środa, 27 listopada 2019

Magdalena Kubasiewicz - Gdzie śpiewają diabły

O rany, jak ciężko ugryźć tę książkę. Ale jest ona również dość oryginalna i nie chodzi mi o sferę miejsca akcji. Jest to kolejna książka od wydawnictwa Uroboros, jednak nie brałem jej ze współpracy ponieważ mimo zainteresowania się nią, nie wiedziałem kiedy ją przeczytam. A jak wiecie bądź nie kiedy biorę książki od wydawnictwa to daję gwarancję przeczytania ich w określonych ramach czasowych. Sam je sobie narzucam ale wiecie jak już mówię sobie "mam x dni na jej przeczytanie", to jakaś tam presja jest. I mimo całego zaintrygowania nie do końca wiedziałem czego się spodziewać po książce.

------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 22 styczeń 2019

--------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Historie o więzi bliźniąt są mocno przesadzone, przynajmniej w ich przypadku. Trudno byłoby znaleźć dwie osoby różniące się bardziej od siebie niż Ewa i Piotr. On – twardo stąpający po ziemi. Ona – wiecznie bujająca w obłokach, pogrążona w swoich fantazjach. A jednak, choć Ewa zaginęła bez śladu już dziewięć lat temu, on nadal jej szuka i nie potrafi odpuścić.
Nieoczekiwanie w sprawie Ewy pojawia się nowy trop. Jej zdjęcie znaleziono w rzeczach Patrycji, dziewczyny zamordowanej w miasteczku gdzieś na końcu świata, do którego nie dotarła współczesna cywilizacja. Śledczy rozkładają ręce, ale Piotr bez chwili wahania wyrusza do Azylu, by wypytać miejscowych o siostrę.
Tyle że w Azylu nikt nie słyszał o Ewie. Mieszkańcy częstują go za to swoimi wersjami miejscowej legendy o Diable i jego czarownicy. Azyl przypomina miejsce z horroru: mała społeczność, mroczne sekrety i zmowa milczenia. A może Piotra tylko ponosi wyobraźnia? Co prawda nigdy nie grzeszył jej nadmiarem, ale... W takim miejscu jak to wszystko wydaje się możliwe.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Piotr, główny bohater książki trafia do Azylu. Małej wioski, gdyby człowiek był brutalny to napisał "na końcu świata, gdzie psy szczekają drugą stroną", ale ta miejscowość ma inne cechy. Jak na przykład oryginalne nazwy ulic czy numerację domostw. A jej mieszkańcy dużą wagę dają do pewnego opowiadania o diable i czarownicy. Na łamach książeczki poznajemy kilka opowiadań które niby są o tym samym a jednak całkiem różne. W sumie przypomniało mi to moje próby stworzenia scenariusza na konkurs gdzie pokazywałem wydarzenia historyczne od tej drugiej strony, ale o tym może napiszę kiedy indziej. Książka jest ciekawa i mimo tego, że to miasteczko bardzo przypominało mi Silent Hill czy miejsca tego typu to ma w sobie wiele oryginalnych elementów. Troszkę męczyła mnie powolna akcja, a nawet wręcz ślamazarna jednak jest to głównie spowodowane iż ostatnie książki które czytam miały dość mocne tempo. Tutaj akcja nabiera prędkości dopiero w sześćdziesięciu czy siedemdziesięciu procentach. Bohaterowie, tak naprawdęciężko napisać coś o postaciach gdy przez większość książki jest to powiedzmy, że teatr jednego widza a mieszkańcy wsi są nastawieni do przyjezdnego z powiedzmy "uprzejmą rezerwą", nie powiem by zakończenie powieści mnie zaskoczyło, ale nie było złe. Jednak tutaj zważywszy na sposó narracji [pierwszoosobowa] nawet epilog pozostawia dużą dozę niedomówień oraz pytań typu "ej, a co z ...?".
Podsumowując. Książka mimo iż nie idealna jest solidna a mimo braku dużej prędkości akcji nie nudzi i jest przyjemną lekturą.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4864805/gdzie-spiewaja-diably

sobota, 16 listopada 2019

Amanda Robson - Jej obsesja

Skończyłem tę książkę i na jakiś czas zrobię sobię przerwę od czytania. Chciałbym teraz popracować nad pierwszą korektą mojej książki tak by zrobić krok byście mogli ją poznać. A jako iż napisałem ją dość dawno to przydałoby się jeszcze przypomnieć ją sobie. Kto wie, może coś usunę, coś dodam. Ale nie wyprzedzajmy faktów. Zapraszam was do opinii książki z innego gatunku niż zazwyczaj sięgam.

---------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Amber
Premiera: 23 stycznia 2018

---------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Idealne małżeństwo. Do czasu jednego pytania...
„Jaką inną kobietę chciałbyś mieć, gdybyś mógł?” – pewnego wieczoru pyta męża Carly. „Żadną” – odpowiada Rob.
Ale ona nalega. Po co? Przecież ich małżeństwo jest tak udane. Pracują razem. On jest lekarzem. Ona pielęgniarką. Mają trójkę dzieci.
I przyjaciół, Jenni i Craiga.
Głupie gadanie? Niewinna gra? Perfidna prowokacja?
Jedno pytanie zniszczy życie czworga ludzi… Wyzwala lawinę nienawiści i zdrady. Spirala kłamstw i manipulacji zaciska się wokół wszystkich, którzy byli Carly najbliżsi. Życie wyrywa się spod kontroli. Czy rzeczywiście znają tych, których kochają? Czy wiedzą, do czego sami są zdolni? Gdzie kończy się gra, a zaczyna mordercza obsesja…

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Szczerze, to nie sięgam po tego typu książki. Przez praktycznie 1/3 książki jedna z bohaterek strasznie mnie irytowała i nawet sądziłem iż trafi na niechlubne pierwsze miejsce wśród tych najbardziej znienawidzonych. I nawet jej mówienie iż była chora i tego typu teksty traktowałem jak tanią wymówkę. Jednak później zacząłem analizować inne postacie i pozwólcie iż nie będę wspominał tu o dwóch męskich rolach które moim zdaniem były płaskie i pozbawione wyrazu ale postacie kobiece mają duże głębszą osobowość. Dzięki narracji mamy wgląd w zachowanie i myśli całej czwórki i przez to widzimy te różnice dużo wyraźniej. Niestety pod koniec książki gdy normalnie wszystko ładnie się rozwiązuje tutaj mamy jeden cios za drugim a już samo zakończenie to jest z takich po których chciałoby się napisać do autorki i poprosić o podpisanie książki oraz stworzenie alternatywnego. Albo chociażby krótkiego epilogu. W sumie to zauważyłem iż w większości ksiażek brakuje mi takiej formy zakończenia. Książka ma ciężki klimat i nie wszystkim może odpowiadać, jednakże nie jest zła. Może i nie jest jakaś wybitna i powiedzmy iż w pewnych momenctach smutna [nie powiem gdzie ponieważ spoilery], lecz nie żałuję czasu z nią spędzonego.

 Wybaczcie iż taki krótki tekst.
Znacie tę książkę?

Gwarantuje przeczytać każdy komentarz

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 10 listopada 2019

Wywiad Katarzyna Wycisk

Cześć, wracam do Was z kolejnym postem z cyklu "wywiady", tym razem jest to autorka serii Falcon. Za którą trzymam kciuki w dalszej karierze oraz z wielką ochotą przeczytam jej kolejną książkę [lub serię] nad którą obecnie pracuje.

--------------------------------------------------------------------------------------------


1. Napisz coś o swojej debiutanckiej serii. Tak bez spoilerów by zachęcić niezdecydowanych.

Falcon to fantastyka głównie dla młodzieży ale nie tylko. Akcja dzieje się dość szybko. Trylogia jest prowadzona przemienną narracją: pierwszoosobową oraz trzecioosobową. Nie brakuje w niej scen walki, bardzo lubię takowe opisywać. Jest także wątek romantyczny, ale w żadnym wypadku nie góruje nad resztą. Książki czyta się dość szybko (nie spotkałam się jeszcze z opinią, że seria komuś się ciągnęła). Dużo osób porównuje tę serię do x-menów, co jest dla mnie wielkim komponentem. Ci, którzy lubią szybką akcję, intrygi, emocje oraz przemoc, powinni być choć w połowie usatysfakcjonowani.

2. Co było najtrudniejsze dla ciebie podczas pisania? Opisy, dialogi czy jeszcze coś innego?


Zdecydowanie opisy. Od zawsze sprawiają mi kłopot (pomijając opisy walki).

3. Czy masz jakiś swój rytuał pisarski? Wiesz laptop, muzyka, ulubiony kubek z czymś tam.

Oczywiście muzyka musi być. Jakoś nie lubię pisać w całkowitej ciszy. Czasami są to nieco ostrzejsze klimaty jak np. Metallica, a czasami spokojne utwory akustyczne. Wszystko zależy od sceny, jaką akurat piszę.

4. Czy bohaterowie których wykreowałaś zaskoczyli cię w którymś momencie? Tak, że w głowie kłóciłaś się z nimi?

Jestem z tych, którzy przed pisaniem tworzą plan wydarzeń. Nie ukrywam, że zdarza się, iż bohaterowie schodzą z drogi, którą im na początku wyznaczyłam, ale myślę, że te bunty tylko dobrze robią całej historii.

5. Wyobraź sobie iż możesz wyciągnąć do świata rzeczywistego jedną z postaci z Falcon. Kogo wybierasz i dlaczego?

Chyba nie będzie to dla Ciebie wielkim zaskoczeniem, jak wybiorę Trzy ale z drugiej strony, miałabym pewne obawy, że mogłabym z tego spotkania nie wyjść cało. To dość skomplikowana postać z trudnym charakterem i niełatwą przeszłością. Drugim wyborem byłby Sebastian. Takiego przyjaciela, to że świecą szukać.

6. Jesteś w uniwersum Falcon. Jaką masz moc i czy trzymasz z jakąś konkretną grupą czy może wybierasz samotniczą wędrówkę.

Hmm, trudny wybór. Może władza nad czasem? Choć z większości filmów i książek wiemy, że manipulowanie czasem nigdy nie kończy się dobrze. W uniwersum Falconu kusi także moc Trzy. W walce byłaby z całą pewnością przydatna.

7. Wiem iż jest to trudne pytanie ale czy mogłabyś zdradzić nam swój ulubiony gatunek literacki oraz autora w twoim osobistym TOP 3

Ulubiony gatunek to oczywiście fantastyka. Autorzy:
Sarah J Maas,
Leigh Bardugo,
George R. R. Martin
I wielu innych

8. Rozmawialiśmy już o twoim nowym projekcie. Mogłabyś zdradzić naszym czytelnikom coś na jego temat?

Będzie to powieść postapo/dystopia. Niby o aniołach, ale jednak nie o aniołach, a przynajmniej nie o takich typowych. Będzie dużo przemocy i scen walk. Fabuła o wiele bardziej rozbudowana niż w Falconie i więcej bohaterów. Narracja będzie prowadzona w trzeciej osobie. Do książki będą dodane ilustracje przeze mnie narysowane. Oczywiście będą również mapki, trzy.


9. A teraz czas na standardowe pytanie. Co możesz poradzić debiutującym/początkującym pisarzom?

Sama ciągle się uczę, więc nie będę bardzo pomocna. Nie poddawajcie się, nie zrażajcie krytyką - wyciągajcie z niej wnioski. Piszcie codziennie, przynajmniej kilka zdań. Wymieniajcie się tekstami z innymi pisarzami (betowanie tekstów bardzo pomaga i może wiele nauczyć). Starajcie się utrzymywać kontakt z czytelnikami. Czytajcie dużo książek, szczególnie w tematyce, której sami tworzycie.

10. I na koniec. Czy podczas pisania Falcon, miałaś tak iż jakaś scena w trakcie tworzenia zmieniła się o 180 stopni?

Zakończenie nie mogę tutaj za dużo zdradzić, bo nie chcę zaspojlerować.





Bardzo dziękuję za rozmowę oraz ilustracje które go wzbogacają. 

sobota, 9 listopada 2019

Adrianne Strickland, Michael Miller - Cień

Książka z którą rozpocząłem współpracę recenzencką u wydawnictwa Uroboros. Skusiła mnie ona już samym swym opisem a okładka tylko podsyciła moją ciekawość. Czy mi się spodobała, musicie określić sami z poniższej opinii.

----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 5 czerwiec 2019

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Zaskakująco świeża, porywająca kosmiczna opowieść o mrocznych siłach, o zdradzie, o szukaniu prawdy i o walce na śmierć i życie.
Qole Uvgamut jest najlepszą poławiaczką cienia na Alaxaku, prymitywnej i biednej planecie na peryferiach. Do załogi statku poławiaczy dołącza ładowniczy Nev. Nikt nie wie, że to dziedzic arystokratycznego rodu, który występuje w przebraniu, aby zdobyć zaufanie Qole. Tajemnica wychodzi na jaw dopiero wtedy, gdy statek zostaje zaatakowany przez niszczyciel. Okazuje się, że nie tylko Nev i jego krewni mają plany wobec młodej Alaxakanki, rywalizujący ród również chce dopaść dziewczynę. Kluczowy jest tutaj cień – substancja, która stanowi niezwykłe źródło energii. Nev, syn głowy rodu, chce skłonić Qole do wzięcia udziału w badaniach nad cieniem. Po wymknięciu się z rąk wroga poławiaczka zgadza się polecieć z Nevem do siedziby jego rodu i poddać się badaniom prowadzonym przez stryja młodego arystokraty. Na miejscu okazuje się jednak, że ród Dracortów nie ma czystych intencji. Nev staje przed wyborem: ocalenie Qole lub lojalność wobec rodziny.
Zachwycająca powieść dla fanów Gwiezdnych Wojen i nie tylko!

Źródło: wydawca

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Mamy tutaj bardzo osobliwe miejsce akcji. W sumie nie samo miejsce a raczej w połączeniu z czasem. Na łamach powieści nazywa się Wielkim Upadkiem i jest tylko pokrótce wspominany co tylko rozbudza mą wyobraźnię i która domaga się więcej. Będąc ostrożnym nazwałbym to połączeniem post-apo oraz sci-fi. Bardzo niecodzienne połączenie ale osobiście uważam za udane, ba mogę już teraz stwierdzić iż będę musiał przyglądać się bliżej tej serii w oczekiwaniu na Polską premierę drugiego tomu.
Bohaterowie. I tutaj widać podział autorów, mimo iż nie znam ich dzieł to mam osiemdziesięcio procentową pewność które z nich odpowiadało za którą postać. Nie potrafię wybrać która z głównych postaci Qole czy Nev bardziej przypadły mi do gustu. Są tak stworzeni iż człowiek życzyłby sobie by bohaterowie byli tylko tak robieni. Serio? Takie stwierdzenie nie jest żadną przesadą. Te ich rozmowy między sobą, staranie się wyczytać z ruchów ciała. Czytelnicy dzięki sposobowi narracji mają łatwiej. Dodatkowym atrybutem jest wątek partnerski, nie romantyczny chociaż jest furtka na jego przejście w takowy. Trochę blado wypadają przy nich inne postacie. Nie mówię, że źle, a raczej jest ich zbyt mało na kartach powieści i człowiek chciałby więcej scen z ich udziałem. Na szczęście w drugiej połowie powieści przechodzą niejako z trzeciego na drugi plan co rodzi nadzieję na kontynuowanie tego w kolejnej części.
 O zakończeniu napiszę tylko tyle iż zamyka ono pewien wątek ale pozostawia nas w takim punkcie, że człowiek niecierpliwie będzie oczekiwał sięgnięcia po nowy tom i ponownie "spotka" bohaterów.
Obydwoje pisarze świetnie się uzupełniają i niejako szukam na siłę elementów do których mógłbym się przyczepić.
Podsumowanie. Dobra, wręcz bardzo dobra. A świadomość iż jest to dopiero część otwierająca powoduje wzrost oczekiwań wobec kontynuacji. Wysokie oczekiwania bywają niebezpieczne ale po takim początku rosną one samoczynnie. A przy tej książce po raz pierwszy od jakiegoś czasu prawie zarwałem nockę a powiedzenie "Jeszcze tylko jeden rozdział i idę spać", idealnie pokazuje siłę jej przyciągania.

 No nic, nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić was serdecznie do zapoznania się z nią.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:











Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu:

Dodaj napis

czwartek, 7 listopada 2019

Katarzyna Wycisk - Falcon 3. Na drodze do prawdy

No i nastał ten dzień w którym uniwersum Falcon zamknęło się. A ja jestem na bieżąco z książkami autorki. Prawdopodobnie nie skończyłem jeszcze gościć jej na swoim blogu i nie mówię tu o nowej książce która jest w trakcie tworzenia. Jednakże na wywiad to będziecie musieli zaczekać aż znajdę jakieś ciekawe i co ważniejsze oryginalne pytania. A teraz zapraszam was do poniższego tekstu.

--------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Ridero
Seria: Falcon
Premiera: 1 września 2019

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Po wszystkim, co się stało, Alex nie jest już tą samą naiwną, przerażoną dziewczyną, co kiedyś. Stała się wojowniczką, której niestraszna nawet śmierć.
Łącząc siły z Alphas, postanawia stawić czoła Organizacji Falcon i zniszczyć ją raz na zawsze. Jednak osiągnięcie sukcesu nie będzie takie łatwe. Dziewczyna wraz ze swoimi przyjaciółmi znów musi zadecydować, komu może ufać.
Czy uda jej się odnieść zwycięstwo? Ilu bliskich jej sercu osób musi jeszcze zginąć? Czy w obliczu nadchodzącej wojny zachowa resztki duszy?

Źródło:
https://ridero.eu/pl/books/falcon_iii/

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Pozwólcie iż podczas zamknięcia serii będę czasem odnosił się do wszystkich trzech tomów. Oczywiście postaram się unikać spoilerów ale już znacie mnie chyba na tyle aby wiedzieć iż u mnie to normalka. Wiecie co muszę przyznać iż seria przypadła mi do gustu bardziej niż na początku sądziłem Był pewien moment podczas czytania pierwszego tomu iż miałem myśli typu "k..czę, dlaczego ja zawsze trafiam na tego typu bohaterki", jednakże ten wątek, który w większości książek młodzieżowych wysuwa się na pierwszy plan. Tutaj jest na drugim albo czasem trzecim. A w sumię mogę to zdradzić. Chodzi mianowicie o wątek romantyczny. I tyle w temacie, gdybym bardziej rozwinął mógłbym niepotrzebnie polecieć ze spoilerami. Drugi element który jest elementarną częścią gatunku a nie do końca mi pasuje są wyidealizowane cechy wyglądu zewnętrznego postaci. Tak męskich jak i źeńskich. Wiecie z przyjemnością przeczytałbym o postaciach ze zwykłym wyglądem. Przejdźmy dalej. Akcja, u tej to jest dużo. Wiecie jak ciężko oderwać się od książki gdy akcja pędzi "na łeb na szyję" a wy musicie coś zrobić? Całą seria ma wiele takich elementów pełnych akcji. Możnaby narzekać iż są one najczęściej w drugiej połowie książki a pierwsza to takie swoiste wprowadzenie jednakże właśnie w nim jest kilka elementów ważnych bez których sceny akcji byłyby nieczytelne.
 Postacie. O ich wyglądzie zewnętrznym nie będę pisać, by nie powtarzać się. Jednakże tutaj jest mały problem. Główna bohaterka ma bardzo złożoną osobowość co jest plusem. Jednakże kolejni bohaterowie wypadają przy niej słabo, przynajmniej przez pierwszy i drugi tom w trzecim odkrywamy dużo głębi bohaterów. Trochę człowiek żałuje iż dopiero pod koniec. Szczególnie pewna postać która na początku była tylko elementem tła a później awansowała do trzeciego a nawet czasami drugiego planu.
Styl autorki, wiecie jest on oryginalny, tak to dobre słowo. Rozszerzając to stwierdzenie można by napisać iż może to wyglądać dziwnie jednak mimo wulgaryzmów czy innych mocniejszych słów w ogóle to nie przeszkadza. Napiszę inaczej, gdyby zamiast nich dać jakieś łagodniejsze określenia brzmiałyby one sztucznie.
Seria jest brutalna, wulgarna i przepełniona akcją, jednakże bez przesadyzmu. Szczerze to mnie osobiście podobała się i z przyjemnością będę obserwować karierę pisarki. Cieszy mnie rónież definitywne rozwiązanie pewnych wątków. Jednakże jest również małą szansa na kontynuowanie historii. Mimo takowej furtki, zakończenie jest satysfakcjonujące. A seria mimo podania odpowiedzi na kilka pytań nadal ma wiele do zaoferowania.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:


niedziela, 3 listopada 2019

Katarzyna Wycisk - Falcon 2. Na rozstaju dróg

Wiecie, nie planowałem tak szybkiego powrotu do uniwersum Falcon. Chciałem przeczytać tę książkę, tak samo jak i następną ale wcześniej miałem nadzieję na poznanie jednej bądź dwóch innych. No ale mówi się trudno i skoro już przeczytałem to czas coś napisać.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Ridero
Seria: Falcon
Premiera: 29 grudzień 2017

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Po katastrofalnej w skutkach akcji ratunkowej Alex zostaje zamknięta w odizolowanym pomieszczeniu Głównej Kwatery.
Dziewczyna nie wie, co stało się z towarzyszącą jej dwójką i resztą grupy. Obawia się, że zdrada Siedem przyniosła w rezultacie fatalne skutki i konsekwencje.
Nie widząc innego wyjścia, postanawia zawrzeć umowę z dowódcą Organizacji i pozostać w Kwaterze.
Co dziwne, nie wszystkie słowa ludzi Falconu brzmią jak szaleństwo. Ponadto, ich dowódca zdaje się mieć dobre, jego zdaniem uzasadnione, powody takiego, a nie innego postępowania.

Kto tak naprawdę jest zły? Falcon? Czy osoby z nadnaturalnymi zdolnościami? Którą ze stron wybierze Alex? I jakie konsekwencje poniesie za sobą jej decyzja?

Źródło:

https://ridero.eu/pl/books/falcon_ii/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 O rany, wiecie nie mam zamiaru powtarzać się ze swoim tekstem przy poprzednim tomie dlatego też ta opinia nie będzie tak rozbudowana. W tej części poznajemy bliżej działania organizacji Falcon. Nie chciałbym za bardzo zdradzać dlaczego jest tak a nie inaczej ponieważ jest to bezpośrednio związane z zakończeniem części pierwszej. Dlatego też wybaczcie iż będę bardziej enigmatyczny niż zazwyczaj.
Szczerze to widzę tę organizację trochę jak szkołę z internatem połączoną z akademią wojskową lub inną wersją firmy z pewnego starego serialu telewizyjnego "Dark Angel". Jednakże dzięki poznaniu się z nimi bliżej i postępowanie mimo pewnej brutalności, jest zrozumiała. Może w niektórych przypadkach radykalni ale nie można powiedzieć iż są stuprocentowo źli. To jest plus książki, przynajmniej dla mnie ponieważ lubię kiedy nie ma jasnych granic pomiędzy stronami dobra i zła. Coraz bardziej intrygująca jest więź pomiędzy Alex a Jeden, jej moc, ograniczenia czy możliwości. Mam nadzieję iż będzie o tym napisane więcej w zamknięciu serii. Dodatkowo mamy tutaj ukazaną jeszcze jedną organizację. Nie napiszę jednak o niej więcej ponieważ ona sama jest jedną wielką niewiadomą i nie zdziwiłbym się gdyby okazała się gorsza od samego Falconu. Jeśli chodzi o samo zakończenie to obawiałem się bardziej "polsatowskiego zakończenia", mam nadzieję iż wiecie co mam na myśli. Na szczęście mimo swojej otwartości jest ono powiedzmy, że zamknięciem pewnego wątku.
 Autorka dalej kontynuuje swój styl opowiadania w dwóch czasach. Który nie jest zły i widać pewną niewielką jeszcze ale swobodę w pisaniu. Ciężo wyrazić to słowami. Chodzi o to, że autor w pewnym momencie jest obserwatorem własnego uniwersum i czasem postaci które tworzy zaskakują jego samego. Tutaj widać nieśmiałe wybiegi postaci stworzonych przez autorkę by iść inną scieżką niż ta którą ona im zaplanowała. Z przyjemnością przeczytam zwieńczenie trylogii Falcon a także będę śledził karierę pisarki.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

sobota, 2 listopada 2019

Stąd ten cytat


I.

Dziś to wszystko równo, pod jedną miarę ścięły wspólnymi siłami Śmierć i Czas, zamieniając zarówno ludzi, jak i wytwory nierozróżnialne, niczym niewyróżniające się zewłoki.

II.

Akurat teraz, gdy nareszcie zdołałęm złapać trop Dłużnika, który wymykał mi się przez ostatnie... no, przez zbyt długo. Tym razem nie odpuszczę. Nie skrewię na finiszu.





III.

- Jestem Zek!!! Ezekiel, ty cholerna latająca głowo! Komornik! Komoorniik!!!
Moje wycie zginęło jednak w ryczącym inferno ognia, wlewającego się w budynek przez każdą szczelinę, każdą jedną dziurę i zalewającego górne piętra płomieniami, które potem w ognistych kaskadach przesączały się przez sufity i skapywały wokół kroplami rozżarzonego kamienia.


Janet Farell - Świątynia Nieskończoności


 Opis marketingowy:

Jim Brodie, przyjaciel Jessiki Bannister, chwyta ją za gardło i dusi - ta przerażająca wizja towarzyszy dziennikarce podczas podróży do niewielkiej miejscowości Little Creek w Arizonie. Znajduje się tam świątynia sekty Natchnieni Nieskończonością, której członkowie popełnili zbiorowe samobójstwo. To idealny moment dla dziennikarki! Niestety, na miejscu wizja spełnia się - Jim próbuje zabić Jessikę! Wszystko wskazuje na to, że jest on pod wpływem złowrogiej magii...

 Opinia:

Opowiadanie którego mimo krótkiej formy nie byłem w stanie przeczytać do końca. Tak bardzo irytuje mnie bohaterka, jej naiwność. Powtarzanie w każdym tomie tej samej informacji i kilka innych elementów.
Nawet elementy które na początku możnaby nazwać plusami nie pojawiają się w wystarczjacej ilości by jakoś ją unormować.

A tak w ogóle to chyba przestanę pisać o kolejnych tomach serii.Może po pojawieniu się wszystkich 40 opowiadań dastaną one jeden post ale w tej chwili mam dość tej bohaterki.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4904852/swiatynia-nieskonczonosci#opinie








piątek, 1 listopada 2019

Podsumowanie październik 2019

I minął kolejny miesiąc. Mi osobiście podobał się jego przebieg i mogę Wam już teraz obiecać iż listopad zapowiada się bardzo ciekawie. Ale o tym napiszę dopiero gdy zapoznacie się z książkami przeczytanymi w tym miesiącu.

Lista:

1. Guillaume Bailly - Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza
2. Janet Farell - Zemsta Mnicha
3. Marcin Sindera - Żmij
4. Agata Polte - Śmiertelne Oczyszczenie
5. Paulina Hendel - Droga Dusz
6. Janet Farell - Groza w Tangerze
7. Corina Bomann - Mechaniczne Pająki
8. Katarzyna Wycisk - Falcon. na ścieżce kłamstw

Ok, jak widzicie wynik całkiem zacny. W tym moja obecna TOP 1 jeśli chodzi o książki z 2019 roku czyli Droga Dusz. Jeśli chodzi o Falcon to spodziewajcie się kolejnych tomów w listopadzie. Nie wiem czy obu czy tylko drugiego to się jeszcze okaże.
Dodatkowo chciałem się pochwalić nawiązaną współpracą recenzencką z wydawnictwem Uroboros. Wiecie kiedy dostałem wiadomość o niej momentalnie na twarzy przyszedł uśmiech i utrzymywał się przez calutki dzień. Patrząc na mnie można by powiedzieć "śmieje się jak po wdychaniu gazu rozweselającego".

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...