Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga Samotnego Psa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Droga Samotnego Psa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lipca 2024

Arkady Saulski - Szczerbata Śmierć


Książka którą zacząłem i skończyłem tego samego dnia. Powieść miała z założenia być na weekend ale jakoś nie potrafiłem się od niej oderwać. Tak w mega wielkim skrócie to polecam Wam nie tylko tę powieść ale i całą serię.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 12 lipiec 2024


-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:


(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Szczerbata śmierć" - Najlepszym wojownikiem jest ten, kto potrafi ocenić, z którego starcia wyjdzie zwycięsko, a z którego nie.

Pożoga ogarnęła ziemię. Za armią Manduków zostaje tylko spalona ziemia, ruiny i włóczone przez zwierzęta trupy. Ostatnią bramą do wykrwawiającego się Nipponu jest twierdza Ichizoku Sekai. W oblężonej twierdzy broni się ostatni pan Ducha. Człowiek, do którego Inu musi dołączyć za wszelką cenę.
Pomiędzy Tonodoro a jego strażnikiem stoi jednak nie tylko armia Manduków, ale przede wszystkim - wola Bogów. Bogów, którzy spletli los Ducha z losem niewolnicy Wielkiego Chana, potężnej szamanki. Oboje mają do wypełnienia misję, której jeszcze nie rozumieją. Której kosztów jeszcze nie pojmują. Której wynik zmieni oblicze świata.

"Szczerbata śmierć" to kontynuacja "Czarnych Mieczy" i "Krwawego Wierchu", czyli trzeci tom trylogii: "Droga Samotnego Psa", z uniwersum Nipponu.
Zapowiedź autorsko-wydawnicza na 12 lipca 2024.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


I kolejna seria się kończy. Z jednej strony trochę smutno a z drugiej lepiej odczuwać pewien niedosyt niż zmęczenie materiałem. Jeśli chodzi o Drogę Samotnego Psa to tutaj mamy całą historię Ducha i mimo, że chciałoby się wiedzieć więcej to czytelnik jest usatysfakcjonowany tym co dostał. Jeśli chodzi o to jak książka jest napisana to tak jak pisałem na swoich mediach społecznościowych, w pewnym momencie czułem się jak w jakiejś karczmie czy tawernie słuchając opowieści barda który wspominał legendę Ducha. W zakończeniu serii obserwujemy oblężenie zamku/twierdzy i więcej nie napiszę co jest na kartach powieści. A jaki jest ten tom względem poprzednich dwóch? Jest lepszy niż poprzednie, jakby pierwsze dwa ocenić na osiem na dziesięć to tutaj jest dziewięć na dziesięć. Ale jakbym miał uzasadnić co jest lepsze to nie potrafiłbym napisać. Mamy tu raczej do czynienia z powolną ewolucją i poprawianiem samego siebie poprzez praktykę. Czy polecam tę serię? Tak i to nawet jeśli nie interesujecie się mitologią krajów Kwitnącej Wiśni. 
Jeśli chodzi o Ducha, to na początku sam pomysł takiego wojownika przypominał mi Rezkina z Kronik Mroku ale taki lepszy, a im bardziej poznawałem Ducha, jego szkolenie i tym podobne to Duch wypada dużo realniej i mógłbym uwierzyć iż w czasach samurajów w Japonii naprawdę byli wojownicy którzy byli szkoleni tylko by chronić kogoś tam wysoko postawionego. nie zrozumcie mnie źle, wiem, że Droga Samotnego Psa to fikcja i z rzeczywistością ma mało wspólnego ale w każdej fantastyce twórca inspiruje się wierzeniami czy prawdziwymi zdarzeniami.
Jeszcze raz polecam Wam te serię i ostrzegam tylko byście mieli przy sobie od razu całą serię bo po skończeniu jednego tomu będziecie chcieli od razu zacząć następny.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5103560/szczerbata-smierc


Za egzemplarz powieści dziękuję wydawnictwu

niedziela, 18 lutego 2024

Arkady Saulski - Krwawy Wierch

Książka którą w dziewięćdziesięciu procentach poznałem w audiobooku. I tak w mega wielkim skrócie książka jest świetna.


--------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Droga Samotnego Psa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 16 luty 2024


--------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Krwawy wierch" - Minęły dwa lata, odkąd Oda Hidotake, zwany Gadem z Owari, wyrżnął klan Sasori i ściągnął na siebie wzrok samego Syna Niebios. Wezwanie do stolicy staje się pierwszym krokiem na drodze, która odmieni losy klanu Oda, albo krwawo zakończy jego historię.
W gnieździe żmij, gdzie intrygi są niczym pokarm a zdrada niczym powietrze, nie ma miejsca dla wojowników, których słowa są szczere, a czyny proste. A jednak to właśnie tacy ludzie jako jedyni mają szansę uratować Nippon. Przed najeźdźcami i przed nim samym.
W idealnych ogrodach, na ścieżkach na których zasycha już krew zamachowców, dochodzi do spotkań, o których będą kiedyś śpiewali pieśni. Nie wiadomo tylko, czy będą to pieśni o pierwszym spotkaniu przyjaciół, czy śmiertelnych wrogów.

"Krwawy wierch" to kontynuacja "Czarnych mieczy", czyli drugi tom "Drogi Samotnego Psa", z uniwersum Nipponu.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Co jest w tej serii, że niezależnie od tego co się dzieje świetnie się czyta lub słucha. A propos słuchania, w powieści jest dużo nazwisk czy nazw z mitologii i niektóre z nich są niezłymi łamańcami językowymi dlatego tym bardziej szacunek dla lektora. Wracając do książki mimo, że nie zamierzam pisać co się w niej znajduje, wiecie spoilery i te sprawy to oprócz jednej wyprawy to wszystko dzieje się w jednym mieście. W właściwie w "mieście w mieście", jak to jest nazywane na kartach książki. Tutaj też uczestniczymy w wielu walkach czy to z bronią w ręku czy raczej słowem. 
Jak wiecie nie znam tej mitologii ale ten fragment który jest ukazany ma coś w sobie. Jednak nawet najlepsza mitologia na nic by się nie zdała gdyby nie umiejętne pióro autora oraz jego styl pisania który należy do tych przy których człowiek odpoczywa.
Powinienem pewnie napisać coś o postaciach ale tak naprawdę nie wiem co powiedzieć. Postacie są takie jakie ludzie sobie wyobrażają ze były w latach świetności samurajów i tym podobnych. Oczywiście w uniwersum Samotnego Psa mamy początki broni palnej czyli czasy które gdzieś kiedyś słyszałem iż nazywane są "Zmierzchem Samurajów", ale to nie jest nasze uniwersum a świetna fantastyka którą polecam każdemu.
Czy przeczytam tom trzeci? Cóż, mam pewność, że poznam tom trzeci ale nie wiem czy przeczytam czy może przesłucham. A Wy jeśli znacie Czarne Miecze sami doskonale wiecie czego oczekiwać i czy sięgnąć po Krwawy Wierch.



Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


sobota, 21 października 2023

Arkady Saulski - Czarne Miecze

Książka którą zacząłem czytać w wersji fizycznej i skończyłem w cyfrowej z zamiarem jak najszybszego jej ukończenia. Tak w wielkim skrócie to książka podobała mi się a moja ocena to osiem, osiem i pół na dziesięć.


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 20 października 2023


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2023)

"Czarne miecze" - Śmierć łączy skuteczniej od miłości.
Zachód Nipponu trawi wojna o hegemonię. Daimyo zabijają się nawzajem walcząc o władzę i bogactwo. Tymczasem świat nie ogranicza się do Nipponu. Tuż u granic czai się prawdziwe zagrożenie. Krwiożerczy drapieżnik szczerzący kły, gotów rozszarpać każdego, kto stanie mu na drodze. Jedynym ratunkiem wydaje się zjednoczenie wobec wspólnego wroga. Wojownicy muszą zapomnieć o krzywdach, zdradach i przelanej krwi. Jeśli się nie uda, prawdziwa rzeź dopiero się zacznie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Pierwszy tom nowej serii. Niestety gdy dotarła do mnie książka nie było kiedy czytać tak dużo jakbym chciał ale gdy nadeszła sobota postanowiłem usiąść i poznać historię do końca. I co mogę napisać o książce? Jest ciekawa, może trochę długo się rozkręca bo praktycznie jedna trzecia książki to wstęp i obawiam się iż część osób może przez to ją odłożyć ale jeśli wnikniecie już w ten świat to dalsza część powieści bardzo szybko Wam zleci. 
Powieść ma swoje specyficzne tempo, jest takie niespieszne. Zupełnie tak jak człowiek to sobie wyobrażał podczas oglądania filmów z samurajami, roninami i ogólnie z kraju Kwitnącej Wiśni. Dodatkowo jest dużo nazw które mogą początkowo nieco wybijać z rytmu gdy czytelnik przypomina sobie co oznaczają. A jeśli chodzi o wyjaśnienia tych pojęć w książce to rozwiązano to poprzez umieszczenie wyjaśnień wprost w książce. Na przykład "bohater założył zbroję i tu nazwa", albo coś w tym guście, oraz na końcu jest mini słowniczek. Obie metody są moim skromnym zdaniem na plus. Zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja który coś tam słyszał o tej kulturze ale tak naprawdę bardzo mało wie.
Sceny akcji, są niestety nieliczne ale jak już są to ukazane w bardzo plastyczny sposób. Dodatkowo mimo mowy o bogach i tym podobnych w książce nie ma magii. Można by nawet sobie wyobrazić iż tak wyglądały starcia poszczególnych władców Japonii w czasach samurajów. 
Bohaterowie, i tu mam pewien problem. Mimo, że jest ich wielu i nie sposób ich pomylić to mam czytelnik ma wrażenie uczestniczenia w czymś na to nie ma się większego wpływu. Może niektórzy z was potraktują to jako wadę ale chodzi mi bardziej o to, że w powieści jest ukazana bezradność poddanych gdy władca danych ziem pokłóci się z innym. 
Czy polecam tę powieść? Tak, polecam. Czy przeczytam inne tomy serii? Najpewniej tak, ponieważ mimo satysfakcjonującego zakończenia jest jeszcze wiele pytań bez odpowiedzi.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5078188/czarne-miecze

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...