Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nowa Baśń. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 grudnia 2025

Patrycja Balczerzak - Trupi Oddech

Jak wiecie lubię czytać debiuty literackie. Przy Trupim Oddechu to tak po prawdzie po usłyszeniu iż jest to debiut oraz zobaczeniu okładki z premedytacją nie sprawdzałem nic więcej. No dobra przy wywiadzie z autorką jeszcze brałem kilka bardzo ogólnych informacji o książce ale starałem się jak najmniej wiedzieć o powieści nim osobiście za nią sięgnę. I jak wyszedł ten debiut? Zapraszam do opinii.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Nyks
Premiera: 26 listopada 2025


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

WITAMY W LUIZJANIE!

TU WIDMO ŚMIERCI CZAI SIĘ ZA KAŻDYM ROGIEM

Życie w opanowanym przez truposze Talbay to codzienna walka o przetrwanie. W każdej chwili można zostać zaatakowanym, nie tylko przez umarłych, ale także przez innych ocalałych. Gdy Callum natyka się na Nalię, nie wie, czy może jej ufać. Ale sama możliwość, że dziewczyna doprowadzi go do osoby, którą chce odnaleźć, jest warta ryzyka.

W tym samym czasie umiejscowiony w nadmorskim miasteczku hotel Marina Peaks wydaje się bezpieczną przystanią w tym brutalnym świecie. Nic bardziej mylnego. Tutaj rządy twardej ręki sprawuje porucznik Sterlyson, który z lekkością wydaje wyrok śmierci na każdego, kto śmie mu się sprzeciwić. Wśród zastraszonych mieszkańców hotelu znajduje się jednak grupa nastolatków, która ma dość tej tyranii. Tylko czy odważą się z nim walczyć?

W nowej rzeczywistości trzeba kierować się jedną najważniejszą zasadą – nie dać się pożreć.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Są różne rodzaje książek, i nie piszę tutaj o kategoriach. Raczej o tym jakie myśli kierują czytelnikiem po zakończeniu lektury. Ta powieść zalicza się do gatunku tych gdzie pod jej ukończeniu człowiek musi wyjść na spacer i ułożyć sobie w głowie wszystko co przeczytał. 
Po drugie mimo, że polecam Wam przeczytanie tej książki to traktujcie ją jako wstęp do docelowej książki czy historii. Mimo, że nie jest nigdzie napisane jakoby to był pierwszy tom serii to patrząc na to jak się zakończyło można wysunąć wnioski iż ta powieść ma na celu pokazać tylko postacie, ich motywacje, fragmenty historii oraz niewielki kawałki charakteru. 
Jednak największym plusem książki jest miasto w Luizjanie i tak naprawdę to ono stanowi pierwszy plan. Ludzie, zombie czy cokolwiek innego co się dzieje to tylko wątki poboczne a miasto jest najważniejsze. Coś jak w mini serii GrimmCity. 
A ludzcy bohaterowie? Cóż, tak naprawdę to są tam zalążki bohaterów i postacie które wychodzą z drugiego planu ale jeszcze na pierwszy nie dotarły. Są na dobrej drodze ale jeszcze kilka kroków brakuje.

Cóż nie ukrywam iż lubię debiuty i jeśli nie umknie mi premiera drugiego tomu to chętnie go przeczytam ponieważ Trupi Oddech jest dobrym startem na rynku, może nie wywołuje efektu wow jak niektóre książki oraz myśli "muszę mieć wszystkie książki jakie autorka stworzy", ale jest bardzo obiecująca i godna dalszej obserwacji. 

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

czwartek, 27 lipca 2023

Katarzyna Tkaczyk - Akademia Ransmoor

Cóż, jak wiecie lub nie lubię książki paragrafowe. Ale chyba jeszcze nie pisałem żadnej opinii takowej książki na blogu. A jaka może być ku temu lepsza okazji niż premiera nowej, świetnej książki paragrafowej.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Nowa Baśń
Premiera: 26 lipiec 2023


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

NAJLEPSZA GRA KSIĄŻKOWA W ŚWIECIE WIEDŹM, WAMPIRÓW, WILKOŁAKÓW I WSZELKICH ISTOT MAGICZNYCH
Pokieruj losami młodej wiedźmy Medei Rockster i poznaj każdy magiczny zakątek słynnej Akademii Istot Nadprzyrodzonych. Od Twoich decyzji zależy, czy sprzymierzy się z wilkołakami, które snują swój niecny plan spisku, czy straci serce dla buntowniczej elfki Selene, a może zdoła przekonać rektora, wampira Albina de Vertrinair, by jej zaufał... lub rozwikła na własną rękę zagadkę gaju, gdzie drzemią siły niechcące już dłużej być w ukryciu. Odkryj sekrety na wiele sposobów i przeżyj niezapomniane chwile w Ransmoor. Jedno wszak jest pewne: sześćset siedemdziesiąty siódmy rok akademicki nie będzie taki, jak poprzednie.
STAŃ SIĘ MEDEIĄ I ZAGRAJ W TĘ KSIĄŻKĘ, JEŚLI MARZYSZ O LIŚCIE Z AKADEMII MAGII

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na samym początku może powiem Wam czy w ogóle jest powieść paragrafowa, zwana również grą książkową czy powieścią interaktywną. Otóż w najprostszych słowach są to powieści w których od czasu do czasu podejmujemy różne decyzje. Na przykład jest skrzyżowanie dróg i to przed czytelnikiem jest zadanie wybrania drogi. W lewo przejdź do paragrafu X, W prawo przejdź do paragrafu Y prosto przejdź do paragrafu Z. Dodatkowo w tych bardziej skomplikowanych paragrafówkach istnieje coś takiego jak karty postaci, ekwipunek, karty zdarzeń losowych, i tak dalej.
Akademia Ransmoor jest z tych łatwiejszych paragrafówek które możemy przeczytać, że tak nazwę z marszu, bez żadnego wcześniejszego przygotowania. I jest to duży plus ponieważ jeśli macie taką możliwość to możecie ją zabrać do pracy/szkoły/uczelni czy gdzie tam musicie spędzać lwią część dnia. I gdy znajdziecie parę minut wolnego to nic nie stoi na przeszkodzie wejść w ten świat. 
Jeśli chodzi o warstwę fabularną to tak samo jak z bohaterami gry książkowe rządzą się własnymi prawami. Tych aspektów lepiej nie porównywać z klasycznymi książkami. Jednakże gdy spoglądam na swój skromny zapas tego typu powieści to fabularnie umiejscawiam Akademię w okolicach serii "Samotny Wilk", znany bardziej pod swoją angielską wersją "Lone Wolf", jednakże z zastrzeżeniem iż tamta seria posiada dodatkowe elementy. 
Jednakże co do bohaterów to mimo, że stosunkowo mało czasu z nimi spędzamy, przynajmniej w pojedynczej przygodzie, to są bardzo charakterystyczni i nie da się ich pomylić. 
Moja pierwsza sesja z Akademią poniosła mnie do chyba najlepszego Domu w serii. Oczywiście jedna sesja z powieścią paragrafową to tak jakby przeczytać sam prolog książki i kolejne sesje są nie tylko obowiązkiem ale i przyjemnością więc na pewno poznam inne Domy i co za tym idzie postacie.
Czy polecam tę powieść? Z całą stanowczością tak. Jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z paragrafówkami to Akademia Ransmoor jest idealna na debiut. A ja już w tej chwili mogę obiecać iż teraz na celowniku mam książkę z którą autorka zaczęła swoją karierę na scenie wydawniczej a gdy już stworzy kolejne części Akademii, mam nadzieję, że stworzy, to ze stuprocentową pewnością kupię ją.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...