piątek, 30 stycznia 2015

Irytacja

Mam pewne opory by o tym pisać. Wiem, z jednej strony to mój blog i mogę pisać o czymkolwiek, jednak z drugiej strony to sprawa zawodowa i chociaż odbija się to na mojej psychice i wszystkiemu innemu co robię nie jestem do końca przekonany o słuszności tego co piszę. No dobra, a więc krótko. Czas znaleźć sobie nową pracę. Ta, mnie wykończa psychicznie i fizycznie. Tutaj nagradza się nie pracowników lecz tych którzy chodzą do rady nadzorczej i wymyślają jakieś brednie typu (ten nic nie robi, tamten dwie minuty później wyszedł ze stołówki, itp), gdyby choć 0,2 % tych rzeczy było prawdą. Niestety rada nadzorcza zamiast sprawdzić jak się sprawy mają (monitoring, wypytać kilku innych pracowników), wolą polegać na jednym źródle i w nagrodę za postępowanie jeszcze dać premię. A ty człowieku który robisz cały czas i masz zbyt dużo godności by zostać donosicielem, obrywaj za to, że mało robisz. Ci którzy wiedzą gdzie mieszkam bez najmniejszego problemu znajdą firmę o którą mi chodzi.

Wyobrażenia a realizacja

Mieliście kiedyś coś takiego. Układacie sobie coś w głowie. Wszystko ładnie słowo idzie za słowem. Strona za stroną. Jednak gdy siadasz i już masz przelać wymyśloną historię na papier jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko rozpływa się i oddala po za zasięg umysłu. Wyobraźcie sobie jakie to jest irytujące, wystarczy trzydzieści sekund a z historii wykreowanej w najdrobniejszym szczególe pozostaje mniej niż szkielet.



P.S.: Powyższy tekst to wniosek po wielu dziełach, jednak dopiero teraz to napisałem ponieważ projekt "Legenda Obserwatorów", przechylił szalę goryczy.

wtorek, 20 stycznia 2015

Czas i energia

Pierwszy dzień urlopu. Prawie południe a ja mam ochotę tylko położyć się i spać. W ogóle nie mam siły na nic. Szczerze, miałem poszukać sobie podczas urlopu jakiejś innej pracy i zacząć to robić od pierwszego dnia jednak nie dam rady. Dzisiaj nawet nie wiem czy wyjdę z domu.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

TP sezon 2

Mimo, że nadal mam mało wolnego czasu zacząłem pracę nad drugim sezonem serii Tysiąc Planet. Nie będzie on tak obszerny jak pierwszy. Wydaje mi się, że będzie mieć około trzydziestu odcinków. Wszystkie o dinozaurach. Jeszcze nie zdecydowałem w jakim dniu odbędzie się premiera, jednak na dziewięćdziesiąt procent będzie to któryś poniedziałek. Na razie chciałbym stworzyć kilka odcinków by mieć zapas na wypadek gdyby w przyszłości mój kalendarz stał się jeszcze bardziej wypchany.

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Nawałnica postów

Może i blog nie jest aktualizowany codziennie czy nawet raz w tygodniu. Ba zdarzają się nawet takie miesiące gdzie jest tylko jakaś jedna nic nie znacząca notka, jednak zdarzają się takie dni jak ten wczorajszy. Gdzie oprócz zwykłych opinii o książkach jest też jakaś dotycząca przyszłości oraz taka która nie pozwala człowiekowi zasnąć. Wiecie człowiek kładzie się do łóżka a tu wchodzi do głowy taka scena i dopóki nie przeleje się jej na papier to choćbyś nie wiadomo ci starał się zrobić to ona i tak będzie górą i nie zaśniesz. Dopiero gdy przelejesz ją na papier. Czy to wirtualny czy rzeczywisty ta łaskawie zniknie, albo inaczej odejdzie gdzieś w ciemne zaułki jaźni i pozwoli ci na regenerację przez sen.

niedziela, 11 stycznia 2015

Retrospekcje - Zerwane Więzy - Koszmar

To co przeczytacie poniżej miało być dodane pierwotnie do projekty Zerwane Więzy, jako sny a raczej koszmary głównej bohaterki. Jednak wtedy czułem, że za wcześnie dla mnie by o tym pisać. Poniższy opis został troszkę przeze mnie ocenzurowany. Wersja która byłaby w książce emanowałby bardziej dokładnymi opisami a mężczyzna, nazywany również napastnikiem nazywał kobietę w sposób delikatnie mówiąc wulgarny. Te sny kobiety nie wszystkie byłyby takie. Niektóre z nich byłyby weselsze, pokazujące ją przed tym jak znalazła się w pomieszczeniu.


Mężczyzna chwyta ją lewą dłonią za policzki, ściska mocno że otwiera lekko usta a z jej oczu płyną łzy. Próbuję go prosić, nawet błagać by przestał lecz z jej ust wychodzi tylko niezrozumiały szmer. Napastnik cały czas trzymając ją wolną dłonią brutalnie zdziera z niej ubranie po czym podnosi ją tak, że tylko palcami dotyka zimnej, kamiennej podłogi. Zbliża ją do siebie, po czym odzywa się a w jego głosie słychać było pogardę oraz złość. “Należysz do mnie. Dopóki tego nie zrozumiesz ten pokój będzie, całym twoim światem. Istniejesz tylko by zadowalać mnie w każdy możliwy sposób i nic innego się dla ciebie nie liczy”. Gdy wypowiedział ostatnie słowa puścił jej usta i natychmiast uderza w twarz z taką siłą, że kobieta upada na ziemię a uderzony policzek zaczyna pulsować czerwienią, mężczyzna podchodzi do niej i kładzie na tym miejscu swoją stopę uzbrojoną w ciężki but, jakiego nie powstydziliby się żołnierze wysyłani na misje w teren bagienny. “Nie pozwoliłem ci wstawać!!”, krzyczał po czym na jej nagie, niczym nie zakryte pośladki, bez żadnego ostrzeżenia spadły uderzenia. Nie bił ręką, nie, uderzał biczem zakończonym dużą ilością włosków o szerokości żyłek jakie stosują wędkarze. Wraz z pierwszym uderzeniem kobieta zawyła z bólu, napastnik w odpowiedzi przycisnął jej twarz mocniej do podłoża krzycząc “Nie, pozwoliłem ci się odzywać. Za karę oberwiesz dodatkowe razy”. Uderzał ją tak aż jej bicz był cały czerwony a jej pośladki oraz plecy ślady uderzeń. Rzucił bicz w kąt, zabrał swój but z jej twarzy, złapał za włosy i podciągnął pod ścianę. Zamknął na jej szyi metalową klamrę tak ciasno, że nawet przełykanie sprawiało jej trudności. Od klamry biegły dwa łańcuchy w pionie, oba były tak przymocowane, że jedyną możliwą pozycją była na czworaka. Mężczyzna szarpnął ją za włosy do tyłu aż jęknęła po czym powiedział “Masz szczęście, że się spieszę. Twoją tresurę zaczniemy jutro”. Po czym wyszedł z pomieszczenia gasząc jednocześnie samotną żarówkę zwisającą smutno na kablu. Gdy do kobiety doszło, że jest sama oraz jaki los ją czeka w najbliższej przyszłości, zapłakała podejrzewając, że dzisiejsze łzy to początek całego słonego oceanu który wypłynie z jej oczu w najbliższej przyszłości.

Opinia której nie będzie

Aktualnie czytam książkę "12 prac Herkulesa", Agathy Christy, tak by się zrelaksować a ponieważ pisarka jest znana i książka jest delikatnie mówiąc dość znana, ja nie napiszę o tej książce nic więcej.

Stefan Darda - Zbiór opowiadań grozy


Szczerze mówiąc, tak jak lubię czytać takie zbiory tak samo niezbyt podoba mi się gdy trzeba coś napisać. Po pierwsze nie umieściłbym tych opowiadań w kategorii groza. Bardziej by pasowało opowiadania z dreszczykiem. Przy opowiadaniach grozy człowiek powinien czuć jakiś chociaż delikatny straszek, że się tak wyrażę. A tu tego brak. Znam kilka opowiadań dostępnych w internecie stworzonych przez osoby nieznane (i to ich największy minus), które przekazują czytelnikowi obawę jaką czuję postać w piśmie. Ale wróćmy do książki, niestety nie mogę dać więcej niż trójki z minusem.

więcej opinii na forum

wtorek, 6 stycznia 2015

I znowu brak czasu

Ech, a już było tak dobrze, napisałem parę rozdziałów "Recepty", złożyłem jej wersję demo, i zdawało się, że wszystko pójdzie z górki, jednak nie. Nie zrozumcie mnie źle mam pomysły na dalsze rozwinięcie relacji głównych bohaterów plus mała niespodzianka. Jednak słowem klucz w moim problemie jest czas, a dokładniej jego brak. Cierpię na chroniczny brak czasu, do tego stopnia, że muszę część rzeczy odkładać na dzień następny i nim zrobię wszystkie rzeczy z wczoraj to znowu rzeczy z dzisiaj nie mieszczą się w dobie. No ale czasami tak jest mam nadzieję, że jakoś uda się wyjść "na prostą".

Mój kanał na YT

Chciałbym zareklamować Wam mój kanał YT, gdzie amatorsko nagrywam audiobooki książek dostępnych w licencji darmowej. Dzisiaj w poniedziałek...