Cześć, nowy miesiąc a więc i nowe podsumowanie. Muszę wam się do czegoś przyznać zanim przejdę do wyliczania książek. Ten miesiąc był chyba rekordowy i wątpię bym osiągnął do końca roku jeszcze tak dobry wynik. No, ale czas na wykaz przeczytanych książek. Zapraszam
Lista:
1. Neil Gaiman - Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne
2. Agatha Christie - Pora Przypływu
3. Agnieszka Lingas-Łoniewska - W szponach szaleństwa
4. James S.A. Corey - Przebudzenie Lewiatana
5. Ray Bradbury - 451° Fahrenheita
6. Miloš Lazarević - Opowieści ze Skraju
7. Nadieżda Myszlennik - Rabunek i Maska
8. Edward Guziakiewicz - Kasandra
9. Milena Wójtowicz - Post Scriptum
10. Przemysław Borkowski - Niedobry Pasterz
11. Monika Knapczyk - Vaira
12. Wojtek Miłoszewski - Farba
Możliwe iż zaskoczy was iż przy wstępnie do Vairy pisałem o niej jak o dziesiątej książce a tymczasem na wykazie jest ona na miejscu jedenastym. Tak jest dlatego iż nowelka "Rabunek i Maska", jest tak niewielka iż nie brałem jej pod uwagę w podliczeniach. Tutaj została zamieszczona po długim zastanowieniu. Nie będę was okłamywać mówiąc iż nie jestem zaskoczony ilością książek które przeczytałem w tym miesiącu ale to chyba można podsumować słowami "no cóż, widać tu uzależnionego od czytania". Oczywiście oprócz tych postów są też tadycyjnie "Stąd ten cytat" oraz zwiastuny nadchodzących premier. Nie wiem jak wy ale ja już nie mogę doczekać się jakie książki przyniesie sierpień. Chociaż jedną z nich mogę wam pokazać, jest nią Harry Potter i Przeklęte Dziecko przy okazji którego z chęcią napiszę wam tekst na pewien inny temat który mimo ścisłego związania z tą pozycją można też podpiąć pod inne produkcję.
A jak wam minął lipiec? Oddaje sekcję komentarzy w wasze ręce.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
wtorek, 31 lipca 2018
niedziela, 29 lipca 2018
Wojtek Miłoszewski - Farba
Cześć, w dzisiejszym poście chciałbym przedstawić Wam kontynuację historii z "Inwazji". Jak wypadła ta książeczka musicie się sami przekonać a ja mam tylko nadzieję iż poniższy tekst pomoże Wam w tym.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: wojna.pl
Premiera: 9 maj 2018
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Kontynuacja Inwazji, bestsellerowej powieści sensacyjnej Wojtka Miłoszewskiego. Polska przegrywa wojnę, a Rosjanie reaktywują dawną potęgę, przywracając Imperium Rosyjskie. Nowe władze rozpoczynają powszechną rusyfikację, wprowadzając swoją administrację oraz walutę, starają się również kontrolować każdy obszar życia polskich obywateli.
Polacy przeciwstawiają się takim działaniom i tworzą organizację niepodległościową, próbując walczyć z okupantem. Administracja rosyjska kontratakuje, coraz bardziej zacieśniając wszechobecne kontrole i dokręca śrubę terroru, aresztując nocami rzesze polskich mieszkańców.
źródło opisu: https://bonito.pl/k-1476492-farba
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: W.A.B.
Seria: wojna.pl
Premiera: 9 maj 2018
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Kontynuacja Inwazji, bestsellerowej powieści sensacyjnej Wojtka Miłoszewskiego. Polska przegrywa wojnę, a Rosjanie reaktywują dawną potęgę, przywracając Imperium Rosyjskie. Nowe władze rozpoczynają powszechną rusyfikację, wprowadzając swoją administrację oraz walutę, starają się również kontrolować każdy obszar życia polskich obywateli.
Polacy przeciwstawiają się takim działaniom i tworzą organizację niepodległościową, próbując walczyć z okupantem. Administracja rosyjska kontratakuje, coraz bardziej zacieśniając wszechobecne kontrole i dokręca śrubę terroru, aresztując nocami rzesze polskich mieszkańców.
źródło opisu: https://bonito.pl/k-1476492-farba
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Poprzednia część cyklu, mówiła o ataku Rosji na Polskę. No, może nie ataku a inwazji. Plusem było ukazanie konfliktu z kilku różnych osób. Niestety akcja obecnej części toczy się jakieś cztery miesiące po wydarzeniach z jedynki i głównie przez to różnorodność pochodzenia postaci jest mocno ograniczona. Pewnie dlatego autor większą uwagę dał na scenę zagraniczną. Oczywiście nadal są to pojedyncze epizody ale jest ich więcej niż w poprzedniku. W książce są kontynuowane wątki bohaterów z poprzednich części. Niestety ta część ma poważną wadę. Nie ma w niej mocno zarysowanej strony negatywnej. Nie mówiąc już o zakończeniu które zostawia czytelnika z jednym wielkim "wtf", i bardzo dużą ilością pytań. Tak prawdę mówiąc to cała zawartość książki momentalnie tak bardzo się dłuży iż człowiek ma myśli typu: "przecież to możnaby było streścić a nie odczuwano by tego zbytnio", trochę ratuje całość książki wątek który dzieje się na terenie Rosji. Słowem podsumowania, pewnie przeczytam kolejną część tej serii, ale po lekturze "Farby", lekko straciłem zapał do poznania całej historii.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
czwartek, 26 lipca 2018
Monika Knapczyk - Vaira
Udało się, dziesiąta książka w tym miesiącu przeczytana. Możliwe iż część z Was każdego miesiąca czyta więcej ale ja jestem bardzo zadowolony z tego wyniku. Ta książka jest połączeniem obyczajówki oraz literatury fantasy i jeśli jesteście ciekaw co sądzę o tej krótkiej książeczce zapraszam poniżej.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Arkadiusz jest młodym obiecującym prawnikiem, marzącym o ślubie z kobietą, którą kocha od lat. Jednak niespodziewanie dziewczyna zrywa znajomość, twierdząc, że nigdy nie darzyła go uczuciem. Zraniony do głębi mężczyzna nie potrafi poradzić sobie z kłębiącymi się w nim emocjami. Ulgę przynosi mu dopiero Nerelia, magiczny świat, w którym granice tego, co możliwe, przesunięte są bardzo daleko. Prawdziwy przełom zaczyna się dla Arkadiusza wtedy, gdy poznaje tajemniczą Vairę, która okazuje się bardziej duchem niż kobietą z krwi i kości. Pomiędzy tą dwójką szybko rodzi się więź, jednak najpierw mężczyzna musi odbyć podróż w głąb własnej psychiki i zrozumieć impulsy, które kierowały nim w przeszłości.
Źródło: tył książki
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Po pierwsze zdaję sobie sprawę iż tak naprawdę NIE JESTEM w grupie docelowej tej powieści, bo książką raczej nie powinienem jej nazywać. Ma ona niecałe dwieście stron i dzięki dość przyjemnemu stylowi autorki można ją spokojnie przeczytać w jeden dzień. Autorka wnikła w osobowość głównego bohatera i całą książkę prowadzi w pierwszej osobie. Z racji iż mam pewne niewielkie doświadczenie z pisaniem mogę śmiało wam powiedzieć iż wcielanie się w postacie przeciwnej płci i kreowanie ich naturalnie oraz tak by wyglądały rzeczywiście jest jednym z trudniejszych zadań. Pisarce udało się to połowicznie, są momenty napisane świetnie lecz również jest kilka elementów gdzie widać iż pisze to kobieta. Bohaterowie są niestety bardzo liniowi i niezwykle prostolinijni, ale to głównie przez niewielką objętość powieści i brak większego skupienia się na nich. Mimo to, uważam iż bohaterowie mają potencjał by pokazać coś więcej. W sumie to samo możnaby powiedzieć o samym wątku fantasy. Tak naprawdę to przez 90% powieści nie czułem tam nic z fantastyki, a samo wplątanie tych elementów było szybkie i pobieżne. Tak naprawdę to ciężko mi cokolwiek napisać o powieści która mimo zakończenia pewnego wątku raczej wydaje się wstępem do czegoś więcej.
Słowem podsumowania. Powieść jest lekką i przyjemną lekturą na jeden wieczór.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Arkadiusz jest młodym obiecującym prawnikiem, marzącym o ślubie z kobietą, którą kocha od lat. Jednak niespodziewanie dziewczyna zrywa znajomość, twierdząc, że nigdy nie darzyła go uczuciem. Zraniony do głębi mężczyzna nie potrafi poradzić sobie z kłębiącymi się w nim emocjami. Ulgę przynosi mu dopiero Nerelia, magiczny świat, w którym granice tego, co możliwe, przesunięte są bardzo daleko. Prawdziwy przełom zaczyna się dla Arkadiusza wtedy, gdy poznaje tajemniczą Vairę, która okazuje się bardziej duchem niż kobietą z krwi i kości. Pomiędzy tą dwójką szybko rodzi się więź, jednak najpierw mężczyzna musi odbyć podróż w głąb własnej psychiki i zrozumieć impulsy, które kierowały nim w przeszłości.
Źródło: tył książki
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Po pierwsze zdaję sobie sprawę iż tak naprawdę NIE JESTEM w grupie docelowej tej powieści, bo książką raczej nie powinienem jej nazywać. Ma ona niecałe dwieście stron i dzięki dość przyjemnemu stylowi autorki można ją spokojnie przeczytać w jeden dzień. Autorka wnikła w osobowość głównego bohatera i całą książkę prowadzi w pierwszej osobie. Z racji iż mam pewne niewielkie doświadczenie z pisaniem mogę śmiało wam powiedzieć iż wcielanie się w postacie przeciwnej płci i kreowanie ich naturalnie oraz tak by wyglądały rzeczywiście jest jednym z trudniejszych zadań. Pisarce udało się to połowicznie, są momenty napisane świetnie lecz również jest kilka elementów gdzie widać iż pisze to kobieta. Bohaterowie są niestety bardzo liniowi i niezwykle prostolinijni, ale to głównie przez niewielką objętość powieści i brak większego skupienia się na nich. Mimo to, uważam iż bohaterowie mają potencjał by pokazać coś więcej. W sumie to samo możnaby powiedzieć o samym wątku fantasy. Tak naprawdę to przez 90% powieści nie czułem tam nic z fantastyki, a samo wplątanie tych elementów było szybkie i pobieżne. Tak naprawdę to ciężko mi cokolwiek napisać o powieści która mimo zakończenia pewnego wątku raczej wydaje się wstępem do czegoś więcej.Słowem podsumowania. Powieść jest lekką i przyjemną lekturą na jeden wieczór.
środa, 25 lipca 2018
Przemysław Borkowski - Niedobry Pasterz
Tym razem chciałbym przedstawić wam książkę z serii o Zygmuncie Rozłuckim autorstwa jednego z członków Kabaretu Moralnego Niepokoju. Szczerze mówiąc to na początku sądziłem iż jest to przypadkowa zbieżność personaliów i dopiero odwiedziny na lubimy czytać poznałem prawdę.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Zygmunt Rozłucki
Premiera: 9 maj 2018
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
W podolsztyńskim lesie zostaje brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na ciele oraz ubraniach wskazują, że morderca był bezwzględny.
Kiedy w kilka dni po odnalezieniu zwłok okoliczny pijak przyznaje się do winy, sprawa wydaje się zamknięta. Do momentu, gdy na komisariat przychodzi ksiądz miejscowej parafii i oznajmia, że to on zabił dziewczynę.
Presja mediów i społeczeństwa, by znaleźć mordercę, jest na tyle duża, że policja zwraca się do psychologa Zygmunta Rozłuckiego, który podejmuje śledztwo dopiero wtedy, kiedy do Olsztyna przybywa jego dawna miłość – żądna władzy dziennikarka Janczewska.
Działając w duecie, przysporzą sobie wielu wrogów, a ich własne życia znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
źródło opisu: http://czwartastrona.pl/niedobry-pasterz/
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Seria: Zygmunt Rozłucki
Premiera: 9 maj 2018
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
W podolsztyńskim lesie zostaje brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na ciele oraz ubraniach wskazują, że morderca był bezwzględny.
Kiedy w kilka dni po odnalezieniu zwłok okoliczny pijak przyznaje się do winy, sprawa wydaje się zamknięta. Do momentu, gdy na komisariat przychodzi ksiądz miejscowej parafii i oznajmia, że to on zabił dziewczynę.
Presja mediów i społeczeństwa, by znaleźć mordercę, jest na tyle duża, że policja zwraca się do psychologa Zygmunta Rozłuckiego, który podejmuje śledztwo dopiero wtedy, kiedy do Olsztyna przybywa jego dawna miłość – żądna władzy dziennikarka Janczewska.
Działając w duecie, przysporzą sobie wielu wrogów, a ich własne życia znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
źródło opisu: http://czwartastrona.pl/niedobry-pasterz/
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Na początek mała uwaga, nie czytałem pierwszej części tej serii i mimo tego iż na samym początku znalazło się kilka odniesień do niej to nie odczuwam jakiegoś wielkiego braku z tego względu. Najpierw może powiem coś o okładce, szczerze to niezbyt przypadła mi ona do gustu i zastanawiałem się czemu dałem szanse tej produkcji, ale jest to pewnie spowodowane jej opisem. Bohaterowie, tu miałem pewien problem. Ponieważ niby główny bohater był mi bardzo obojętny tak samo jak główny wątek fabularny a jednocześnie zdarzały się momenty gdzie w myślach wrzeszczałem na niego wyzywając od idiotów i mówiąc iż podążą ścieżką nie do końca poprawną. W różnych dziedzinach. Jednak zakończenie [spokojnie nie podam go], jest według mnie takie iż byłem lekko zawiedziony iż nie było żadnego epilogu. Wracając do głównego wątku to muszę przyznać, że autorowi udało się mnie oszukać. I naprawdę mimo podążania innymi ścieżkami moje oskarżenia dotyczyły tej samej osoby. Ja wiem, iż to było po niekąd spowodowane swoistym ukazaniem tej postaci w złym świetle mimo braku dowodów oraz tekstów postaci epizodycznych. Jednak z pewnych względów łapałem się niedopowiedzeń i tym podobnych strzępków informacji. Niestety mimo tego iż książka jest ciekawą pozycją i napisana prostym językiem który bardzo szybko się czyta to miałem wrażenie iż tak mniej więcej od połowy książki część poszlak jest wyciągana jak z rękawa, najczęściej podczas rozmów w pewnym miejscu [więcej nie napiszę by nie uderzyć w spoiler]. Teoretycznie były one prawdopodobne ale czasami miałem wrażenie jakby autor nie za bardzo wiedział jak działa społeczność w wioskach i małych miejscowościach.
Ogólnie książka jest ciekawa i nie żałuję spędzonego z nią czasu.
link do profilu ksiażki w serwisie lubimy czytać:
niedziela, 22 lipca 2018
O imionach słów kilka - czyli pisanie o niczym
Wiecie, że staram się podchodzić do tekstów typu wróżby, przeznaczenia czy znaczenia w sposób baaaaardzo ostrożny. Takie rzeczy tworzy mała armia psychologów i stosując różnego rodzaju ogólniki i półsłówka są oni w stanie dopasować jeden tekst do wielu osób tak by każda z nich sądziła iż jest tam wzmianka dokładnie o nich. A dlaczego do tego tekstu wybrałem akurat "znaczenie imion", dlatego iż tutaj bardzo łatwo o materiał źródłowy a sami możecie zrobić eksperyment sprawdzając własne imiona oraz wysyłając znajomym ich. W dalszej części posta posłużę się przykładem mojego imienia znaleziony tutaj. Jeśli będziecie mieć ochotę to sprawdźcie własne ;)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No więc zaczynajmny zabawę. Co takiego napisano o mnie i moich imiennikach.
Marcin to osoba o niespokojnym charakterze. Jest pełen lęku, napięty i gotowy do ucieczki. Ciężko go czasem zrozumieć i trudno tak naprawdę poznać, ponieważ jest introwertykiem – zamyka się w sobie, traci wiarę we własne siły i bywa nieśmiały. Jest bardzo wrażliwy na porażki, dlatego niechętnie podejmuje ryzyko. Nie lubi dwuznacznych czy wątpliwych sytuacji. W nic nie uwierzy, póki nie zrozumie dokładnie, czego się po nim oczekuje i co się mu proponuje. Najlepiej jeśli wszystko dokładnie zaplanuje i zorganizuje sam. W młodości lubi szaleć i często zmieniać otoczenie. Ma poczucie humoru, bujną wyobraźnię i twórczy umysł. Jest lubiany wśród znajomych. W miłości długo boi się zaangażować.
Marcin jest to imię pochodzenia łacińskiego od imienia Martius, oznacza: ten, który jest związany z bogiem Marsem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No więc zaczynajmny zabawę. Co takiego napisano o mnie i moich imiennikach.
Marcin to osoba o niespokojnym charakterze. Jest pełen lęku, napięty i gotowy do ucieczki. Ciężko go czasem zrozumieć i trudno tak naprawdę poznać, ponieważ jest introwertykiem – zamyka się w sobie, traci wiarę we własne siły i bywa nieśmiały. Jest bardzo wrażliwy na porażki, dlatego niechętnie podejmuje ryzyko. Nie lubi dwuznacznych czy wątpliwych sytuacji. W nic nie uwierzy, póki nie zrozumie dokładnie, czego się po nim oczekuje i co się mu proponuje. Najlepiej jeśli wszystko dokładnie zaplanuje i zorganizuje sam. W młodości lubi szaleć i często zmieniać otoczenie. Ma poczucie humoru, bujną wyobraźnię i twórczy umysł. Jest lubiany wśród znajomych. W miłości długo boi się zaangażować.
Zamyka się w sobie, traci wiarę we własne siły i bywa nieśmiały - wow, większej bzdury dawno nie czytałem. Spójrzcie na to jak wiele z siebie pokazuje na blogu i jak staram się aby w tych opiniach było czuć jakiś tam fragment mnie. Gdybym był nieśmiały czy nie wierzył we własne siły to już dawno pozbył się wszystkich elementów które robię po pracy i w domu najczęściej siedziałbym przed TV i z maniakalną częstotliwością zgłębiał programy typu "Dlaczego Ja". Jednak zdaję sobie sprawy iż osoby młodsze [mowa o uczniach szkół podstawowych i średnich], o takim imieniu mogłyby odnaleźć w tym fragmencie coś opisującego ich. Jednak przejdźmy do kolejnego fragmentu.
Jeśli chodzi o tę informację to słyszałem to już nie raz. Jednak czy informacja iż Mars był rzymskim bogiem wojny nie stoi "po drugiej stronie barykady", z osobami które są "wrażliwe na porażki" i "niechętnie podejmują ryzyko". Serio nie widzicie tu sprzeczności.
---------------------------------------------------------------------------------
To tylko mały fragment tego co możecie zobaczyć pod moim imieniem, a dalej są jeszcze zabawniejsze teksty. Szczerze to dział "rodzina i miłość" po prostu mnie rozbawiły do tego stopnia, że musiałem poszukać jakichś smutnych informacji w internecie aby przestać się śmiać jak "głupi do sera". A pozostałe działy wcale nie były lepsze. Jeśli chcielibyście przeczytać to proszę bardzo, tylko nie piszcie iż was nie uprzedzałem.
Jak zwykle zostawiam sekcję komentarzy do waszej dyspozycji i z chęcią przeczytam każdy który zostawicie ;)
czwartek, 19 lipca 2018
Milena Wójtowicz - Post Scriptum
No i wracam do Was z kolejną książką. Na szczęście tym razem jest ona dłuższa niż te wcześniejsze. Prawdopodobnie część z was słyszała o niej gdyż swego czasu było dość głośno o tym produkcie. No a teraz zapraszam na opinie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 25 kwiecień 2018
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Piotr Strzelecki, psycholog, coach i doradca post mortem wraz z Sabiną Piechotą, specjalistką ds. BHP prowadzi firmę PS Consulting, której docelowymi klientami są osoby nienormatywne: wampiry, wiły, wilkołaki, obłoczniki. Piotr i Sabina też są nie do końca ludźmi… i radzą sobie z tym każde na swój sposób. Ona nadmiernym spożyciem wyrobów cukierniczych, on medytacją i wdychaniem lawendy.
Przypadkiem oboje zostają wplątani w intrygę kryminalną: ktoś nastaje na życie (lub też egzystencję duchową) brzeskich nienormatywnych. Mimo oporów ze strony Sabiny, z inicjatywy Piotra podejmują śledztwo – a raczej próbują je podjąć. Świadomi własnego braku kompetencji w pracy detektywistycznej, szukają pomocy u opolskiego policjanta, który raz w miesiącu zwykł wyć do księżyca. Tymczasem tajemniczy morderca sięga po osikowy kołek… i sprawy przybierają bardzo niekorzystny obrót dla pary detektywów-amatorów.
źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/post-scriptum/
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Jaguar
Premiera: 25 kwiecień 2018
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Piotr Strzelecki, psycholog, coach i doradca post mortem wraz z Sabiną Piechotą, specjalistką ds. BHP prowadzi firmę PS Consulting, której docelowymi klientami są osoby nienormatywne: wampiry, wiły, wilkołaki, obłoczniki. Piotr i Sabina też są nie do końca ludźmi… i radzą sobie z tym każde na swój sposób. Ona nadmiernym spożyciem wyrobów cukierniczych, on medytacją i wdychaniem lawendy.
Przypadkiem oboje zostają wplątani w intrygę kryminalną: ktoś nastaje na życie (lub też egzystencję duchową) brzeskich nienormatywnych. Mimo oporów ze strony Sabiny, z inicjatywy Piotra podejmują śledztwo – a raczej próbują je podjąć. Świadomi własnego braku kompetencji w pracy detektywistycznej, szukają pomocy u opolskiego policjanta, który raz w miesiącu zwykł wyć do księżyca. Tymczasem tajemniczy morderca sięga po osikowy kołek… i sprawy przybierają bardzo niekorzystny obrót dla pary detektywów-amatorów.
źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/post-scriptum/
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Muszę się Wam przyznać, że podczas lektury tej pozycji musicie wykazać się cierpliwością. Mniej więcej przez 1/3 książka jest bardzo ślamazarna. I to w stopniu który wymuszał sposób myślenia typu "ale serio, co ludzie widzą ciekawego w tej książce. Przecież ona powinna być sprzedawana w aptece jako lek na bezsenność". Ale po tym wprowadzeniu ruszył główny wątek a główna bohaterka okazała się tak cudownie stworzoną postacią iż w niektórych momentach, szczególnie podczas dialogów, musiałem przerywać czytanie aby uspokoić się i przestać śmiać. Po prostu uwielbiam to jak stworzona została osobowość Sabiny Piechoty. Piotr, drugi główny bohater również jest bardzo ciekawą postacią, niestety Sabina "gra pierwsze skrzypce", i gdy tylko się pojawia to te metaforyczne światła reflektorów skierowane są na nią. Nie aby przeszkadzało mi tak dużo miejsca zostawione dla niej jednak z chęcią dowiedziałbym się więcej o innych postaciach zarówno z pierwszego planu jak i drugiego. Podoba mi się umieszczenie miejsca akcji, ale to pewnie dlatego iż mieszkam bardzo blisko niego. A może dlatego iż ciekawie jest czytać książki z miejscem akcji usytuowanym w Polsce. Pomijając ten początkowy fragment bardzo przypadł mi do gustu styl czarowania słowem pisarki. Jeśli dobrze odczytuje ostatnie strony to mamy duże prawdopodobieństwo iż Post Scriptum bedzie początkiem czegoś większego. I mimo zamknięcia głównego wątku fabularnego oraz domknięcia innych spraw to z przyjemnością zobaczyłbym informację o nowych przygodach naszych nie-do-końca-ludzkich-bohaterów.
profil książki w serwisie lubimy czytać:
środa, 18 lipca 2018
Edward Guziakiewicz - Kasandra
Cześć, tym razem kolejna z bardzo krótkich książek. Jest to jedna z tych trzech które przeczytałem w jeden dzień. Tę akurat udało mi się przyswoić w poczekalni do dentysty ale nie martwcie się od kolejnej wracamy już do normalniejszej objętości. W ramach spojleru mogę zdradzić Wam iż czytam obecnie "Post Scriptum" Mileny Wójtowicz i to opinii tej książki możecie spodziewać się jako następnej.
A wracając do książki. Ta niewielka objętościowo opowieść, a właściwie jak nazywa ją autor mikroopowieść pochodzi z gatunku sci-fi a głównym bohaterem jest android. Ma on do wykonania misję [już swoją dziesiątą], ale ta jest inna ponieważ tym razem dostanie on partnerkę. Troszkę zirytowało mnie to iż pierwsza myśl androida to "ja pracuje sam. Po co mi ona?", tak szczerze to zaleciało mi trochę sztampą. Oczywiście nie muszę mówić iż misja nie potoczyła się tak jak planowano chociaż i pierwotny plan musiał ulec zmianie. Niestety również zachowanie samej Kasandry uległo bardzo dużej zmianie tak iż na początku oraz na końcu opowiadania jest całkowicie inna i szczerze mówiąc ta pierwsza wersja dużo bardziej mi się spodobała, może nie jej sposób bycia ale to iż miała "charakterek", po zmianie stała się taką cichutką szarą myszką która ma bardzo niewielką czy raczej żadną asertywność. A wracając do Kasandry, jej postać została wrzucona na okładkę i musze się przyznac iż nie podoba mi się ta okładka. Wolałbym aby była ona jakiegoś innego rodzaju. Jeżeli już autor chciał umieścić adroida na okładce mógł zamiast umieszczać ją w pozycji sugerującej rozwiązłość dać ją z elementami które wskazują iż została ona zbudowana i zaprogramowana. Słowem podsumowania, mimo iż opowiadanie jest krótciutkie i ma kilka ciekawych elementów to końcowa ocena mówi iż nie polecam zapoznania się bliżej z tą pozycją.
A wracając do książki. Ta niewielka objętościowo opowieść, a właściwie jak nazywa ją autor mikroopowieść pochodzi z gatunku sci-fi a głównym bohaterem jest android. Ma on do wykonania misję [już swoją dziesiątą], ale ta jest inna ponieważ tym razem dostanie on partnerkę. Troszkę zirytowało mnie to iż pierwsza myśl androida to "ja pracuje sam. Po co mi ona?", tak szczerze to zaleciało mi trochę sztampą. Oczywiście nie muszę mówić iż misja nie potoczyła się tak jak planowano chociaż i pierwotny plan musiał ulec zmianie. Niestety również zachowanie samej Kasandry uległo bardzo dużej zmianie tak iż na początku oraz na końcu opowiadania jest całkowicie inna i szczerze mówiąc ta pierwsza wersja dużo bardziej mi się spodobała, może nie jej sposób bycia ale to iż miała "charakterek", po zmianie stała się taką cichutką szarą myszką która ma bardzo niewielką czy raczej żadną asertywność. A wracając do Kasandry, jej postać została wrzucona na okładkę i musze się przyznac iż nie podoba mi się ta okładka. Wolałbym aby była ona jakiegoś innego rodzaju. Jeżeli już autor chciał umieścić adroida na okładce mógł zamiast umieszczać ją w pozycji sugerującej rozwiązłość dać ją z elementami które wskazują iż została ona zbudowana i zaprogramowana. Słowem podsumowania, mimo iż opowiadanie jest krótciutkie i ma kilka ciekawych elementów to końcowa ocena mówi iż nie polecam zapoznania się bliżej z tą pozycją.
wtorek, 17 lipca 2018
Nadieżda Myszlennik - Rabunek i Maska
Miloš Lazarević - Opowieści ze Skraju
Dzisiejsza opinia dotyczyć będzie bardzo krótkiej książeczki [tak samo jak dwie następne], a czy podobała mi się czy jednak nie to musicie sami wywnioskować po treści opinii.
--------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: listopad 2017
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Gdy do domu Druhufała po latach wraca córka Łaguna wraz z nowo narodzonym synem, niewielka, zaściankowa Radogoszcz zaczyna huczeć od plotek. Mieszkańcy zgodnie przewidują nadejście kłopotów, których inicjatorem ma być mały Popol. Chłopczyk dorastający w atmosferze niechęci i odrzucenia nie rozumie, co jest przyczyną jego wykluczenia ze społeczności. Zaczyna również wypytywać matkę o Aigonzara – swego zaginionego ojca, który wyruszył w tajemniczą misję na rozkaz Chrobrej, władczyni Warnawy. Gdy spokojną dotąd Radogoszczą wstrząsają przerażające wydarzenia, a Popol i Łaguna stają się głównymi podejrzanymi o napaść potworów, decydują się opuścić miasto. Wówczas dla Popola rozpoczyna się trudna podróż, podczas której odkrywa szokującą prawdę i otrzymuje zadanie wielkiej wagi – odnaleźć ojca.
źródło opisu: zaczytani.pl
--------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: listopad 2017
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Gdy do domu Druhufała po latach wraca córka Łaguna wraz z nowo narodzonym synem, niewielka, zaściankowa Radogoszcz zaczyna huczeć od plotek. Mieszkańcy zgodnie przewidują nadejście kłopotów, których inicjatorem ma być mały Popol. Chłopczyk dorastający w atmosferze niechęci i odrzucenia nie rozumie, co jest przyczyną jego wykluczenia ze społeczności. Zaczyna również wypytywać matkę o Aigonzara – swego zaginionego ojca, który wyruszył w tajemniczą misję na rozkaz Chrobrej, władczyni Warnawy. Gdy spokojną dotąd Radogoszczą wstrząsają przerażające wydarzenia, a Popol i Łaguna stają się głównymi podejrzanymi o napaść potworów, decydują się opuścić miasto. Wówczas dla Popola rozpoczyna się trudna podróż, podczas której odkrywa szokującą prawdę i otrzymuje zadanie wielkiej wagi – odnaleźć ojca.
źródło opisu: zaczytani.pl
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Ta niewielka objętościowa książeczka jest interesującą pozycją dla młodzieży i to raczej dla tej młodszej części. Osoby starsze mogłyby troszeczkę narzekać na zbyt powierzchowne potraktowanie niektórych elementów. I nie mówię tu o podejściu mieszkańców wsi Radogoszcz do Łaguny i jej dziecka lecz elementy jak pochodzenie dziecka oraz jego przodkowie. Gdyby rozbudować ten element książka mogłaby być dużo ciekawsza dla szerszego grona odbiorców i jednocześnie nadal być atrakcyjna dla obecnego. Dodatkowo osobiście uważam iż wprowadzone elementy magii są zaprezentowane w niezbyt ciekawy sposób. Tutaj wydaje się ona całkowicie niepotrzebna i książka w części gdzie ona nie występuje wydaje się ciekawsza i bardziej oryginalna. Wiem, że to dziwnie brzmi gdy fan fantastyki pisze coś w tym stylu ale trzeba pamiętać iż magia wcale nie jest niezbędna by świat fantastyczny wciągał niczym wir. Jednak książka nie jest zła, mimo iż z tego tekstu możecie wysnuć inny wniosek. Pozycja ta jest ciekawym punktem dla osób które zaczynają swą przygodę z gatunkiem lecz ona nie będzie pierwszą książką z tej kategorii.
profil książki w serwisie lubimy czytać:
poniedziałek, 16 lipca 2018
Ray Bradbury - 451° Fahrenheita
Cześć, wracam do Was z książką którą zacząłem i skończyłem czytać dzisiaj, chociaż nie ma co się chwalić ponieważ książka ma tylko 176 stron. Jak sami widzicie nie ma tego zbyt wiele. No dobra ale przecież nie przyszliście tu dla tego wstępu tylko dla opinii a więc zapraszam poniżej na kilka słów o tej książeczce.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Artefakty
Premiera: 18 kwietnia 2018
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Przerażająco prorocza powieść o przyszłości w świecie postliterackim…
Guy Montag jest strażakiem. Jego praca polega na niszczeniu najbardziej zakazanego ze wszystkich dóbr, źródła wszelkich niesnasek i nieszczęść: książek. Nie przychodzi mu do głowy, że mógłby kwestionować swoje nijakie życie – dopóki nie zostanie mu objawiona przeszłość, w której ludzie nie żyli w strachu, i teraźniejszość, w której można postrzegać świat przez pryzmat idei. Zaczyna ukrywać w domu książki, które wkrótce zagrożą jego życiu.
źródło opisu: www.mag.com.pl
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Artefakty
Premiera: 18 kwietnia 2018
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Przerażająco prorocza powieść o przyszłości w świecie postliterackim…
Guy Montag jest strażakiem. Jego praca polega na niszczeniu najbardziej zakazanego ze wszystkich dóbr, źródła wszelkich niesnasek i nieszczęść: książek. Nie przychodzi mu do głowy, że mógłby kwestionować swoje nijakie życie – dopóki nie zostanie mu objawiona przeszłość, w której ludzie nie żyli w strachu, i teraźniejszość, w której można postrzegać świat przez pryzmat idei. Zaczyna ukrywać w domu książki, które wkrótce zagrożą jego życiu.
źródło opisu: www.mag.com.pl
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Tę pozycję chciałem już od dawna przeczytać. Chyba nawet gdy oglądałem w telewizji film właśnie w takim uniwersum. Niestety nie było okazji, ale nie wspominajmy o przeszłości. W książce wydanej w cyklu "Artefakty", mamy przedstawiony świat który od ponad czterdziestu lat pali książki. Do tego celu są wykorzystywani strażacy. Oprócz tego jest kilka bardzo interesujących niuansów i czytelnik aż dziwi się iż jest ich tak wiele na tak krótkiej pozycji. Główny bohater jest strażakiem i jest zadowolony ze swego życia, w sumie innego nie znał. Do czasu kiedy na swojej drodze spotyka córkę sąsiadów, dzięki rozmowach z nią, zaczyna bardziej otwierać się na wszystko a także wychodzić z szeregu wszystkich postaci. Nie chcę dawać tutaj żadnych spojlerów dlatego powiem iż książka jest godna polecenia i skoro mi, który nie czyta zbyt szybko, udało się w jeden dzień poznać ją od początku do końca to Wam również się uda. Wiecie, mam małe zastrzeżenie do końca. Jest ono jednym z najgorszych jakie czytałem. i człowiek ma wrażenie jakby autor chciał napisać coś jeszcze ale zabrakło mu czasu. Pomijając jednak ten element książka i tak jest godna polecenia.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
piątek, 13 lipca 2018
James S.A. Corey - Przebudzenie Lewiatana
I kolejna książka z lipca. Tym razem sci-fi i pewnie część z Was stwierdzi iż to nie ich gatunek ale nawet jeśli nie będziecie nią zainteresowani to kto wie może ta opinia skusi was do bliższego poznania tej kategorii literackiej.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Ekspansja
Premiera: 27 kwietnia 2018
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
WITAJ W PRZYSZŁOŚCI
Ludzkość zasiedliła Układ Słoneczny – Marsa, Księżyc, Pas Asteroid i dalej – ale gwiazdy wciąż pozostają poza jej zasięgiem.
Jim Holden jest pierwszym oficerem lodowcowca kursującego z pierścieni Saturna na stacje górnicze Pasa. Gdy wraz z załogą trafiają na opuszczony statek Scopuli, w ich ręce wpada niechciany sekret. Ktoś jest gotów dla niego zabijać, i to na skalę niewyobrażalną dla Jima i jego załogi. Układowi grozi wojna, chyba że uda się odkryć, kto i dlaczego porzucił tajemniczy statek.
Detektyw Miller otrzymuje zlecenie odszukania Julie Mao, dziewczyny, która na własne życzenie zrezygnowała z wygodnego życia u boku bogatych i wpływowych rodziców – po to, by walczyć o prawa uciskanych mieszkańców Pasa. Ślady śledztwa prowadzą do statku Scopuli, krzyżując w ten sposób drogi Millera i Jima Holdena. Okazuje się, że dziewczyna może być kluczem do rozwiązania każdej zagadki.
Holden i Miller muszą lawirować między rządem Ziemi, rewolucjonistami z Sojuszu Planet Zewnętrznych i pełnymi sekretów korporacjami, mając wszystkich przeciw sobie. W Pasie jednak obowiązują inne reguły i jeden mały statek może zmienić los wszechświata.
źródło opisu: www.mag.com.pl
----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: MAG
Cykl: Ekspansja
Premiera: 27 kwietnia 2018
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
WITAJ W PRZYSZŁOŚCI
Ludzkość zasiedliła Układ Słoneczny – Marsa, Księżyc, Pas Asteroid i dalej – ale gwiazdy wciąż pozostają poza jej zasięgiem.
Jim Holden jest pierwszym oficerem lodowcowca kursującego z pierścieni Saturna na stacje górnicze Pasa. Gdy wraz z załogą trafiają na opuszczony statek Scopuli, w ich ręce wpada niechciany sekret. Ktoś jest gotów dla niego zabijać, i to na skalę niewyobrażalną dla Jima i jego załogi. Układowi grozi wojna, chyba że uda się odkryć, kto i dlaczego porzucił tajemniczy statek.
Detektyw Miller otrzymuje zlecenie odszukania Julie Mao, dziewczyny, która na własne życzenie zrezygnowała z wygodnego życia u boku bogatych i wpływowych rodziców – po to, by walczyć o prawa uciskanych mieszkańców Pasa. Ślady śledztwa prowadzą do statku Scopuli, krzyżując w ten sposób drogi Millera i Jima Holdena. Okazuje się, że dziewczyna może być kluczem do rozwiązania każdej zagadki.
Holden i Miller muszą lawirować między rządem Ziemi, rewolucjonistami z Sojuszu Planet Zewnętrznych i pełnymi sekretów korporacjami, mając wszystkich przeciw sobie. W Pasie jednak obowiązują inne reguły i jeden mały statek może zmienić los wszechświata.
źródło opisu: www.mag.com.pl
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Przebudzenie Lewiatana, pierwszy tom cyklu, na szczęście w odróżnieniu od serii, cykle główne wątki otwierają i zamykają w tej samej części. W "Przebudzeniu Lewiatana", akcja jest prowadzona w sposób dwutorowy i chociaż czytelnik wie iż w pewnym momencie oba tory się połączą to z okoliczności takiego poznania nie są tak łatwe do przewidzenia. Z jednej strony mamy Holdena który służąc na wielkim lodołamaczu który z całą ładownią ładunku leciał do swego zleceniodawcy odbiera sygnał SOS. Powiecie "typowe", prawda. A gdybym dodał iż doprowadziło to do czegoś co odbije się na całej galaktyce. Z drugiej strony, mamy detektywa zatrudnionego w ochronie na stacji kosmicznej. Nie jest to prosta praca, ale wymagająca ostrożnego lawirowania pomiędzy grupami pełniącymi tam władzę.
Książka jest bardzo dobrym przykładem na szybką akcję połączoną z elementami śledztwa, mimo że jest ono proste to podane w interesujący sposób. Podoba mi się styl autora oraz to iż jest on oszczęsny w szczegółach opisywania statków, stacji czy tego typu rzeczy. Dzięki temu iż nie narzuca on własnej koncepcji, czytelnik szybciej wnika w przedstawiony świat i tworzy spójne obrazy poszczególnych elementów. Niestety pozycja ta nie jest idealna. Największą rysą na niej jest złożoność bohaterów, a właściwie to iż postacie z drugiego planu wydają się bardziej złożone niż te na pierwszym. Tak naprawdę to w kilku scenach to bohaterowie z trzeciego planu okazywali więcej osobowości niż główne postacie. Nie czytałem innych książek z cyklu i możliwe, że specjalnie zostało to tak zrobione by w każdej części pokazać inną cechę. Jednak piszę opinię tylko do tej książki a nie cyklu jako całości. Jeśli kolejne tomy pojawią mi się kiedyś w rękach to pewnie z chęcią je przeczytam ale bez jakiegoś specjalnego szukania ich.
Polecam tę serię każdemu fanowi sci-fi oraz książek o dobrze napisanej szybkiej akcji. I oczywiście jak zawsze zostawiam sekcję komentarzy do waszej dyspozycji.
profil książki w serwisie lubimy czytać:
wtorek, 10 lipca 2018
Premiery książkowe sierpień 2018
Wracam do was z kolejnym stałym postem na blogu. Przegląd kilku premier książkowych z najbliższego miesiąca. Mam nadzieję iż znajdziecie tam coś dla siebie. Aha, w tym miesiącu nie sprawdzę wydawnictwa mag gdyż jeszcze nie przenieśli swojej strony na nowe serwery.
1. Charlie Fletcher - Paradoks - 29 sierpień 2018

Ostatnia Ręka Nadzoru wciąż patroluje granicę pomiędzy tym, co naturalne a tym, co nadprzyrodzone, rozświetlając ciemności nikłym płomieniem świecy. Nikt nie potrafi przewidzieć, jak sobie poradzi. Nowym członkom brakuje wyszkolenia, a weterani są zmęczeni i bezbronni. Ta słabość przyciąga do miasta nowych wrogów, ale także zaskakujących sprzymierzeńców zza oceanu.
Najbardziej jednak szokujące są nowe rewelacje dotyczące przeszłości Nadzoru, które ujawniają prawdziwe niebezpieczeństwo zagrażające światu. Ich źródło kryje się w miejscu, w którym utknęli Sharp i Sara. To właśnie tam będą oni musieli rozwikłać sekret Czarnych Luster i zmierzyć się z tym, co się w nich czai, uważając, aby nie podążyło za nimi do domu.
Ciemne wody się wznoszą, świece migoczą, ale światło nie gaśnie. Póki co...
W tej mrocznej literackiej krainie Sławomir Nieściur odnalazł własną drogę i porusza się po niej bardzo sprawnie
Paradoks.net.pl
Każdy miłośnik dobrej literatury, niekoniecznie fan postapo, znajdzie tutaj coś dla siebie.
Trzynasty-schron.net
Mówią, że kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kola powinien był o tym pamiętać. Gdyby nie zapomniał może nadal by żył, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie jego kompanii.
Zona nie wybacza błędów, nie przymyka oka na niedociągnięcia i nie okazuje cierpliwości byś miał czas nauczyć się co i jak. Jeśli nie wypatrujesz wystarczająco bystro- giniesz. Jeśli nie idziesz wystarczająco ostrożnie- giniesz. Jeśli nie biegasz wystarczająco szybko- giniesz. Za to każdy kończący się dzień to jeden wróg mniej i kolejny powód do świętowania- bo jednak Ty nadal żyjesz.
Ostatnia część cyklu o Rybinie, Jusupowie i innych "zwykłych" ludziach Zony.
Rycerz Kielichów- twórca i burzyciel tronów.
Aby zrealizować swoje marzenia poświęci wiele. Nawet przyjaźń. Nawet miłość. Nawet cały świat.
A gdybyś trafił na kogoś kto pozwala ci śnić najbardziej niezwykły i najbardziej realistyczny sen jaki miałeś w życiu?
A gdybyś zamienił się w nieustraszonego rycerza, ludowego bohatera, temat pieśni i legend?
A gdyby damą twojego serca została najpiękniejsza kobieta świata?
Co oddałbyś za to, by ten sen mógł trwać?
I co oddałbyś, by z tego snu się wyrwać, kiedy zmieni się w koszmar?
Walcz albo giń. Bo już nie przestaniesz śnić.
Zwariowana komedia rodzinnych nieporozumień pióra bestsellerowej autorki.
Agata Przybyłek lekko i z humorem opowie Wam o tym, że wierność nie zawsze jest łatwa…
Eliza przygotowuje się do ślubu, a całej rodzinie udziela się podniosła atmosfera. Lecz niespodziewanie w życiu dziewczyny pojawi się niepokorny Szczepan, który grzecznej i ułożonej Elizie zawróci w głowie. Czy przyszła panna młoda pozostanie wierna narzeczonemu, czy ulegnie urokowi przystojnego motocyklisty?
Szczepana nie zraża wiadomość o zbliżającym się ślubie. Ale co zrobi, gdy okaże się, że randkuje nie z jedną kobietą, a z dwiema?!
Jak to mówią, cicha woda brzegi rwie… Przekonaj się, do czego mogą być zdolne siostry bliźniaczki, którym przyszło rywalizować o mężczyznę!
Magdalena po latach wraca do rodzinnego domu, żeby pogodzić się z najważniejszą osobą jej dzieciństwa – charyzmatycznym i apodyktycznym dziadkiem. Ludwikowi zależy na tym, by ukochana wnuczka z nim zamieszkała, lecz ona stawia warunek – chce w końcu poznać jego skrzętnie skrywaną przeszłość. W opowieściach Ludwika losy rodziny splotą się z burzliwą historią Szczecina z czasów drugiej wojny światowej. Jaką tajemnicę chronił przed światem? Magdalena, wędrując po śladach z przeszłości, odwiedza miejsca znane z młodości i na nowo buduje relacje z dawnymi sąsiadami. Czy w rodzinnym mieście czeka na nią również miłość?
Sylwia Trojanowska odkrywa tajemnice, o których nikt już nie pamięta. „Sekrety i kłamstwa” to mieszanka emocji, uśmiechu i wzruszeń zapisanych w pożółkłym rodzinnym albumie.
Nowoczesny przewodnik po roślinach zawierających adaptogeny – naturalne suplementy, które dodają energii, pomagają dłużej zachować młodość, dodają skórze blasku, obniżają poziom stresu i przyspieszają regenerację organizmu. Odkryj sposoby na wykorzystanie ich w domowych kosmetykach i leczniczych miksturach.
Lara Jean leczy złamane serce, pisząc listy miłosne, których nigdy nie wysyła. Chowa je w starym pudle na kapelusze, które dostała od swojej zmarłej mamy. Ktoś wykrada listy i wysyła je do wszystkich chłopców, w których się kiedyś kochała. Jak Lara Jean pokaże się teraz w szkole?
Epickie zakończenie seksownej i mrocznej serii King. Nie ma rzeczy, której Bear nie zrobiłby dla swojej ukochanej. By ją chronić, wziął na siebie winę za przestępstwo, którego nie popełnił. Ucieczka z więzienia jest jedyną rzeczą, o której marzy przystojny i mroczny motocyklista. Aby miłość Beara i Thii mogła przetrwać, oboje będą musieli pójść na wojnę z Choppem, groźnym szefem gangu motocyklowego.
Portal do Kerberosu słabnie z każdą chwilą, a na ziemię przedostaje się coraz więcej potworów. Czy Nicole i reszta drużyny Elementals zdoła ocalić świat?
Semele, utalentowana badaczka starożytnych manuskryptów trafia na bezcenny rękopis z czasów Kleopatry. To przełomowe dla jej kariery odkrycie okazuje się dziełem potężnego jasnowidza, który przewidział wojny i klęski na tysiące lat przed ich wystąpieniem. Semele zagłębia się w treść manuskryptu, odkrywając, że zaczyna on wpływać na jej życie. W rozwikłaniu zagadki rękopisu może jej pomóc tajemniczy i przystojny milioner, Theo Bossard.
1. Charlie Fletcher - Paradoks - 29 sierpień 2018

Ostatnia Ręka Nadzoru wciąż patroluje granicę pomiędzy tym, co naturalne a tym, co nadprzyrodzone, rozświetlając ciemności nikłym płomieniem świecy. Nikt nie potrafi przewidzieć, jak sobie poradzi. Nowym członkom brakuje wyszkolenia, a weterani są zmęczeni i bezbronni. Ta słabość przyciąga do miasta nowych wrogów, ale także zaskakujących sprzymierzeńców zza oceanu.
Najbardziej jednak szokujące są nowe rewelacje dotyczące przeszłości Nadzoru, które ujawniają prawdziwe niebezpieczeństwo zagrażające światu. Ich źródło kryje się w miejscu, w którym utknęli Sharp i Sara. To właśnie tam będą oni musieli rozwikłać sekret Czarnych Luster i zmierzyć się z tym, co się w nich czai, uważając, aby nie podążyło za nimi do domu.
Ciemne wody się wznoszą, świece migoczą, ale światło nie gaśnie. Póki co...
2. Sławomir Nieściur - Do zobaczenia w piekle - sierpień 2018
Paradoks.net.pl
Każdy miłośnik dobrej literatury, niekoniecznie fan postapo, znajdzie tutaj coś dla siebie.
Trzynasty-schron.net
Mówią, że kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kola powinien był o tym pamiętać. Gdyby nie zapomniał może nadal by żył, podobnie jak wszyscy pozostali członkowie jego kompanii.
Zona nie wybacza błędów, nie przymyka oka na niedociągnięcia i nie okazuje cierpliwości byś miał czas nauczyć się co i jak. Jeśli nie wypatrujesz wystarczająco bystro- giniesz. Jeśli nie idziesz wystarczająco ostrożnie- giniesz. Jeśli nie biegasz wystarczająco szybko- giniesz. Za to każdy kończący się dzień to jeden wróg mniej i kolejny powód do świętowania- bo jednak Ty nadal żyjesz.
Ostatnia część cyklu o Rybinie, Jusupowie i innych "zwykłych" ludziach Zony.
3. Jacek Piekara - Rycerz Kielichów - sierpień 2018
Aby zrealizować swoje marzenia poświęci wiele. Nawet przyjaźń. Nawet miłość. Nawet cały świat.
A gdybyś trafił na kogoś kto pozwala ci śnić najbardziej niezwykły i najbardziej realistyczny sen jaki miałeś w życiu?
A gdybyś zamienił się w nieustraszonego rycerza, ludowego bohatera, temat pieśni i legend?
A gdyby damą twojego serca została najpiękniejsza kobieta świata?
Co oddałbyś za to, by ten sen mógł trwać?
I co oddałbyś, by z tego snu się wyrwać, kiedy zmieni się w koszmar?
Walcz albo giń. Bo już nie przestaniesz śnić.
4. Agata Przybyłek - Wierność jest trudna - 22 sierpień 2018
Agata Przybyłek lekko i z humorem opowie Wam o tym, że wierność nie zawsze jest łatwa…
Eliza przygotowuje się do ślubu, a całej rodzinie udziela się podniosła atmosfera. Lecz niespodziewanie w życiu dziewczyny pojawi się niepokorny Szczepan, który grzecznej i ułożonej Elizie zawróci w głowie. Czy przyszła panna młoda pozostanie wierna narzeczonemu, czy ulegnie urokowi przystojnego motocyklisty?
Szczepana nie zraża wiadomość o zbliżającym się ślubie. Ale co zrobi, gdy okaże się, że randkuje nie z jedną kobietą, a z dwiema?!
Jak to mówią, cicha woda brzegi rwie… Przekonaj się, do czego mogą być zdolne siostry bliźniaczki, którym przyszło rywalizować o mężczyznę!
5. Sylwia Trojanowska - Sekrety i kłamstwa - 22 sierpień 2018
Sylwia Trojanowska odkrywa tajemnice, o których nikt już nie pamięta. „Sekrety i kłamstwa” to mieszanka emocji, uśmiechu i wzruszeń zapisanych w pożółkłym rodzinnym albumie.
6. Rachel Landon - Dobre zioła - 17 sierpień 2018
7. Jenny Han - Do wszystkich chłopców których kochałam - 17 sierpień 2018
8. T. M. Frazier - King. Soulless - 17 sierpień 2018
9. Michelle Madow - Krew Hydry - 17 sierpień 2018
10. Gwendolyn Womack - Przepowiednia - 10 sierpień 2018
sobota, 7 lipca 2018
Agnieszka Lingas-Łoniewska - W szponach szaleństwa
Cześć, dziś mam dla was dość krótką książeczkę która ma kilka ciekawych wątków ale też czegoś jej brakuje.
------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 28 paźdźiernik 2017
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Gdy komisarz Ewa Barska zostaje wezwana na miejsce znalezienia okaleczonych zwłok młodej dziewczyny, nie wie jeszcze, że to dopiero preludium szaleństwa, które ogarnie cały Wrocław. Kolejne ofiary pojawiają się w zastraszającym tempie, a trop prowadzi na Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Kiedy na drodze energicznej policjantki stanie wybitny historyk, doktor Mateusz Herz, to także będzie początek jej własnej historii, gdzie uczucia odegrają kolosalną rolę. Jednak w tej opowieści nic nie jest jasne i oczywiste.
Bieszczadzka sekta, energiczna komisarz, wielka miłość i Wrocław, który nie jest już bezpiecznym miejscem.
źródło opisu: https://zaczytani.pl/ksiazka/w_szponach_szalenstwa,druk
------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 28 paźdźiernik 2017
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Gdy komisarz Ewa Barska zostaje wezwana na miejsce znalezienia okaleczonych zwłok młodej dziewczyny, nie wie jeszcze, że to dopiero preludium szaleństwa, które ogarnie cały Wrocław. Kolejne ofiary pojawiają się w zastraszającym tempie, a trop prowadzi na Wydział Historii Uniwersytetu Wrocławskiego. Kiedy na drodze energicznej policjantki stanie wybitny historyk, doktor Mateusz Herz, to także będzie początek jej własnej historii, gdzie uczucia odegrają kolosalną rolę. Jednak w tej opowieści nic nie jest jasne i oczywiste.
Bieszczadzka sekta, energiczna komisarz, wielka miłość i Wrocław, który nie jest już bezpiecznym miejscem.
źródło opisu: https://zaczytani.pl/ksiazka/w_szponach_szalenstwa,druk
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Książka która mając dość interesujący motyw "pościgu za mordercą", zamiast tego zmieniła się w bardzo naiwną obyczajówkę i to taką gdzie człowiek choćby nie wiem jak bardzo się starał nie był w stanie polubić głównej bohaterki. Nie chodzi o to iż jest irytująca czy denerwująca [chociaż czasami tak], ale o to iż jest ona neutralna. Niestety przez niewielką objętość książki mamy wrażenie iż wszystko dzieje się zbyt szybko i brakuje nam bliżej nieokreślonego czegoś co pozwoliłoby nam bardziej "wejść" w całą historię. Książka nie jest zła ale przez ten brak tego "czegoś" czyta się ją baaaardzo powoli.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
Wyzwanie czerwcowe - rozstrzygnięcie konkursu
Cześć jak być może wiecie lub nie wziąłem udział w wyzwaniu czerwcowym serisu "zostać pisarzem" Który został stworzony pod tytułem "Super moc poszukiwana" [tutaj link]. Chodziło tam o napisaniu opowiadania na jeden z trzech tematów a jako utrudnienie trzeba wziąć pod uwagę iż "Żaden z bohaterów nie jest zawodowym policjantem, lekarzem, strażakiem. To muszą być osoby, które nigdy wcześniej nie miały styczności z taką sytuacją. Nie może też być biernym obserwatorem, ani oddać swojej roli komuś innemu, np. ratownikowi z karetki.". A opowiadanie ma od 600 do 2600 znaków.
Wiecie, dość szybko napisałem opowiadanie ale dość ciężkim wymogiem był górny limit znaków, nie to bym nie rozumial takiego narzucenia, przecież biorąc pod uwagę ilość zgłoszeń to przy dłuższych tekstach ich sprawdzanie byłoby dużo dłuższe ;) Ale wróćmy do tekstu, pierwsza wersja mimo iż starałem się pisać skrótowo miała około 4500 znakówi musiałem dużą część wywalić bądź poszukać synonimów tych słów czy opisów aby opowiadanie nadal było ciekawe a wchodziło w wymogi. Co mi z tego wyszło to możecie przeczytać poniżej.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sobota, dzień filmów, płyty przygotowane do oglądania jednak gdy już miałem odpalić pierwszy, usłyszałem ciche pukanie. Kiedy je otworzyłem była za nimi młoda kobieta. Długowłosa brunetka o atrakcyjnej figurze ze spuszczonym wzrokiem, coś wymamrotała jednak zbyt cicho by doleciało do mych uszu. Następnie popatrzyła na mnie a jej lico było niczym fioletowa plama. Poprosiłem ją do środka a kiedy szła zauważyłem iż kuleje. Wprowadziłem się do tego mieszkania jakieś dwa dni temu i jeszcze nie do końca się rozpakowałem nie mówiąc już o poznaniu sąsiadów ale wydaje mi się iż gdzieś widziałem tę kobietę. Zaproponowałem kobiecie coś do picia oraz tabletki przeciwbólowe. Przyjęła lekarstwa oraz herbatę a następnie odpowiadając na moje pytania powoli mówiła kto jej to zrobił. Po skończonej rozmowie udało mi się ją namówić iż sen jej pomoże, starałem się być przekonujący. Zaprowadziłem ją do sypialni gdzie ułożyła się na łóżku i po chwili zasnęła. Stałem tak nad nią przez chwilę układając sobie wszystko po czym wyszedłem z mieszkania do tego gdzie przebywał jej oprawca. Już na korytarzu przed drzwiami mieszkania wyczuwałem wyraźny zapach alkoholu, gdzie tam alkoholu, zwykły najtańszy winiak. Drzwi były uchylone a kiedy przekroczyłem próg mieszkania zapach stał się tak intensywny, że zakręciło mi się w głowie. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem mężczyznę siedzącemu a właściwie półleżącego w fotelu a pod nim leżały trzy butelki i cztery albo pięć puszek, widocznie kończył się jego sen ponieważ otworzył oczy i popatrzył na mnie po czym powiedział.
- A co ty tu kurwa robisz?
- Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę. - oświadczyłem przezwyciężając mdłości spowodowane jego oddechem.
- Co, poszła na skargę? Posłuchaj no, ona tu mieszka, należy do mnie i ma robić wszystko czego będę chciał. Nie twój zasrany interes, a teraz wypierdalaj zanim cie zajebie.
- Najpierw musiałbyś wstać z tego fotela. - spokojnie odpowiedziałem – Jeszcze raz. Nigdy więcej nie podniesiesz na nią ręki. Zobaczę lub usłyszę najmniejszy ślad po uderzeniu idę na policję i do opieki społecznej.
- A kim ty w ogóle jesteś? Jej alfonsem? Posłuchaj knypku, potrzebuje kasy a ta kurwa nie chce obsłużyć moich kumpli za forsę. Nie mogę pozwolić aby uważali, że jestem miękki więc dałem jej nauczkę. I będę tak robił tak długo dopóki ona nie będzie grzeczna.
- Dziękuje – odpowiedziałem co widocznie zaskoczyło mężczyznę – do tej pory wahałem się lecz ty rozwiałeś wszelkie moje obawy. Ona już tu nie wróci. - To powiedziawszy odwróciłem się i zacząłem szukać rzeczy dziewczyny, spakowałem i wyszedłem z mieszkania.
Sobota, dzień filmów, płyty przygotowane do oglądania jednak gdy już miałem odpalić pierwszy, usłyszałem ciche pukanie. Kiedy je otworzyłem była za nimi młoda kobieta. Długowłosa brunetka o atrakcyjnej figurze ze spuszczonym wzrokiem, coś wymamrotała jednak zbyt cicho by doleciało do mych uszu. Następnie popatrzyła na mnie a ja zobaczyłem jak jej twarz przyozdabiają siniaki oraz inne pozostałości po uderzeniach. Gdy odsunąłem się by wpuścić ją do środka, ta utykając zrobiła kilka niepewnych kroków. Wprowadziłem się do tego mieszkania jakieś dwa dni temu i jeszcze nie do końca się rozpakowałem nie mówiąc już o poznaniu sąsiadów ale wydaje mi się iż gdzieś widziałem tę młodą kobietę. Zaproponowałem kobiecie coś do picia oraz tabletki przeciwbólowe. Przyjęła lekarstwa oraz herbatę a następnie odpowiadając na moje pytania powoli mówiła kto jej to zrobił. Po skończonej rozmowie udało mi się ją namówić iż sen jej pomoże, starałem się być przekonujący. Zaprowadziłem ją do sypialni gdzie ułożyła się na łóżku i po chwili zasnęła. Gdy spała wyglądała tak młodo i niewinnie, że aż chciałoby się wziąć ją w ramiona, osłonić przed całym bólem i strachem jaki szedł w jej kierunku oraz wziąć na siebie ten który już przeżyła. Po kilku chwilach takiego się jej przyglądania i układania wszystkiego w myślach postanowiłem udać się do jej mieszkania, na szczęście dzięki rozmowie udało mi się dowiedzieć na którym piętrze się ono znajduje. Już na korytarzu przed drzwiami mieszkania wyczuwałem wyraźny zapach alkoholu, gdzie tam alkoholu, nie, ta nazwa nie oddaje w całości tego zapachu, śmierdziało jakby ktoś rozlał najtańszy winiak i coś jeszcze czego nie potrafiłem do końca sprecyzować. Drzwi były uchylone a kiedy przekroczyłem próg mieszkania zapach stał się tak intensywny, że zakręciło mi się w głowie. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem mężczyznę siedzącemu a właściwie półleżącego w fotelu a pod nim leżały trzy butelki i cztery albo pięć puszek, widocznie kończył się jego sen ponieważ otworzył oczy i popatrzył na mnie po czym powiedział.
- A co ty tu kurwa robisz?
- Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę. - oświadczyłem przezwyciężając mdłości spowodowane jego oddechem.
- Co, poszła na skargę? Posłuchaj no, ona tu mieszka, należy do mnie i ma robić wszystko czego będę chciał. Nie twój zasrany interes, a teraz wypierdalaj zanim cie zajebie.
- Najpierw musiałbyś wstać z tego fotela. - spokojnie odpowiedziałem – Jeszcze raz. Nigdy więcej nie podniesiesz na nią ręki. Zobaczę lub usłyszę najmniejszy ślad po uderzeniu idę na policję i do opieki społecznej.
- A kim ty w ogóle jesteś? Jej alfonsem? Posłuchaj knypku, potrzebuje kasy a ta kurwa nie chce obsłużyć moich kumpli za forsę. Nie mogę pozwolić aby uważali, że jestem miękki więc dałem jej nauczkę. I będę tak robił tak długo dopóki ona nie będzie grzeczna.
- Dziękuje – odpowiedziałem co widocznie zaskoczyło mężczyznę – do tej pory wahałem się lecz ty rozwiałeś wszelkie moje obawy. Ona już tu nie wróci. - To powiedziawszy odwróciłem się i zacząłem szukać rzeczy dziewczyny, spakowałem i już miałem wyjść z mieszkania gdy mężczyzna stanął w progu blokując mi przejście – Odsuń się.
- Nie – odburknął mężczyzna – zostaw to i przyprowadź ją do mnie albo…
- Nie groź mi. - odpowiedziałem powoli starając się by brzmiało to groźnie, nie chciałem używać siły fizycznej wobec niego ale jeśli zaatakuje pierwszy nie pozostawi mi wyboru. Kiedy wypowiedziałem te słowa ten rzucił się na mnie. Widać alkohol jeszcze miał nad nim pewną władzę gdyż nie poruszał się zbyt składnie i łatwo uniknąłem jego ataku jednocześnie łapiąc go za ręką tuż za dłonią oraz kark. Jego rękę wykręciłem do tyłu tak iż zgiął się w pół oraz nie mógł się w żaden sposób „odwinąć”. No, tak po prawdzie to mógł ale zamroczony umysł nie działa w taki sposób by znaleźć odpowiednie wyjście. Zbliżyłem się do ucha mężczyzny powstrzymując odruchy wymiotne – Powtórzę to jeszcze raz „Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę” - po czym dodałem – w sposób dosłowny i przenośny. - Kiedy puściłem go osunął się na kolana i zaczął masować swą rękę podobnie jak na filmach osoby którym zostały zdjęte kajdanki czy inne łańcuchy blokujące możliwość ruchu, a ja tymczasem zabrałem rzeczy dziewczyny i wróciłem do siebie. W głowie miałem myśli by zadzwonić do opieki z wnioskiem o przyznanie tymczasowej opieki ale miałem pewne obiekcje. Może lepiej sprawdzić czy wcześniej nie znajdzie się ktoś z rodziny gdzie mógłbym ją pozostawić z nadzieją iż on jej nie zabierze i nie powróci do swoich praktyk.
Wiecie, dość szybko napisałem opowiadanie ale dość ciężkim wymogiem był górny limit znaków, nie to bym nie rozumial takiego narzucenia, przecież biorąc pod uwagę ilość zgłoszeń to przy dłuższych tekstach ich sprawdzanie byłoby dużo dłuższe ;) Ale wróćmy do tekstu, pierwsza wersja mimo iż starałem się pisać skrótowo miała około 4500 znakówi musiałem dużą część wywalić bądź poszukać synonimów tych słów czy opisów aby opowiadanie nadal było ciekawe a wchodziło w wymogi. Co mi z tego wyszło to możecie przeczytać poniżej.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sobota, dzień filmów, płyty przygotowane do oglądania jednak gdy już miałem odpalić pierwszy, usłyszałem ciche pukanie. Kiedy je otworzyłem była za nimi młoda kobieta. Długowłosa brunetka o atrakcyjnej figurze ze spuszczonym wzrokiem, coś wymamrotała jednak zbyt cicho by doleciało do mych uszu. Następnie popatrzyła na mnie a jej lico było niczym fioletowa plama. Poprosiłem ją do środka a kiedy szła zauważyłem iż kuleje. Wprowadziłem się do tego mieszkania jakieś dwa dni temu i jeszcze nie do końca się rozpakowałem nie mówiąc już o poznaniu sąsiadów ale wydaje mi się iż gdzieś widziałem tę kobietę. Zaproponowałem kobiecie coś do picia oraz tabletki przeciwbólowe. Przyjęła lekarstwa oraz herbatę a następnie odpowiadając na moje pytania powoli mówiła kto jej to zrobił. Po skończonej rozmowie udało mi się ją namówić iż sen jej pomoże, starałem się być przekonujący. Zaprowadziłem ją do sypialni gdzie ułożyła się na łóżku i po chwili zasnęła. Stałem tak nad nią przez chwilę układając sobie wszystko po czym wyszedłem z mieszkania do tego gdzie przebywał jej oprawca. Już na korytarzu przed drzwiami mieszkania wyczuwałem wyraźny zapach alkoholu, gdzie tam alkoholu, zwykły najtańszy winiak. Drzwi były uchylone a kiedy przekroczyłem próg mieszkania zapach stał się tak intensywny, że zakręciło mi się w głowie. Po krótkich poszukiwaniach znalazłem mężczyznę siedzącemu a właściwie półleżącego w fotelu a pod nim leżały trzy butelki i cztery albo pięć puszek, widocznie kończył się jego sen ponieważ otworzył oczy i popatrzył na mnie po czym powiedział.
- A co ty tu kurwa robisz?
- Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę. - oświadczyłem przezwyciężając mdłości spowodowane jego oddechem.
- Co, poszła na skargę? Posłuchaj no, ona tu mieszka, należy do mnie i ma robić wszystko czego będę chciał. Nie twój zasrany interes, a teraz wypierdalaj zanim cie zajebie.
- Najpierw musiałbyś wstać z tego fotela. - spokojnie odpowiedziałem – Jeszcze raz. Nigdy więcej nie podniesiesz na nią ręki. Zobaczę lub usłyszę najmniejszy ślad po uderzeniu idę na policję i do opieki społecznej.
- A kim ty w ogóle jesteś? Jej alfonsem? Posłuchaj knypku, potrzebuje kasy a ta kurwa nie chce obsłużyć moich kumpli za forsę. Nie mogę pozwolić aby uważali, że jestem miękki więc dałem jej nauczkę. I będę tak robił tak długo dopóki ona nie będzie grzeczna.
- Dziękuje – odpowiedziałem co widocznie zaskoczyło mężczyznę – do tej pory wahałem się lecz ty rozwiałeś wszelkie moje obawy. Ona już tu nie wróci. - To powiedziawszy odwróciłem się i zacząłem szukać rzeczy dziewczyny, spakowałem i wyszedłem z mieszkania.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieję iż udało Wam się przeczytać tekst do tego momentu i byłoby mi bardzo miło gdybyście w sekcji komentarzy zostawili po sobie jakiś ślad.
A poniżej dla osób które wytrwały taki mały bonus czyli troszeczkę rozbudowana wersja tego opowiadania. Rozbudowa została przeprowadzona na szybko a gdybym miał je "doklejac" do jakiegoś projektu to zostałby on napisany od nowa oraz wraz w większym naciskiem na przeszłość naszego bohatera oraz wyjaśnieniem dlaczego akurat dziewczyna znalazła się przed jego drzwiami a nie kogoś innego z tego bloku.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- A co ty tu kurwa robisz?
- Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę. - oświadczyłem przezwyciężając mdłości spowodowane jego oddechem.
- Co, poszła na skargę? Posłuchaj no, ona tu mieszka, należy do mnie i ma robić wszystko czego będę chciał. Nie twój zasrany interes, a teraz wypierdalaj zanim cie zajebie.
- Najpierw musiałbyś wstać z tego fotela. - spokojnie odpowiedziałem – Jeszcze raz. Nigdy więcej nie podniesiesz na nią ręki. Zobaczę lub usłyszę najmniejszy ślad po uderzeniu idę na policję i do opieki społecznej.
- A kim ty w ogóle jesteś? Jej alfonsem? Posłuchaj knypku, potrzebuje kasy a ta kurwa nie chce obsłużyć moich kumpli za forsę. Nie mogę pozwolić aby uważali, że jestem miękki więc dałem jej nauczkę. I będę tak robił tak długo dopóki ona nie będzie grzeczna.
- Dziękuje – odpowiedziałem co widocznie zaskoczyło mężczyznę – do tej pory wahałem się lecz ty rozwiałeś wszelkie moje obawy. Ona już tu nie wróci. - To powiedziawszy odwróciłem się i zacząłem szukać rzeczy dziewczyny, spakowałem i już miałem wyjść z mieszkania gdy mężczyzna stanął w progu blokując mi przejście – Odsuń się.
- Nie – odburknął mężczyzna – zostaw to i przyprowadź ją do mnie albo…
- Nie groź mi. - odpowiedziałem powoli starając się by brzmiało to groźnie, nie chciałem używać siły fizycznej wobec niego ale jeśli zaatakuje pierwszy nie pozostawi mi wyboru. Kiedy wypowiedziałem te słowa ten rzucił się na mnie. Widać alkohol jeszcze miał nad nim pewną władzę gdyż nie poruszał się zbyt składnie i łatwo uniknąłem jego ataku jednocześnie łapiąc go za ręką tuż za dłonią oraz kark. Jego rękę wykręciłem do tyłu tak iż zgiął się w pół oraz nie mógł się w żaden sposób „odwinąć”. No, tak po prawdzie to mógł ale zamroczony umysł nie działa w taki sposób by znaleźć odpowiednie wyjście. Zbliżyłem się do ucha mężczyzny powstrzymując odruchy wymiotne – Powtórzę to jeszcze raz „Już nigdy nie podniesiesz ręki na swoją córkę” - po czym dodałem – w sposób dosłowny i przenośny. - Kiedy puściłem go osunął się na kolana i zaczął masować swą rękę podobnie jak na filmach osoby którym zostały zdjęte kajdanki czy inne łańcuchy blokujące możliwość ruchu, a ja tymczasem zabrałem rzeczy dziewczyny i wróciłem do siebie. W głowie miałem myśli by zadzwonić do opieki z wnioskiem o przyznanie tymczasowej opieki ale miałem pewne obiekcje. Może lepiej sprawdzić czy wcześniej nie znajdzie się ktoś z rodziny gdzie mógłbym ją pozostawić z nadzieją iż on jej nie zabierze i nie powróci do swoich praktyk.
środa, 4 lipca 2018
Agatha Christie - Pora Przypływu
I kolejna książeczka do kolekcji tych przeczytanych ;) Tym razem coś z klasyki, pamiętacie jak gdzieś na początku roku dałem wam pięć opinii tej autorki? Teraz dzięki rzutowi książek w Biedronce mam dla was kolejną. Ale nie patrzmy na ofertę sieci sklepów z owadem a jeśli jesteście zainteresowani co mam do napisania na temat tej książki to zapraszam poniżej.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: dolnośląskie
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
W tej zawiłej intrydze są wszystkie elementy dobrego kryminału: morderstwo, olbrzymia fortuna i bezradna policja.
Milioner Goldon Cload zapewnia dostatnie życie całej swojej rodzinie. Błogi spokój krewnych zostaje zburzony, gdy Goldon ginie, a majątek dziedziczy jego młodziutka żona Rosaleen. Rozpaczliwą sytuację Cloadów zdaje się ratować niespodziewany przyjazd pierwszego męża Rosaleen. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejne ofiary. Ich śmierć zwiedzie nawet Herkulesa Poirota.
źródło opisu: opis okładkowy
Kolejne spotkanie z klasykiem. Czasem dobrze jest przeczytać takie książki ponieważ człowiek dzięki temu widzi jak bardzo inny jest nowoczesny kryminał. I nawet nie mówię tu o większym skupieniu się na akcji czy bardziej fotograficznego ukazania miejsc zbrodni. Nie, mówię tu o postaci głównego bohatera. W klasykach dużo większą rolę niż pokazanie jak główny bohater rozwiązuje sprawę jest to by czytelnik starał się rozwiązać sprawę wraz z nim. Akurat w tej książce muszę przyznać iż szybciej odgadłem przestępce całego zamieszania ale nie przewidziałem takiego finału jaki był tutaj. Troszkę również zdziwiło mnie zachowanie jednej z postaci drugoplanowych, jednak nie chcę tu za wiele na ten temat mówić ponieważ ta scena miała miejsce dosłownie na ostatnich stronach powieści.
-----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
W tej zawiłej intrydze są wszystkie elementy dobrego kryminału: morderstwo, olbrzymia fortuna i bezradna policja.
Milioner Goldon Cload zapewnia dostatnie życie całej swojej rodzinie. Błogi spokój krewnych zostaje zburzony, gdy Goldon ginie, a majątek dziedziczy jego młodziutka żona Rosaleen. Rozpaczliwą sytuację Cloadów zdaje się ratować niespodziewany przyjazd pierwszego męża Rosaleen. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejne ofiary. Ich śmierć zwiedzie nawet Herkulesa Poirota.
źródło opisu: opis okładkowy
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Kolejne spotkanie z klasykiem. Czasem dobrze jest przeczytać takie książki ponieważ człowiek dzięki temu widzi jak bardzo inny jest nowoczesny kryminał. I nawet nie mówię tu o większym skupieniu się na akcji czy bardziej fotograficznego ukazania miejsc zbrodni. Nie, mówię tu o postaci głównego bohatera. W klasykach dużo większą rolę niż pokazanie jak główny bohater rozwiązuje sprawę jest to by czytelnik starał się rozwiązać sprawę wraz z nim. Akurat w tej książce muszę przyznać iż szybciej odgadłem przestępce całego zamieszania ale nie przewidziałem takiego finału jaki był tutaj. Troszkę również zdziwiło mnie zachowanie jednej z postaci drugoplanowych, jednak nie chcę tu za wiele na ten temat mówić ponieważ ta scena miała miejsce dosłownie na ostatnich stronach powieści.
Ta książka jak i wszystkie z serii o Herkulesie Poirot są świetnymi do przeczytania w jeden dzień. Naprawdę te niewiele ponad 200 stron nie jest na tyle dużą ilością by czytać je dłużej ;)
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
wtorek, 3 lipca 2018
Stąd ten cytat
Cześć nowy miesiąc więc zapraszam Was do stałego cyklu na blogu. Tym razem książka dla troszkę młodszych czytelników. Jednak dorośli również będą się przy niej dobrze bawić. Ciekaw jestem czy wybrane fragmenty nakłonią was do bliższego poznania utworu, a może już ją znacie.
Jak zawsze sekcja komentarzy jest pod waszą władzą.
1.)
2.)
3.)
4.)
Jak zawsze sekcja komentarzy jest pod waszą władzą.
1.)
Była sobota dwudziestego szóstego sierpnia. Dlaczego ta data jest taka ważna, okaże się oczywiście dużo później, ale na razie dodamy tylko, że ta właśnie sobota była bardzo długa i nudna.
2.)
Należałoby może wyjaśnić, że Pulpet tak naprawdę nazywał się Darek, ale nikt już o tym nie pamiętał, nawet mamusia, której to imię kiedyś szalenie się podobało.Nic w tym zresztą dziwnego, że przezwisko "Pulpet" przylgnęło do chłopca z taką łatwością.
3.)
- czystych? - zdziwili się chłopcy. To wielkie zdziwienie, które wyraźnie zabrzmiało w głosach obu braci, nie było bezpodstawne!
4.)
Olek i Bolek również przyjechali do Wsi Wakacyjnej, aby, jak sobie tego życzyła ich babcia: "nabrać ciała" i "wydobrzeć".
Neil Gaiman - Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne
Kolejna książeczka przeczytana. Z tym, że tutaj mam pewien problem gdyż ta książka jest zestawem opowiadań i ciężko o nim pisać dlatego wybaczcie mi iż tekst jest taki króciutki ;)
-----------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: MAG [linku nie ma gdyż wydawnictwo zmienia serwer]
Seria: Gaiman
Premiera: 06 czerwca 2018
---------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Nowy zbiór opowiadań autora „Amerykańskich bogów” i „Nigdziebądź”. Gaiman, autor wszechstronny, wyrafinowany i niezrównanie twórczy, czaruje nas swoją literacką alchemią i przenosi daleko w nieznaną krainę, gdzie fantazja staje się rzeczywistością, a codzienność płonie własnym blaskiem. „Drażliwe tematy”, pełne grozy, niespodzianek i dobrej zabawy, to skarbnica literackich perełek, które zajmują umysł, poruszają serce i wstrząsają duszą.
źródło opisu: MAG, 2018
I znów mam dla Was zbiór opowiadań znanego i cenionego autora fantastyki Neila Gaimana. Wiecie same opowiadania są o tyle ciekawe iż N.G. ma świetny własny styl który nie nudzi się nawet po dłuższym kontakcie z jego książkami [nie ma syndormu "przesytu treścią"], co czasami zdarza się w przypadku innych twórców. Jednocześnie bardzo szybko czytelnik odnajduje się w jego tekstach. Ale wróćmy do książeczki. Niestety mimo iż bardzo podobały mi się opowiadania jak i wstawki autora do każdego z nich muszę powiedzieć iż nie przypadł mi do gustu dposób by te wstawki były na początku wszystkie a później po kolei opowiadania. Wiecie tytuł dzieła i tekst od autora później kolejny tytuł opowiadania i wstawka. Bardziej podobałaby mi się forma opowiadanie + krótki tekst autora i następne opowiadanie. Ale to tylko moja osobista uwaga która nie ma wpływu na ogólną bardzo pozytywną opinię na temat całości zbioru. Jeśli lubicie twórczość autora to nie zawiedziecie się na tym zestawie.
Jak zawsze oddaje w wasze ręce sekcję komentarzy.
-----------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Seria: Gaiman
Premiera: 06 czerwca 2018
---------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Nowy zbiór opowiadań autora „Amerykańskich bogów” i „Nigdziebądź”. Gaiman, autor wszechstronny, wyrafinowany i niezrównanie twórczy, czaruje nas swoją literacką alchemią i przenosi daleko w nieznaną krainę, gdzie fantazja staje się rzeczywistością, a codzienność płonie własnym blaskiem. „Drażliwe tematy”, pełne grozy, niespodzianek i dobrej zabawy, to skarbnica literackich perełek, które zajmują umysł, poruszają serce i wstrząsają duszą.
źródło opisu: MAG, 2018
------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Jak zawsze oddaje w wasze ręce sekcję komentarzy.
![]() |
| Kolekcja jeszcze przed dodaniem najnowszej książki czyli "Ocean na końcu drogi" |
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
niedziela, 1 lipca 2018
Podsumowanie czerwiec 2018
Te sześć miesięcy strasznie szybko zleciało, ale iż nie będę podsumowywał go a tylko jeden miesiąc to muszę się Wam przyznać iż w tym miesiącu pojawił się pewien post który mam nadzieję będzie początkiem czegoś więcej ale wszystko zależy od tego czy znajdę chętnych na ten wątek ;)
Ale wracajmy do podsumowania, oto książki przeczytane w tym miesiącu:
1. Marie Brennan - Historia naturalna smoków
2. Leszek Machała - Neida i Zemsta Bogów
3. Agnieszka Steur - Wojna w Jangblizji - tom 1 W Tamtym Świecie
4. Paulina Świst - Komisarz
5. Sylvain Neuvel - Przebudzeni Bogowie
6. Eliza Drogosz - Władca Piasków
7. Eliza Drogosz - Berło Zniszczenia
8. Andrzej Wardziak - Infekcja: Genesis
Jak możecie zauważyć książek nie ma zbyt wiele, ale i tak numer ósmy zaskoczył mnie gdyż nie myślałem że przeczytam ją z taką prędkością. Autorka książek numer sześć oraz siedem zagościła również na blogu w pierwszym wywiadzie który udzieliłem. No przynajmniej pierwszym opublikowanym tutaj, ponieważ czasem staram się również brać czynny udział w różnych akcjach prowadzonych przez stronę FB o nazwie "Poznaj polskiejgo pisarza", wraz z dniami w których osoby malujące słowem pisanym odpowiadają na pytania innych. Staram się wtedy dawać pytania oryginalne i nabierać doświadczenia do mniej więcej takich wyników. Mam nadzieję iż zarówno pytania jak i odpowiedzi przypadną Wam do gustu.
A jak Wam upłynął czerwiec? Oddaję sekcję komentarze w wasze ręce ;)
Ale wracajmy do podsumowania, oto książki przeczytane w tym miesiącu:
1. Marie Brennan - Historia naturalna smoków
2. Leszek Machała - Neida i Zemsta Bogów
3. Agnieszka Steur - Wojna w Jangblizji - tom 1 W Tamtym Świecie
4. Paulina Świst - Komisarz
5. Sylvain Neuvel - Przebudzeni Bogowie
6. Eliza Drogosz - Władca Piasków
7. Eliza Drogosz - Berło Zniszczenia
8. Andrzej Wardziak - Infekcja: Genesis
Jak możecie zauważyć książek nie ma zbyt wiele, ale i tak numer ósmy zaskoczył mnie gdyż nie myślałem że przeczytam ją z taką prędkością. Autorka książek numer sześć oraz siedem zagościła również na blogu w pierwszym wywiadzie który udzieliłem. No przynajmniej pierwszym opublikowanym tutaj, ponieważ czasem staram się również brać czynny udział w różnych akcjach prowadzonych przez stronę FB o nazwie "Poznaj polskiejgo pisarza", wraz z dniami w których osoby malujące słowem pisanym odpowiadają na pytania innych. Staram się wtedy dawać pytania oryginalne i nabierać doświadczenia do mniej więcej takich wyników. Mam nadzieję iż zarówno pytania jak i odpowiedzi przypadną Wam do gustu.
A jak Wam upłynął czerwiec? Oddaję sekcję komentarze w wasze ręce ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
John Scalzi - Serny Glob
Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
-
Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny ...
-
Krótki tekst na temat ciekawej, niewielkiej gry. Tytuł: Slipways Producent: Beetlewing Premiera: 3 czerwca 2021 Ta niewielka produkcja, zajm...










