poniedziałek, 31 lipca 2023

Katarzyna Wycisk - Rain 2: Uwierz w nas od nowa [PRZEDPREMIEROWA]

Ech co jest w tych książkach Kasi iż nie można się od nich oderwać? Naprawdę, planowałem dzisiaj tylko zacząć jej najnowszą powieść i skończyć kolejnego dnia ale dosłownie nie potrafiłem przerwać czytania. Jest świetna, ale mała uwaga mimo że możecie spokojnie czytać część drugą bez znajomości poprzedniczki to lepiej znać całość.
Na bannerze macie linki do pierwszej części

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: K.Wycisk
Premiera: 16 sierpnia 223


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Z tobą mógłbym tańczyć w kałuży benzyny, trzymając w ręku płonącą pochodnię.
💜💜💜💜💜💜💜💜💜💜
Jace spełnił swoje marzenie i dostał się do zawodowej straży pożarnej. Mimo to czuje, że nadal brakuje czegoś w jego życiu. Często wraca myślami do nastoletniej miłości. Po tym, jak May złamała mu serce, mężczyzna przestał wierzyć w miłość.
Jedno zdarzenie sprawia, że świat Jace'a wywraca się do góry nogami. Rzeczy, które kiedyś wydawały się oczywiste, przestały takie być, a bolesne uczucia sprzed lat powróciły ze zdwojoną siłą.

Maya jest właścicielką dobrze prosperującego studia fotograficznego. Na pierwszy rzut oka kobieta tryska energią i dobrym humorem. Mało kto wie, z jakimi problemami się zmaga. Całe szczęście nie jest sama. Elif, dziewczyna, którą szykanowano w szkole, odpisała na wiadomości May, a z czasem ich relacja przeobraziła się w prawdziwą przyjaźń.

Co się stanie, gdy Jace ponownie pojawi się w życiu Mai?
Czy uczucie, które połączyło tych dwojga w szkole, ma szansę ponownie  rozkwitnąć?
Ile są w stanie poświęcić, by być razem, i czy los znowu z nich nie zakpi?

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Rany, jak mną ta książka pozamiatała. Cóż po tym jak zakończyła się część pierwsza byłem delikatnie mówiąc bardzo zaciekawiony jak autorka pociągnie sprawę dalej. Nie mam zamiaru rzucać jakichkolwiek spoilerów ale po prostu wow. Chciałbym jednak dodać iż ta druga część mimo tego, że jest nierozerwalnie związana z pierwszą to można ją czytać bez znajomości poprzedniczki. Jednakże należy w takim przypadku pamiętać iż niektóre elementy mogą Wam umknąć. A ci z czytelników którzy znają wszystkie książki z serii Niepokonani w tle dostrzegą mrugnięcia okiem z jej strony. Szczerze to za bardzo nie wiem co napisać w tej opinii. Czy polecam książkę? Z całą pewnością tak. Tak samo jak inne powieści pisarki. 
Czym to jest spowodowane? Nie wiem. Może stylem pisania autorki który sprawia iż czytelnik nie potrafi się oderwać. Może postacie, które są tak stworzone, że człowiek myśli sobie, że gdzieś tam takie osoby naprawdę istnieją. Czy to już po odnalezieniu swego szczęścia czy jeszcze przed. Może opisy które autorka tam daje. Te które nie są szczegółowe ale na tyle wystarczające, że każdą lokację która jest przedstawiona w książce pojawia się w naszym umyśle. Cóż mogę napisać, z wielką pewnością i niecierpliwością czekam na kolejne książki autorki. Pewnością, ponieważ jestem pewny, że przeczytam. 
Niecierpliwością bo daty premiery kolejnej jej książki jest bardzo oczekiwana.


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

niedziela, 30 lipca 2023

Katarzyna Tkaczyk - Iskra

Cóż, skończyłem powieść od której autorka zaczęła swą przygodę w świecie autorów. Czy mi się podobała? Tak.


-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Premiera: 26 - maj - 2021

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

W sielskiej wsi na uboczu świata żyje Olav, syn młynarza. Młody chłopak nie wie jeszcze, że posiada moc, nad którą nie ma kontroli. Gdy po raz kolejny zostaje pobity przez ojca, manifestuje swój potencjał i zabija swojego rodziciela. Od linczu ratuje go zielarz i przydziela mu czarodzieja, który pomoże Olavowi uzyskać kontrolę nad drzemiącą w nim magią. Udają się wspólnie ku dalekiej Brevy, gdzie na chłopca czeka trening, który pomoże mu okiełznać drzemiącą w nim moc, ale także sekrety, których się nie spodziewał.

Olavowi, dotychczas cichemu i zamkniętemu w sobie, przyjdzie odkryć jeszcze jedną rzecz że gdy bardzo mu na czymś zależy, nic nie jest w stanie go powstrzymać.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż, autorkę poznałem z jej kolejnej książki którą była polecana przeze paragrafówka "Akademia Ransmoor", ale nie odbiegajmy od tematu. Iskra jest ciekawym debiutem z gatunku fantastyki. Jednakże zawiedzie się ten który oczekuje od książki wartkiej akcji, pojedynków czy epickich walk. Iskra jest pod tym względem bardzo kameralna aby nie powiedzieć bardzo powolna. Ale nie odbierajcie tego jako wady, dzięki takiemu a nie innemu tempie możemy skupić się bardziej na świecie przez nią stworzonym. Oczywiście widać, że książka jest debiutem i autorka nie znalazła jeszcze swego hity na milion sprzedanych egzemplarzy ale widać tam potencjał.
Jeśli chodzi o bohaterów to są oni wyraziści jednakże nie potrafiłem nawiązać żadnej więzi z postaciami. Nie zrozumcie mnie źle, postacie są ciekawie stworzone i widać iż nie istnieją tylko dla potrzeby tłumu ale nie odczuwam z nimi żadnych uczuć. 
Jeśli chodzi o linię fabularną to bez spoilerów mogę powiedzieć, że książka ma ją zakończoną. Oczywiście jest tam furtka do kolejnych części ale tylko furtka a nie olbrzymia brama z zamkniętym szlabanem z napisem "otwieramy w dzień premiery kolejnej części". 
Powieść jest dobra i godna polecenia dla osób które wolą fantastykę o wolniejszej prędkości oraz z większy niż u innych nacisk na rytuały oraz aspekt psychologiczny postaci to powinny być zadowolone.
Ja spędziłem przy książce dwa lub trzy dni i nie żałuję iż zdecydowałem się na tę lekturę.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

czwartek, 27 lipca 2023

Katarzyna Tkaczyk - Akademia Ransmoor

Cóż, jak wiecie lub nie lubię książki paragrafowe. Ale chyba jeszcze nie pisałem żadnej opinii takowej książki na blogu. A jaka może być ku temu lepsza okazji niż premiera nowej, świetnej książki paragrafowej.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Premiera: 26 lipiec 2023


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

NAJLEPSZA GRA KSIĄŻKOWA W ŚWIECIE WIEDŹM, WAMPIRÓW, WILKOŁAKÓW I WSZELKICH ISTOT MAGICZNYCH
Pokieruj losami młodej wiedźmy Medei Rockster i poznaj każdy magiczny zakątek słynnej Akademii Istot Nadprzyrodzonych. Od Twoich decyzji zależy, czy sprzymierzy się z wilkołakami, które snują swój niecny plan spisku, czy straci serce dla buntowniczej elfki Selene, a może zdoła przekonać rektora, wampira Albina de Vertrinair, by jej zaufał... lub rozwikła na własną rękę zagadkę gaju, gdzie drzemią siły niechcące już dłużej być w ukryciu. Odkryj sekrety na wiele sposobów i przeżyj niezapomniane chwile w Ransmoor. Jedno wszak jest pewne: sześćset siedemdziesiąty siódmy rok akademicki nie będzie taki, jak poprzednie.
STAŃ SIĘ MEDEIĄ I ZAGRAJ W TĘ KSIĄŻKĘ, JEŚLI MARZYSZ O LIŚCIE Z AKADEMII MAGII

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na samym początku może powiem Wam czy w ogóle jest powieść paragrafowa, zwana również grą książkową czy powieścią interaktywną. Otóż w najprostszych słowach są to powieści w których od czasu do czasu podejmujemy różne decyzje. Na przykład jest skrzyżowanie dróg i to przed czytelnikiem jest zadanie wybrania drogi. W lewo przejdź do paragrafu X, W prawo przejdź do paragrafu Y prosto przejdź do paragrafu Z. Dodatkowo w tych bardziej skomplikowanych paragrafówkach istnieje coś takiego jak karty postaci, ekwipunek, karty zdarzeń losowych, i tak dalej.
Akademia Ransmoor jest z tych łatwiejszych paragrafówek które możemy przeczytać, że tak nazwę z marszu, bez żadnego wcześniejszego przygotowania. I jest to duży plus ponieważ jeśli macie taką możliwość to możecie ją zabrać do pracy/szkoły/uczelni czy gdzie tam musicie spędzać lwią część dnia. I gdy znajdziecie parę minut wolnego to nic nie stoi na przeszkodzie wejść w ten świat. 
Jeśli chodzi o warstwę fabularną to tak samo jak z bohaterami gry książkowe rządzą się własnymi prawami. Tych aspektów lepiej nie porównywać z klasycznymi książkami. Jednakże gdy spoglądam na swój skromny zapas tego typu powieści to fabularnie umiejscawiam Akademię w okolicach serii "Samotny Wilk", znany bardziej pod swoją angielską wersją "Lone Wolf", jednakże z zastrzeżeniem iż tamta seria posiada dodatkowe elementy. 
Jednakże co do bohaterów to mimo, że stosunkowo mało czasu z nimi spędzamy, przynajmniej w pojedynczej przygodzie, to są bardzo charakterystyczni i nie da się ich pomylić. 
Moja pierwsza sesja z Akademią poniosła mnie do chyba najlepszego Domu w serii. Oczywiście jedna sesja z powieścią paragrafową to tak jakby przeczytać sam prolog książki i kolejne sesje są nie tylko obowiązkiem ale i przyjemnością więc na pewno poznam inne Domy i co za tym idzie postacie.
Czy polecam tę powieść? Z całą stanowczością tak. Jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z paragrafówkami to Akademia Ransmoor jest idealna na debiut. A ja już w tej chwili mogę obiecać iż teraz na celowniku mam książkę z którą autorka zaczęła swoją karierę na scenie wydawniczej a gdy już stworzy kolejne części Akademii, mam nadzieję, że stworzy, to ze stuprocentową pewnością kupię ją.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

piątek, 14 lipca 2023

Emilia Kolosa - wywiad

Cóż dawno nie było żadnego wywiadu co? To dlatego, że nie wiedziałem kogo wypytać. Ale korzystając ze znajomości z debiutującą autorką Emilią Kolosą, postanowiłem przybliżyć Wam jej osobę w tym mini wywiadzie. 
Chciałbym podziękować autorce za zgodę na wywiad oraz podzieleniem się grafiką dołączoną do tego wywiadu.



1. Lubię trudne pytania. Twoi bohaterowie mają złożone charaktery i długą historię. Czy planowałaś od "A", do "Z", wszystkich czy pozwalasz sobie na to by cię zaskoczyli?

Planowałam. Ponad miesiąc, przed rozpoczęciem pisania, rozpisywałam moich bohaterów, ich przygody, cały świat i jego zasady. Ale to też nie tak, że sztywno trzymałam się ustaleń. Podążałam za bohaterami, wczuwałam się w ich sytuację i pozwalałam im samodzielnie kroczyć drogą, którą im wyznaczyłam

2. Który element pisania powieści był dla Ciebie najtrudniejszy? A który pisało się najłatwiej?

Trudnym elementem był Kyle..... myślałam, że dostanę szału z tym chłopem. Mało to to mówi, jest taki wiecznie zblazowany i ciężko przewidzieć jego reakcję. Później było lepiej, ale na początku książki go nienawidziłam.... A najlepiej kreowało mi się Cassidy i Morrigan. Ich złośliwości, pyskówki. Tutaj czułam się jak ryba w wodzie! 😃 Z ze scen... Sceny walki były bardzo trudne, podobnie jak sceny seksu, które początkowo wydawały mi się żenujące. Zdecydowanie najlepiej czułam się w obyczajówce Luźnych scenach podczas podróży.

3. Czy są jakieś elementy które w trakcie ostatecznego szlifu zmieniły się o 180 stopni?

Nie... nie było takich elementów. Wypadło kilka luźnych scen, żeby zyskać większość wartkość fabuły, ale nie były to jakieś wielkie wariacje fabularne. To jest właśnie zaleta planowania.

4. Najbardziej stresujący moment w trakcie cyklu wydawniczego?

Czas oczekiwania na umowę XD Ogólnie wszystko było stresujące.... Ale chyba najbardziej to całe czekania. Kiedy książka pojawiła sie na stronę, czułam jak całe ciśnienie ze mnie zeszło. Teraz jestem już całkiem spokojna

5. Przenosisz się do świata który wykreowałaś? Co robisz? Czy bardzo masz przechlapane czy może bardowie śpiewają o Tobie pieśni?

Mam przechlapane XD Chyba, że odnajdę Hafgana. Zaszyje się w jego samotni i będę się uczyć sporządzania magicznych eliksirów. Chyba odnalazłabym się w tym o wiele bardziej, niż dzierżąc miecz

6. Czy tworząc swoich bohaterów inspirowałaś się znajomymi, przyjaciółmi itp. Czy może wolałaś tworzyć postacie od zera?

Nie inspirowałam się żadnymi innymi postaciami, czy osobami. Ot zwyczajnie, zakładałam sobie kim hest dana osoba, co przeżyła i jak to wpłynęło na jej życie.... I wtedy dawałam się ponieść fantazji. Moje postacie ożyły gdzieś w mojej podświadomości i pisząc powieść bardzo skupiałam się na ich zachowaniu, słowach (każdy mówi w nieco inny sposób) itp.

7. Wyobraź sobie, że Więzi Krwi są ekranizowane. Masz własne wyobrażenie kto i dlaczego nadawałby się do poszczególnych ról?

Moje marzenie! Ale o dziwo, nie chciałabym zobaczyć Więzi jako film, tylko.... ANIMACJĘ! Taką jak np. Castelvania Netflixa.... Moje największe marzenie!!!

8. Chciałabyś aby WK były jako lektura obowiązkowa w szkołach? Zważywszy na specyficzne usposobienie uczniów do takich lektur.

A w życiu. Może nie ma tam jakiś toksycznych zachowań, ale raczej moralność, nie jest mocną stroną moich bohaterów. Mimo że to lekka i zabawna historia, nie dałabym jej komuś poniżej 16 roku życia.

9. Ile planujesz tomów WK? Oraz jeśli możesz zdradzić to czy masz już datę premiery drugiego tomu?

Plany na II tom są takie, żeby zdążyć jeszcze w tym roku 😃 Więc mam nadzieję, że tak właśnie będzie! Więzi Krwi są trylogią i na trzecim tomie pożegnamy się z Cassidy i Kyle'em. Mam jednak pomysł na kontynuację z perspektywy innych bohaterów, ale także na  książki poboczne, rozwijające historię i wątki drugo i trzecioplanowych postaci. To tylko kwestia tego, jak Więzi Krwi przyjmą się wśród czytelników. Jeśli będzie zainteresowanie z pewnością nie zabranie mi pomysłów na kolejne książki z tego uniwersum! 😃
 
10. Masz jakieś rady dla autorów przed debiutem? Coś co chciałabyś wiedzieć na samym początki kariery?

Rada? Tak.... uczcie się cierpliwości.... Życie autora to ciągły czas oczekiwań. Czekamy na dosłownie wszystko.... zaczynając od propozycji, przez redakcję i wszelkie inne procesy. To bardzo żmudne oczekiwania i niezwykle frustrujące.

Emilia Kolosa - Więzi Krwi: Przysięga

Ech, czemu takie fajne książki, tak szybko się kończą. Cóż, człowiekowi pozostaje tylko pocieszać się czekaniem na kolejny tom oraz tego iż nie żegna postaci które polubił. Nie mówiąc już o spamowaniu autorce w trakcie czytania książki. Czy polecam tę powieść. Z całą pewnością tak.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: EmpikGO
Premiera: 10 lipca 2023


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ścigany przez zabójców szlachetny bohater... Nie, to zupełnie inna historia. Zacznijmy jeszcze raz:

Cassidy jest pyskata i każdego potrafiłaby doprowadzić do szału, w jej słowniku nie ma słowa "szlachetność", no i najważniejsze... za nic ma ludzkie życie. Mimo to, ceni rodzinne więzi i pragnie spełnić ostatnią wole swojego ojca. Towarzyszy jej banda zabójców wyklęta z własnej gildii, oraz rycerz, który porzucił swój zakon i złamał śluby. Cała ich historia to wirujące ostrza, szalone pościgi, zdrada, walka o dziedzictwo i życiowe cele. Ale przede wszystkim to opowieść o wiernej przyjaźni, lojalności i miłości, której zasmakują nawet zepsute serca…

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Co ja mogę napisać na temat pierwszego tomu tego debiutu literackiego? Życzyłbym sobie aby wszystkie debiuty właśnie tak wyglądały, no może z małym wyjątkiem. Ta książka jest za krótka. Stanowi całą historię i nawet jeśli nie będziecie mieli okazji przeczytać kolejnych tomów to nie zostaniecie bez zakończenia opowieści ale chciałoby się więcej. W tej części skupiamy się na historii nieokrzesanej małej, rudej której lepiej nie nazywajcie "mała", oraz pewnego oryginalnego rycerza. Jednakże każda z postaci, czy to z pierwszoplanowej drużyny czy drugoplanowa oraz z tła ma własną historię i motywację. Chciałoby się usłyszeć więcej. Sam główny wątek fabularny to coś czego tu nie zamierzam komentować jednakże to postacie i ich charakter nie pozwala oderwać się od lektury. Czy mam swoich ulubieńców w drużynie? Nie, lubię ich ale po równo. 
Akcja, jest wiele scen walk i zostały one ładnie podane chociaż bardziej doceniam to, że mimo ukazanie postaci jako doświadczonych i wielce uzdolnionych są również ukazani jako nie perfekcyjni paradoksalnie są przez to żywsi i pełniejsi. A same sceny akcji nie wydają się umieszczone jedynie dlatego, że tak pasowało dla powieści a z bardziej rzeczywistej wizyty. 
Opisy, są ukazane w sposób nie szczegółowy ale wystarczający aby zobaczyć wszystkie sceny. 
Według Empiku powieść ma ponad sześćset stron jednak naprawdę bardzo szybko strony się czytają. Duża w tym zasługa lekkiego pióra oraz mam nadzieję, że nie obrażę autorki ale "bardowskiego stylu opowieści". 
Polecam tę powieść każdemu fanowi fantastyki ale dobrze by było jakbyście znaleźli jeden dzień tylko dla niej. Nie powiem, że po tym dniu przeczytacie a później zapomnicie ją. Przeczytacie i będziecie mieli kaca. Tym, większego im bardziej przypadną wam do gustu postacie. 

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

piątek, 7 lipca 2023

Wasilij Machanienko - Świat Przeistoczonych: Bez prawa do błędu [PRZEDPREMIEROWA]

Cóż, to musiało się prędzej czy później stać. Nie można przez cały czas trafiać na świetne książki. Najgorsze jest to, że nawet gdy książka NIE JEST zła to przez to jakie pozycje czytało się wcześniej ta wypada blado.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Insignis
Premiera: 12 lipiec 2023


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ultranowoczesna gra mobilna już za dwa dni w twoim smartfonie! Bądź najlepszy i uratuj Ziemię! Tylko ty możesz zatrzymać inwazję potworów! Nie zwlekaj – już teraz zainstaluj wersję przedpremierową!
Świat Przeistoczonych zawrócił ludziom w głowach. Niezwykła grafika, która mogła śmigać nawet na najprostszych telefonach. Intuicyjny interfejs ułatwiający grę smartfonowym laikom. Intensywna kampania reklamowa obecna w każdym telewizorze, smartfonie i tablecie.
Kilka dni przed premierą produkcja miała już rzeszę fanów pragnących tylko jednego – Godziny X. Właśnie tak tajemniczy deweloperzy nazwali moment premiery gry.
Lecz czy ktokolwiek zdaje sobie sprawę, do czego doprowadzi Godzina X? Czy ludzie są gotowi zapłacić cenę, której żąda od nich Świat Przeistoczonych?
Mark Dervine to zwykły student. Życie go nie rozpieszcza. Kilka lat temu zginęli jego rodzice, a on musiał zaopiekować się młodszą siostrą. Od trudnej codzienności ucieka w świat gier sieciowych, dlatego też z niecierpliwością czeka na pełne wydanie głośnego Świata Przeistoczonych.
Mark też nie podejrzewał, jaki los zgotuje mu gra. Teraz myśli już tylko o jednym: uporać się z wersją przedpremierową – i to jak najszybciej!
Wejdź do niezwykłego hybrydowego świata literatury LitRPG, łączącego to, co najlepsze w książkach i grach. Wasilij Machanienko, autor bestsellerowej serii Droga Szamana, powraca z powieścią „Bez prawa do błędu” będącą pierwszym tomem nowego cyklu Świat Przeistoczonych.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na początku chciałbym powiedzieć, że książka nie jest zła ale przez te wszystkie świetne pozycje które ostatnio czytam powieść jedynie poprawna ma bardzo pod górkę. Tak naprawdę to jest to typowy średniak, no może z potencjałem dlatego też nie dam książce oceny w połowie a lekko wyżej. Samej fabuły nie zamierzam zdradzać ale mimo, że widać iż autor stara się pokazać czytelnikowi nutkę zagrożenia oraz prawdopodobieństwo straty życia przez głównego to nie za bardzo mu się to udaje. To jest największa wada gry. Mimo ciągłej akcji nie czujemy zagrożenia i wiemy, że postać Marka wyjdzie z tego obronną ręką. 
Drugim minusem jest głębia, a właściwie brak głębi bohaterów. Są dosłownie jednowymiarowi, może z czasem nabiorą nieco charakteru ale na razie są bardzo płascy. 
Aby wam nie narzekać cały czas dodam iż ma bardzo przyjemne pióro dzięki któremu książkę czyta się lekko i przyjemnie.
Świat Przeistoczonych nie jest może jakąś wybitną książką i po sześciu-dwunastu miesiącach nie będziecie pamiętać trzech czwartych powieści ale jest miłym i lekkim relaksatorem oraz powieścią przy której możecie wyciszyć się po całym dniu pracy. Czy ja sięgnę po kolejne tomy tej serii? Pewnie tak, zważywszy na mój abonament Legimi i to, że tę powieść dodam na czytnik przy okazji innych książek. Czy polecam? To jest trudne pytanie. Ale jeśli szukacie powieści przy której się wyciszycie to tak, polecam.




Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...