ w jej myśli. Do stylu pisania jeszcze wrócę. Postaci jest dużo i mam nadzieję, że autorka nie wzięła ich zbyt wiele ponieważ każda z nich zasługuje na "swoje pięć minut".
Fabuła/Miejsce akcji. I tu jest pewien problem ponieważ gdyby to była książka jednotomowa to narzekałbym na pewną ślamazarność całej akcji. Nie zrozumcie mnie źle są momenty podwyższające ciśnienie. Jednakże usuwając tę część z zakończenia to jest ich bardzo mało, może z pięć czy sześć, nie liczyłem dokładnie. Ja wiem iż zważywszy na grupę docelową książka nie ma ich tyle ile mogłaby ale mam cichą nadzieję na większą ich ilość w dalszych częściach.


Styl. I to jest jeden z największych plusów tej pozycji oraz argument by wrócić do tego uniwersum. Może napiszę tak, gdybym nie musiał chodzić do pracy to przeczytałbym ją w jeden dzień zamiast rozbijać na dwa. Język jest prosty i kiedy trzeba pisarka nie boi się użyć wulgaryzmów przez co postacie, szczególnie te z dość specyficznej grupy, wypadają bardziej autentycznie. Pod tę sekcję podepnę jeszcze narrację. Autorka skusiłą się na dwa typu narracji. Trzecio- i Pierwszoosobowy, ma swoje podstawy w ukazanie świata poprzez zabawę czasem. Podczas tych krótkich wycieczek w przeszłość dowiadujemy się więcej o tytułowym Falconie, nie będę mówił czym jest ponieważ dobrze by było byście sami odkryli ten wątek.
Zakończenie. Gdyby to była książka jednotomowa to przez coś takiego całą książkę bym zmieszał z błotem. Mimo wszelkich plusów które ma ta pozycja to po przeczytaniu ostatnich słów na usta przychodzi tylko jedno "Nie można tak zaciekawiać czytelnika i opuszczać w najciekawszym momencie".
Podsumowanie. Jest to solidny, choć nie idealny start serii. Patrząc jednak na to iż ta książka byłą debiutem autorki jestem pozytywnie nastawiony. Nie chciałbym mieć zbyt wygórowanych wymagań ponieważ coś takiego pogrzebało już nie jedną z książek.


Kolejne książki z serii pojawią się na blogu ;)

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

sobota, 26 października 2019

Corina Bomann - Mechaniczne Pająki

I kolejna książeczka przeczytana. Wiecie troszkę dłużyło mi się czytanie ostatnich stron jednak nie dlatego iż sama pozycja była słaba a raczej dlatego iż mam do przeczytania książeczkę którą przesłała mi jej autorka. Powiem Wam szczerze iż podziwiam ją za odwagę posyłając do mnie fantastykę oraz jednocześnie wiedząc iż od tego gatunku wymagam więcej. Jeśli to czytasz to wiedz, że nie mogę się już doczekać by zanurzyć się w świat który stworzyłaś, ale wróćmy do tematu posta.

------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 2015

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Londyn 1888 rok, młoda lady Violet Adair właśnie przygotowuje się do swojego debiutu w kręgach towarzyskich miejscowej arystokracji. Zachowuje pozory dobrze ułożonej panny z szacownego domu, a w zaciszu własnego pokoju i wynajętym laboratorium oddaje się pasji konstruowania wynalazków, marząc o zgłoszeniu patentu na nowoczesną maszynę.

W codziennej pracy pomaga jej zaprzyjaźniony kamerdyner o tajemniczej przeszłości.
W trakcie balu w domu Adairów dochodzi do gwałtownej śmierci jednego z gości, lorda Stantona. Śledztwo przejmuje szefowa Secret Service królowej, jednak ma do przekazania niepokojące informacje. Lord został otruty, a innym członkom parlamentu też może grozić wielkie niebezpieczeństwo. Violet rozpoczyna własne dochodzenie, aby dotrzeć do prawdy i uchronić ojca. Odkrywa spisek i trafia do kostnicy , gdzie znajduje w ciele zmarłego egzotycznego pająka… Czy ma z tym coś wspólnego mężczyzna w przepasce, którego widziała na balu? Dokąd zaprowadzi ją to dziwne odkrycie?

źródło opisu: https://bookgeek.pl/2014/11/14/zapowiedz-mechaniczne-pajaki-corina-bomann/

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Książka w uniwersum tak zwanego Wieku Pary. Momentami miałem takie myśli iż czytałem o czymś podobnym już gdzieś indziej ale było to bardzo subtelne. Książka opowiada o Lady Adair, szlachcianki która z zamiłowania jest wynalazczynią, nie będę tu wnikał w przyrządy które tworzy, jednakże ma kilka oryginalnych oraz przydatnych elementów. Szczególnie jeden, z pozoru całkiem normalny a z którym nie rozstaje się prawie nigdy. Główna bohaterka wraz ze swoim majordomusem i ochroniarzem w wyniku pewnych zawirowań fabularnych wplątują się w historię pełną tajemniczych morderstw. Przez praktycznie osiemdziesiąt procent książki chciałem ponarzekać na tytuł który uznawałem za mylący, jednakże końcówka sprawiła, że jego sprawa wyjaśniła się. Wiecie co, z tego co pamiętam to większość książek z gatunku steampunk unika podawania dat, bądź ukazuje bardzo mocno różniącą się alternatywną rzeczywistość. Tutaj mamy rok 1888, i to czuć nie tylko w otoczeniu ale również zachowaniu postaci. Mimo iż główna bohaterka jest dość nowoczesną nastolatką, czy raczej młodą kobietą to w pewnych elementach widać wpajane w nią pewne postawy. Chociażby w delikatnym wątku romantycznym. Czy raczej jego zalążku. Samą książkę zaklasyfikowałbym do kryminałów z dużą dawką akcji. I to określenie ukazuje dość dobrze to co czytamy. Ogólnie te prawie cztery setki stron czytało się przyjemnie głównie przez przyjemny styl pisarki jednakże sposób prowadzenia narracji oraz osadzenie w takim a nie innym uniwersum również robi swoje. Szczerze to troszeczkę żałuję iż nie została rozwinięta historia Alfreda, czy cały wątek cyrku. W siumie to z chęcią przywitałbym całe książki poświęcone tylko tym wątkom.


Czytaliście?
Macie zamiar?
Zostawcie ślad po sobie w komentarzu. Gwarantuje każdy z nich przeczytać ;)

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 20 października 2019

Janet Farell - Groza w Tangerze

Długo zastanawiałem się czy pisać o kolejnych opowiadaniach z tej serii, ale po namyśle sądze iż spróbuje kilka słów o nich napisać. A zatem zapraszam do poniższego tekstu.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Edipresse
Seria: Przygody Jessiki Bannister. Historia z dreszczykiem
Premiera: 17 październik 2019

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Doktor Flesh, poszukiwany na całym świecie międzynarodowy przestępca, wylądował za kratkami dzięki Jessice Bannister. Niestety, nie na długo, bowiem szybko udało mu się uciec z więzienia... Tymczasem w redakcji London City Observer pojawia się Steve Davis, młody reporter z Nowego Jorku. Ma ze sobą zdjęcie, na którym widać doktora Flesha w słynnym portowym mieście w Maroku. Wkrótce Steve i Jessica zmierzą się w Tangerze z armią kukiełkowych lalek, których przywódca nazywa się Sługą Śmierci...

źródło opisu: okładka

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Po wyjątkowo słabym poprzednim opowiadaniu to wydaje się dużo lepsze. Nie aby aby było jakieś wybitne ale raczej wróciło na poziom poprzednich. Chociaż jest tutaj mała poprawa dotycząca samej autorki. Sama akcja niejako zwolniła i mimo nadal niezbyt dużych opowiadań wydaje się ona pełniejsza. Oczywiście przy takiej objętości musiano z czegoś zrezygnować lub coś jeszcze bardziej przyspieszyć. Nie będzie spoilerem iż w tym przygodzie nasza dziennikarka spotka znanego już z poprzednich opowiadań doktora Flesha jednakowoż samo zakończenie zdradza nam niejako iż mimo swoistego doprowadzenia sprawy do końca to w którymś z kolejnych opowiadań powróci. Czy to od razu w następnym czy będzie nam dane poczekać ich kilka tego nie wiadomo. Taki zabieg może być źle odebrany przez czytelników ale mnie osobiście podoba się. Co do stylu autorki czy tego typu rzeczy to czytając moje teksty przy okazji poprzednich opowiadań dowiecie się wszystkiego.






Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 13 października 2019

Agata Polte - Śmiertelne Oczyszczenie

I kolejna książka przeczytana. Muszę szczerze przyznać iż nie miała ona lekko. Poprzednia książka którą czytałem wywarła na mnie takie wrażenie iż podświadomie porównywałem różne jej elementy do obecnej. Na szczęście po, że się tak wyrażę przemyśleniu obecnej na chłodno udało mi się [przynajmniej tak mi się wydaje], nie odnosić się do innych dzieł. Zapraszam więc na szybką opinię książki.

---------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Żmije
Premiera: październik 2019

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Jeśli sądzisz, że walka się skończyła, nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz.
Wynalezieniu serum przyświecał jeden cel: wygrać wojnę. Eksperymenty zakończyły się jednak inaczej, niż przewidywano – oprócz dodania szybkości, zręczności i siły, poddane działaniu serum osoby zaczęły wykazywać inne, o wiele bardziej wyjątkowe zdolności.
Kilkadziesiąt lat później niektórzy nadal nie pogodzili się z tym, że światem rządzą obdarzeni. Pomiędzy skrajnymi grupami przeciwników wszystkiego, co nadprzyrodzone, oraz terrorystów istnieją organizacje takie jak Gang Żmij. Ich przywódca, Lucan Viper, jest potężnym i wpływowym telepatą, a same Żmije to świetnie wytrenowane osoby o niezwykłych talentach. Są wśród nich między innymi zadziorna Kai i bliźniacy Orion i Eran. Wydaje się, że nikt nie odważy się zadzierać ze Żmijami, aż do czasu, gdy przyjaciółka ich przywódcy zostaje brutalnie zamordowana.
Grupa Żmij za wszelką cenę stara się odkryć, kto był na tyle silny, aby ich zaatakować. I dlaczego.

źródło opisu: https://zysk.com.pl/2019/08/02/smiertelne-oczyszczenie-agata-polte/

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Kolejna książka z którą mam problem. Nie jest zła, ale ma wiele elementów nijakich, mimo iż całościowo jest dobra, nie bardzo ale wystarczająco by człowiek nie rzucił jej w kąt czy inne miejsce na nigdy nie skońćzone pozycje. Zapamiętajcie to, ponieważ moje poniższe pastwienie się nad nią może troszkę zamieszać w ogólnej ocenie. Może zacznijmy od postaci. Z nimi o tyle jest interesująco, że mimo posiadanych ciekawych historii oraz wielu przygód i niebezpieczeństw jakie autorka przed nimi daje, są dla czytelnika obojętni. Chwali się autorce iż nie wcisnęła do swojej książki wątku romantycznego, czego w pewnym momencie obawiałem się. Nie zrozumcie mnie źle nie mam nic do takich wątków jednakże osoba na którą główna bohaterka zwracała parokrotnie uwagę gdyby takowy wątek byłby na nią skierowany okazałby się podobny do wielu młodzieżówek na rynku. Wiem, trochę zamotałem tę kwestię ale nie chcę spoilerów , nawet w tak błachym wątku. Oczywiście zdaje sobię sprawę iż jest to dopiero początek serii i w dalszych tomach bohaterka może zacząć być przeze mnie lubiana ale na razie pozostańmy przy pierwszym tomie. Ogólne uniwersum. To jest coś intrygującego. Nie będę wchodził w szczegóły ale ogólnie mamy ludzi obdarowanych. Mogą na przykład władać jakimś żywiołem, teleportować się czy wiele innych elementów. Każdy spośród obdarowanych, jak nazywa się takowe postacie, ma jeden lub czasem w rzadkich wypadkach jakieś dwie moce. W Columbus którym dzieje się akcja mieszkają obdarowani oraz zwykli ludzie. Nie muszę chyba pisać iż utrzymanie jako takiego spokoju jest trudne, zwłaszcza dla osó u których dar dopiero się przebudził i taki osobnik dopiero uczy się ją kontrolować.
Fabuła. Nasza bohaterka, członkini jednego z gangów próbuje wraz z przyjaciółmu rozwikłać tajemniczą śmierć jednej z członkiń.
Jeśli chodzi o styl jakim posługuje się pisarka to widać po nim iż najlepiej czuje się ona podczas opisywania scen dynamicznych i te wychodzą jej najlepiej a także najprzyjemniej się je czyta. Jednakże brakuje czegoś nieuchwytnego w miejscach gdzie takowej akcji nie ma czy opisach samych lokacji. I nie chodzi tu chociażby o zewnętrza a raczej to co jest w środku. Dobrze, że autorka nie zasypuje nas miliardami opisów miejsc przez co ucierpiałaby książka i całe jej tempo zostałoby rozwodnione jednakże przydałoby się troszkę więcej opisów miejsc gdzie często przebywają bohaterowie. Jak chociażby główna siedziba, ale mimo wszystko pióro autorki jest na dobrej drodze i życzę jej aby się rozwijała.

Podsumowując. Książka jest solidną pozycją z kilkoma rysami oraz pewnym problemem do ukazania swojej siły. Tak szczerze to przez pierwsze sto stron uważałem tę pozycję za typowego średniaka który ma ciekawy świat ale z maksymalną oceną trzy w skali szkolnej, ale dalej na szczęście uległo to poprawie.

Znacie tę książkę?
Przeczytam każdy komentarz.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 10 października 2019

Paulina Hendel - Droga Dusz

Cześć, wracam do was z nową książką, szczerze to miałem zamiar zacząć jączytać już w dzień premiery ale tak się złożyło iż wtedy miałem inną na celowniku. Krótka piłka, ta pozycja jest trudna do ocenienia. I nie chodzi tu wcale o to iż jest ona zła, czy nijaka. Nie chodzi również o to, że jest dobra. Jest tak wow, że aż zabrakło mi słów. I mimo niewielkiej objętości tekstu poniżej jest on jednym z najdłużej powstających oraz najdłużej myślanych.

--------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Czwarta stronaWe need YA
Seria: Żniwiarz
Premiera: 2 październik 2019

--------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Dołącz do walki z demonami i ocal świat przed zagładą!
Ciemność zalała Wiatrołom. Nadeszła trzynasta pełnia a wraz z nią nowe demony. Feliks ma wrażenie, że w tym rozdaniu dostał od losu najgorsze karty. Odkrywa, że ludzie mogą być równie nieobliczalni i żądni krwi, co nawi. Magda w pogoni za Niją znajduje się tak daleko od rodzinnego miasteczka jak jeszcze nigdy. Czy uda jej się odkryć, kim tak naprawdę jest, zanim będzie za późno? I czy droga dusz zaprowadzi ją z powrotem do domu?
Po epoce wiedźminów przyszedł czas na żniwiarzy. Paulina Hendel stworzyła serię, która aż prosi się o film. Bohaterowie fundują nam niezapomniane przygody, których akcja rozgrywa się w świecie pełnym słowiańskich demonów. Daj się porwać! Choć niekoniecznie jakiejś strzydze…
O serii Żniwiarz:
Paulina Hendel zabierze was w niesamowitą podróż pełną wonnych ziół, piekącej soli i błyszczących sierpów. Katarzyna Berenika Miszczuk
Jeśli sądzicie, że wiece już wszystko o słowiańskich demonach i zabobonach, Paulina Hendel raz jeszcze sprawi, że zmienicie zdanie. Marta Kisiel
Boicie się ciemności? Wierzycie w przeczucia, znaki i przepowiednie? Ta książka jest dla was! Maja Lidia Kossakowska

źródło opisu: http://czwartastrona.pl

--------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 I stało się, książka The Best of 2019 trafiła w moje ręce i została już przeczytana. Gdybym był wredny to takie jedno zdanie mogłoby być całym tekstem ale jednak nie. Nie mam pojęcia jak autorka to sprawiła ale ten czwarty tom serii podobał mi się najbardziej z dotychczas ukazanych i w ogóle nie zazdroszczę piątemu tomowi ponieważ poprzeczka ustawiona jest naprawdę wysoko. Wiecie, trochę ciężko pisać o tej książce nic nie zdradzając z tego co się dzieje, zwłaszcza iż już na samym początku jest pewna dość istotna scena która sprawiła, że obraziłem się na czytnik który miał ją otwartą. Jednak moja ciekawość sprawiła iż dość szybko przeprosiłem się z nim i nie mogłem oderwać się od książki do samego końca. W książce jest wszystko czego oczekujemy od tego typu powieści. Momentów pełnych akcji gdzie każde zdanie, ba każde słowo odmalowuje nam sceny niczym z wielomiliardowych filmów tego typu. Sceny wypoczynku od podwyższonego tempa by nabrać oddechu, bohateró z którymi chciałoby się konie kraść i nie chodzi mi tylko o głównych ale również postacie na drugim planie są właśnie tak stworzeni. Jeśli chodzi o opisy miejsc to pojawiają się w ilości wystarczającej do uruchomienia obrazów w wyobraźni ale nie są takie jak w Nad Niemnem co dla mnie osobiście jest dużym plusem. Szczerze, zajrzałem już do sugerowanej premiery piątego tomu i człowiek zastanawia się jak on wytrzyma cały rok w oczekiwaniu na ponowne spotkanie z postaciami. Gdybym miał się doczepić do czegokolwiek to jest za krótka, naprawdę aż chciałoby się aby zamiast tych pięciuset stron chciałoby się aby było ich ponad tysiąc lub dwa. Życzyłbym sobie i wam jak najwięcej właśnie takich książek.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 7 października 2019

Janet Farell - Zemsta Mnicha

Cześć, zapraszam do spóźnionej opinii kolejnego tomu książeczek jednodniowych. Spóżnionych ponieważ w dzień premiery czytałem inną pozycję. No ale przejdźmy do książki.

------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Edipresse
Seria: Przygody Jessiki Bannister.historie z dreszczykiem
Premiera: 3 październik 2019

------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kiedy Jessica po raz pierwszy widzi tajemniczą postać w czarnym habicie, nie może uwierzyć własnym oczom. Przecież ten zakonnik jest martwy i to od dawna, a jednak przed nią stoi! Mało tego - uśmiecha się kpiąco, szczerząc zęby swej odsłoniętej czaszki. I choć dziennikarka odczuwa paraliżujący strach, jest dla niej oczywiste, że musi odkryć tajemnicę widma mnicha, które od stuleci nawiedza mgliste lasy Walii...

źródło opisu: okładka

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Rany, jak bardzo w tej części irytowała mnie nasza dziennikarka to jeszcze od pierwszego tomu nie było. Poważnie zastanawiam się nad czytaniem kolejnych tomów, mam nadzieję, że nasza dziennikarka będzie rozwijać się w innym kierunku. Jednym z plusów tego opowiadania jest to iż tym razem nie jest wspomniane dzieciństwo Jessici, czy to jak dostała pracę w gazecie. Niestety ten tom jest najsłabszy z obiecnie ukazanych nawet ta cała zagadka to wydaje się powtórką i ciągle cz.łowiek ma wrażenie iż gdzieś to już czytał.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 6 października 2019

Marcin Sindera - Żmij

Książka którą dostałem od autora. Z ciekawości zajrzałem na lubimy czytać i zaciekawił mnie jej opis. Od razu uprzedzę tych z was którzy są na tym blogu od niedawna. Od fantastyki zawsze wymagam więcej niż od innych gatunków. Ok, jeśli to już sobie wyjaśniliśmy to zapraszam do poniższej opinii.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Marcin Sindera
Premiera: 15 wrzesień 2019

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kmiecie po grodach, osadach i wioskach powiadali, że znowu nadchodzi jej czas. Czas miecza i topora, czas łez i krwi, czas, który zbudzi ukryte w ludziach olbrzymy i karły. Czas wojny.
Jest rok 877 po narodzinach Chrystusa. Na tronie w Gnieździe zasiada człowiek uważający się za potomka boga Żmija. Okoliczni władcy czują coraz większe zagrożenie mogące nadejść ze strony rosnącego w siłę sąsiada, który wcale nie ukrywa swoich wielkich ambicji. Pokój nie trwa długo, a ziemia pomiędzy potężnymi rzekami Wisłą i Odrą znowu nasiąka krwią.

źródło opisu: https://crowdmade.pl/zmij

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


 Średniowiecze, a konkretnie czasy kształtowania się państw. Grody mają własnych władców którzy patrzą tylko na swoje podwórko. Tutaj właśnie poznajemy Draconisa wraz z jego drużyną. Te prawie pięćset stron powieści, obfituje w pełne akcji sceny które są bogato opisywane. Trochę żałuje bardzo delikatnego ukazania magii czy wierzeń. Ale jest to głównie spowodowane towarzyszeniu wojownikowi a nie żercy. Bohaterowie to tak naprawdę oprócz Draconisa są tylko w tle. Jednakże mimo takiego ich ustawienia jest kilku takich kreacji które pokazują coś więcej. W sumie jak teraz o nich wspominam to głównie są to te mniej pozytywne postacie. Przynajmniej jeśli mogę tak napisać ponieważ na kartach powieści nie ma postaci całkowicie złej oraz dobrej. A skoro przy postaciach jesteśmy, to w pewnych sytuacjach trochę irytuje fakt tych wszystkich chętnych dziewek w otoczeniu głównego bohatera. Ta książka nie ma nic kompletnie z obyczajówką dlatego takie chętne panie rażą trochę i sąlekkim minusem dla książki. Akcja książki jak już wspominałem to okres powstawania państwa. Nigdzie na kartach powieści nie jest to napisane ale z dużą dozą prawdopodbobieństwa można taki wniosek wyciągnąć z nazw poszczególnych grodów. Sam koniec książki nasunął mi na myśl, ale nie będę o tym pisał ponieważ to mógłby być spoiler a tego staram się unikać. Styl autora, jest bardzo plastyczny, szczególnie przy scenach o zwiększonej intensywności i autor doskonale o tym wie gdyż scen wytchnienia od takich elementów jest mało i są one szybko przewijane. Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jeśli lubicie powieści pełne akcji, z delikatnymi elementami słowiańskości i to podanymi w formie takiej mogła wyglądać na codzień to możecie śmiało dać jej szansę.

 Za książkę do recenzji dziękuję autorowi










Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 3 października 2019

Guillaume Bailly - Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza

Książeczka przeczytana w jeden dzień ale nie jest to ten typ gdzie jest jakaś fabuła czy zbiór opowiadań. Czy mi się podobała to musicie wywnioskować z tekstu poniżej.

---------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

 Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 18 września 2019

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

A może tak rzucić wszystko i zostać grabarzem? Obcując na co dzień ze śmiercią, oswoić ją i uodpornić się na jej powagę, kosząc przy tym niezły hajs? Tak trzeba żyć!
Podczas czytania tej książki przypominamy sobie najlepsze momenty z kultowego serialu Sześć stóp pod ziemią. Lektura NEKROSYTUACJI wywołuje lekki dreszczyk, ożywczy śmiech i szczyptę kontemplacji. Wszystko w idealnych proporcjach, jak dobrze skomponowane menu na stypie. Książka ta stała się bestsellerem we Francji nie bez powodu; okazało się, że ludzie uwielbiają opowieści z pogranicza grozy i absurdu. Poza tym, te historie są prawdziwe.

źródło opisu: http://publicat.pl/

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Zbiór kilkunastu niewielkich historyjek z życia zawodowego grabarza. Szczerze, to trochę ciężko cokolwiek pisać na jej temat ponieważ są one o długości maksymalnie czterech stron i bez spoilerów nawet nie da się zacząć pisać o nich. Jednakże ma pewien plus. Można każdą z tych anegdot czytać w dowolnej kolejności. Z tą książką byłaby świetna zabawa w stylu otwierasz na losowej stronie i czytasz daną anegdotkę. Nie wiem jaki cel mają te anegdotki, jeśli rozśmieszyć to raczej nie mnie ponieważ mam niecodzienne poczucie humoru. Ale przyznam iż nie nudziłem się w trakcie lektury tej książki. Z przyjemnością dołączę tę pozycję do swojej biblioteczki w wersji fizycznej, poza tym kusi mnie obejrzenie jej na żywo ponieważ podejrzewam iż fotografia nie oddaje w całości jej wyglądu. Podsumowując, książeczka jest ciekawą pozycją do sięgania podczas krótkich, wolnych chwil.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Serdecznie dziękuję wydawnictwo za książkę

środa, 2 października 2019

Stąd ten cytat


 I.
Nagły hałas sprawił, że wszystko wokół zamarło w zupełnym bezruchu. W kaskadach piany przypominających wodospady spodpowierzchni morza wyłoniła się monstrualna płetwa. Była większa niż dom! Była tak ogromna, że gdyby przechyliła się na bok, mogłaby jednym plaśnięciem zatopić ich statek.
 II.

Kai była tak przerażona, że nie potrafiła niczego przedsięwziąć. Zresztą co mogła zrobić? Upiorne łodzie zbliżały się. Jedna podpływa na wprost, druga ewidentnie ją okrążała. Potworny warkot, pęd bez wioseł, dziwaczne straszydła na pokłądzie... [...], Przygryzła wargi - kolor śmierci. Ale jeśli to mundury, to obcy służyli w najbogatszej armii na świecie.

III.

Dopiero teraz, z wysokości ogromnej wieży, mogła ocenić rzeczywistą wielkość okrętu. Był niewyobrażalnie duży i w dodatku cały z metalu. Nie rozumiała, jakim cudem metal może pływać. Wokół nie widziała ani kawałka drewna. [...] Okręt był tak wielki, że nie musiał się bać żadnej floty wojennej. Wiedziała już przecież, co może zrobić broń na jej pokładzie. No i sam fakt, że można wynurzyć się znienacka w dowolnym miejscu.

wtorek, 1 października 2019

Podsumowanie wrzesień 2019

Cóż, kolejny miesiąc mija. Ten był już lepszy od poprzedniego ale do rekordu jeszcze dużo brakuje. Udało mi się poznać i zaprezentować Wam dziewięć książek i jednąpowieść graficzną. A oto i ich tytuły.

Lista książek przeczytanych:

1. Rory Power - Toxyczne Dziewczyny
2. Janet Farell - Błędne Wrzosowisko
3. Mark Lawrence - Święta Siostra
4. Marie Brennan - W labiryncie smoków
5. Dawid Przybysz - Czyste zło.Potęga Nieumarłych
6. Camile Gale - Indygo
7. Janet Farell - Klątwa Przepięknej Hinduski
8. James S.A. Corey - Prochy Babilonu
9. Jarosław Grzędowicz - Popiół i kurz. Opowieść ze świata Pomiędzy

I tak w ramach dodatku powieść graficzna, jak widzicie nie jest tak źle jednak człowiekowi zawsze marzy się więcej. A jak u was z wrześniem? Przeczytam każdy komentarz.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...