Miloš Lazarević - Opowieści ze Skraju

Dzisiejsza opinia dotyczyć będzie bardzo krótkiej książeczki [tak samo jak dwie następne], a czy podobała mi się czy jednak nie to musicie sami wywnioskować po treści opinii.

--------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: listopad 2017

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Gdy do domu Druhufała po latach wraca córka Łaguna wraz z nowo narodzonym synem, niewielka, zaściankowa Radogoszcz zaczyna huczeć od plotek. Mieszkańcy zgodnie przewidują nadejście kłopotów, których inicjatorem ma być mały Popol. Chłopczyk dorastający w atmosferze niechęci i odrzucenia nie rozumie, co jest przyczyną jego wykluczenia ze społeczności. Zaczyna również wypytywać matkę o Aigonzara – swego zaginionego ojca, który wyruszył w tajemniczą misję na rozkaz Chrobrej, władczyni Warnawy. Gdy spokojną dotąd Radogoszczą wstrząsają przerażające wydarzenia, a Popol i Łaguna stają się głównymi podejrzanymi o napaść potworów, decydują się opuścić miasto. Wówczas dla Popola rozpoczyna się trudna podróż, podczas której odkrywa szokującą prawdę i otrzymuje zadanie wielkiej wagi – odnaleźć ojca.

źródło opisu: zaczytani.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Ta niewielka objętościowa książeczka jest interesującą pozycją dla młodzieży i to raczej dla tej młodszej części. Osoby starsze mogłyby troszeczkę narzekać na zbyt powierzchowne potraktowanie niektórych elementów. I nie mówię tu o podejściu mieszkańców wsi Radogoszcz do Łaguny i jej dziecka lecz elementy jak pochodzenie dziecka oraz jego przodkowie. Gdyby rozbudować ten element książka mogłaby być dużo ciekawsza dla szerszego grona odbiorców i jednocześnie nadal być atrakcyjna dla obecnego. Dodatkowo osobiście uważam iż wprowadzone elementy magii są zaprezentowane w niezbyt ciekawy sposób. Tutaj wydaje się ona całkowicie niepotrzebna i książka w części gdzie ona nie występuje wydaje się ciekawsza i bardziej oryginalna. Wiem, że to dziwnie brzmi gdy fan fantastyki pisze coś w tym stylu ale trzeba pamiętać iż magia wcale nie jest niezbędna by świat fantastyczny wciągał niczym wir. Jednak książka nie jest zła, mimo iż z tego tekstu możecie wysnuć inny wniosek. Pozycja ta jest ciekawym punktem dla osób które zaczynają swą przygodę z gatunkiem lecz ona nie będzie pierwszą książką z tej kategorii.

profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży