Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2015

Irytacja

Mam pewne opory by o tym pisać. Wiem, z jednej strony to mój blog i mogę pisać o czymkolwiek, jednak z drugiej strony to sprawa zawodowa i chociaż odbija się to na mojej psychice i wszystkiemu innemu co robię nie jestem do końca przekonany o słuszności tego co piszę. No dobra, a więc krótko. Czas znaleźć sobie nową pracę. Ta, mnie wykończa psychicznie i fizycznie. Tutaj nagradza się nie pracowników lecz tych którzy chodzą do rady nadzorczej i wymyślają jakieś brednie typu (ten nic nie robi, tamten dwie minuty później wyszedł ze stołówki, itp), gdyby choć 0,2 % tych rzeczy było prawdą. Niestety rada nadzorcza zamiast sprawdzić jak się sprawy mają (monitoring, wypytać kilku innych pracowników), wolą polegać na jednym źródle i w nagrodę za postępowanie jeszcze dać premię. A ty człowieku który robisz cały czas i masz zbyt dużo godności by zostać donosicielem, obrywaj za to, że mało robisz. Ci którzy wiedzą gdzie mieszkam bez najmniejszego problemu znajdą firmę o którą mi chodzi.

Wyobrażenia a realizacja

Mieliście kiedyś coś takiego. Układacie sobie coś w głowie. Wszystko ładnie słowo idzie za słowem. Strona za stroną. Jednak gdy siadasz i już masz przelać wymyśloną historię na papier jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko rozpływa się i oddala po za zasięg umysłu. Wyobraźcie sobie jakie to jest irytujące, wystarczy trzydzieści sekund a z historii wykreowanej w najdrobniejszym szczególe pozostaje mniej niż szkielet.



P.S.: Powyższy tekst to wniosek po wielu dziełach, jednak dopiero teraz to napisałem ponieważ projekt "Legenda Obserwatorów", przechylił szalę goryczy.

Czas i energia

Pierwszy dzień urlopu. Prawie południe a ja mam ochotę tylko położyć się i spać. W ogóle nie mam siły na nic. Szczerze, miałem poszukać sobie podczas urlopu jakiejś innej pracy i zacząć to robić od pierwszego dnia jednak nie dam rady. Dzisiaj nawet nie wiem czy wyjdę z domu.

TP sezon 2

Mimo, że nadal mam mało wolnego czasu zacząłem pracę nad drugim sezonem serii Tysiąc Planet. Nie będzie on tak obszerny jak pierwszy. Wydaje mi się, że będzie mieć około trzydziestu odcinków. Wszystkie o dinozaurach. Jeszcze nie zdecydowałem w jakim dniu odbędzie się premiera, jednak na dziewięćdziesiąt procent będzie to któryś poniedziałek. Na razie chciałbym stworzyć kilka odcinków by mieć zapas na wypadek gdyby w przyszłości mój kalendarz stał się jeszcze bardziej wypchany.

Nawałnica postów

Może i blog nie jest aktualizowany codziennie czy nawet raz w tygodniu. Ba zdarzają się nawet takie miesiące gdzie jest tylko jakaś jedna nic nie znacząca notka, jednak zdarzają się takie dni jak ten wczorajszy. Gdzie oprócz zwykłych opinii o książkach jest też jakaś dotycząca przyszłości oraz taka która nie pozwala człowiekowi zasnąć. Wiecie człowiek kładzie się do łóżka a tu wchodzi do głowy taka scena i dopóki nie przeleje się jej na papier to choćbyś nie wiadomo ci starał się zrobić to ona i tak będzie górą i nie zaśniesz. Dopiero gdy przelejesz ją na papier. Czy to wirtualny czy rzeczywisty ta łaskawie zniknie, albo inaczej odejdzie gdzieś w ciemne zaułki jaźni i pozwoli ci na regenerację przez sen.

Retrospekcje - Zerwane Więzy - Koszmar

To co przeczytacie poniżej miało być dodane pierwotnie do projekty Zerwane Więzy, jako sny a raczej koszmary głównej bohaterki. Jednak wtedy czułem, że za wcześnie dla mnie by o tym pisać. Poniższy opis został troszkę przeze mnie ocenzurowany. Wersja która byłaby w książce emanowałby bardziej dokładnymi opisami a mężczyzna, nazywany również napastnikiem nazywał kobietę w sposób delikatnie mówiąc wulgarny. Te sny kobiety nie wszystkie byłyby takie. Niektóre z nich byłyby weselsze, pokazujące ją przed tym jak znalazła się w pomieszczeniu.


Mężczyzna chwyta ją lewą dłonią za policzki, ściska mocno że otwiera lekko usta a z jej oczu płyną łzy. Próbuję go prosić, nawet błagać by przestał lecz z jej ust wychodzi tylko niezrozumiały szmer. Napastnik cały czas trzymając ją wolną dłonią brutalnie zdziera z niej ubranie po czym podnosi ją tak, że tylko palcami dotyka zimnej, kamiennej podłogi. Zbliża ją do siebie, po czym odzywa się a w jego głosie słychać było pogardę oraz złość. “Należysz do mn…

Stefan Darda - Zbiór opowiadań grozy

Szczerze mówiąc, tak jak lubię czytać takie zbiory tak samo niezbyt podoba mi się gdy trzeba coś napisać. Po pierwsze nie umieściłbym tych opowiadań w kategorii groza. Bardziej by pasowało opowiadania z dreszczykiem. Przy opowiadaniach grozy człowiek powinien czuć jakiś chociaż delikatny straszek, że się tak wyrażę. A tu tego brak. Znam kilka opowiadań dostępnych w internecie stworzonych przez osoby nieznane (i to ich największy minus), które przekazują czytelnikowi obawę jaką czuję postać w piśmie. Ale wróćmy do książki, niestety nie mogę dać więcej niż trójki z minusem.
więcej opinii na forum

I znowu brak czasu

Ech, a już było tak dobrze, napisałem parę rozdziałów "Recepty", złożyłem jej wersję demo, i zdawało się, że wszystko pójdzie z górki, jednak nie. Nie zrozumcie mnie źle mam pomysły na dalsze rozwinięcie relacji głównych bohaterów plus mała niespodzianka. Jednak słowem klucz w moim problemie jest czas, a dokładniej jego brak. Cierpię na chroniczny brak czasu, do tego stopnia, że muszę część rzeczy odkładać na dzień następny i nim zrobię wszystkie rzeczy z wczoraj to znowu rzeczy z dzisiaj nie mieszczą się w dobie. No ale czasami tak jest mam nadzieję, że jakoś uda się wyjść "na prostą".