sobota, 11 grudnia 2021

Witold Dworakowski - Operacja Casablanca

Wziąłem tę pozycję tak całkowicie na ślepo, po tylko powierzchownym czytaniu opisu wydawcy. W skrócie mogę napisać iż podobało mi się.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:




Wydawnictwo: Genius Creations
Premiera: 26 listopad 2021


--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Andrzej Woźniak cenił swoją pracę przede wszystkim za bezpieczeństwo. Analiza materiałów źródłowych w poszukiwaniu zaginionych skarbów była emocjonująca, a jednocześnie nie niosła ze sobą żadnego ryzyka. Całe ryzyko brał na siebie Sidney Wolf, jego przyjaciel i agent terenowy zajmujący się weryfikacją przypuszczeń Woźniaka.
Najnowsza sprawa, choć zapowiadała się banalnie, łamie dotychczasowe schematy współpracy. Pojawiają się tajemnice, których nie należy zgłębiać. Czy istnieje przeklęte złoto Indian? Czy nuklearne paliwo sprzed pięciuset lat to autentyk, czy falsyfikat? Czy mityczne państwo przetrwało swój upadek, a może go sfingowało?
Woźniak i Wolf odkryją prawdę lub zginą próbując ją odkryć!

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Powieść którą wziąłem aby odpocząć od wszelkich sci-fi które ostatnio dość często gościły na czytniku. W Operacji "Casablanca", mamy do czynienia z czymś na wzór łowców skarbów, przynajmniej na początku. I gdyby autor utrzymał ilość tajemnic na poziomie takim jak w pierwszych stu, stupięćdziesięciu stronach byłoby, przynajmniej według mnie, troszkę lepiej. Ponieważ w pewnym momencie dzieje się zbyt wiele. Wiem, że dziwnie to brzmi, zwłaszcza u kogoś kto lubi dużo akcji, ale w powieści jest na początku coś co mogłoby być w prawdziwym życiu a im bardziej w głąb powieści tym bardziej odjechane pomysły. Ale odsuwając te sprawy na bok, podoba mi się sposób stworzenia bohaterów. Chociaż jest pewna postać która w pewnym momencie zaczęła zachowywać się dziwnie to i tak każda postać ma coś intrygującego. Niestety muszę uczciwie zaznaczyć iż zakończenie jest otwarte a to co działo się na ostatnich stronach to tak naprawdę "tylko jedna bitwa w trwającej wojnie". Powieść jest interesująca i mimo mojego narzekania na nią czytało mi się ją szybko i bez zmuszania z mojej strony. Jeśli autor stworzy kolejny tom i trafię na niego to chętnie poznam ciąg dalszy przygód łowców skarbów.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 2 grudnia 2021

Agnieszka Zawadka - Wyklęci

Po powieści "Poskromić Chłód", wziąłem inną książkę tej autorki. Na początku powiem iż jest to pierwszy tom serii a tak w bardzo wielkim skrócie to książka podobała mi się.

------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Inanna
Seria: Era Cieni
Premiera: 14 lipiec 2021

-------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Czas to niebezpieczna rzecz, zwłaszcza w niepowołanych rękach. A ręce Raven wydają się wyjątkowo problematyczne.
Wyszkolona do eliminowania zabójczych Plag nigdy nie potrafiła okiełznać własnego temperamentu. Jeden nieumyślny zakład wikła ją w niebezpieczną intrygę, a to jeszcze nie koniec złych wiadomości. Wraz z nią w aferę zamieszany jest Władca Cieni, którego zamiary pozostają dla Raven zagadką.
Wśród politycznych gier, paskudnych Plag i zawziętej cesarzowej niejeden straciłby głowę. Na całe szczęście Raven dzierży najpotężniejszą z broni – zesłanego przez gwiazdy pecha oraz własną lekkomyślność.

Brawurowo poprowadzona historia, w której znajdziecie wszystko to, co w młodzieżowej fantastyce najlepsze: wyraziste postacie, wciągające intrygi i dużo mrocznej magii! Raven z bractwa Rai i ścigający ją, tajemniczy Władca Cieni, generał Nathaniel, zmierzą się w pojedynku, w którym z ostrością ich języków mogą równać się jedynie ostrza ich mieczy.
Maria Zdybska, autorka serii Krucze Serce

Debiut Agnieszki Zawadki jest wszystkim tym, czego szukam w fantastyce młodzieżowej. „Wyklęci: Era Cieni” to nie tylko wyraziści bohaterowie, ale także świetnie poprowadzona intryga i świat, który został naprawdę bardzo dobrze wykreowany. Gorąco polecam!
Ewelina Nawara, autorka serii Kings of Sin oraz powieści „Nieosiągalny”

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Interesująca książka z intrygującą główną bohaterką oraz co ciekawe nie nachalnym wątkiem romantycznym. W sumie to nawet nie wiem czy powinienem mówić o nim "nienachalny", a zamiast tego użyć słowa delikatnie rozpoczęty i na 90 procent rozwijany gdzieś w tle w kolejnych częściach. W pierwszym planie mamy Raven wyszkoloną na tajemniczą Rai która dodatkowo skrywa w sobie tajemnice. Jest nasz Władca Cieni, główny męski bohater z którym mam pewien problem. Jest on kreowany na pozbawionego wad. Byłoby miło jakby autorka dała kilka rys na jego obrazie. A nie przepraszam jest jedna drobna ryska, jednak dowiadujemy się od niej od osób trzecich i nie mamy dowodów czy jest ona prawdziwa czy tylko w ramach maski czy plotkach oczerniających postać blisko cesarzowej. Sama książka po dość szybkim wprowadzeniu postaci na chwilę skręca w typowy wzór "on podróżuje z nią, na początku się nie lubią a potem się zmienia". Na szczęścia, autorka zdała sobie sprawę z przesytu tego typu wzorów i wprowadziła modyfikacje. Dodatkowo wprowadziła ona kilka mrugnięć do czytelnika które sprawiają iż ten uśmiecha się. Jest tutaj też kilka scen akcji w której ukazuje się oryginalny oręż głównej bohaterki. Sama budowa świata, jest o tyle ciekawa co pełna stworzonych z premedytacją niedopowiedzeń. Chętnie dowiedziałbym się więcej o historii świata ponieważ te nieliczne fragmenty wyłuskiwane między wierszami pozostawiają wiele możliwych alternatyw.
Podsumowując, jest to ciekawa powieść dla osób lubujących się w fantastyce z drobnymi elementami do oszlifowania. 
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 29 listopada 2021

Krzysztof Haladyn - Horda [PRZEDREMIEROWA]

Jakbym miał podsumować tę książkę to powiedziałbym "idealna powieść na jeden wieczór", zwłaszcza taki zimowy w którym temperatura na zewnątrz spada poniżej zera. A tak w ogóle to mam nadzieję, iż eksperyment dotyczące sposobu wydawania tej powieści [tylko wersja cyfrowa], wypadnie pomyślnie.

-------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 3 grudnia 2021


-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nie wiem, jaka broń będzie użyta w trzeciej wojnie światowej, ale czwarta będzie się toczyć na kije i kamienie!
Albert Einstein
Świat, który znamy, skończył się osiem lat temu.
Czego nie zniszczyły bomby atomowe, dobiła broń biologiczna.
Słońce zniknęło za całunem z sadzy unoszącej się w atmosferze i nastała wieczna zima. Nieliczni ocaleńcy wegetują w swoich kryjówkach i każdego dnia walczą o przetrwanie.
Z pozycji królów świata spadliśmy na sam dół łańcucha pokarmowego.
Marek rozumie nowe zasady. Gra zgodnie z nimi i dzięki temu od lat utrzymuje swoją rodzinę przy życiu. Nie szuka kłopotów, nie bawi się w samarytanina, nie współpracuje z nielicznymi koloniami.
Wszystko idzie dobrze do dnia spotkania z rodziną wycieńczonych uciekinierów. Marek powinien był pamiętać, że kto ma miękkie serce, musi mieć twardą...
Wszak strzeżonego Pan Bóg strzeże.
Chyba że zginął w Ostatniej Wojnie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

No nieźle. Nawet nie wiem jak mam skomentować tę powieść. Może zacznę od jej największej wady. Jest zbyt krótka. Naprawdę te lekko ponad dwieście pięćdziesiąt stron czyta się tak iż książka wchodzi z miejsca w kategorię tych jednodniowych. Naprawdę nie obraziłbym się za pięćset czy siedemset stron. Ale nieważne. Sama fabuła dzieje się w post nuklearnym Wrocławiu. Nasz główny bohater Marek próbuje jakoś przeżyć w tym nowym zimnym świecie i zagwarantować pożywienie rodzinie. Co, szczerze mówiąc świetnie mu wychodzi. Nie chcę tu wchodzić za bardzo w fabułę ale pewne spotkanie sprawi iż całe jego życie oraz wyobrażenie świata dość mocno się zmieniają. 
A skoro już o świecie mowa. Wspomniałem iż jest zimny. To mało powiedziane, na kartach powieści mamy zimę nuklearną. O tyle dobrze, że na Wrocław nie spadło nic co napromieniowało powierzchnię. Jednak coś się stało, mamy tutaj przeciwników których Marek nazywa "Śmierdzielami", a czytelnik na początku traktuje je niczym zwykłe zombie, jednak z zombiakami mają niewiele wspólnego i bardzo szybko możemy się o tym przekonać. 
Chyba nie zdziwię nikogo jeśli napiszę iż akcja powieści zawsze pędzi z dużą prędkością. Jednakże podnosi adrenalinę nie tylko poprzez starcia ze Śmierdzielami, tak po prawdzie tych nie ma aż tak wiele, jest tam raczej bardzo umiejętne ukazywanie opuszczonych budynków oraz jak szybko świat normalny może zamienić się w najgorszy koszmar. 
Bohaterowie. Cóż ci to akurat są przynajmniej moim zdaniem pretekstem do pokazania świata i czegoś czego nie chcę zdradzać a co zaczynamy podejrzewać. 
Bardzo chętnie zobaczyłbym inne dzieła w tym świecie, nawet gdyby miały miejsce w innych miejscach w Polsce a jedynym wspólnym mianownikiem byłoby to uniwersum. Nawet człowiek snuł marzenia, że uniwersum hordy ma ponad dwadzieścia czy trzydzieści pozycji i każda książka pokazuje przygody innej postaci czy grupy postaci. Oraz tego jak sobie radzą w tym całkiem innym świecie. Polecam każdemu kto szuka powieści post apokaliptycznej z oryginalnymi przeciwnikami oraz napisanych językiem prostym, plastycznym oraz przykuwającym do powieści.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4994089/horda
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 28 listopada 2021

Agnieszka Zawadka - Poskromić Chłód

Książka którą wziąłem na czytnik szybko i bez specjalnych oczekiwań. 



----------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Inanna
Seria: ...
Premiera: 26 listopad 2021



-------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Sienna wie, że nie pasuje do barwnego świata Pałacu Świtu. Ciesząc się przywilejami nieślubnej księżniczki, wiedzie prawdziwie niedworskie życie, spędzając dni na upijaniu się z przyjaciółmi oraz ćwicząc grę na skrzypcach. Czas beztroski dobiega jednak końca. W słonecznej stolicy Pałacu Świtu pojawia się mrok, a wraz z nim niespodziewani i niemile widziani goście. Odwieczny wróg, władca Pałacu Zmierzchu, żąda spełnienia pradawnej obietnicy.
Zagrożenie dla Pałacu Świtu, a nawet całego świata wydaje się realne. Dlatego Sienna wyrusza z siostrą na północ, nie wiedząc, że wprawia w ruch misterny plan ułożony przed wielu laty.
Czy Sienna będzie tylko pionkiem w rozgrywce potęg, czy może sama zasiądzie do gry o najwyższą stawkę?

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż, na początku chciałbym uspokoić albo zawieść część osób czytających tę opinię. Powieść podobała mi się, tak, że jeśli przyszliście tu czytać bezpodstawne "mieszanie z błotem", to srodze się zawiedziecie. Nie wiem czy pisarka właśnie od tej powieści zaczęła swą przygodę z tworzeniem dzieł, ale mimo iż nie idealnie mogło być o wiele gorzej. Nie będę tutaj pisał o fabule aby nie psuć Wam przyjemności obcowania z książką, napiszę tylko iż te prawie pięćset stron dość szybko przeczytałem. Widać, że autorka nie czuje się zbyt pewnie w scenach walki i stara się je albo skrócić albo opisać bardzo skrótowo a szkoda ponieważ moim skromnym zdaniem powieść wiele zyskałaby na rozwinięciu tych elementów. Dodatkowo cała książka wydaje się wstępem do najciekawszych elementów które dopiero nadejdą w kolejnych tomach. Nie zrozumcie przez to, że tutaj nic się dzieje. To nieprawda. Dzieje się i to dużo, tak naprawdę mamy tutaj nawet trzy główne wątki. Jest to mało spotykany manewr aby jednocześnie prowadzić tyle ważnych i rozbudowanych wątków. Oczywiście wiadomą jest iż każdy z nich prędzej czy później zbliży ze sobą i zacznie przeplatać. Ale i tak najczęściej spotyka się dwa wątki. 
Bohaterowie. Mamy tu główną postać Siennę która sama nazywa się "bękarcką księżniczką", ale jak ktoś inny spróbuje tak nazwać się obraża. Postać która z jednej strony zadaje mnóstwo pytań pokazujących braki i łatwowierność ale sama przez długi czas nie potrafi zauważyć u innej nacji [aby nie używać słowa mogącego być spoilerem], ludzkich cech. Mógłbym nazwać ją irytującą i trudną w towarzystwie ale myślę, że dałbym radę ją polubić. Oprócz niej mamy jeszcze kilka postaci na drugim planie, parę trzecioplanowych i dużą ilość w tle. 
Akcja. Mimo brak, czy raczej umiejętnego prześlizgiwania się po scenach akcji nie powiem by inne momenty nie były ciekawe. Cieszy mnie brak jakiegokolwiek romansu zwłaszcza takiego który rozgrywa się podczas trasy z miejsca "A" do "B", gdzie na początku dwie postacie się nie lubią a pod koniec nie mogą bez siebie żyć. Jeśli szukacie wątku romantycznego, ta książka nie jest dla was. Nazwałbym tę powieść książką drogi. A czy polecam Wam tę powieść? Z jednej strony tak, a z drugiej nie wiem czy nie byłoby dla Was lepiej sięgnąć po nią gdy już kolejny tom będzie wydany. Poskromić Chłód osobiście traktuję jak wstęp do historii. Dobry, ale tylko wstęp mający przybliżyć nam świat, bohaterów oraz różne punkty widzenia na tę samą historię.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 18 listopada 2021

Michał Gołkowski - Komornik: Arena Dłużników

Zajęło mi to dłużej niż chciałem ale udało mi się skończyć Arenę Dłużników. Mogę to podsumować tak, dobra książka, nawet dla osób które nie znają uniwersum Komornika.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 10 listopad 2021

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Świat się skończył, Ziemia spłonęła, wszyscy zginęli: w tym miejscu zaczyna się kontynuacja ostatecznego końca.
Ezekiel Siódmy – były Komornik, potem renegat i odszczepieniec, jedyny który przeżył Apokalipsę, obecnie nie-do-końca-z-własnej-woli pełniący obowiązki Boga Stwórcy Wszechmogącego – usiłuje właśnie po raz n-ty odbudować zniszczony świat, kiedy ktoś puka do drzwi Niebiańskiego Pałacu.
Okazuje się, że przy wysyłaniu zaproszeń na Wielki Bal Końca Świata wszyscy zapomnieli o jednym z gości. I teraz ten przychodzi nieproszony na pobojowisko po imprezie i mówi: o nie, kochany, to się tak nie skończy. Po moim trupie, a jeszcze chętniej, po twoim.
Nasz bohater na ma wyboru: chowa klucz do Niebiańskiego Pałacu w jedynym miejscu, gdzie nie będzie szukać go wróg, po czym skacze na główkę ku świeżo odbudowanej Ziemi, licząc na to, że da radę odmienić bieg wydarzeń i w ogóle zapobiec początkowi Apokalipsy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na samym początku uprzedzę iż mimo posiadania podstawowej serii o Komorniku [wydanie które było w kolekcji Mistrzów Polskiej Fantastyki], to czytałem tylko pierwszy tom, jakoś zawsze wychodziły inne książki które "wpychały się", w kolejkę, dlatego też nie zdziwcie się jeśli nie będę porównywał Areny Dłużników do tamtej serii. Udawajmy, że AD jest pierwszym kontaktem z tym uniwersum. Mimo iż w prologu dowiadujemy się w kilku słowach co się działo, bez żadnych szczegółów, to Arena Dłużników a przynajmniej jej pierwszy tom jest spojrzeniem na Koniec Świata z innej strony. Mamy nawet krótki epizod ze światem Przed, a sama fabuła bardzo przypomina filmy drogi. Wiecie Ezekiel chce się gdzieś dostać i przez niecałe pięćset stron spotykają go różne przygody. Poznaje nowych towarzyszy których wątki są tak samo enigmatyczne jak i ciekawe. Dziwne jest to, że mimo stosunkowo niewielkiej ilości akcji czytelnik nie może się w ogóle oderwać od lektury. 
Bohaterowie. Cóż, tak prawdę mówiąc to poza Ezekielem reszta postaci to tylko trzeci plan oraz tło i pojedyncze epizody, jednak mimo takiego ustawienia ról uważam, że są tam ciekawe postacie i mam nadzieję, na powrót ich wątków w kolejnych tomach. 
Akcja. Jak wspomniałem jest jej niewiele a głównym elementem powieści jest ukazanie zmieniającego się świata w trakcie "operacji". Mimo takich oszczędnych momentów to tych kilka jest bardzo umiejętnie napisanych. Ale to w sumie nie jest nic dziwnego zważywszy na to, że autor jest doświadczonym twórcą o wyrobionej marce i własnym stylu pisania. 
Podsumowując. Pierwszy tom Areny Dłużników jest dobrym wprowadzeniem do nowej przygody z uniwersum Komornika dla osób które go znają, ale też odpowiednią lekturą dla tych czytelników którzy jeszcze nie mieli okazji zgłębić tego świata.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4983847/arena-dluznikow

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 14 listopada 2021

Kel Kade - Królestwo Obłędu [PRZEDPREMIEROWA]

Cóż mogę napisać o tej książce oprócz krótkiego i żołnierskiego "Podoba mi się", może nie jest to idealna pozycja ale i tak sprawia iż te grubo ponad sześćset stron bardzo szybko się czytają. Jestem pewien iż kolejne tomy również chcę poznać.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 19 - listopad 2021

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Okrutny władca przestępczego półświatka? Oddany przyjaciel i obrońca? Bezlitosny wojownik i litościwy uzdrowiciel? Tak.
Wielki turniej w Skutton może być jedyną okazją na odnalezienie nieuchwytnego Farsona - adwersarza, który jako jedyny żyjący człowiek zna tajemnice pochodzenia i przeznaczenia Rezkina. Droga na turniej będzie jednak obfitowała w niebezpieczeństwa i nagłe zwroty akcji, w których udział wezmą uzdrowicielka, która pragnie być wojowniczką, mag bojowy, który chce być uzdrowicielem, morderca, który marzy o nowym królu i ranna oślica o szlachetnym imieniu.
Dzięki wyjątkowemu poczuciu sprawiedliwości Rezkina, na jaw wyjdą kolejne tajemnice związane z jego rolą Powiernika Mieczy a przeznaczenie popchnie go w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Królestwo Obłędu zaczyna się podróżą na Turniej Rycerski tak jak to kończyła się część pierwsza. Jako, że tutaj mamy troszkę większą drużynę wątek Frishy co jest plusem ponieważ w pierwszym tomie niektóre jej zachowania były delikatnie mówiąc denerwujące. W KO autorka poprawiła ten aspekt poprzez przesunięcie postaci z pierwszego na trzecie tło. Dodatkowo musicie się przygotować na to iż w pierwszej połowie książki [mniej więcej], akcji jest niezbyt wiele. Nie jest tak iż nie ma jej w ogóle ale osoby przyzwyczajone do powieści akcji czy nawet porównując ilość takich scen w pierwszej części oraz w drugiej jest widocznie dużo więcej takich scen w dalszej części. W sumie można by napisać iż ostatnie sto stron to ciągła akcja. Dodatkowo muszę wspomnieć o mniejszej ilości humoru niż miało to miejsce w Powierniku. Oczywiście są sceny wywołujące uśmiech ale nie ma ich aż tylu co w poprzedniczce. Możliwe, że powyższy tekst może Was skłonić do wysuwania wniosków iż powieść mi się nie podobała, jednak to nieprawda. Podobała mi się i to bardzo. Jednak przy książkach które mi się podobają jestem bardziej rygorystyczny i staram się pisać o elementach które sprawiłyby, że jeszcze lepiej będę ją wspominać. 
Styl pisania autorki jest świetny i naprawdę czerpałem przyjemność z obcowania z powieścią. Zapomniałbym, dzięki takiemu a nie innemu dobraniu towarzyszy [mam na myśli te rolę które doszły w tym tomie], możemy dowiedzieć się więcej o całym uniwersum. No może elementem centralnym jest królestwo w którego obywatelami są nasi towarzysze ale zawsze jest to większe rozrysowanie niż delikatny szkic z Powiernika. 
I mała uwaga. Zamaskowana postać z okładki zostanie wam wyjaśniona w treści powieści.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4972809/krolestwo-obledu
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 7 listopada 2021

Aneta Jadowska - Szamański Blues

Cóż po wielu książkach z gatunku militarystycznego sci-fi. To znaczy seria "Odyssei One", oraz jej fabularna następczyni "Archangel One", które są fajne i bardzo szybko się je czyta ale pisać o nich nie zamierzam, jakoś nie mam nic ciekawego do napisania na ich temat. Zdradzę Wam jednak iż w tym miesiącu dostanę drugi tom "Zapisków Stali" Kel Kade której pierwsza część spodobała mi się mimo pewnej postaci będącej rysą na obrazie. Nadal jednak polecam Powiernika Mieczy. Jednak wróćmy do tej tematu posta. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 11 - sierpnia - 2021


Tu możecie kupić całą serię


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Piotr Duszyński zwany Witkacym ma pełne ręce roboty. Etat w policji to zaledwie część jego życia zawodowego – po godzinach jako świeżo upieczony szaman gra duchom kołysanki i przeprowadza je na drugą stronę. Niektóre idą chętnie, zmęczone ziemską egzystencją, inne przeciwnie – wszczynają awantury, z którymi może sobie poradzić tylko szaman, bo nawet jego policyjna partnerka, Dora Wilk, duchów zwyczajnie nie widzi…
Chwiejną równowagą kryminalno-magicznej codzienności Witkaca wstrząśnie wizyta jego dawnej miłości, niewidzianej od lat. Konstancja ma kłopoty, z którymi nie może się zgłosić do nikogo poza niegdysiejszym ukochanym.
Jak sobie radzić z chaosem, życiem i śmiercią? Jak przekupić duchy śliwowicą i skłonić je do zwierzeń? Jak wychować starożytnego ducha opiekuńczego, by respektował granice – łóżka i lodówki? Jak się odnaleźć w najtrudniejszej z ról?
Umiarkowany optymista, Witkacy, zaprasza na pełną ironii opowieść o duchach, miłości i zbrodni!

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Po pierwsze chciałbym wspomnieć iż nie czytałem serii o Dorze Wilk tej autorki mimo iż troszkę słyszałem i to, że tutaj epizodycznie pojawia się ona dla mnie jest tylko [acha, ok, fajnie], ale ci znający uniwersum pewnie uśmiechną się oraz przypomną sobie jej przygody podczas pewnych gier słownych. Jednakże ja nie czułem się jakby czegoś mi brakowało aby czerpać przyjemność z lektury. W tej części poznajemy Piotra per Witkacego i jego życie jako szamana. Z tym zawodem to znam tylko Idę od Martyny Raduchowskiej, więc można powiedzieć, że nie znam się wcale. Co ważne Piotr nie jest jakimś zaawansowanym szamanem, ma doświadczenie i radzi sobie ale daleko mu do poziomu eksperta. Powieść czyta się bardzo szybko i gdy tylko znalazłem czas udało mi się ją pochłonąć mniej więcej w cztery godziny, ale na ten czas naprawdę przestałem zwracać uwagę na dosłownie wszystko z prawdziwego świata. Pomógł w tym świetny styl pisania autorki. Jednocześnie prosty i malujący cały świat. Dodatkowym plusem jest nie zarzucanie czytelnika miliardem słówek zrozumiałych tylko dla czytelników od dawna zakorzenionych w uniwersum. Nie, możecie z całkowitym spokojem zacząć swą przygodę od tej serii, tak samo jak ja. A czy przeczytam kiedyś serię o Dorze Wilk? Może, jak znajdę trochę czasu. Wielki szacunek dla autorki która piszę powieść w narracji pierwszoosobowej umieszczając jako głównego mężczyznę i tworząc go realistycznie bez "odchyłów", w żadną ze stron. Ani chodzący ideał i model o którym każda marzy i któremu się nie oprze. Ale też nie jest ciapą i głupkiem. Nie, Piotr/Witkacy jest normalnym człowiekiem. No może nie do końca normalnym. Ma właśnie tę umiejętność która sprawia, że jest szamanem ale nie chciałbym tu za wiele zdradzać.
Podsumowując. Świetna powieść na chwilę spokoju oraz dobry motyw aby poznać uniwersum szamańskie stworzone przez Anetę Jadowską.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 18 października 2021

Paulina Hendel - Wisielcza Góra

Powieść która była eksperymentem autorki mającym na celu umieszczenie całej historii w jednym tomie. I cóż, tak w krótkich słowach, eksperyment się powiódł, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. A te ponad czterysta stron jest świetną pozycją na jesienne wieczory.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: We Need YA
Premiera: 13 październik 2021

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Oto nasz dar! Oto nasza ofiara!

Przepraszam za wszystko – szepcze Anka, gdy czuje pętlę na szyi i patrzy w oczy brata po raz ostatni. Nigdy nie przypuszczała, że przyjazd do Grobowic sprawi, że odkryje nowy świat, obudzi duchy i stanie twarzą w twarz z prawdziwymi potworami. Antek myśli tylko o Nastce, która uciekła do mrocznego lasu. Wiej, ratuj się! Czy można jednak uciec przed demonami i przeznaczeniem? Pobyt u ciotek w odciętej od świata wiosce wydawał się idealną odskocznią od rodzinnych dramatów. Tymczasem… zapłonął ogień, martwe ciało wypełzło z ciemności, a walka o stanowisko burmistrza przerodziła się w polowanie. Czy słowiańskie bóstwa istnieją naprawdę? Czy rodzeństwo Sokołów pozna wszystkie tajemnice Wisielczej Góry?
Paulina Hendel zabiera nas do cichego zakątka w samym środku kraju, odcina od internetu i zmusza do niebezpiecznej zabawy z wyobraźnią. Uwierzcie w to, co nierealne i niesamowite! Przeżyjcie przygodę życia!

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wow, jaka ta książka jest świetna. Mamy tutaj trójkę rodzeństwa które przez pewne zajścia muszą przez sześć miesięcy w pewnym małym miasteczku. Tak naprawdę to nie chcę nic więcej pisać o książce oprócz "Polecam ją wam serdecznie", oraz "idealna powieść na jesienne wieczory". Teoretycznie jest to młodzieżówka z dużą ilością scen akcji, zabawą w detektywów oraz nie tyle elementami wierzeń słowiańskich co jest wręcz słowiańskością przesiąknięta. W praktyce to nie ograniczałbym grupy docelowej tylko do młodzieży, a powiedziałbym "czytajcie i reklamujcie powieść aby była tłumaczona na wiele języków". Aż człowiek żałuje iż Wisielcza Góra jest eksperymentem jednotomówki ponieważ chciałby dowiedzieć się więcej o wsi oraz być nadal z bohaterami.
Fabuła teoretycznie ma trójkę głównych bohaterów, jednak tak naprawdę jest czwarty bohater, małe miasteczko Grobowice, wokół którego toczy się cała akcja i pokazane jak taka małomiasteczkowa społeczność patrzy na "obcych" czy inną świeżą krew oraz kilka(dziesiąt) innych wątków. Tak prawdę mówiąc to mimo że wątków jest bardzo dużo a sama akcja pędzi na łeb na szyję to autorka tak umiejętnie piszę iż czytelnik nie tylko nie czuje przesytu a nawet kibicuje bohaterom. W sumie to dużą zasługę odgrywa tam styl pisania oraz umiejętność malowania w wyobraźni czytelników wszystkich scen jednocześnie nie tworząc rozbudowanych opisów. Idealne lekarstwo na zbliżającą się premierę Demona, czyli piątego tomu z debiutanckiej serii pisarki.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 8 października 2021

Dennis E. Taylor - Niebiańska rzeka

Książka jest niby czwartym tomem i to widać gdyż wiele poruszanych wątków to skutki wcześniejszych tomów a nowi czytelnicy mogliby się pogubić brakiem wyjaśnienia niektórych wydarzeń czy pojęć ale właśnie dlatego mocno starano się zaakcentować iż jest to tom czwarty, jednak fabularnie jest to całkiem nowa historia.

--------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Mag
Seria: Bobiverse
Premiera: 24 września 2021

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nad Bobiwersum wisi groźba wojny domowej!
Ponad sto lat temu Bender wyruszył do gwiazd i nigdy więcej nie dał znaku życia. Jego rodzina klonów wiele razy próbowała go szukać, lecz nigdy nie natrafiła na żaden ślad. Teraz Bob postanawia zorganizować ekspedycję, która za wszelką cenę dowie się, co go spotkało.
Lecz w Bobiwersum nic nigdy nie jest proste. Potomkowie Boba sięgają już 24. pokolenia i dryf replikacyjny stworzył osobników, których z trudnością można by uznać za Bobów. Niektórzy sprzeciwiają się planowi Boba, inni mają własne, całkiem inne plany. Zgromadzenia, trudne do opanowania, są jednak najmniejszym z problemów Bobiwersum.
Bob i jego sprzymierzeńcy, niezrażeni niczym, idą śladem Bendera. Lecz to, co odkrywają w głębi kosmosu jest tak niespodziewane i tak skomplikowane, że może albo uratować wszechświat, albo zagrozić jego istnieniu, w skali, z jaką Bobowie dotychczas się nie mierzyli.


------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Od wydarzeń z dotychczas znanej trylogii minęło już trochę czasu. Kolejni replikanci coraz mniej przypominają oryginał i coraz częściej pojawiają się nowe ugrupowania z delikatnie mówiąc innym oczekiwaniem przyszłości. To jeden z wątków, drugim jest poszukiwanie Bendera, jednego z pierwszych Bobów który miał jeszcze drugą wersję podstawowego statku. Nie będę zagłębiał się bardziej w fabułę oprócz stwierdzenia iż tutaj wątki zostały w jednym tomie zamknięte. Mam jednak nadzieję, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o to uniwersum i z przyjemnością przeczytam tomy piąty i następne. Wspominałem wcześniej, ale powtórzę że nie polecam zaczynania serii od tego tomu ponieważ możecie poczuć się przytłoczeni wieloma informacjami których w ogóle się tu nie tłumaczy. Powód takiego a nie innego zagęszczenia informacji jest spowodowany tym, że akcja dzieje się jakiś czas po fabule tomu trzeciego. Bardzo podobała mi się ta książka mimo iż w pewnym momencie czuć, że jeden z wątków jest dość powolny. Jednak ostatnie strony oraz pewna zawirowanie fabularne wywołało we mnie "sprytnie, powinienem się tego spodziewać", jeśli czytaliście poprzednie części to już wiecie jakiego stylu autora się spodziewać.
A dla wszystkich innych napiszę tylko, że pomimo kilku bardziej skomplikowanych pojęć wszystko jest podane w sposób przystępny. Jest tu kilka opisów scen akcji, nie tak dużo aby nazwać tę powieść przepełnioną nimi ale są stworzone poprawnie czyli tak aby czytelnik nie czuł potrzeby omijania fragmentów. 

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 6 października 2021

Marcin Mortka - Głodna Puszcza

Nowa przygoda Kociołka i ekipy. I cóż ja mogę powiedzieć, ten kto czytał "Nie ma tego złego", już wie czego się spodziewać. A ci co nie wiedzą, to lepiej aby zaczęli od poprzedniego tomu ponieważ w Głodnej Puszczy jest kilka elementów będących spoilerem wydarzenia z poprzedniej części.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 29 września 2021

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Spokój jest jak kotleciki w sosie grzybowym: zdecydowanie zbyt szybko się kończy.
Do karczmy Edmunda zwanego Kociołkiem potajemnie zjeżdżają książęta, by radzić nad przyszłością Doliny. Ostatnio trolle z Głodnej Puszczy wydają się nad wyraz aktywne, a jedyny człowiek, który umie z nimi gadać – rycerz Pogorzałek – gdzieś w owej puszczy zaginął. Kociołek nie ma najmniejszej ochoty, by służyć możnym (i zadufanym) tego świata, ale okazuje się, że istnieje niezawodny sposób, by skłonić go do kolejnych bohaterskich czynów. Tylko czy upora się z zadaniem do niedzieli, jak obiecał żonie?
Na misję Kociołek wyrusza na czele drużyny do zadań specjalnych: rycerza Urgo, elfa Eliaha, starego guślarza Żychłonia, krasnoluda Gramma zwanego Majstrem i goblina Zwierzaka. Przyjdzie im stoczyć niejedną bitwę z wysłannikami Złego, przejrzeć niejedną intrygę, przejść próbę wzajemnej lojalności, napchać żołądki przysmakami, wytaplać się w błocie, a do tego zdobyć przychylność kłobuków – najbardziej nieobliczalnych mieszkańców Głodnej Puszczy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Drugi tom przygód naszej nietypowej ekipy rozpoczyna się w Gryfie. Karczmy którą Kociołek prowadzi wraz z rodziną, a w której reszta ekipy również ma swoje miejscówki. Nie będę wnikał jak ale dostaje on zlecenie odszukania pewnego rycerza którego ostatni raz widziano w tytułowej Głodnej Głuszy. To zadanie bardzo szybko okazało się bardziej skomplikowane. Jest to drugi tom serii "Nie ma tego złego", i mimo że spokojnie można czytać GP nie znając poprzedniego tomu to przez pojawiające się postacie oraz wspominki naszych towarzyszy bezpieczniej będzie czytać tę powieść dopiero po zaznajomieniu z tomem pierwszym. W innym przypadku możecie dostać kilka mniejszych i jeden czy dwa duże spoilery. Sama drużyna składa się z naprawdę osobliwych charakterów, jednak każdą postać da się lubić. Trudno mi wybrać kto najbardziej ale chyba pewien osobliwy goblin nazywany Zwierzakiem, głównie przez swoje teksty. Cóż, nie chciałbym powtarzać tego co pisałem przy okazji "Nie ma tego Złego", mam szczerą nadzieję, że autor zżuci kolejne zlecenie na drużynę i nie pozwoli im "leżeć i tyć", w karczmie, gdzie będą stale dokarmiani przez Kociołka. Jeśli lubicie książki w świecie fantastycznym ale takie nie o ocaleniu całego świata a o tym jak "drużyna do zadań specjalnych", po prostu próbuje przeżyć, polecam serdecznie, nie zawiedziecie się. 
Jeśli chodzi o styl autora, nie jest on może jakoś szczególnie bogaty w szczegóły opisywanych lokacji, jednakże wystarczający by móc wyobrazić sobie jak to ma wyglądać. Jednakże nie jest to minusem i nie chciałbym aby autor zaczął nagle rozpisywać się nad fakturą drzewa, czy różnymi odcieniami zielonego na liściach jakiegoś krzaczka biorąc za przykład pewną pisarkę z kanonu lektur. Jego styl jest świetny by szybko wejść w ten świat oraz z nieustannym zainteresowaniem śledzić przygody drużyny. I nie tylko przygody ale nawet ich powiedzmy, że dogryzania jeden drugiemu. Jeszcze raz, polecam serię każdemu kto ma ochotę na szybką, lekką i przyjemną fantastykę pełną akcji i humoru. Ale dawkowanego w odpowiednich proporcjach.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 3 października 2021

Danielle Jawando - A gwiazdy niech płoną [PRZEDREMIEROWA]

Wiecie, że kocham fantastykę. Ta książka nie ma z gatunkiem nic wspólnego ale zaciekawił mnie jej opis. Szczerze to obawiałem się iż cała sprawa samobójstwa zostanie potraktowana po macoszemu ale na szczęście nie. Bardzo dobra powieść.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: YA!
Premiera: 13 październik 2021

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Pełna emocji, niezwykle aktualna opowieść o samobójstwie, bullyingu, żałobie i zagrożeniach dorastania w erze mediów społecznościowych.
Świat piętnastoletniego Nathana wali się w gruzy, gdy jego starszy brat popełnia samobójstwo.
Al miał przed sobą wspaniałe perspektywy, był utalentowany i kochał życie.
Dlaczego więc się zabił?
Dręczony tym pytaniem, Nathan postanawia zagłębić się w śledztwo dotyczące ostatnich miesięcy życia brata. Jego drogi krzyżują się wtedy z Megan – szkolną przyjaciółką Ala.
Wspólnie zaczynają odkrywać tajemnice, które doprowadziły do samobójstwa. Czy jednak będą w stanie zmierzyć się mroczną prawdą, do której dotrą?

----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Powieść opowiedziana ze strony dwojga nastolatków. Nathan brat chłopaka który popełnił samobójstwo a Megan jego przyjaciółka. Sam całe szczęście nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem [i mam nadzieję nie doświadczyć], ale wszystko jest tak dobrze napisane iż czuje się emocje bohaterów. Co ważniejsze nie są one zapisane wprost, a raczej między wierszami. No, oczywiście oprócz ogromnego bólu po stracie. Tak naprawdę to nawet za bardzo nie wiem co napisać o książce ponieważ wszystkie przemyślanie na jej temat ocierają się o spoilery. Postaram się jednak stworzyć jakieś ogólniki. Narracja na jaką zdecydowała się autorka jest pierwszoosobowa i to przy obu postaciach co jest o tyle trudne, że trzeba w takim przypadku obie postacie stworzyć nie ocierając się o stereotypy. Autorce się to udało, a książkę przeczytałem w dwa dni i teraz wezmę którąś ze znanych lekkich powieści. Jednakże, polecam Wam tę książkę. Nieważne czy jesteście nastolatkami czy już dorosłymi. 
Wiem, że część z Was zwraca uwagę na wiek bohaterów. Dlatego też napiszę tutaj iż są oni w klasach przygotowujących do egzaminu gimnazjalnego. Pamiętajcie również iż akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych a tam jest troszkę inny program nauczania niż w Polsce. 
Gdy weźmiecie książkę do ręki postarajcie się aby nic Wam nie przeszkadzało w trakcie czytania ponieważ wciągnie Was bez reszty i będzie Wam bardzo ciężko odłożyć ją aby wykonać jakieś obowiązki.





















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...