środa, 28 stycznia 2026

Agata Sosnowska - Córki Moru [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Cóż, mam urlop więc można zanurzyć się w książki jednocześnie zamykając się w domu. Wiecie, człowiek sprawdza czy w domu jest wszystko co potrzeba, zamyka się, włącza wszędzie tryb "nie przeszkadzać", i zalega w wygodnej pozycji z czytnikiem w dłoniach. Przy poniższej opinii oprócz okładki nie ma innych grafik ponieważ książkę fizyczną dostanę jakoś pod koniec miesiąca a nie chciało mi się dawać zdjęcia książki z czytnika (zwłaszcza iż tam jest już kolejna książeczka), Pewnie gdy dostanę książkę to rzucę na Instagrama parę zdjęć.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 11 - lutego - 2026

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Na Wschodzie pamięć nie umiera. Leży w ziemi, wchodzi pod skórę, oddycha mgłą znad Narwiańskich bagien.
W 1931 roku, w zapomnianej wsi na skraju lasu giną kobiety oskarżone o czary. Ich śmierć nie kończy historii – staje się jej początkiem.

Współcześnie Matylda wyjeżdża na Podlasie, uciekając od przemocowego partnera. W niewielkiej miejscowości las pachnie obietnicą ciszy, przytulny dom daje złudzenie schronienia, a mieszkańcy zdają się skrywać więcej, niż pokazują.

Dwie historie zaczynają się łączyć, a dawna krzywda upomina się o głos. Bo mrok nie znika – przechodzi z pokolenia na pokolenie, zmienia twarz, ale zawsze wraca.

„Córki moru” to thriller z duszą – historia o sile kobiet, dziedziczonym strachu i prawdzie. Czy da się wyrwać z miejsca, które już cię wybrało? I co się stanie, gdy w końcu odważysz się spojrzeć za siebie?

„Witajcie na Podlasiu. Ale niech nie zmylą was kolorowe okiennice. W podlaskich lasach kryją się demony, a zło nie umiera wraz z oprawcą. W tej historii – o kobietach silnych i walecznych, ale też tych absolutnie bezbronnych – przeszłość miesza się z teraźniejszością, ale zło nigdy nie daje o sobie zapomnieć.” Agnieszka Jarosławska, @ruda_czyta

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

O rany, to jest jeden z gatunków o którym ciężko pisać bez spoilerów. A jednocześnie za bardzo człowiek nie wie kto jest główną postacią. Z jednej strony można powiedzieć iż jest to Matylda która po niezbyt przyjemnych przygodach życiowych, że tak to nazwę, postanowiła pojechać do niewielkiej wsi która dzięki dotacjom z UE przeorganizowała się na agroturystykę by tam zapomnieć o wszystkim i zacząć nowe życie. Z drugiej strony sama wieś może być brana jako główna bohaterka. 
Fabularnie nie zamierzam nic pisać a jeśli chodzi o styl pisania autorki to po raz pierwszy od dawna, mimo że natrafiam na kilka świetnych powieści", po ukończeniu książki zdziwiłem się iż jest jasno na zewnątrz oraz i sama godzina jest późniejsza niż sądziłem. Wtedy w myślach powieść dostała kolejnego plusa, chociaż i tak była bardzo wysoko oceniana. Autorka pisze bardzo plastycznie i mimo, że początkowe etapy wydają się przebiegać zbyt szybko i pobieżnie to są wystarczające aby całość obrazu namalować. Albo to tylko ja tak mam, że wystarczy dać mi szkic a ja sam dorysowuję w głowie resztę. Jednak w dalszej części książki akcja nie tyle zwalnia co autorka pozwala nam poznać dużo więcej wątków i mimo sporej ich ilości czytelnik w żadnym razie nie czuje się przytłoczony. 
Książka godna polecenia dla fanów kryminałów, historii z dreszczykiem, thrillerów, oraz tych co chcą całkowicie pochłonąć książce.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

sobota, 24 stycznia 2026

Adam Lamczyk - Dziedzictwo Smoczej Krwi [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Moja piąta, nowa książka którą przeczytałem w tym roku. Piszę "nowa", ponieważ oprócz nich są jeszcze powieści które już znałem ale lubię przypominać. Ale ja nie o tym. Tak w wielkim skrócie powieść mi się podobała, może i nie wywołała we mnie jakiegoś efektu "wow", ale spędziłem przy niej czas przyjemnie.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Orzeł
Premiera: 28 stycznia 2026


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Uczucie piasku pod stopami. Zapach wyprawionej skóry, szmer metalowych pierścieni pancerza. Odgłos stali uderzającej o stal i ogłuszający wrzask tłumu. Półmrok rozświetlany tylko blaskiem świec. Dotyk starej oprawy księgi pod palcami. Pergaminy tak delikatne, że kruszą się przy najdrobniejszym ruchu. Sekrety, tajemnice, zapomniane historie. Spojrzenie istot tak strasznych, że nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się przed nimi stanąć.

Ragros pamięta to wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi wszystkimi, a mimo to wciąż brnie dalej. To dążenie do kolejnego celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do podejmowania coraz trudniejszych wyzwań. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Od czego by tu zacząć? Może od wiadomości iż lubię debiuty bo ci twórcy zawsze dają powiew świeżości w skostniałych już gatunkach. A nawet jak nie jest to jakaś odważna nowinka to przyjemnie jest patrzeć na początki autorów aby po iluś tam latach mówić "pamiętam czasy gdy ten i ten twórca dopiero zaczynał/a swą przygodę z pisaniem", jeśli chodzi o tę powieść to z jednej strony mamy tu typowe rasy jakie są w fantastyce ale są one inaczej przedstawione.
Jeśli chodzi o teatr działań to tak po prawdzie mamy tu do czynienia z jedną główną rolą i rolami z tła oraz epizodycznymi. Nie jest to złe podejście i niektóre role w tle czasem nawet przechodzą bliżej trzeciego planu ale chciałoby się dowiedzieć o nich więcej jednak wydaje się jakby autor bał się zbytnio "rozwodnić", całą akcję. Jakbym miał powiedzieć coś do autora byłoby to coś w stylu "nie bój się umieszczać postaci na drugim planie, wtedy książka tylko na tym zyska". 
Cóż, jako że otrzymałem książkę przed jej oficjalną premierą to ten tekst traktuję pod względem spoilerów dużo bardziej restrykcyjnie niż inne dlatego też wybaczcie za rzucanie ogólnikami. Tak samo jak nie wspominanie o postaciach ponieważ wszystko co mam o nich do powiedzenie można właśnie jak spoiler traktować. Jednakże trzeba przyznać, że zarówno postać głównego bohatera jak i te na dalszych planach są ciekawie napisane i czytelnik nie pozostaje obojętny na to ich przygody. Między innymi dlatego chciałbym aby role postaci towarzyszących głównej były bardziej rozwinięta.
Fabuła. Tutaj mam tylko do marudzenia iż jest troszkę za szybka, gdyby delikatnie zwolnić tempo i dać więcej miejsca innym wątkom to wyszło by wszystkiemu na plus a cały świat zyskałby na głębi. 
Ogólnie polecam tę powieść. Która mimo nie bycia idealną jest bardzo dobrym początkiem a to, że jest to debiut umacnia w stwierdzeniu, że warto przyglądać się bliżej jego karierze i temu jak będzie rozwijał swój warsztat.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:


środa, 21 stycznia 2026

Nowa współpraca recenzencka



Cześć, chciałbym pochwalić się Wam iż dzięki współpracy recenzenckiej z wydawnictwem Orzeł mój czytnik wzbogacił się o najnowszą powieść Adama Lamczyka zatytułowaną "Dziedzictwo Smoczej Krwi". Chociaż trochę dziwnie pisać "najnowsza powieść", przy debiutancie. Znacie mnie i wiecie iż lubię debiuty Teraz tylko znaleźć trochę czasu i można zaczynać lekturę. Szczerzę to myślałem, że ebooka powieści dostanę w poniedziałek, 26 stycznia i delikatnie zdziwiło mnie iż mam go już dziś ale dzięki temu szybciej zobaczę nowe pióro na rynku i kto wie może będzie to kolejna osoba której karierę powinno się śledzić.






Dla zainteresowanych poniżej wrzucam opis wydawcy dotyczący tej powieści. Opis wprost z serwisu Lubimy Czytać:




Uczucie piasku pod stopami. Zapach wyprawionej skóry, szmer metalowych pierścieni pancerza. Odgłos stali uderzającej o stal i ogłuszający wrzask tłumu. Półmrok rozświetlany tylko blaskiem świec. Dotyk starej oprawy księgi pod palcami. Pergaminy tak delikatne, że kruszą się przy najdrobniejszym ruchu. Sekrety, tajemnice, zapomniane historie. Spojrzenie istot tak strasznych, że nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się przed nimi stanąć.

Ragros pamięta to wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi wszystkimi, a mimo to wciąż brnie dalej. To dążenie do kolejnego celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do podejmowania coraz trudniejszych wyzwań. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...