niedziela, 24 lutego 2019

Jagna Rolska - SeeIT

Cześć, tą książką rozpoczynam swoją współpracę z wydawnictwem Dolnośląskim któremu dziękuję za nadesłanie mi tej pozycji do zapoznania się. Wiecie na początku gdy spojrzałem na ilość stron [około trzystu], pomyślałem sobie iż przeczytam tak 1/3 a resztę zostawię na później jednak w miarę gdy dochodziłem do tej granicy powiedziałem sobie czytam dopóki dam radę. I tak o drugiej w nocy pisze ten tekst świeżo po ukończeniu książki którą zacząłem czytać około godziny 18-19. Co chyba jest już odpowiedzią samą w sobie czy książka podobała mi się czy nie. Ale przecież nie zostawię Was z takim tekstem, dlatego zapraszam poniżej.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Dolnośląskie
Premiera: 13 luty 2019

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Rok 2117. Ziemia to tykająca bomba, która niedługo ulegnie zniszczeniu. Ludzkość musi opuścić planetę i uciec na bezpieczne Arki. Rząd światowy, w imię bezpieczeństwa, wprowadza coraz surowsze prawa, a społeczeństwo, coraz bardziej tłamszone, nie zdaje sobie sprawy z wielkiego oszustwa, w jakim bierze udział.
Czy Arki istnieją naprawdę? Czy ucieczka z Ziemi w ogóle jest możliwa? Co, jeśli rzeczywistość jest tylko złudzeniem? Grupa buntowników staje do nierównej walki z Rządem Światowym, a ich jedyną bronią jest wirus SeeIT.
„Motyw arki jest często spotykany, więc wydawać by się mogło, że nic nowego lub przynajmniej ciekawego stworzyć nie sposób. Błąd! Udowadnia to w swojej powieści Jagna Rolska. Okazuje się, że pozornie ograną melodię można podać tak, żeby przykuć uwagę czytelnika, dać mu godziwą rozrywkę i materiał do przemyśleń. Świetny język i nieszablonowe rozwiązania fabularne gwarantują, że nie powieje tu nudą”.
– Rafał Dębski
„Barwne uniwersum i wyraziste postaci sprawiają, że SeeIT czyta się z ogromną przyjemnością”.
– Milena Wójtowicz

źródło opisu: wydawca

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


 Książka którą mógłbym podsumować idealnym debiutem literackim. W której jest bardzo dużo świetnych założeń. Począwszy od założenia uniwersum gdzie ludzkość musi opuścić Ziemię nawiedzaną przez różnorakie kataklizmy. Oryginalna dystopia i co najważniejsze ciekawi bohaterowie. Lekkie i przyciągające pióro autorki dzięki którego odłożenie książki na bok jest bardzo trudnym wysiłkiem. Jednak książka trafiła na mnie który dla takich gatunków jest bardziej wymagający dlatego dalsza część tej opinii może być odebrana jako czepialstwo. Zacznijmy od bohaterów. Ich złożoność a właściwie pozorny brak takowej jest spowodowany temu jak wychowują się i dlatego niektórych znich odbieram nie do końca dojrzałych. W przeciwieństwie do Allie która przez 90% czasu wydaje się bardziej dorosła niż wszyscy bohaterowie razem wzięci i przez większość część czasu traktowałem ją jak dorosłą, musiałem sobie w myślach powtarzać jej wiek, a uzmysłowienie go sobie jeszcze bardziej nakazywało jej szacunek. Jeśli mam być szczery to resza bohaterów mimo ciekawych ról to tak naprawdę stanowi jedynie tło dla Allie ciekawe i mam nadzieję iż będą oni rozwijani w kolejnych tomach. Jeśli chodzi o świat, mamy rok 2117 i to widać w technologii oraz wszechobecnych robotach.
Nie będzie chyba zaskoczeniem jeśli napisze iż w tej dystopii są wyraźne podziały klasowe. Sama autorka dość szybko na kartach powieści uzmysławia nam to. Grupa sprawująca władzę ma dzięki technologii świetne narzędzie indoktrynacji. Jest jeszcze tajemniczy, tytułowy SeeIT, broń ruchu oporu, która jest bardzo oryginalnym rozwiązaniem. Chciałbym również oddać autorce iż mimo że na okładce napisane jest "w przygotowaniu kolejne tomy", to ta jest bardzo kompletnym dziełem i nie odczuwa się przymusu do czekania na kolejne części aby poznać zakończenie historii. Oczywiście ciekawią mnią dalsze losy bohaterów, szczególnie po zakończeniu, jednak nie jest to spowodowane skończeniem powieści w kulminacyjnej scenie. Koniec jest satysfakcjonujący a jednocześnie zaostrzający apetyt na więcej. Jakbym na siłę szukał czegoś do czego mógłbym się przyczepić to pewnie napisałbym iż w pewnych momentach akcja dość znacząco zwalnia ale jest to naprawdę szukanie "dziury w całym", i nie należy tego brać zbyt poważnie.

Życzyłbym wszystkim autorom aby ich debiuty były tak dobrze wykonane jak SeeIT
A wy, mieliście przyjemność poznać tę książkę? A może macie zamiar? Odezwijcie się w komentarzach.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:


Za egzemplarz książki dziękuję:


sobota, 23 lutego 2019

Janet Farell - Noc Duchów

Książka którą nabyłem za 3,99 i która jest w kolekcji kioskowej [przynajmniej ja taką nazwę stosuję], Historie z Dreszczykiem. Jeśli chodzi o to czy będę kupywać kolejne tomy to wszystko zależy od ich ceny. Ale wracając do książki zapraszam na jej opinię poniżej.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Edipresse Polska SA
Seria: Historie z dreszczykiem. Przygody Jessicy Bannister
Premiera: 2019

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Jessica Bannister dostaje zlecenie przeprowadzenia wywiadu z hrabiną Rosemarin Gathrie, znaną pisarką, która w swoim zamku organizuje seanse spirytystyczne. Podczas jednego z nich okazuje się, że dokonano tam morderstwa i że sprawcą jest ktoś z uczestników seansu. Czy szósty zmysł nie zawiedzie Jessiki i uda się jej wskazać mordercę ?

źródło opisu: http://hitsalonik.pl/produkt/historie-z-dreszczykiem

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Przedstawiam wam książkę otwierającą nową serię wydawniczą "Historię z Dreszczykiem", o samej serii nie będę się na razie wypowiadał, chciałbym wcześniej dowiedzieć się więcej o cenie kolejnych tomów. Dopiero wtedy podejmę decyzję co do jej opłacalności.
W tej książeczce, towarzyszymy Jessice, młodej dziennikarce która dostanie swą wymarzoną pracę w wydawnictwie jeśli zrobi wywiad z szanowaną pisarką. Kruczek polega na tym iż kobieta jest dość skryta i niechętnie odpowiada na takowe pytania. Nie będę pisał dalej ponieważ książeczka przez swój niewielki format oraz czcionkę jaką nazywają "ułatwiająca czytanie", jest bardzo krótka i te niecałe dwieście stron przy mniejszej czcionce możnaby amniejszyć o połowę. Nie jest to wada powieści, gdyż dzięki takiemu zabiegowi oraz dzięki niewielkiemu formatowi można ją przeczytać w jeden dzień. I jest w stanie uczynić tak nie tylko osoba jak ja uzależniona od czytania ale też taka która czyta mniej i/lub wolniej. Mimo iż "Noc Duchów", opowiada o sytuacjach napdprzyrodzonych to nie poczułem tam żadnego przyjemnego dreszczyku czy elementu zagrożenia. Może dlatego, że wszystko dzieje się tak szybko. Wiecie, na początku sądziłem, że to jest tylko fragment powieści i kolejną część poznam kiedy nabędę tom drugi serii ale na tych kilku stronach jest cała jej przygoda. Troszkę brakuje mi głębszego ukazania postaci, miejsc i tak dalej. Ponieważ przez swoją oszczędność jest ona bardzo przewidywalna. I to również nie jest jej wada. I w sumie to intryguje mnie jakie będą kolejne przygody naszej młodej reporterki.
 Dacie szansę tej pozycji? Dajcie znać w komentarzach.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

wtorek, 19 lutego 2019

Przedwojenny Konkurs literacki

Cześć, tym razem mam dla Was krótki tekst zapraszający do wzięcia udziału w konkursie. Jest to ciekawe i proste dla osób chcących popracować nad swoim warsztatem literackim. A wymagania jakie musicie spełnić są bardzo proste ;)

Organizatorem konkursu jest blog Przedwojenny Konkurs.

Spróbujcie swego szczęścia a ja ze swojej strony dodam iż będę trzymać kciuki za każdego kto wyśle swą pracę.

niedziela, 17 lutego 2019

Chrissy Cymbala Toledo - Dziewczyna z Piosenki

Wiecie, zwykle nie biorę ksiązek opartych na faktach. I unikam jak ognia książek opisujących postacie stricte historyczne. Ta książka mimo bycia na faktach została przeczytana przez to iż dostałem ją i kusiła mnie aby poznać historię. Dodatkowo ciężko jest oceniać książkę opowiadającej o życiu innych.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Dreams
Premiera: 10 marzec 2017

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Chrissy, córka pastora z kościoła w obskurnej części Brooklynu, widziała codzienne dramaty ludzi żyjących na ulicy. Niemniej, jej rodzinny dom był prawdziwą oazą ciepła, spokoju i miłości.

W pewnym momencie coś jednak burzy tę harmonię. Jak gdyby pod wpływem złego czaru, Chrissy coraz bardziej pogrąża się w iluzji, w której wszystko koncentruje się na jednym – zewnętrznej doskonałości. Pragnąc akceptacji, lansuje się na dziewczynę z piosenki i angażuje w toksyczny związek. Tajemnice i kłamstwa sprawiają, że nie poznaje już samej siebie. Co się stanie, gdy dosięgnie dna?

Dziewczyna z piosenki to nie tylko autobiograficzna historia o losach zagubionej dziewczyny i doświadczeniu upadku. To przede wszystkim opowieść o nadziei, która może wyrwać nas z największego zła i poprowadzić ku pełni szczęścia.

źródło opisu: materiały wydawnictwa

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 W sumie to ciężko mi cokolwiek napisać o tej książce. Z jednej strony dlatego iż ta cała wspólnota w której wychowuje się główna bohaterka bardzo dla mnie przyglądającego się z zewnątrz oraz nie znającego całego jej kształtu przypomina nieco sektę. I to dużą, taką która planuje życie swych "podopiecznych", od początku do końca. Z drugriej jednak strony najbardziej burzliwy etap w życiu bohaterki to tak zwany wiek buntu oraz pomylenie zauroczenia z miłością z połączeniem poznania smaku "zakazanego owocu". Z drugiej jednak strony książka jest niewielka i te niecałe trzysta stron, jest odpowiednią objętościa do poznania w jeden dzień. Zwłaszcza w połączeniu z lekkim piórem autorki. Na początku może troszkę przeszkadzać czeste odnoszenie do Boga i tego typu tematy, ale zważywszy na otoczenie w jakim dorastała bohaterka jest to uzasadnione.
Wybaczcie, że tym razem ten tekst jest aż tak krótki ale ten gatunek nie należy do takich w którym mógłbym napisać coś więcej.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 15 lutego 2019

Michelle Paver - Cienie w mroku

I kolejna książka przeczytana. Tym razem dość szybko ale to dlatego iż była to bardzo krótka przygoda. Jak podsumowuję tę pozycję? Będziecie musieli wywnioskować z poniższego tekstu. Jednak zanim zapraszę Was na niego chciałbym powiedzieć iż ostatnio staram się odpoczywać troszkę od fantastyki, nie bójcie się tak ona jak i sci-fi na pewno prędzej czy później [raczej wcześniej], wrócą na łamy bloga, ale muszę wcześniej przyjrzeć się innym pozycjom z mojego stosika ;)

---------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 12 czerwiec 2013

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketongowy:

Tu nie ma zmierzchu ani świtu. Czas stracił znaczenie. Opuściliśmy świat rzeczywisty i wkroczyliśmy do krainy snów. Jest ich pięciu. Gruby Algie, ciemnowłosy Hugo, Teddy z wyłupiastymi oczyma, przystojny Gus i ubogi Jack, który musiał pożegnać się z marzeniami o zostaniu ϐizykiem na rzecz pracy w fabryce papeterii. W lipcu 1937 roku mają wyruszyć na roczną wyprawę na Spitsbergen. Dla Jacka to ostatnia szansa, by zrobić coś z beznadziejnym życiem. Ekspedycję od początku prześladuje pech i do spokojnej zatoczki Gruhunken docierają tylko we trójkę. Stary skandynawski kapitan odradza im zakładanie obozu w tym miejscu, ale ignorują jego ostrzeżenia. Gdy słońce po raz ostatni wzejdzie nad horyzontem i rozpocznie się długa noc polarna, Jack zostanie zupełnie sam. Coś kryje się w mroku. Coś złego. Coś, co nie jest tylko wytworem jego wyobraźni.
Hipnotyzująca opowieść. Trzeszczący lód, arktyczne przestrzenie i przytłaczająca cisza. Doskonale napisana, oddziałująca na wyobraźnię historia paraliżującego strachu przed ciemnością.

Cienie w mroku to coś niesamowitego. Powieść z dreszczykiem, a zarazem metafizyczna refleksja nad tym, co skrywa się pod powierzchnią naszego istnienia.
„The Times"

Urzekająca lektura - coś w rodzaju subtelnie niepokojącej, powściągliwej historii o duchach, którą mógłby napisać M.R. James, gdyby odwiedził Arktykę.
„The Guardian"

Najlepszym sprawdzianem dobrej historii o duchach jest bez wątpienia uczucie paniki podczas czytania w łóżku o północy. W połowie powieści zdałam sobie sprawę, że boję się wyjrzeć za okno. To się nazywa pisarski sukces.
Emma John, „The Observer"

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1445&v=_tw

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Wiecie co mi przypomina ta książka? Może to dziwne, ale Marsjanina. Mimo iż po głębszym zastanowieniu różnic jest dużo. Począwszy od klimatu książki, poprzez styl autorki czy nawet czas przedstawiony w niej, jednak chodzi mi raczej o to osamotnienie i zostawienie człowieka tylko i wyłącznie z jego wyobraźnią oraz wierzeniami. Cienie w mroku opowiadają o grupie młodych ludzi którzy postanawiają spędzić rok w jednym z regionów Bieguna. Nie będzie spoilerem gdy w pewnym momencie pozostaje tylko jedna osoba, i to nie z tego powodu który nasuwa się osobom czytającym horrory. Autorka świetnie przekazała czytelnikom co może dziać się z samotnym człowiekiem w trakcie nocy polarnej. Jeśli macie ochotę na małe doświadczenie to wejdźcie na jakiś czas do jakiegoś ciemnego pomieszczenia, piwnicy czy czegoś w tym rodzaju. Zauważycie iż elementy jakie Was otaczają w mroku wydają się całkowicie inne niż w świetle. A teraz wyobraźcie sobie kilka miesięcy w takim braku światła. W tej którkiej, niespełna trzystustronicowej powieści doskonale widać jak wielki wpływ miało to na głównego bohatera. Dodatkowo miejsce do które wybrali nasi bohaterowie na swoją bazę ma pewną historię która sprawi iż poczujecie ciarki na skórze i to bynajmniej nie z zimna. Nie często mam do czynienia z tym gatunkiem ale nie żałuje ani chwili spędzonej z tą książką i polecam każdemu fanowi thrillera czy nawet lekkiego horroru.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

wtorek, 12 lutego 2019

Jonathan Kellerman - Niedobra miłość

Książka którą czyta się szybko ale przez brak czasu zabrało mi to więcej niż bym chciał. Czy mi się spodobała to musicie ocenić sami.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Hyper Collins Polska
Seria: Alex Delaware
Premiera: 12 sierpień 2015

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Psycholog Alex Delaware często współpracuje z policją. Przeżył sporo niebezpiecznych sytuacji, widział wiele zła, niełatwo go przestraszyć. Na głuche telefony reaguje wzruszeniem ramion, anonimy wyrzuca do kosza. Ale w tej przesyłce coś go zaniepokoiło. Szary papier, brak nadawcy. W środku kaseta, a na niej dziecięcy głos powtarzający dwa słowa: „niedobra miłość”. W tle krzyk pełen bólu i strachu.
„Niedobra miłość” to nazwa konferencji, w której Alex przed laty brał udział. Kiedy próbuje nawiązać kontakt z pozostałymi uczestnikami, okazuje się, że kilkoro zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Alex obawia się, że też jest na liście zabójcy.

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,2558,niedobra-milosc.html

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Książka z którą mam pewien problem. Z jednej strony podoba mi się styl autora oraz mimo trudnych i zawiłych tematów posługiwanie się prostym lecz nie prostackim językiem. Jednak z drugiej strony jest główny bohater który jest strasznie irytujący. Nie wiem jak jest on przedstawiony w poprzenich częściach serii i jakoś nie mam ochoty tego sprawdzać. Głównym powodem mojej irytacji jest jego charakter. Ciężko to napisać bez wchodzenia w przykłady które mogłyby wam zaspoilerować zawartość książki a ja staram się tego nie robić. Jednak jest pewien czyn który doprowadzał mnie nie jako do furii. Chodzi mianowicie o z jednej strony zasłanianie się tajemnicą lekarską i nie mówieniem o pewnych elementach a z drugiej strony mówieniem całkowicie obcym osobom [z którymi po raz pierwszy się kontaktuje], o aktualnym etapie śledztwa. Trochę też irytuje jego szybkość z jaką zmienia zdanie. Na przykład mówi coś w stylu "nie przeprowadzimy się bo...", i tu jakiś powód. A kilka chwil później decyzja ulega zmianie o 180 stopni. 
Książka nie powinna być brana pod uwagę jako kryminał ponieważ mimo kilku elementów to kluczowe elementy rozwiązują się niejako poza kartami powieści a my widzimy tylko tego efekty. Jako thriller powieść radzi sobie lepiej ale nie powiedziałbym iż jest to jakaś wybitna pozycja. Czyta się szybko ale przez głównego bohatera trudno nie być obojętnym wobec tego co przeżywają bohaterowie. Napisałem bohaterowie ale książka jest delikatnie mówiąc "teatrem jednego aktora", i nie narzekałbym gdyby bohater nie był taki jak Alex. Pozostali bohaterowie to tylko tło i nic więcej a szkoda ponieważ dowiedziałbym się dużo więcej o śledczym który prowadził sprawę z tej powieści.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:


czwartek, 7 lutego 2019

Mark Hodder - Wyprawa w księżycowe Góry

Cześć, ta książka zabrała mi więcej czasu niż sądziłem i powód do tego jest ten sam co zawsze. Czynniki zewnętrzne. Jest to trzecia część z większego cyklu ale ja wcześniej nie miałem z nim styczności i nie czuję jakiegoś braku z tego powodu. Jest to pozycja z gatunku mojej ukochanej fantastyki dlatego nie zdziwcie się jak będę w stosunku do niej bardziej wymagający.


-------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Burton i Swinburne
Premiera: 30 sierpień 2013

------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

POWRÓT DO SAMEGO POCZĄTKU PRZYGODY!

Jest rok 1863, ale nie ten, który być powinien. Czas bardzo zboczył z kursu i mają miejsce wydarzenia, które doprowadzą do niszczycielskiej wojny światowej. Premier lord Palmerston uważa, że posiadając wszystkie trzy Oczy Naga będzie w stanie wpłynąć na przebieg zdarzeń i uniknąć wielkiej wojny. Już ma w swoich rękach dwa kamienie, ale trzeci musi dla niego zdobyć sir Richard Francis Burton. Dla agenta królewskiego jest to szansa na powrót w Góry Księżycowe, gdzie mógłby podjąć drugą próbę odnalezienia źródeł Nilu. Szyki miesza mu rywal John Hanning Speke, a eskalacja konfliktu może doprowadzić do wojny, której próbuje zapobiec Palmerston!

Zaplątany w sieć przyczyn, skutków i nieuchronności Burton nie zdaje sobie nawet sprawy, o jak wysoką stawkę toczy się gra. Ostateczne starcie nastąpi w Londynie, gdzie w roku 1840 Burton musi stanąć oko w oko z człowiekiem odpowiedzialnym za zamieszanie w czasie – Skaczącym Jackiem!

Trzeci tom przygód Burtona i Swinburne'a stanowi zwieńczenie cyklu, który rozpoczął się Dziwną sprawą Skaczącego Jacka i Zdumiewającą sprawą nakręcanego człowieka.

źródło opisu: http://www.fabrykaslow.com.pl/zapowiedzi/wyprawa-w-gory-ksiezycowe-516

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 W tej części wyruszamy wraz z głównym bohaterem w poszukiwaniu źródeł Nilu. Ramy czasowe w których odbywa się akcja to ogólnie nazwany "wiek pary" a właściwie jego końcówka. Jednak nie to jest największym atutem powieści. Nie jest to nawet wątek genetyki połączony z robotyką steampunku. To co przyciąga czytelnika to lekkość z jaką autor posuwa akcję do przodu. Pewną oryginalnością jest prowadzenie akcji w dwóch różnych liniach czasowych. Pisarz pokazał swe duże umiejętności skupiając się na takim ukazaniu wszystkiego, że pomimo tego iż jedna z linii to przyszłość tej drugiej. Żadna nie zdradza tego co zaszło pomiędzy nimi, no przynajmniej do końca powieści. Bohaterowie przedstawieni w powieści. Tu ciężko mi się wypowiedzieć. Ponieważ zdaję sobie sprawę, że gdybym znał poprzednie tomy to znałbym dużo lepiej postacie wykreowane. biorąc pod uwagę tylko tę część  musze przyznać iż mimo pewnej jednowymiarowości daje się ich polubić. No może polubić to zbyt duże słowo, ale pozytywnie wspominać. Plusem książki jest element który stanowi swego rodzaju epilog. A mianowicie historię poznanych osób po zmianie linii czasowej. Chciałbym również zwrócić uwagę na ładne wydanie książki oraz okładkę która jest niby miękka, ale jest twardsza niż standardowe.

Polecam, nie tylko fanom gatunku.

Zapraszam również do sekcji komentarzy

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/178751/wyprawa-w-gory-ksiezycowe

niedziela, 3 lutego 2019

Stąd ten cytat





1.
Walczyłam zbyt długo, zbyt gwałtownie, aż wreszcie moje ciało osłabło, pozbawione tlenu. Ruch ramion w stronę tego, co wydawało mi się powierzchnią, słabł, kiedy spowijała je coraz grubsza warstwa niewidzialnego materiału.

2.
Moje pierwsze wrażenie było błędne. Woda nie była całkiem ciemna. Ponad powierzchnią błyszczało słabe światło - być może był to księżyc, było zbyt szaro, by mogło świecić słońce. Dwa stłumione promienie wydawały się unosić z głębi rzeki.


3.
- Josh - pisnęłam, niepewna, co zrobić, niepewna czegokolwiek [...]
- Joshua - wyszeptał zachrypniętym od wody głosem. - Mam na imię Joshua. [..]
Słyszałem jego głos... mówiący do mnie?Tak, byłam tgo pewna. Nikt nie kazał mu podawać swojego imienia. 

sobota, 2 lutego 2019

Jakub Sobczyk - Na krawędzi

Pierwsza książka której opinie czytacie w lutym została przeze mnie przeczytana 31 stycznia, i na wtedy właśnie pisze tę opinie do której zostało dorzucone video. Jest to pewien eksperyment i dlatego wiele może się zmienić a samo nagranie nie weszło w stały cykl ukazywania się. Raz iż nagrywam to kamerką wbudowaną w laptopa, dwa iż jestem amatorem w tej dziedzinie jeszcze bardziej niż w innych. Jednak jako mały bonus myślę iż spełni swą rolę ;) A teraz zapraszam na opinię.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 29 listopad 2018

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Nie ma znaczenia, czy wierzysz w duchy. Ta książka sprawi, że nie będziesz mógł przestać o nich myśleć.
Mężczyzna, który po śmierci żony i syna nie potrafi na nowo ułożyć sobie życia. Tajemniczy pamiętnik, skrywający pewną niezwykłą opowieść z pogranicza snu i jawy. Ciężarna dziewczyna, która wzbudza nienawiść wśród mieszkańców rodzinnej wsi. I grupa podróżujących studentów, przypadkiem odkrywających miejsce, które na zawsze zmieni ich losy...
Te cztery opowieści, pełne niezwykłości, magii i tego, co zwykle uznajemy za nierzeczywiste, udowadniają, że banalna z pozoru codzienność ma także inny, ukryty wymiar. Gdy przebywające w nim istoty wydostaną się na zewnątrz, widmo śmierci stanie się bliższe niż kiedykolwiek wcześniej...
– Mówię ci, dziwnie się czuję – uskarżała się jedna z dziewczyn.
– Czyli jak? – próbował dociekać Terry.
– Jakoś… zaniepokojona…
– Też mi coś! – prychnęła Carren. – Czym się martwisz! Jakiś idiota, a może kilku, bawi się z nami, gra nam na nerwach!
Sandra, słysząc to, pokręciła głową (…) i powiedziała:
– Wiesz, wiecie, myślałam, że to ten nóż. Że to ta klamka, drzwi, mróz. Ale nie o to chodzi… (…). Po prostu… coś innego mnie niepokoi.
– Wiatr gwiżdże za oknami jak oszalały, może dlatego? Gwiżdże, tamta ściana cała trzeszczy… – dociekał Terry.
– Nie, nie, to coś bliżej. – Carren zmrużyła oczy. – Tak jakby tuż koło nas. Obok. – Zaskoczona Sandra spojrzała na Carren i zrozumiała, że tamta jednak ją rozumie.
– Tak, ale to nie obok. To jakby… wszędzie.

źródło opisu: https://zaczytani.pl/ksiazka/na_granicy,druk

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cztery krótkie opowiadania. Łączy je jedno. Każde jest swego rodzaju fantastyką z lekkim wątkiem grozy. Mnie osobiście nie wystraszyły ale ja mam "spaczony" umysł oglądając wiele horrorów i kilka nawet jako dzieciak ale jest on umiejętnie poprowadzony. Cały zestaw ma poniżej dwustu stron i jest to idealna objętość aby ukończyć ją w jeden dzień. Opowiadaniem które najbardziej przypadło mi do gustu jest "Wycieczka", a tym które moim zdaniem najsłabszym jest "Carl", i to nie przez nieudolny wątek grozy ponieważ akurat on wyszedł świetnie ale przez bohatera tej powieści. Styl autora jest ciekawy, chociaż potrzebowałbym dłuższej formy aby dogłębniej go ocenić. Może ma pewien problem z opisami postaci które są płaskie a ich wygląd zewnętrzny poza pojedynczymi słowami nie istnieje jednak ogło to być spowodowane właśnie tym iż są to opowiadania. Jak na debiut to jest bardzo dobrze.



Zapraszam do sekcji komentarzy.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:















W ramach bonusu krótka opinia w formie video


piątek, 1 lutego 2019

Podsumowanie styczeń 2019

Minął pierwszy miesiąc 2019 roku, a więc czas na podsumowanie. Cóż mogę powiedzieć, ten miesiąc mogę uznać za udany a "rzutem na taśmę" udało mi się dobić do dziewięciu pozycji chociaż już na 95% byłem pewien iż pozostanę przy ośmiu co również nie jest złym wynikiem.


Lista książek:

1. Andrzej Ziemiański - Pomnik Cesarzowej Achai tom 4
2. Andrzej Ziemiański - Pomnik Cesarzowej Achai tom 5
3. Andrzej Ziemiański - Zapach Szkła
4. Jacek Piekara - Ja, inkwizytor. Droga do nieba
5. Andrzej Pilipiuk - Operacja Dzień Wskrzeszenia
6. Andrzej Pilipiuk - 2586 kroków
7. Andrzej Pilipiuk - Kuzynki
8. Marie Brennan - Podróż "Bazyliszka"
9. Mark Lawrence - Szara Siostra

Oprócz tego przeczytałem jeszcze HALO mitologia, ale nie wliczam tego ponieważ mimo dość sporej porcji tekstu bardziej traktuje to jako album oraz zbiór ciekawostek dla fanów uniwersum. Jest ono bogate i godne poznania ale raczej tylko dla fanów. dodatkowo pokazałem wam również brulion, w którym zastanawiałem się dla kogo on tak naprawdę może być. I szczerze nadal nie mam pojęcia komu go polecić ;)

A jak tam minął wasz styczeń. Pochwalcie się w komentarzach. Znacie któreś z prezentowanych książek? A może macie którąś z nich na oku? Zapraszam do waszej sekcji a gwarantuje iż każdy tekst który tam dacie przeczytam.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...