Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Hendel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina Hendel. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2026

Paulina Hendel - Zakon [PRZEDPREMIEROWA]

O rany, i co ja mam powiedzieć o tej genialnej powieści aby zostać posądzonym o "kupioną opinię"? To powieść która pod każdym względem jest niczym pisania dla mnie. Bohaterowie, miejsce akcji, zrównoważenie tempa akcji i już nawet nie wspominając o stylu autorki. Wszystko jest takie iż już nie mogę się doczekać aż jej kolejna książka wyjdzie z drukarni. I już teraz powiem Wam, że jak pojawi się w przedsprzedaży to na pewno ją sobie zarezerwuje.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Mięta
Seria: Sztorm
Premiera: 4 marca 2026



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Krwawe baśnie nie dają o sobie zapomnieć

Nadeszła kolejna pora sucha. Zło tym razem zagnieździło się w Liberii i naczelnik Sztorm wie, że jeśli go nie powstrzyma, jego ukochane miasto znajdzie się na krawędzi paniki, a z nim cała Kolonia.

Pokojowa warta próbuje rozwikłać zagadkę samobójczej śmierci redaktora lokalnej gazety, który chciał odkryć zbyt wiele o przeszłości. Wkrótce jednak pojawiają się kolejne ciała. Ktoś znów zabija, naśladując dawne baśnie dla dzieci. Czyżby unohora, tajemnicza bestia z buszu, jednak naprawdę istniała? I co to ma wspólnego z niewytłumaczalnym szaleństwem ogarniającym ogry w sercu wyspy?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Od wydarzeń z poprzedniego tomu minął rok. I to tyle jeśli chodzi o to czego dowiecie się o tym co w książce się dzieje. Po lekturze Zakonu chyba cykl o Naczelniku Sztormie będzie moją ulubioną serią autorki. Każda jej seria jest świetna, ale to co jest tutaj to po prostu, aż brak słów by to opisać. Człowiek widzi samego siebie w szeregach Pokojowej Warty, czuje więź z bohaterami. Ba nawet czasem ich zachowanie jest takie iż wydaje się, że czytają mu w myślach. Czytelnik po prostu czuje iż bohaterowie z książek żyją. I jest to spowodowane ich genialną konstrukcją oraz stylem pisania autorki dzięki któremu tak postacie, niezależnie od tego na którym planie są. Jak i Liberia czy cała Kolonia zostały tak stworzone iż czytelnik widzi je. I mógłby spokojnie stworzyć te części krainy której autorka nie ukazała. 
Jeśli pragniecie świata fantastycznego który pochłonie Was w całości i uniwersum które postawicie na tym samym poziomie co Świat Dysku Pratchetta to seria o Naczelniku Sztormie jest tym czego szukacie. To jest seria którą powinien poznać każdy kto kocha fantastykę.


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

czwartek, 30 października 2025

Paulina Hendel - wywiad

I nadszedł ten dzień na który długo czekałem. W końcu poczułem iż jestem gotowy aby zapytać moją ulubioną pisarkę czy zgodzi się na amatorski, mini wywiad. A świetną okazją ku takiemu wywiadowi była premiera najnowszej powieści. "Cmentarz Grozy", trzeci tom z serii Cmentarz Osobliwości.
Poniżej będziecie mieli 10 pytań. Mam nadzieję, że znajdziecie w nich ciekawe tematy.


1. Mogłabyś przedstawić się tym z czytelników którzy jeszcze nie natrafili na Twe pióro?

 

Nazywam się Paulina Hendel – pisanie to moja pasja. Pochodzę z małego miasteczka, obecnie mieszkam w Gdańsku. Jestem autorką Zapomnianej księgi i Żniwiarza – powieści z elementami demonologii ludowej; Cmentarzy osobliwości opowiadających o niechcianym spadku i pokutujących duszach; Szeptów Rodu Eld Veriani – przygodowego fantasy oraz Wzgardy – kryminału fantasy.

2. Jako, że niedługo premiera trzeciego tomu Cmentarza Osobliwości chciałbym dowiedzieć się czy trudniej było pisać bardziej "dorosłą" powieść czy młodzieżówki?

Każda z nich ma swoje plusy i minusy. Nieważne, czy piszę dla starszego, czy młodszego czytelnika, staram się, by bohaterowie byli prawdziwi, a sam tekst wyzwalał emocje.

3. Która książka z całego Twego dorobku jest Tobie najbliższa?

 

To się często zmienia 😉. W tej chwili jest to Cmentarz osobliwości, który rozpoczął w mojej karierze pisarskiej nową erę. Dzięki niemu na jakiś czas pożegnałam się ze słowiańskimi demonami i zaczęłam odkrywać całkowicie nowe światy.

4. Którą powieść z całego Twego repertuaru pisałaś najdłużej a którą najkrócej?

 

Najdłużej pisałam moją pierwszą powieść, Strażnika, co zajęło mi około roku. Wtedy jeszcze nie byłam pewna, czy znajdę wydawcę i czy ktokolwiek będzie w ogóle zainteresowany taką książką, więc liczyłam się z tym, że może to być tekst, który ostatecznie wyląduje w szufladzie. Na szczęście nie traciłam nadziei.

Najkrócej pisałam Szept ognia – około miesiąc. Miałam wtedy akurat dużo czasu i całe dnie poświęcałam pracy. Szept jest dość lekką książką i po prostu dałam się porwać tej przygodzie.
5. Czy w pierwszym i drugim tomie Cmentarza Osobliwości jest coś co z dzisiejszej perspektywy byś zmieniła, rozbudowała itp.?

 

Nie, jestem zadowolona z Cmentarzy i nic bym w nich nie zmieniła.

6. Masz swój "rytuał pisarski"?

 

Tak! Jest to przede wszystkim kawa. Zawsze jak siadam do komputera, muszę mieć obok siebie wielki kubek gorącej kawy.

7. Czy miałaś momenty podczas pisania którejkolwiek książki gdy chciałaś jakiś napisany rozdział wyrzucić bo coś ci nie pasowało do całości?

Zdarzały się takie fragmenty, które musiałam usunąć, ponieważ nie pasowały do reszty fabuły lub niepotrzebnie ją rozciągały, albo powtarzały jakieś informacje. Zazwyczaj nie były dłuższe niż strona. Na szczęście nie musiałam nigdy wyrzucać aż całego rozdziału.

8. Planujesz stworzyć książkę paragrafową? Moje standardowe pytanie.

Nie planuję, ale myślę, że to mogłoby być ciekawym doświadczeniem.


9. Czy masz jakiś gatunek książkowy który chciałabyś napisać oraz taki którego w ogóle nie ruszysz?

Uwielbiam fantastykę. Zarówno jako autorka, jak i czytelniczka. Nie wykluczam, że kiedyś napiszę coś w zupełnie innym nurcie, na razie jednak pozostaję wierna fantastyce, którą lubię mieszać z innymi gatunkami takimi jak groza, czy kryminał. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek napisała romans.

10. Jakbyś miała możliwość przenieść się do uniwersum dowolnej swojej powieści to na którą padłby wybór?

 

Z romantycznego punktu widzenia – mogłabym przenieść się do każdego z moich światów. Zamieszkać w Lawendowym Dworku razem z Maxem, przenieść się do Święcina wraz z Hubertem i Izą, czy żyć w upalnej Kolonii ze Wzgardy, a może zwiedzić Obsydię razem z Zoyą…

Jestem jednak realistką i wiem, że życie w każdym z tych światów byłoby niezwykle trudne, pełne niebezpieczeństw i zapewne bardzo szybko bym tam zginęła 😉.

Bardzo dziękuję autorce za wzięcie udziału w wywiadzie. 

sobota, 13 września 2025

Paulina Hendel - Szept Wiatru

O wow, cóż ja mogę powiedzieć tak na szybko. Mega polecam tę powieść i cieszę się iż postanowiłem jej lekturę zacząć w weekend. No niby zacząłem mega późno w piątkową noc ale w sobotę się ją ukończyło. Naprawdę nie mam pojęcia jak autorka to robi ale każda jej powieść mimo dużych oczekiwań spełnia je wszystkie z nawiązką. Zero presji co do kolejnych dzieł, zero presji.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 12 września 2025



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:


Kiedy nosisz nazwisko Eld Veriani, ludzie zaczynają cię widzieć tak, jak chcą. Dziedziczkę. Problem. Narzędzie.
Zoya była dumna z tego, kim się stała. Jako Svikari przetrwała więcej, niż wielu byłoby w stanie unieść. Jako Eld Veriani nadal pozostało w niej uparte przekonanie, że nie musi nikomu niczego udowadniać.
Nie prosiła o magię. Zniszczyła jeden wazon i przez przypadek przejęła moc, która nie była jej przeznaczona.
I choć ogień już dawno się w niej wypalił, wciąż musi walczyć. Zapora słabnie, Obsydia się sypie, a nikt inny nie ma odwagi ani pomysłu na dalsze działania.
Na jej drodze stanie Eryk - z własnymi bliznami, przekonaniami i historią, która wcale nie pachnie bohaterstwem.
Nie tak miało być. Ale los nie pyta o zgodę.
A raz wypuszczona magia nie daje się tak łatwo odesłać.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Najtrudniejszą rzeczą w pisaniu o tej książce która nie ukrywajmy jest dziesięć na dziesięć jest stworzenie tekstu z którego będzie można coś wyciągnąć oraz nikt nie weźmie go za marketingową gadkę. Inną trudnością, przez którą po skończonej lekturze mimo opadów deszczu człowiek poszedł na spacer było odpowiedzieć sobie na pytanie. Jak ja mam cokolwiek o książce napisać skoro zawsze zahaczam o mniejsze lub większe spoilery? 
Może tak. Szept Wiatru to drugi tom przygód Zoyi, i wszystko co się w nim dzieje jest bezpośrednim skutkiem decyzji z poprzedniego tomu. Dodatkowo, mimo, że nasza bohaterka przeszła pewnego rodzaju zmianę względem pierwszej części to jest ona nie dość, że logiczna to co ważne nie zmienia jej w tak dużym stopniu iż człowiek chciałby do niej podejść, złapać za ramiona, potrząsnąć i zapytać "Kim jesteś i co zrobiłaś z Zoyą?". Nie, tak nie ma. Bohaterka jest inna ale to nadal ta sama bohaterka którą pokochaliście w tomie pierwszym. 
Drugi tom ma bardzo pod górkę. Ponieważ czytelnik już wie iż postaciom pierwszoplanowym nic się nie stanie czy raczej przeżyją do planowanego tomu trzeciego. Chociaż słyszałem już plotki iż autorka nie zmieści się z historią w trzech tomach i mimo że nie została podana liczba to mam nadzieję na minimum kolejny pięcioksiąg w jej portfolio. Ale wracając do bohaterów. W sumie bohaterowie mogli zginąć w tomach środkowych a w następnych można by dać wspomnienia gdzie widzimy te same sceny z różnych perspektyw. Ale takie zagrania są rzadkie przy sięganiu. 
W tym miejscu szukałem czegoś w książce do czego mógłbym się doczepić, znaleźć rysę, nawet drobną na tym diamencie ale oprócz nadejścia tej 422 strony zbyt szybko nie mogę znaleźć czegoś do czego można by się doczepić.
Podsumowując. Jeśli czytaliście tom pierwszy to spodziewajcie się po tym tylko zawieszenia poprzeczki jakości jeszcze wyżej. 
Gdybym miał znaczek jakości to KAŻDA powieść autorki by go miała bo każda jest po prostu wow.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

niedziela, 11 maja 2025

Paulina Hendel - Szept Ognia [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Szept Ognia, najnowsza powieść Pauliny Hendel. Całe szczęście iż nie jest to jednotomówka i nie żegnamy się z tymi postaciami po pierwszej części ponieważ jest tak świetna iż byłoby mega przykro kończyć tę znajomość po jednej książce. Polecam.


----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Eld Veriani
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 14 maja 2025


--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Złoto kupi ci miejsce przy stole, ale nie ochroni przed nożem wbitym w plecy.
Zoya zawsze wiedziała, gdzie jest jej miejsce. Gdy padło polecenie szpiegowania na Dworze Eld Verianich nie miała wyboru.
Zadanie miało być proste. Wejść. Zdobyć. Zniknąć. Zanim jednak noc dobiegnie końca, zostanie zmuszona walczyć o coś więcej niż własne życie.

Pośród pałacowych balów, tajemniczych przepowiedni i rodzinnych sekretów Zoya będzie musiała stawić czoła demonom – tym, które czyhają w ciemności, i tym, które nosi w sobie. Towarzyszą jej dwaj mężczyźni: Kael - Kruk, strażnik granic, o którego lojalności krążą mroczne plotki, i Solen - złotowłosy dziedzic, który uśmiecha się podejrzanie zbyt lekko. No i ten irytujący głos w jej głowie, który najwięcej do powiedzenia ma zazwyczaj właśnie wtedy, kiedy nie trzeba...

Jedno jest pewne – to, co zaczęło się jako kradzież, skończy się walką o cały świat. Zapora upada, a za nią budzi się coś, co nie powinno nigdy ujrzeć światła dziennego.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I co ja mam napisać o tej powieści? Jak jedyne co mi przychodzi do głowy to "wow. Po prostu wow", wszystko mi się tu mega podoba. Począwszy od świata o którym może nie wiemy wszystkiego co chcemy ale to co odsłania nam autorka na kartach powieści wystarcza aby pokazać piękno świata, jego historię oraz złożoność. Są postacie. Jest trójka, świetnie wykreowanych bohaterów a już pierwsza scena z Zoyą sprawia iż człowiek łapią z nią nić sympatii. A gdy pojawia się wspomniany w opisie wydawcy "irytujący głos w jej głowie", no cóż, czasami musiałem przerywać lekturę bo te komentarze były tak celne i w moim guście, że musiałem się uspokoić. 
Nie mam zamiaru Wam tutaj spoilerować ale ten tom, który ma prawie czterysta stron ma kilka różnych wątków i każdy z nich jest równie ważny. Mało tego, mimo iż wszystkie są równie ważne to każdy się uzupełnia z pozostałymi i niejako bez niego inne traciłyby na mocy czy przekazie. 
Wiecie co mam do wątków romantycznych. Dlatego zostałem delikatnie ostrzeżony iż tutaj taki jest. Szczerze to wątek tutaj rozwija się w taki niezobowiązujący, naturalny sposób iż człowiek z przyjemnością patrzy jak to się potoczy. 
A pióro autorki. Cóż mogę powiedzieć. Paulina Hendel jest moją ulubioną pisarką i to od czasu gdy natrafiłem na możliwość kupna ebooka Strażnika z jej autografem. Jej pióro w każdej powieści przenosi mnie do wykreowanego przez nią świata i dosłownie krok w krok za bohaterami. przeżywam wraz z nimi przygody i są dla mnie świetnymi przyjaciółmi. 
Polecam Szept Ognia każdemu fanowi fantastyki. W sumie to nawet jeśli nie lubicie fantastyki a chcielibyście przeczytać coś z tego gatunku to śmiało sięgajcie po jej książki. Tylko uważajcie, po ich lekturze oczekiwania przy powieściach innych twórców szybują pod nieboskłon. Na miliard procent przeczytam kolejne tomy z serii Eld Veriani jak i inne powieści które wyjdą spod jej pióra.



Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

sobota, 8 marca 2025

Paulina Hendel - Wzgarda [PRZEDPREMIEROWA]

Najnowsza powieść Pauliny Hendel już za mną. I tak w mega krótkich słowach. Nie wiem jak autorka to robi ale nawet te ponad pięćset stron jakie ma Wzgarda wydają się niewielką ilością i cała książka jest lekturą którą można pochłonąć, bo innego słowa nie sposób użyć, w jeden dzień.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Mięta
Premiera: 12 marca 2025


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

To miała być prosta sprawa do rozwiązania w jeden dzień.

Na wyspie będącej byłą kolonią karną zaginął pracownik Czarnej Kompanii. Naczelnik Kilian Sztorm i jego zastępca, ogr Gustaw Gunderberg mają ręce pełne roboty, a do dyspozycji tylko pokojową wartę, w której skład wchodzą: podstarzały ziemowy, tryskający optymizmem syn magnaterii i tymczasowo zatrudniona złodziejka. Razem usiłują rozwikłać zagadkę, która okazuje się zaledwie wierzchołkiem góry lodowej.

Każdy trop zdaje się prowadzić do opuszczonego domu, w którym przed laty popełniono makabryczne morderstwo. Po mieście zaś krążą podejrzani ludzie, myśliwi znajdują w buszu okaleczone zwierzęta, ogry są coraz bardziej niespokojne, a tubylcy szepczą o bestii z mroku, która przebudziła się, by pożreć wszystkich obcych.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

W tym kryminale w uniwersum fantastyki nie będę mówił o książce, ponieważ bardzo dużo wątków które na początku mogą wydawać się nieistotne z czasem zyskują. Ale po prawdzie to nie chcę psuć Wam przyjemności obcowania z tą powieścią. Zwłaszcza iż jest ona aż tak dobra. Paulina Hendel po raz kolejny podniosła poprzeczkę oczekiwań i z jednej strony wiem już iż na pewno sięgnę po jej kolejną powieść (w zapowiedziach Fabryki Słów jej Szept Ognia jest datowany na wiosnę), a z drugiej każda jej powieść sprawia iż dużo więcej wymagam od innych autorów. Ale wróćmy do Naczelnika Kiliana Sztorma. jest to bohater [fragment usunięty z powodów spoilerów].
Pióro autorki. Cóż mogę napisać oprócz tego, że te ponad pięćset stron człowiek pozna w jeden dzień. 
Polecam tę powieść każdemu kto lubi świetnie napisane historie, kocha fantastykę oraz lubuje się przy dobrze napisanych kryminałach. Gwarantuje iż nie zawiedziecie się.


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

sobota, 5 października 2024

Paulina Hendel - Cmentarz zagubionych dusz [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Cóż mogę napisać. Tak na mega szybko to przeczytałem tę powieść dużo szybciej niż planowałem. Chciałem ją skończyć w niedzielę a nie sobotę. Ale znajdę inne powieści do poznania, w sumie mam na Audiotece kilka książek Terry'ego Pratchett'a i chętnie pójdę do powieści na tym samym poziomie co twórczość autorki.



---------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: WeNeedYa
Premiera: 9 październik 2024


--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Wydaje się, że w życiu Maxa Opoki wreszcie wszystko zaczęło się układać. Zadomowił się w Lawendowym Dworku, opanował sytuację na cmentarzu, zaprzyjaźnił się z zamieszkującymi go duszami i pracownikami. Ale taki luksusowy spokój nie może przecież długo trwać…

Max dostaje propozycję nie do odrzucenia: zostanie wysłany z misją szpiegowską na inny cmentarz położony… hm, tam gdzie wrony zawracają – w maleńkiej wiosce Pokos na skraju Zimowej Puszczy. Kiedy Max przybywa na miejsce, nie zostaje zbyt życzliwie przyjęty, ani przez żyjących mieszkańców, ani przez tamtejsze dusze. A co gorsza, dziedziczka cmentarza okazuje się… no cóż, nad wyraz specyficzna. Livia – niepozorna, białowłosa dziewczyna z niepokojącym blaskiem w oczach – trzyma całą Zimową Puszczę żelazną ręką. Jakim cudem udaje jej się poskromić niepokorne dusze? Dlaczego jest tak wrogo nastawiona wobec całego świata? Jakie tajemnice kryje cmentarz, którym opiekuje się młoda dziedziczka?

Z pozoru prosta misja okazuje się coraz bardziej skomplikowanym zadaniem…

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Drugi tom serii Cmentarz Osobliwości i szkoda, że wydaje się jakby całość miała mieć tylko te dwa tomy. Niby jest tutaj delikatna furtka ale oba tomy można uznać za całą historię. W Tej części oprócz dobrze znanego z pierwszego tomu Lawendowego Dworu poznajemy Zimową Puszczę. Nie będę pisał co się dzieje w środku aby nie rzucić przez przypadek spoilerem ponieważ jest tam kilka wątków które powinniście odkryć sami. Uważajcie tylko, te lekko ponad pięćset stron czyta się tak szybko jak dziesięciostronicową nowelkę. 
Jeśli chodzi o postacie to są tak stworzone iż czytelnik mimowolnie sam z nimi rozmawia ;) 
Jest to kolejna świetna pozycja w portfolio autorki i już nie mogę się doczekać kolejnych jej dzieł. Moja półka jest już przygotowana na jej nowe książki.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

czwartek, 14 września 2023

Paulina Hendel - Cmentarz Osobliwości

Tak na szybko, książka bardzo mi się podobała i na pewno przeczytałbym ją szybciej jednak mój czas we wrześniu jest jak na razie dużo bardziej deficytowy niż we wcześniejszych miesiącach. Tak w wielkim skrócie to polecam tę powieść.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: We Need Ya
Premiera: 6 września 2023


------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Maximus Opoka jest zwykłym kurierem kasty i nic nie wskazuje na to, aby jego życie miało ulec poprawie. Co więcej, sprowadza na siebie dodatkowe kłopoty, kiedy postanawia okraść swojego szefa. Uciekając przed konsekwencjami swych czynów, spotyka tajemniczego mężczyznę, który twierdzi, że Max jest spadkobiercą pewnego dworku. Chłopak bez wahania przyjmuje spadek, w którym widzi rozwiązanie wszystkich swoich problemów.

Gdy Max dociera na teren posiadłości, okazuje się, że stał się właścicielem nie tylko ogromnego domu, w którym zamieszkuje służba, ale również innego tajemniczego przybytku — cmentarza osobliwości. Szybko odkrywa, że to nie jedyny element spadku, który został przed nim ukryty. Cmentarz zamieszkują potworne dusze, a zadaniem Maxa jest dopilnowanie, aby bramy cmentarza pozostały zamknięte dla jednej i drugiej strony świata. Gdy na teren cmentarza włamują się ciekawscy studenci, a jeden z nich ginie, wszystko jeszcze bardziej się komplikuje.

Kto został pogrzebany na cmentarzu i dlaczego? Czym są tajemnicze pakty, których treści nikt nie potrafi odnaleźć? Dlaczego dusze od dwustu lat tkwią na cmentarzu i nie mogą odejść w zaświaty?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Najnowsza książka Pauliny Hendel jest kolejną świetną pozycją tej autorki. Ta powieść jest skierowana do lekko starszej grupy odbiorczej niż jej poprzednie powieści i nie jest to żaden spoiler ponieważ możemy to wywnioskować już na samym początku książki gdy poznajemy głównego bohatera. Nie będę tu powtarzał tego co jest w opisie wydawców aby sztucznie powiększać tę opinię tak jak to robią niektórzy blogerzy albo pisać po trzy razy to samo dlatego tylko stwierdzę iż mimo początkowego sceptycyzmu do samego Maxa to po jakimś czasie polubiłem go. Reszta postaci występujących w tej części też jest interesująca a postać którą polubiłem najbardziej to. Nie, nie mogę o niej napisać. Jednak jeśli już trochę znacie mój gust literacki to po lekturze na pewno odgadniecie o kogo chodzi.
Niestety mimo tych 480 stron książka wydaje się za szybko skończyć. Niby główny wątek rozwiązany i dostajemy wiele odpowiedzi na nasze pytania ale czytelnik chciałby aby zamiast napisu "koniec", był "koniec tomu pierwszego", czy coś w tym guście. Cóż, mimo tego, że książka wydaje się jednotomowa to zawsze człowiekowi pozostaje nadzieja iż kiedyś w tajemniczej przyszłości pojawią się inne książki w uniwersum wykreowanym w Cmentarzu Osobliwości. Naprawdę z wielką chęcią poznałbym ten świat bliżej. 
Paulina Hendel to jedna z moich ulubionych pisarek i mogę spokojnie napisać iż uwielbiam jej pióro oraz styl w jakim maluje przed nami świat. I dlatego nie zdziwię Was jeśli napiszę iż z czystym sumieniem polecam wam tę książkę jak i inne które napisała.


Profil książki w serii Lubimy Czytać:

środa, 24 sierpnia 2022

Paulina Hendel - Demon

I kolejna świetna seria za mną. Cóż krótko pisząc podobała mi się, chociaż czuję delikatny smutek rozstając się z postaciami. Nie będę ukrywać iż zżyłem się z nimi i polubiłem. 


-----------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: We Need Ya
Premiera: 24 sierpnia 2022

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

„Demon” to wciągająca książka pełna grozy wywołującej dreszczyk emocji. To brawurowe zakończenie historii Huberta, czyli zwykłego chłopaka, który pewnego dnia znalazł się w świecie po Apokalipsie. W efekcie musiał zmierzyć się z niewyobrażalnymi strachami oraz potworami. Na przestrzeni poprzednich czterech powieści (kolejno „Strażnik”, „Tropiciel”, „Łowca” i „Wysłannik”) główny bohater odkrywał zasady, jakie rządzą światem, do którego wrzucił go los, a także zdobywał sprzymierzeńców. Udało mu się pojąć, jak rozróżnić potwory w ludzkiej skórze od prawdziwych, godnych zaufania przyjaciół.
W „Demonie” Paulina Hendel zamyka opowieść o Hubercie. Bliscy powiernicy chłopaka nie są do końca pewni, czy można zaufać Orłowskiemu. Ten ostatni jest bardzo tajemniczy i niechętnie podejmuje rozmowę, a jeszcze gorzej reaguje na zadawane mu pytania. Ale czy to prawda, że to właśnie on zobaczył przyszłość? Czy będzie chciał uniknąć wojny?
Krótki przystanek w Grocie okaże się być początkiem ostatecznego starcia. Kompania Huberta dowodzona przez enigmatyczną Zuzę odkryje następne sekrety. To one są kluczem do rozwiązania zagadki na temat Apokalipsy i nieoczekiwanej przemiany świata, do którego wrzucił ich los. Powiadają, że gdy duchy krążą między ludźmi, to idealna pora na żniwa i o tym właśnie opowiada „Demon”. Bohaterowie wstąpią na ścieżkę, która ma zaprowadzić ich do Wiatrołomu. To właśnie tam prowadzą wszystkie drogi. Czy Hubert w końcu odnajdzie tego, który może wszystko zmienić? Może jednak zasłyszane bajki okażą się w rzeczywistości mniej straszne?
„Demon” Pauliny Hendel opowiada o nadejściu powodzi – oraz o przybyciu diabła. Hubert nie ma wiele czasu na odkrycie odpowiedzi, a pytania cały czas go dręczą. Czy uda mu się uratować tych, którzy są dla niego drodzy? Co, jeśli demony jednak wygrają tę walkę?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I zakończyła się kolejna świetna seria. Teraz dopóki autorka nie stworzy coś w tym uniwersum z tymi bohaterami lub całkiem nowymi. Kto wie, może historia Huberta będzie wstępem do mega bogatego uniwersum. 
Szczerze to polecam całą serię ponieważ jeśli sięgniecie po Demona bez znajomości poprzednich a zwłaszcza tomów trzeciego i czwartego wiele może Wam umknąć ale i tak lepiej znać całość. Mi się bardzo podobała i jest to świetna seria przygodowa z naszymi demonami w tle. Jednakże oprócz demonów jest kilka wątków o których nie chcę a które są nie mniej interesujące. Co najbardziej mi się podobało w serii? Kurczę, trudno wybrać. Postacie, nawet wspominając je uśmiecham się do własnych myśli. Sceny walk z różnymi gatunkami demonów. To jak ludzkość radzi sobie z różnymi sytuacjami. Jest wiele elementów za które można pokochać serię. Ja w tej serii widzę tylko jedną wadę, zbyt szybko się kończy. Chociaż mówiłbym tak samo gdyby dosłownie każdy z tomów miał po dziesięć tysięcy stron. Dodatkowo chciałbym powiedzieć iż widać zmianę warsztatu autorki pomiędzy trzecim a czwartym tomem. Co swoją drogą nie jest niczym dziwnym ponieważ pomiędzy nimi jest cała druga i długa seria a także odnowienie oryginalnej trylogii. Dopiero później została rozbudowana do na razie pięcioksięgu. Czytając Demona co chwila łapałem się na tym iż komentowałem zachowanie bohaterów, słyszałem w głosie ich rozmowy oraz ton jakim wypowiadają poszczególne kwestie. Nie będę Wam rzucać spoilerami ale jest kilka miejsc które przyprawiły mnie o dreszcze i gdyby nie towarzystwo Huberta, Izy i ekipy to dyplomatycznie nazywając oddaliłbym się bardzo szybko. 
Jestem mega szczęśliwy iż odkryłem tę serię (jakoś w okolicach premiery pierwszego wydania pierwszego tomu), i mogę Was zapewnić, że na milion procent poznam każdą powieść tej autorki. Nawet jeśli postanowi eksperymentować z gatunkiem twardych erotyków których nie jestem w stanie strawić. Nie mówię iż tamten gatunek jest zły po prostu mimo kilku(nastu), podejść ani razu nie dałem rady ukończyć.
Wracając do przyjemniejszych tematów. Polecam serdecznie serię Zapomniana Księga fanom książek przygodowych. Nie tylko młodzieżówek, ponieważ z czasem bohaterowie dorastają a czytelnik patrzy jak się zmieniają. Polecam również fanom książek po których zakończeniu nadal będziecie długo rozmyślać o wszystkim co tam się działo czy będzie dziać a czego nie będziemy świadkami. 
Świetnie się bawiłem w towarzystwie drużyny i na pewno wrócę do tego świata.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 18 października 2021

Paulina Hendel - Wisielcza Góra

Powieść która była eksperymentem autorki mającym na celu umieszczenie całej historii w jednym tomie. I cóż, tak w krótkich słowach, eksperyment się powiódł, przynajmniej jeśli chodzi o mnie. A te ponad czterysta stron jest świetną pozycją na jesienne wieczory.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: We Need YA
Premiera: 13 październik 2021

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Oto nasz dar! Oto nasza ofiara!

Przepraszam za wszystko – szepcze Anka, gdy czuje pętlę na szyi i patrzy w oczy brata po raz ostatni. Nigdy nie przypuszczała, że przyjazd do Grobowic sprawi, że odkryje nowy świat, obudzi duchy i stanie twarzą w twarz z prawdziwymi potworami. Antek myśli tylko o Nastce, która uciekła do mrocznego lasu. Wiej, ratuj się! Czy można jednak uciec przed demonami i przeznaczeniem? Pobyt u ciotek w odciętej od świata wiosce wydawał się idealną odskocznią od rodzinnych dramatów. Tymczasem… zapłonął ogień, martwe ciało wypełzło z ciemności, a walka o stanowisko burmistrza przerodziła się w polowanie. Czy słowiańskie bóstwa istnieją naprawdę? Czy rodzeństwo Sokołów pozna wszystkie tajemnice Wisielczej Góry?
Paulina Hendel zabiera nas do cichego zakątka w samym środku kraju, odcina od internetu i zmusza do niebezpiecznej zabawy z wyobraźnią. Uwierzcie w to, co nierealne i niesamowite! Przeżyjcie przygodę życia!

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wow, jaka ta książka jest świetna. Mamy tutaj trójkę rodzeństwa które przez pewne zajścia muszą przez sześć miesięcy w pewnym małym miasteczku. Tak naprawdę to nie chcę nic więcej pisać o książce oprócz "Polecam ją wam serdecznie", oraz "idealna powieść na jesienne wieczory". Teoretycznie jest to młodzieżówka z dużą ilością scen akcji, zabawą w detektywów oraz nie tyle elementami wierzeń słowiańskich co jest wręcz słowiańskością przesiąknięta. W praktyce to nie ograniczałbym grupy docelowej tylko do młodzieży, a powiedziałbym "czytajcie i reklamujcie powieść aby była tłumaczona na wiele języków". Aż człowiek żałuje iż Wisielcza Góra jest eksperymentem jednotomówki ponieważ chciałby dowiedzieć się więcej o wsi oraz być nadal z bohaterami.
Fabuła teoretycznie ma trójkę głównych bohaterów, jednak tak naprawdę jest czwarty bohater, małe miasteczko Grobowice, wokół którego toczy się cała akcja i pokazane jak taka małomiasteczkowa społeczność patrzy na "obcych" czy inną świeżą krew oraz kilka(dziesiąt) innych wątków. Tak prawdę mówiąc to mimo że wątków jest bardzo dużo a sama akcja pędzi na łeb na szyję to autorka tak umiejętnie piszę iż czytelnik nie tylko nie czuje przesytu a nawet kibicuje bohaterom. W sumie to dużą zasługę odgrywa tam styl pisania oraz umiejętność malowania w wyobraźni czytelników wszystkich scen jednocześnie nie tworząc rozbudowanych opisów. Idealne lekarstwo na zbliżającą się premierę Demona, czyli piątego tomu z debiutanckiej serii pisarki.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 30 września 2020

Paulina Hendel - Wysłannik

Nawet nie wiecie z jak wielką niecierpliwością czekałem na ten tom od chwili gdy autorka zdradziła na swoim profilu fb iż pracuje nad nim. W tej chwili właśnie tak będę czekać na tom piąty. Wiecie lub nie, ale jestem fanem twórczości tej pisarki i to od dość dawna ponieważ Strażnika mam nawet z jej autografem [niestety tylko elektronicznym], i kupiłem tę książkę gdy była w ograniczonej ilości kopii. Później kupiło się wersje fizyczne Zapomnianej Księgi, wersje audio gdzie swoją drogą jeśli powstanie audiobook z tego nowszego wydania również go zakupię. W skrócie miałem duże oczekiwania wobec niej i nie zawiodła ich. Postaram się jednak nie pisać o niej w samych superlatywach i zawrzeć tam słowa na poparcie moich tez.

----------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnistwo: WeneedYA
Premiera: 30 wrzesień 2020

---------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Nowy tom bestsellerowej serii "Zapomniana Księga" zmieni Wasze spojrzenie na świat ludzi i demonów! Ta opowieść nie mogła być tylko trylogią!
Hubert wyrusza w daleką i niebezpieczną podróż w poszukiwaniu sprzymierzeńców. Wkrótce przekona się, jak niewiele wiedział o otaczającym go świecie oraz ludzkiej naturze. Komu może zaufać, a kogo powinien się wystrzegać? Zdaje się, że każdy napotkany człowiek ukrywa jakiś mroczny sekret, a na granicy nocy wciąż czają się demony żądne krwi.
Czy odbudowa dawnego ładu jest możliwa? Bardzo szybko okaże się, że sprawa nie jest wcale prosta. Łowca demonów ma wrażenie, że wystarczy jedno małe niepowodzenie, a wszystko, na co pracował do tej pory, legnie w gruzach.

---------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Czwarty tom serii Zapomniana Księga jest powrotem nie tylko autorki do serii ale również czytelników. Dlaczego napisałem takie dziewne zdanie? Ponieważ ta seria była tą z którą autorka ruszyła na podbój rynku później po skupieniu się na pięciu tomach Żniwiarza autorka odnowiła i wzbogaciła historię a teraz wraca do nas z Wysłannikiem a horyzoncie jest jeszcze tom piąty "Demon". Ten tom mimo iż nadal młodzieżowy wydaje się bardziej dorosły od poprzednich części. Jest to po części spowodowane budową bohaterów którzy gdy się pojawiali na kartach powieści przywodzili na myśl dawno nie widzianych bardzo dobrych znajomych. I tyczy się to zarówno postaci pierwszo jak i drugoplanowych, w sumie postacie epizodyczne też przyjemnie było widzieć. Nie będę pisać o fabule aby przez przypadek nie otrzeć się o spoilery. Chciałbym serdecznie podziękować autorce za zwiększenie wątku Zuzi, która była jedną z moich ulubionych postaci trzeciego planu. Jeśli chodzi o typ powieści to możnaby ją nazwać książką drogi, chociaż trzeba by nagiąć tę zasadę ale nie wdając się w żadne głębsze wywody fabularne podróż ma tam miejsce. a ostatnie strony powieści jedno wielkie wow. Jednakże książka jest nie tylko powrotem nowych postaci, które mimo iż przyjemne byłoby niewystarczające. Jest garść, a nawet kilka garści postaci nowych. W szczególności jeden wątek mnie zaciekawił i mam cichutką nadzieję na jego rozwinięcie. 
 
Chociaż teraz po przeczytaniu powieści w jeden dzień spostrzegam kilka zabiegów które mogą dawać przesłanki iż w kolejnym tomie wrócą. 
Dalej również liczę po cichu na Bestiariusz autorstwa Huberta, Ernesta i Michała jako album czy coś w tym stylu. Ale wracając do książki, ja jako fan jestem w pełni usatysfakcjonowany Wysłannikiem i już nie mogę się doczekać Demona. Bierzcie, czytajcie i dajcie się porwać temu uniwersum.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Mateusz Kossakowski - Czoran

Na początku dziękuje autorowi za egzemplarz powieści. ------------------------------------------------------------------------------------- ...