sobota, 28 sierpnia 2021

Tomasz Kołodziejczak - Skaza na Niebie

O rany, jak bardzo ten zestaw miał pod górkę już na samym starcie. A wszystko dlatego, że wcześniej miałem przyjemność poznania Krwi Nowych Bogów, ale nie będę wracał do tamtej powieści, mimo że kusi i bardzo cieszy tamta książka. Ale tak na szybko to ten zestaw opowiadań podobał mi się. Nie zachwycił, ale podobał.

-----------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 27 sierpień 2021

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Dzieci nie wysyła się na wojnę, ale dorosłych, którzy z tych dzieci wyrastają – owszem.
Płk. Robert Gralewski
Ludzkość prowadzi wojny odkąd pierwsi ludzie weszli do jaskiń. I będzie prowadzić je tak długo, jak długo żyć będzie przynajmniej jeden człowiek. A gdy już wymrzemy - nasze miejsce zajmą inne gatunki, przybyłe z niezmierzonych głębi kosmosu. Bo i tam, na krańcach nieznanego jeszcze wszechświata, żyją istoty, które od początku dziejów aż po ich kres, toczyć będą własne bitwy.
Oto książka o najwspanialszych i najpodlejszych dokonaniach ludzkości. Znajdziecie tu zatrważające scenariusze wyzutej z uczuć przyszłości. Poczujecie grozę nadchodzącej zagłady. Ekscytację odkrywaniem przedwiecznych tajemnic pozostawionych w każdym zakątku wszechświata. I nieskończony zachwyt wobec dotykania po raz pierwszy Nieznanego.

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Już kiedyś, przy okazji innych zbiorów opowiadań pisałem iż pisanie tekstów na jego temat są najtrudniejsze. Ale mimo to nadal gdy zaciekawią mnie opisy chętnie sięgam po tego typu produkcje. Głównie za sprawą dość szybkiego tempa czytania. Wiadomo, nie zawsze ma się tyle czasu ile by się chciało na czytanie a na takie opowiadania łatwiej "wyrwać kilka minut". No dobra, ale skupmy się na tym zbiorze. Jest tutaj dziewięć powieści autora od dość świeżych po kilka starszych i ciężko wskazać ten najbardziej przypadający do gustu. Po długich rozważaniach wybrałem "Ostatnie Przesłanie", które poznajemy jako pierwsze i które stanowi prawie 20% objętości całej powieści. Nie będę tutaj pisał o czym dokładnie jest każde z opowiadań, zwłaszcza, że niektóre są naprawdę króciuteńkie, a zamiast tego zdradzę tylko, że podobało mi się jego pióro oraz styl pisania. Naprawdę będę musiał poszukać na Legimi innych książek autora. 
Nie no, taki tekst jest zbyt krótki aby go "puszczać w świat", no więc tak ogólnie to opowiadania tam zawarte mają cechę wspólną ukazywania zachowania ludzkości. Są tutaj opowieści ocierające się o sci-fi, jest interesujący motyw magii i to powtarzany w kilku dziełach. Nie chciałbym za bardzo zdradzać. 
Jeśli lubicie czytać fantastykę a cierpicie z powodu niewielkiej ilości czasu to opowiadania wybrane do poniższego zbioru przypadną Wam do gustu.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4973334/skaza-na-niebie
Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu




poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Zapowiedzi wrzesień 2021


Tytuł: „Druga Szansa”
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Liczba stron: 336
Data premiery: 29 września 2021
Wydawnictwo: Uroboros













Opis wydawcy:



Książka, która zainspirowała twórców serialu Netflix „Otwórz oczy”! Niesamowicie wciągająca, tajemnicza i na długo zapadająca w pamięć.

PRZERAŻAJĄCY OŚRODEK, LEKARZE JAK Z HORRORÓW I NIEPOKOJĄCY BRAK PAMIĘCI. WITAJ W DRUGIEJ SZANSIE!

Czy największe koszmary rodzą się rzeczywiście w naszych umysłach? A może najgorsze czai się tuż za plecami?

Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję... Co jednak myśleć o kobiecie, która wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła? Dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Julia jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie nawet do samej siebie?

Rewelacyjna, pełna grozy i zaskakująca mrocznym klimatem, kilkakrotnie wznawiana powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk wciągnie każdego, kto ma ochotę na lekturę z dreszczykiem i... nie tylko.

Fragment

Zaczerpnęłam gwałtownie powietrza. Czułam się, jakbym zbyt długo znajdowała się pod wodą. Palący ból rozsadzał moją klatkę piersiową. Głębokie oddechy przynosiły ukojenie. Chropowaty dźwięk wdychanego powietrza szumiał mi w uszach. Rozkaszlałam się. Miałam zawroty głowy.
Co się dzieje?
Otworzyłam oczy. Zaczęły gwałtownie łzawić porażone ostrym światłem, skierowanym prosto na mnie. Zasłoniłam je sztywnymi dłońmi. Płuca wciąż domagały się tlenu. Starałam się oddychać spokojniej, by stłumić dławiącą w gardle panikę.
Moje ręce… Były takie obce. Nie moje.
Ciepłe łzy płynęły po policzkach.
Cisza dookoła.
‒ Boję się… ‒ szepnęłam.
Matowy, martwy głos, nienależący do mnie.
Dotknęłam opuszkami palców włosów, twarzy, szyi… Dłonie powoli zaczynały mnie słuchać. Czuły.
Uchyliłam powieki. Światło już mnie tak nie oślepiało. Naprzeciwko łóżka, w którym leżałam, znajdowało się szeroko otwarte, zakratowane okno. Za nim widziałam tylko ciemność
wieczoru. Nad moją głową syczała cicho świetlówka. To jej zimne promienie padały na moją twarz. Nie raziły tak mocno, jak mi się wydawało, gdy pierwszy raz otworzyłam oczy. Z powrotem zacisnęłam powieki, starając się uspokoić. Powoli oddychałam, już nie krzyczałam o powietrze.
Nic złego się nie działo. Po prostu się obudziłam. Wszystko jest dobrze ‒ powtarzana w głowie mantra uciszała rodzący się we mnie krzyk. Tylko co mnie obudziło? Światło? Syk świetlówki?
To zwykły wieczór. Taki jak każdy poprzedni.
Poprzedni?
Wciąż nie otwierając oczu, oderwałam dłonie od twarzy.
Przesunęłam je na szyję, piersi, brzuch. Sunęły po pościeli. Szorstkiej, niemiłej w dotyku. Poruszyłam nogami. Ciało wciąż reagowało z pewnymi oporami. Brakowało mu płynności ruchu. Otworzyłam oczy i odwróciłam głowę na bok. Przed sobą miałam podniesioną barierkę szpitalnego łóżka. Przesunęłam palcami po chłodnym metalu pomalowanym białą farbą, której płaty odłaziły gdzieniegdzie od rurek. Za poręczą zobaczyłam wnętrze maleńkiego pokoju. Brzoskwiniowe ściany, okrągły beżowy dywanik, puste biurko, krzesło, regał z książkami, szafa, uchylone drzwi do pogrążonej w ciemnościach łazienki oraz drugie, zamknięte, prowadzące chyba na korytarz.
Nie pasowało tu jedynie szpitalne łóżko i…
…i ja.
Nie wiedziałam, gdzie jestem. Nie wiedziałam, co tu robię. Z wysiłkiem usiadłam. Zawroty głowy zmusiły mnie do złapania się barierki. Z kolejnym ruchem poczekałam do czasu, aż miną. Beżowy dywan zlewał mi się przed oczami ze ścianami. Szalony wir powoli hamował. Gdy już byłam pewna, że się nie przewrócę, szarpnęłam za blokadę. Metalowa barierka zatrzasnęła się z hukiem.
Skąd wiedziałam, gdzie jest zamek?
Spuściłam nogi na podłogę. Gołe stopy dotknęły zimnych paneli. Zadrżałam. Ten pokój był tak bezosobowy. Tak pusty. Niepewnie stanęłam na nogach. Strzeliło mi w kręgosłupie, zupełnie jakbym dawno go nie używała. Spróbowałam zrobić krok. Świat wykonał nieoczekiwany zwrot przed moimi oczami.
Góra zamieniła się miejscami z dołem.
Przewróciłabym się, gdybym nie oparła się o ścianę.
Czułam własną niemoc i nie rozumiałam, skąd się wzięła.
Nigdy tak nie było.
Nigdy?
Ruszyłam, trzymając się ściany. Chciałam dojść do zamkniętych drzwi. Zobaczyć, co jest za nimi.
Czemu nie wiedziałam, gdzie jestem? Co się działo?
Nogi powoli zaczynały mnie słuchać. Ominęłam biurko, wspierając się na krześle. Złapałam się półki regału. Przesunęłam palcami po zniszczonych książkach. Tytuły na okładkach wydały mi się znajome, jednak to odczucie szybko znikło. Już nie potrafiłam umiejscowić ich w pamięci.
Zbita z tropu zawróciłam i porzuciłam na razie pomysł wydostania się z pokoju. Podeszłam do szafy, której drzwi otworzyłam. Na półkach leżało kilka podkoszulków, głównie czarnych. Złożone, pachnące nowością dżinsy. Metka z urwaną ceną jeszcze wystawała z kieszeni, zaczepiona o szlufkę. Niebieski sweter jako jedyny wisiał na wieszaku.
Wszystko było nowe.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Autor: Peter V. Brett
Tytuł: Pustynny Książę
Seria: Zmrok
Premiera: 29 wrzesień 2021















Opis wydawcy:

Ich rodzice ocalili ludzkość. Oni będą musieli ją poprowadzić.

Od zejścia Wybawiciela do Otchłani minęło piętnaście lat.
Nowy świat stał się miejscem względnie bezpiecznym, a ludzie prawie zapomnieli, czym jest prawdziwy strach przed Nocą.
Dzieci tych, którzy wygrali wojnę z demonami, dorastają w cieniu niemożliwych do spełnienia oczekiwań. Wyniesione na piedestał przez bohaterstwo rodziców, zachłannie pragną stać się częścią świata, nie tylko jego obserwatorami. Zbuntowane przeciw niezrozumiałym regułom, nie wiedzą nawet ile razy śmierć wyciągała po nie ręce. Czas jednak nieuchronnie ucieka i dzieci stają się młodymi dorosłymi. Tajemnice, z których utkany jest bezpieczny świat Olive i Darina będą musiały ustąpić brutalnej rzeczywistości. Nadchodzi moment, gdy dzieci będą musiały odpowiedzieć za przeszłe decyzje rodziców i poprowadzić ludzi do kolejnej walki na śmierć i życie.

CYKL ZMROKU, który rozpoczyna tom "Pustynny Książę" to zupełnie nowa przygoda osadzona w dobrze znanym świecie CYKLU DEMONICZNEGO

sobota, 21 sierpnia 2021

Katarzyna Wycisk - Krew Nowych Bogów

O rany, i w tym właśnie momencie trafiłem chyba na moment napisania najtrudniejszej opinii od początku zabawy z blogiem. Książka jest świetna, nawet bardzo a ja muszę teraz "wyjść z siebie, stanąć z boku i spojrzeć na chłodno". Jak mam spojrzeć "na chłodno", na książkę która moim zdaniem jest 10/10? Serio, każdemu fanowi fantastyki obowiązkowo polecam tę pozycję.

-------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Katarzyna Wycisk
Seria: Nowi Bogowie
Premiera: 14 sierpnia 2021


---------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Tysiące lat temu Wielka Wojna zniszczyła Alaris. Większość rasy ludzkiej zginęła, a ci, którzy przeżyli, zamieszkali w Gnieździe – osadzie zbudowanej przez bogów.
Obecnie dla potomków ocalałych bogowie są nie więcej niż wspomnieniem, a światem władają aniołowie, pod których rządami życie człowieka to pasmo strachu i cierpienia.
Moon żyje pod kloszem. Jej brat Tristan dba o ich utrzymanie i robi, co może, by chronić siostrę. Lecz jedna noc zmienia wszystko.
Od feralnych wydarzeń mijają lata. Moon przystępuje do grupki buntowników, którym pewnego dnia tajemnicza kobieta oświadcza, że zna sposób na zabicie ich wspólnego wroga. Czy to naprawdę jest możliwe?
sklep autorki:
www.katarzynawycisk.com

------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Krew Nowych Bogów jest pierwszym tomem najnowszej serii autorki znanej do tej pory jedynie z młodzieżowego urban fantasy Falcon. Tym razem autorka spróbowała swoich sił w stworzeniu całkowicie nowego uniwersum. 
Budowa Świata, Alaris to świat po czymś co w legendach nazywane jest Wielką Wojną, na kartach powieści dowiemy się wiele oraz wiele rzeczy których chcielibyśmy się dowiedzieć ale swoją rolę zaintrygowania pełni. Ale wracając do świata. Składa się on z trzech wysp oraz Bezkresnego Morza. Wyspa Ostatnich na której to jest Gniazdo, miasto w którym poznajemy wszystkich naszych bohaterów, Wyspa Skrzydeł oraz najmniejsza Wyspa Wiecznego Ognia, o samych wyspach dowiadujemy się trochę z dołączonej do wydania mapy oraz oczywiście kart powieści ale chciałoby się więcej. W tym świecie panuje hierarchia. Aniołowie na samej górze, ich słudzy aniołowie, długo, długo nic i na końcu ludzie. Krótkowieczni, słabi, walczący ze sobą ludzie. 
Bohaterowie, wiecie tutaj jest tak dużo postaci które w innych powieściach byłyby na pierwszym planie iż ciężko znaleźć tych naprawdę głównych. Dlatego też wspomogę się zakładkami i uznamy iż ta czwórka jest na pierwszym planie. Moon, Tristan, Drake, Lavena. Te cztery postacie poznajemy dość dobrze i jesteśmy w stanie polubić je. Powiem nawet iż po jakimś czasie tłumaczymy sobie ich poczynania, kłócimy się czy dyskutujemy. Jednak oprócz tej czwórki jest jeszcze wiele takich które pojawiają się rzadziej ale mimo to są tak charakterystyczne, że szybko zapadają w pamięć i nawet rozmowach postaci epizodycznych na samo wspomnienie wiemy o kogo chodzi. Szczerze to nie pamiętam kiedy postacie literackie wydawały mi się tak żywe jak tutaj. 
Akcja, Alaris jest brutalnym światem który z nikim się nie cacka. Pełen niebezpiecznych stworzeń a najmniejszy błąd czy to z braku wyszkolenia, szczęścia czy umiejętności szybko zakończy się śmiercią. Nie wiedziałem, że powiem to o Gnieździe ale jest ono stosunkowo bezpieczne. Ale nie miałem o tym pisać. Powieść jest obłożona wieloma scenami walki a każda z nich jest tak umiejętnie napisana iż ze wszystkimi szczegółami maluje się w naszej wyobraźni. 
Styl, cóż ja mogę napisać. Te lekko ponad czterysta stron dzięki umiejętnościom autorki, jej barwnego oraz realistycznemu stylowi pisania trafiają na miejsce przeczytanych bardzo szybko. Sam gdybym miał czas i dwa dni na nic innego oprócz czytania ukończyłbym ją. 
Podsumowując, Krew Nowych Bogów jest idealnym początkiem serii oraz powieścią która bardzo wysoko zawiesza poprzeczkę nie tylko kolejnym częściom serii ale też wszystkim innym dziełom pisarki. Polecam serdecznie każdemu fanowi fantastyki.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4975953/krew-nowych-bogow
Książkę można nabyć w sklepie autorki:

czwartek, 12 sierpnia 2021

Liam Brown - Skóra

O rany, czy to moje oczekiwania w wyniku obcowania z innymi książkami tak poszły w górę czy to ta książka jest w skrócie "tyłka nie urywa", nie wiem. Ale tak szczerze to powieść jest przeciętna i gdyby nie ciekawy świat oraz odważne zakończenie to nie byłoby warto o niej pisać.

-------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Premiera: 7 lipiec 2021

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Książka, w której serial „Black Mirror” spotyka się „Rokiem 1984” Orwella.
Wciągający dystopijny thriller z elementami czarnego humoru o świecie, gdzie pocałunek to tylko x na monitorze.
Po wybuchu epidemii, która powoduje szybką i bolesną śmierć, naukowcy ze zdumieniem odkryli, że wirus tak bardzo osłabia odporność, że zagrażają nam najmniejsze drobinki skóry innych ludzi. Wszyscy są na wszystkich uczuleni. Nie możemy przebywać w jednym pomieszczeniu. Nie ma mowy o dotyku. Aby przetrwać, musimy poddać się całkowitej izolacji. Tymczasem w życiu Angeli niewiele się zmieniło. Dalej pracuje przed komputerem od rana do nocy, dzieci siedzą pozamykane w swoich pokojach i porozumiewają się przez komunikatory. A jeśli chodzi o jej męża, cóż… Pod pewnymi względami ich małżeństwo też wygląda tak jak wcześniej. Ale pewnego dnia Angela zauważa tajemniczego mężczyznę spacerującego bez maski ani jakiejkolwiek innej ochrony. Wygląda, jakby można go było dotknąć bez żadnych konsekwencji…
Książka powstała wiosną 2019 roku. Rok później wybuchła pandemia COVID-19 i nauczyliśmy się żyć w izolacji od innych. Zaczął nas dziwić widok odsłoniętych twarzy na ulicy. „Skóra” przedstawia wizję przyszłości, która zdaje się niedorzeczna, ale jest przerażająco prawdopodobna. Liam Brown zmusza nas do zastanowienia się, co czyni nas ludźmi, i do poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czy kontakt fizyczny jest konieczny, aby się do kogoś zbliżyć.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Nie wiem czy to odwaga pchnęła autora do stworzenia tak nieprzyjemnej postaci głównej bohaterki czy może autor zrobił to podświadomie ale tej wiecznie narzekającej i egoistycznej kobiety nie da się lubić. Mężatka, matka dwójki dzieci. Jej myśli o rodzinie. Mąż, wiecznie ćwiczący pod biurkiem jedną rękę. Syn cały czas przed komputerem i za każdym razem jak go widzi wydaje się grubszy i bardziej niechlujny. Córka, idealne biedactwo które przez zaistniałą sytuację zamiast na imprezy musi siedzieć w domu i męczyć bieżnie. I tak o nich myśli przez całą książkę. Nie będę zdradzał ale w wyniku pewnych działań fabularnych podczas patrolu "straży sąsiedzkiej", zauważa młodego mężczyznę bez kombinezonu ochronnego i w ogóle w normalnym ubraniu. I nagle myśli cały czas o nim. Ale nadal pozostaje tą samą egoistyczną sobą i mimo narzekań nie zauważa, że pewnych nieścisłości. Na przykład według niej wszyscy przez cały czas są w odosobnieniu i wychodzą z domów tylko po racje żywnościowe. Ale nie przyszło jej do głowy, że ktoś te racje musi przynieść albo stworzyć. A im dalej w las tym więcej czytelnik zauważa nieścisłości a bohaterka wszystko co nie zmienia jej wizji przyjmuje bezkrytycznie. Zwłaszcza to co dzieje się na końcu powieści.
Dobra, ponarzekałem a teraz przydałoby się powiedzieć coś pozytywnego. Pozostańmy jeszcze przy bohaterce, mimo iż jest niesympatyczna a zabiegi fabuły są przewidywalne to nie można powiedzieć aby była ona pozbawiona pewnego rodzaju głębi. 
Innym plusem jest ciekawa budowa świata która wywołała we mnie myśl "o, taki mógł być początek...", i tutaj urwę ponieważ może to być spoiler pewnego wątku. Moim zdaniem jednego z ciekawszych. 
Jeśli chodzi o narrację to jest ona pisana w pierwszej osobie i są to niejako wspomnienia głównej bohaterki czy raczej jej opowieść o czasach początku zarazy oraz tego co teraz zastała. Nie będę zdradzał komu opowiada ale to akurat bardzo szybko sama książka zdradza. 
Podsumowując książka jest lekko rozczarowująca i nie mogę jej ocenić na więcej niż 5/10 a byłoby mniej o jedno oczko gdyby nie ciekawa budowa świata. Jednak wydaje mi się iż została ona napisana głównie aby zdobyć popularność przez to co dzieje się w naszych obecnych czasach i za kilka lat gdy już wszyscy zapomną o tej chorobie to o tej pozycji nikt nie będzie pamiętać.


środa, 11 sierpnia 2021

Skaza na Niebie - zapowiedź

Premiera: 27-08-2021
Wydawnictwo: Fabryka Słów

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Dzieci nie wysyła się na wojnę, ale dorosłych, którzy z tych dzieci wyrastają – owszem.

Płk. Robert Gralewski

Ludzkość prowadzi wojny odkąd pierwsi ludzie weszli do jaskiń. I będzie prowadzić je tak długo, jak długo żyć będzie przynajmniej jeden człowiek. A gdy już wymrzemy - nasze miejsce zajmą inne gatunki, przybyłe z niezmierzonych głębi kosmosu. Bo i tam, na krańcach nieznanego jeszcze wszechświata, żyją istoty, które od początku dziejów aż po ich kres, toczyć będą własne bitwy.

Oto książka o najwspanialszych i najpodlejszych dokonaniach ludzkości. Znajdziecie tu zatrważające scenariusze wyzutej z uczuć przyszłości. Poczujecie grozę nadchodzącej zagłady. Ekscytację odkrywaniem przedwiecznych tajemnic pozostawionych w każdym zakątku wszechświata. I nieskończony zachwyt wobec dotykania po raz pierwszy Nieznanego.



niedziela, 1 sierpnia 2021

Podsumowanie czerwiec-lipiec 2021

Cześć, jako, że w czerwcu mało przeczytałem nie chciałem pisać podsumowania. Na szczęście w lipcu ilość przeczytanych mocno wzrosła.


Przeczytanie w czerwcu:

1. Jarosław Grzędowicz - Popiół i Kurz -  recenzja Przedpremierowa

Przeczytane w lipcu:


Dodatkowo od jakiegoś czasu mam swój pierwszy czytnik z wyświetlaczem 7,8 cala oraz opcją wyświetlania kolorów. Jeśli chcecie to zapraszam do odpowiedniego wpisu PocketBook InkPad Color

A zapomniałbym. Od jakiegoś czasu mam konto na BuyBox, dlatego też gdy będę pamiętał to przy opiniach książek będę zamieszczał bannery z porównywarką cen właśnie do tej książki. Może ktoś z was skorzysta.



Mój kanał na YT

Chciałbym zareklamować Wam mój kanał YT, gdzie amatorsko nagrywam audiobooki książek dostępnych w licencji darmowej. Dzisiaj w poniedziałek...