Marzec się zaczął a więc zgodnie z tradycją zapraszam na podsumowanie miesiąca poprzedniego. W tym miesiącu przeczytałem dziewięć książek. Osobiście jestem zadowolony z wyniku i jednocześnie pytam jak tam u Was z ilością książeczek.
Lista książek przeczytana w lutym:
1. Dariusz Pawłowski - Czarna Samica Kruka: Po Tamtej Stronie Świadomości [link]
2. Hubert Bojarski - Mad [link]
3. Stefania Jagielnicka - Kamieniecka - Wybranka Kosmity [link]
4. Łukasz Hypiak - Odcienie Ciemności [link]
5. Jakub Ćwiek - Czarny Rycerz [link]
6. Neil Gaiman - Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia [link]
7. Miroslav Žamboch - Łowcy [link]
8. Miroslav Žamboch - Sierżant [link]
9. Miroslav Žamboch - Bez Litości [link]
Oprócz tego przeczytałem również książkę która nie została uwzględniona w powyższym wykazie ponieważ była ona napisana w języku innym niż polski i mimo, że przyjemnie mi się czytało [głównie przez wybór książki], jest to raczej wyjątek niż reguła. Chodzi mi oczywiście o Wehikuł czasu [link], zakupionego z oferty wydawnictwa ze słownikiem.
Jednak te dziesięć postów to nie wszystkie jakie pojawiły się na blogu w poprzednim miesiącu. Oprócz tradycyjnych już zapowiedzi na miesiąc przyszły oraz postów w stylu "Stąd ten cytat", który chciałby ukazywać się regularnie co miesiąc pojawiły się również wspominki w stylu przypomnienia o piosenkach lat dziecięcych [link] oraz pokazanie czegoś nowego a mianowicie komiksu paragrafowego [link]. Pisałem również o grze fizycznej Słowny turniej [link], jak również chwaliłem się pewnym bogatym graficznie wydaniem Harrego Pottera [link], który zmienił świat i od 1997 [premiera pierwszego tomu] jest całkiem innym miejscem. Znalazło się również miejsce na kilka słów na temat filmu [link], który niestety miał potencjał do bycia dużo lepszym a wyszedł miejscami nużący i wiejący schematami tani romans. No i nie zapominajmy o Hani [link], projekcie krótkich opowiadań dla dzieci w wieku mniej więcej lat 4-8, niestety po trzech opowiadaniach musiałem odstawić projekt na bok i na dzień dziesiejszy nie mam kiedy uruchomić na powrót tej książeczki :(
Jak widzicie postów w lutym było 21 [blackjack, oj chyba za dużo gram w karty ;) ], co jak na najkrótszy miesiąc w roku [28 dni], jest dobrym wynikiem.
Zapomniałbym o wyzwaniu w którym wziąłem udział [i w którym biorę w tym miesiącu], a które otworzyła grupa na FB w której jestem [link]
Według statystyk bloggera, najchętniej odwiedzaym postem była opinia Łowcy a zaraz za nią jest opinia Dym i Luster gdzie łudzę się iż choć jedna czy dwie osoby klikną na zdjęciu by powiększyć je sobie i przyjrzeć tym pięknym okładkom jakie serwuje nam wydawnictwo mag. Aha, w tym miesiącu moja kolekcja Gaimana zwiększy się o Rzeczy Ulotne właśnie z tego wydawnictwa.
Cóż to by było na tyle. Cieszę się, że jesteście i mam nadzieję iż nie zanudzam Was swoimi tekstami. A jak tam upłynął wasz luty z chęcią przeczytam wszystkie komentarze.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
środa, 28 lutego 2018
wtorek, 27 lutego 2018
Przegląd księgarń internetowych
Cześć dzisiejszy post powinien chyba byś sygnowany ostrzeżeniem dla portfeli ale podejrzewam, że już od jakiegoś czasu Wasze portfele nienawidzą mnie ;) Ale zanim przejdę do sedna chciałbym jeszcze napisać, że chciałem wcześniej poszukać ofert w sieciach typu Biedronka czy inny Auchan ale wydaje mi się, że lepiej będzie gdy pokażę Wam jakieś dłuższe promocje.
A więc zaczynajmy:
===========
Na pierwszy ogień idzie serwis tania książka.
Promocje na Dzień Kobiet [link] - Dziewczyny jeśli chcecie delikatnie dać swoim facetom do zrozumienia jakiego prezentu oczekujecie w ten dzień to pokażcie im ten link. Tylko mała prośba, dajcie wcześniej znać o ulubionych gatunkach aby nie było tak iż miłoścniczce krwawych thrillerów kupi jakiegoś harlequina czy innego Greya ;) Aby nie było, ta sama promocja jest również aktualna 10 tegoż miesiąca więc spokojnie będziecie mogły zrewanżować się facetowi tym samym co on wam.
Stałą rubryką w serwisie jest tzw. outlet czyli końcówki serii czy książki z jakimiś drobnymi uszkodzeniami w niższych cenach. Nie ma tam jakiegoś szału ale czasem trafi się coś ciekawego. Od pewnego czasu gdy wchodzę tam to na pierwszych stronach pojawiają się książki edukacyjne oraz dla dzieci po cenach do 5 zł. Jeśli was interesuje tu tutaj macie link.
Ok a teraz przejdźmy do nieprzeczytane.
Na początek 40 % rabatu na serię książkową Wojownicy, która jest przedstawicieką młodzieżowej fantastyki. Wiecie z chęcią powiedziałby Wam o serii coś więcej ale jakoś nie miałem przyjemności bliżej jej poznać.
Następna kategoria jest nazwana po prostu Tania książka i są tam książki tóych cena została obniżona z tej sugerowanej na stałe, a przynajmniej tak się wydaje gdyż nie mogłem nigdzie znaleźć daty końca akcji.
Jedna z najtańszych księgarni
Oczytani, jest to księgarnia która specjalizuje się właśnie w książkach typu outlet oraz wszelkich końcówkach dzięki czemu mimo mniejszego wyboru i czasami oniecznością patrzenia na ilość sztuk w magazynie ceny tam są bardzo atrakcyjne. Tak dla przykładu dam wam książkę Black Out. Tom 1 /Trylogia Outsiderów - Andreas Eschbach która jest za 8,95 zł zamiast zwykłych 37.90 zł i to jest jedna z mniejszych obniżek.
I na koniec ostatnie dwie księgarnie. Są to jedne z najbardziej znanych w naszym kraju ale to głównie dlatego iż mają one również sklepy fizyczne
EMPIK
Literatura obycajowa 40% upustu link
Audiobooki książek wydawnictwa Albatros 35% upustu link
ŚWIAT KSIĄŻKI
Proza Polska i obca - upust do 85% link
Książki dla dzieci - upust do 85% link
Kryminał i sensacja - upust do 80% link
Historia, fakty i biografie - upust do 85% link
A więc zaczynajmy:
===========
Na pierwszy ogień idzie serwis tania książka.
Promocje na Dzień Kobiet [link] - Dziewczyny jeśli chcecie delikatnie dać swoim facetom do zrozumienia jakiego prezentu oczekujecie w ten dzień to pokażcie im ten link. Tylko mała prośba, dajcie wcześniej znać o ulubionych gatunkach aby nie było tak iż miłoścniczce krwawych thrillerów kupi jakiegoś harlequina czy innego Greya ;) Aby nie było, ta sama promocja jest również aktualna 10 tegoż miesiąca więc spokojnie będziecie mogły zrewanżować się facetowi tym samym co on wam.
Stałą rubryką w serwisie jest tzw. outlet czyli końcówki serii czy książki z jakimiś drobnymi uszkodzeniami w niższych cenach. Nie ma tam jakiegoś szału ale czasem trafi się coś ciekawego. Od pewnego czasu gdy wchodzę tam to na pierwszych stronach pojawiają się książki edukacyjne oraz dla dzieci po cenach do 5 zł. Jeśli was interesuje tu tutaj macie link.
Ok a teraz przejdźmy do nieprzeczytane.
Na początek 40 % rabatu na serię książkową Wojownicy, która jest przedstawicieką młodzieżowej fantastyki. Wiecie z chęcią powiedziałby Wam o serii coś więcej ale jakoś nie miałem przyjemności bliżej jej poznać.
Następna kategoria jest nazwana po prostu Tania książka i są tam książki tóych cena została obniżona z tej sugerowanej na stałe, a przynajmniej tak się wydaje gdyż nie mogłem nigdzie znaleźć daty końca akcji.
Jedna z najtańszych księgarni
Oczytani, jest to księgarnia która specjalizuje się właśnie w książkach typu outlet oraz wszelkich końcówkach dzięki czemu mimo mniejszego wyboru i czasami oniecznością patrzenia na ilość sztuk w magazynie ceny tam są bardzo atrakcyjne. Tak dla przykładu dam wam książkę Black Out. Tom 1 /Trylogia Outsiderów - Andreas Eschbach która jest za 8,95 zł zamiast zwykłych 37.90 zł i to jest jedna z mniejszych obniżek.
I na koniec ostatnie dwie księgarnie. Są to jedne z najbardziej znanych w naszym kraju ale to głównie dlatego iż mają one również sklepy fizyczne
EMPIK
Literatura obycajowa 40% upustu link
Audiobooki książek wydawnictwa Albatros 35% upustu link
ŚWIAT KSIĄŻKI
Proza Polska i obca - upust do 85% link
Książki dla dzieci - upust do 85% link
Kryminał i sensacja - upust do 80% link
Historia, fakty i biografie - upust do 85% link
poniedziałek, 26 lutego 2018
Miroslav Žamboch - Bez Litości
I wracam do Was z kolejną książką. Dość długo nie było mnie na blogu, a właściwie na blogu byłem ale nie bardzo wiedziałem jaką post Wam dać. Trochę zastanawiałem się nad postem z promocjami książkowymi w supermarketach, ale nie było tam nic ciekawego. Zamiast tego dostaniecie niedługo przegląd promocji z księgarni internetowych, kto wie może uda Wam się znaleźć coś ciekawego dla siebie ;) A teraz wracajmy do książki.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Nazwisko: Bakly
Profesja: były gladiator, najemnik
Zadania: przyjmie każde (za odpowiednią zapłatą)
Najbardziej nie lubi: magii
Przyjaciele: nic mu nie wiadomo na ten temat
Wrogowie: wielu, zbyt wielu…
Pomimo, że Bakly nie przepada specjalnie za magią, ta ciągle staje na jego drodze. To przez nią ma najwięcej kłopotów i to przez nią musi spłacić pewien rodowy dług. Najmuje się nie tylko jako „prywatny detektyw”, ale też ratuje przed śmiercią na stosie pewną, młodą czarownicę (bynajmniej z nie z dobroci serca).
Najemnik wyrusza też do Wolnej Strefy jako ochroniarz buchaltera Ochinota, osoby wielce utalentowanej w tropieniu przekrętów i wspieraniu bogaczy w pomnażaniu ich „skromnych” majątków… Tam również Bakly dostanie nietypowe zlecenie. Przecież, czymś te długi rodzinne trzeba spłacać, a nasz bohater podejmie się każdego zadania…
Cóż, najemnik nie ma lekkiego życia, a jego mroczne i przerażające wspomnienia jest w stanie złagodzić jedynie wódka. Jakakolwiek, nawet ta najgorszego gatunku, byle pozwoliła zapomnieć o koszmarze przeszłości… I trudno się temu dziwić, zwłaszcza, gdy na jego drodze pojawiają się złowrogie typki spod ciemnej gwiazdy i wojownicy ninja – mistrzowie w zadawaniu tortur.
Trzeba uczciwie przyznać, że ilość brutalnych scen może zmrozić delikatne serca niewiast, ale bez obaw, nie jest to typowa książka trafiająca tylko w męskie gusta, panie też znajdą tu coś dla siebie…
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Nazwisko: Bakly
Profesja: były gladiator, najemnik
Zadania: przyjmie każde (za odpowiednią zapłatą)
Najbardziej nie lubi: magii
Przyjaciele: nic mu nie wiadomo na ten temat
Wrogowie: wielu, zbyt wielu…
Pomimo, że Bakly nie przepada specjalnie za magią, ta ciągle staje na jego drodze. To przez nią ma najwięcej kłopotów i to przez nią musi spłacić pewien rodowy dług. Najmuje się nie tylko jako „prywatny detektyw”, ale też ratuje przed śmiercią na stosie pewną, młodą czarownicę (bynajmniej z nie z dobroci serca).
Najemnik wyrusza też do Wolnej Strefy jako ochroniarz buchaltera Ochinota, osoby wielce utalentowanej w tropieniu przekrętów i wspieraniu bogaczy w pomnażaniu ich „skromnych” majątków… Tam również Bakly dostanie nietypowe zlecenie. Przecież, czymś te długi rodzinne trzeba spłacać, a nasz bohater podejmie się każdego zadania…
Cóż, najemnik nie ma lekkiego życia, a jego mroczne i przerażające wspomnienia jest w stanie złagodzić jedynie wódka. Jakakolwiek, nawet ta najgorszego gatunku, byle pozwoliła zapomnieć o koszmarze przeszłości… I trudno się temu dziwić, zwłaszcza, gdy na jego drodze pojawiają się złowrogie typki spod ciemnej gwiazdy i wojownicy ninja – mistrzowie w zadawaniu tortur.
Trzeba uczciwie przyznać, że ilość brutalnych scen może zmrozić delikatne serca niewiast, ale bez obaw, nie jest to typowa książka trafiająca tylko w męskie gusta, panie też znajdą tu coś dla siebie…
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Główny bohater książki Bakly, jest najemnikiem i jak sam o sobie mówi "jestem lojany temu kto mi płaci". Prawdopodobnie w innych książkach bohater tego typu byłby uznawany za delikatnie mówiąc niezbyt dobrego. I tutaj na samym początku miałem z nim pewien problem. Jakoś nie potrafiłem zaakcptować postaci która jest aż tak bardzo nastawiona na życie najemnika. Wiecie, nie ważne kto daje zlecenie. Jak płaci według umowy to wsystko dobrze. Na szczęście im lepiej poznajemy Bakly'ego tym bardziej rozumiemy to dlaczego jest taki a nie inny oraz odkrywamy powód wybrania przez niego takiego zawodu. Muszę śmiało przyznać, że z dotychczasowych książek tego autora jakie czytałem to właśnie ten jegomość jest jednym z najpełniejniej stworzonych. Styl wypracowany przez autora pozwala na oddanie w pełni licznych scen pełnych akcji jak i tych spokojniejszych. Jeśli chcecie przeczytać książkę z gatunki fantastyki któa jest wypełniona akcją a obecna magia jest postrzegana w pewien intrygujący sposób to ta książka jest właśnie dla Was.
link do profilu książki na lubimy czytać:
czwartek, 22 lutego 2018
H.G.Wells - The Time Machine [ze słownikiem]
Cześć, tym razem nie opinia a raczej krótki tekst o wydawaniu książek ze słownikiem. Jak możecie zobaczyć książeczka którą wybrałem jest z poziomu C, szczerze mówiąc to troszeczkę ciężko mi się czytało ale to ze względu na dość długą przerwę w korzystaniu z tego języka i prawdę powiedziawszy to powinienem wybrać jakiś łatwiejszy ale mimo to lektura książki sprawiła mi przyjemność. To wydanie które wam prezentuje posiada trzy słowniki. Jeden na początku, jeden na prawym marginesie strony oraz na końcu który jest niejako połączeniem obu wcześniejszych. Przyznam iż na początku trochę ciężko było się przyzwyczaić do języka oraz sposobie łamania tekstu [patrz obrazek], jednak gdy już uda Wam się z tym oswoić to pozostaje tylko przyjemność. Miałem napisać coś o okładce która wyróżnia się minimalizmem oraz formą niczym jakiś grubszy zeszyt. Takie wydania są bardzo dobrym uzupełnieniem przy nauce oraz urwalaniu języka obcego.Taka malutka reklama. Wydawnictwo oprócz anglojęzycznych książek ma w swojej ofercie również wydania w języku niemieckim oraz francuskim. Z tym, że ten trzeci język jest obecnie dostępny tylko "Mały Książe", jednak mam nadzieję, że będą zwiększali swoją ofertę. Kto wie, może kiedyś spróbuję nauki francuskiego wspomaganego przez czytanie książeczek z ich oferty.
Strona na której możecie dowiedzieć się więcej o książkach:
https://zeslownikiem.pl
Miroslav Žamboch - Sierżant
Zanim zacznę mówić o książce chciałbym serdecznie za 50 tysięcy wyświetleń bloga.
Wracając do książki, mam nadzieję, że nie macie jeszcze przesytu tym autorem gdyż planuje jeszcze kilka jego książek. Nie martwcie się, między nimi będą inne posty tak by ten sam autor nie był w sąsiadujących postach.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Ojciec Lancelota zaginął 15 lat temu. Był genialnym magiem – teoretykiem, czy dlatego poszukiwał go kontrwywiad królowej?
Na syna spadła domniemana wina ojca: został karnie wcielony do batalionu zwiadu Jej Wysokości. Tu przeciętna długość życia jest krótsza niż okres służby. A gdy jego jednostka wylądowała w małym Joudzou, leżącym na granicy z ziemią niczyją, życie sierżanta Lancelota zdaje się w przyśpieszonym tempie dobiegać końca.
Jest jednak ktoś, kto za wszelką cenę chce je ocalić. Kto? I dlaczego?
Nekromancja, wojna i piękna kobieta: recepta na szybką śmierć.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Książka fantasy z dużym naciskiem na militaria. Ludzie walczą z istotami przychodzącymi ze strony „ziemi niczyjej”, by ochronić się przed magią stosują różne wyjaśnione w książce elementy. Główny bohater sierżant Lancelot jest człowiekiem o tajemniczej przeszłości, z czasem odkrywamy tę tajemnicę a także kilka innych. Chyba nie muszę mówić, że styl autora oraz jego budowanie świata poprzez „oczy”, głównego bohatera a nie opisy jest dla mnie jak najbardziej na plus. Pokazanie magii w uniwersum jest bardzo enigmatyczne, w innych książkach pewnie narzekałbym na to jednak tutaj takie rozwiązanie sprawy jest usprawiedliwione i sprawia iż nawet bardziej wnikamy w ten świat. Książka jest jedną z mniejszych objętościowo niż inne autora ma tylko około 360 stron więc jest dobrym poleceniem na przeczytanie jej w jeden dzień. Ja czytałem w dwa ale sami wiecie, że cierpię na niedobór czasu a książki wpycham w każdą wolną chwilę [dlatego wszędzie staram się mieć książkę lub czytnik, nawet jeśli teoretycznie plan dnia jest zapchany].
Profil książki na lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4755/sierzant
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 21 - marzec - 2005
Wracając do książki, mam nadzieję, że nie macie jeszcze przesytu tym autorem gdyż planuje jeszcze kilka jego książek. Nie martwcie się, między nimi będą inne posty tak by ten sam autor nie był w sąsiadujących postach.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Ojciec Lancelota zaginął 15 lat temu. Był genialnym magiem – teoretykiem, czy dlatego poszukiwał go kontrwywiad królowej?
Na syna spadła domniemana wina ojca: został karnie wcielony do batalionu zwiadu Jej Wysokości. Tu przeciętna długość życia jest krótsza niż okres służby. A gdy jego jednostka wylądowała w małym Joudzou, leżącym na granicy z ziemią niczyją, życie sierżanta Lancelota zdaje się w przyśpieszonym tempie dobiegać końca.
Jest jednak ktoś, kto za wszelką cenę chce je ocalić. Kto? I dlaczego?
Nekromancja, wojna i piękna kobieta: recepta na szybką śmierć.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Książka fantasy z dużym naciskiem na militaria. Ludzie walczą z istotami przychodzącymi ze strony „ziemi niczyjej”, by ochronić się przed magią stosują różne wyjaśnione w książce elementy. Główny bohater sierżant Lancelot jest człowiekiem o tajemniczej przeszłości, z czasem odkrywamy tę tajemnicę a także kilka innych. Chyba nie muszę mówić, że styl autora oraz jego budowanie świata poprzez „oczy”, głównego bohatera a nie opisy jest dla mnie jak najbardziej na plus. Pokazanie magii w uniwersum jest bardzo enigmatyczne, w innych książkach pewnie narzekałbym na to jednak tutaj takie rozwiązanie sprawy jest usprawiedliwione i sprawia iż nawet bardziej wnikamy w ten świat. Książka jest jedną z mniejszych objętościowo niż inne autora ma tylko około 360 stron więc jest dobrym poleceniem na przeczytanie jej w jeden dzień. Ja czytałem w dwa ale sami wiecie, że cierpię na niedobór czasu a książki wpycham w każdą wolną chwilę [dlatego wszędzie staram się mieć książkę lub czytnik, nawet jeśli teoretycznie plan dnia jest zapchany].
Profil książki na lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4755/sierzant
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 21 - marzec - 2005
poniedziałek, 19 lutego 2018
Wilkołak - komiks paragrafowy
Znacie paragrafówki, ja znam je głównie [a właściwie do tej chwili wyłącznie], z opowiadań. Jeśli znacie to pozwólcie, że delikatnie powiem mniej więcej co to jest osobom które nie miały dotąd przyjemności zapoznania z nimi. Otóż paragrafówki są nazywane również "opowiadaniami interaktywnymi" i chociaż jest to lekkie uproszczenie to można przymknąć na to oko. W takich opowiadaniach co jakiś fragment czytelnik staje przed zadaniem [np. bohater idzie w lewo czy prawo], i od tego jaką podejmie decyzję przechodzi do innego fragmentu i historia układa się inaczej. Dzięki czemu przy ponownym czytaniu i podjęciu innej decyzji niejako ma się w ręku inną historię.
Tak mniej więcej wygląda sprawa z opowiadaniami przy komiksie [oczywiście jako fan wybrałem fantastykę ale egzemplarz z Holmesem również mnie kusił], jest inaczej. Oczywiście klasycznie prolog [macie fotografię z prykładowej strony prologu aby sprawdzić czy odpowiada Wam kreska], mamy w kulminacyjnym punkcie [moment wyboru], opis reguł oraz instrukcję jak wypełniać kartę postaci [sesja RPG się kłania], każdy kadr komiksu jest ponumerowany i oprócz ilustracji tekstu i tym podobnych są również numery kadrów gdzie czytelnik w swoich wyborach ma się udać. Z początku może to trochę wybijać z rytmu ale bardzo szybko człowiek robi to wręcz automatycznie a same zasady są bardzo proste i dość szybko się w nich orientujemy. Pamiętajcie, że wszelkie typy paragrefówek mają wiele zakończeń i wśród nich są takie niezzbyt przyjemne dla głównego bohatera. Wracając do mojej wcześniejszej myśli co do sesji RPG, paragrafówki można do nich porównywać do katakumb gdzie na każdym kroku czychają przeciwnicy, pułapki i inne niebezpieczeństwa i od was zależy czy oraz jak sobie z nimi poradzicie. Mi podobała się przygoda z taką formą i jeśli podczas przeszukiwań różnych stacjonarnych księgarni trafię na takową i nabędę to możecie być pewni, że napiszę znowu kilka słów ;)

Tak mniej więcej wygląda sprawa z opowiadaniami przy komiksie [oczywiście jako fan wybrałem fantastykę ale egzemplarz z Holmesem również mnie kusił], jest inaczej. Oczywiście klasycznie prolog [macie fotografię z prykładowej strony prologu aby sprawdzić czy odpowiada Wam kreska], mamy w kulminacyjnym punkcie [moment wyboru], opis reguł oraz instrukcję jak wypełniać kartę postaci [sesja RPG się kłania], każdy kadr komiksu jest ponumerowany i oprócz ilustracji tekstu i tym podobnych są również numery kadrów gdzie czytelnik w swoich wyborach ma się udać. Z początku może to trochę wybijać z rytmu ale bardzo szybko człowiek robi to wręcz automatycznie a same zasady są bardzo proste i dość szybko się w nich orientujemy. Pamiętajcie, że wszelkie typy paragrefówek mają wiele zakończeń i wśród nich są takie niezzbyt przyjemne dla głównego bohatera. Wracając do mojej wcześniejszej myśli co do sesji RPG, paragrafówki można do nich porównywać do katakumb gdzie na każdym kroku czychają przeciwnicy, pułapki i inne niebezpieczeństwa i od was zależy czy oraz jak sobie z nimi poradzicie. Mi podobała się przygoda z taką formą i jeśli podczas przeszukiwań różnych stacjonarnych księgarni trafię na takową i nabędę to możecie być pewni, że napiszę znowu kilka słów ;)
Miroslav Žamboch - Łowcy
No cóż, wracam do Was z kolejną książką naszego południowego sąsiada. Łowca to nietypowa jak na gatunek fantasy umiejscowiona akcja. Ale jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zapraszam do opinii.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Oto historia, jakiej nie wymyślił Herbert George Wells.
Gerlach bolt action .700 nitro - armata zwana myśliwskim sztucerem.
Odrzut nokautuje niczym bokser. Strzał powala szarżującego gigantozaura
Za mało by być gwarancją przeżycia...
Oto wyprawa, o jakiej nie śmiał marzyć Juliusz Verne.
Wyprawa po najwspanialsze trofeum.
Oto koszmar, o jakim nie śnił Stephen King.
W tym świecie człowiek zjawił się jako drapieżnik. Szybko stał się ofiarą...
Ludzie już dawno zawładnęli planetą, ale to im nie wystarcza.
Chcą kontrolować wszechświat – i czas. Możliwość spojrzenia w przeszłość jest tak kusząca – zobaczyć świat sprzed setek milionów lat; świat formujących się kontynentów, świat, którym władają najwięksi drapieżcy, jacy kiedykolwiek stąpali po powierzchni Ziemi.
Uczestnicy ekspedycji nie mają jednak pojęcia, że wybierają się gdzieś, gdzie nie przynależą. Do miejsca i czasu, w których spotkają się z czymś, z czym nie będą sobie w stanie poradzić nawet przy pomocy najlepszej broni palnej. Tam, gdzie znajduje się coś, co może nas wszystkich zabić.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ten autor jest specyficzny. Gdyby jakiś inny twórca przez 1/5 książki opisywał wstęp oraz początkowe przygotowania to pewnie miałbym pretensje i zacząłbym pisać iż przynudza czy coś w tym stylu. Jednak Žamboch pokazał iż taki wstęp jest niezbędny by odpowiednio przedstawić nam bohaterów i pomimo tego iż ten którego losy śledzimy najczęściej ma w sobie kilka stałych schematów to nie są one eksploatowane zbyt nachalnie. Inna sprawa to miejsce akcji, autor w przeciwieństwie do przeważającej większości innych książek w kategoriach fantastyki zabiera nas w odległą przeszłość. Chodzi konkretnie o mezozoik który znamy głównie dzięki archeologom i tak naprawdę możemy się tylko domyślać jak wyglądał świat z tamtego okresu. Nie martwcie się nie będę Wam dawać tu żadnych spojlerów ale nasza grupa która wyruszy w tamtejsze okolicę nie raz i nie dwa będzie zaskoczona. Książka jest napisana świetnie i te ponad 500 stron czyta się tak szybko, że jeśli tylko macie wystarczającą ilość czasu to dwa dni w zupełności Wam wystarczą. Niestety książka nie jest idealna i na samym końcu książki pojawia się malutka rysa i nie jest to uwaga autora iż prawdopodobna jest konktynuacja historii, a właściwie nowa historia w wykreowanym świecie. Raczej inna kwestia o której musicie przekonać się sami gdyż wiąże się ona mocno ze spojlerem dotyczącym samej książki. A propo rzekomej kontynuacji, zważywszy na to iż książka miała premierę w 2010 roku to jest ona już mało prawdopodobna. No chyba, że już wyszła ale ja nie widziałem wzmianki na jej temat w serwisie lubimy czytać a jeśli chodzi o tego typu sprawy to mam co do nich duże zaufanie.

profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/50725/lowcy
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 9 kwietnia 2010
sobota, 17 lutego 2018
Alexander - Słowny turniej
Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z takim luźnym postem o pewnej grze powiedziałbym platformowej gdyby nie to iż do niej nie potrzeba żadnego dodatkowego elementu. Gra którą przedstawię a którą wydała firma Alexander, i nie mówcie że zapłacono mi za reklame ponieważ tak nie było [chociaż przyznam, że szkoda iż nie dostałem zlecenia na "post reklamowy]. Ta gra jest idealną pozycją na wszelkich domówkach.W pudełku znajduje się dziesięć kostek z literkami oraz klepsydra i żetony [wszystko możecie zobaczyć na obrazku]. Po wylosowaniu liter [rzucie kostkami], następuje przełożenie klepsydry i dopóki piasek się nie przesypie gracze wymyślają jak największą ilość słów z wylosowanych liter. Zwycięzca rundy dostaje jeden żeton [punkt], i następuje kolejne losowanie liter.
Jeśli chcecie zobaczyć jakie inne produkty ma w swojej ofercie firma to zapraszam na ich stronę:
http://www.alexander.com.pl/index.php
czwartek, 15 lutego 2018
Neil Gaiman - Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia
Czekając na nowe wydanie "Rzeczy Ulotnych", chciałbym byście przeczytali kilka słów o tej książce. Niezbyt lubię pisać o zestawach opowiadań ale czego się nie robi dla czytelników.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Zebrane w tej książce historie pochodzą z niezliczonych krain „Po drugiej stronie lustra”. Są wytworem bujnej wyobraźni Neila Gaimana – jednego z największych współczesnych mistrzów literatury fantastycznej. Opowiadają o wydarzeniach zabawnych, wzruszających, budzących grozę lub po prostu cudownych. Łączy je nie tylko osoba autora, ale przede wszystkim niezwykła sugestywność i oryginalność kreowanych wizji.
źródło opisu: MAG, 2018
Troszeczkę ciężko pisać mi o zbiorach opowiadań. A to dlatego, że najczęściej są one tworzone na przestrzeni długiego okresu czasu [znaczy pomiędzy jednym a drugim utworem], z drugiej strony przy takich dziełach najłatwiej zauważyć jak bardzo pisarz rozwinął swój warsztat. Opowiadania wybrane w tym dziele są na wysokim poziomie [chociaż mogę być lekko stronniczy, przez to iż lubię tego autora]. Jednak nie one są najlepszym elementem książki. To co najbardziej przyciąga to osobiste notatki pisarza gdzie przybliża nam okoliczności powstania konkretnych dzieł. Jednak nie byłbym sobą gdybym nie przyczepił się do pewnego elementu. Otóż według mnie byłoby troszkę lepiej gdyby te wpisy były bezpośrednio przed lub po danym opowiadaniu. A nie tak jak teraz najpierw tytuł opowiadania i notatka autora a gdy napisze o wszystkich zamieszczonym w książce dopiero są one dawane. Jednak to tylko takie moje małe marudzenie które nie zabiera przyjemności obcowania z książką. Dodatkowym plusem tych opowiadań jest to, że ich krótka forma pozwala szybko przeczytać jedno lub dwa, wykonanie swoich obowiązkowów i powrót do książeczki. Niestety te lekko ponad 400 stron nie wystarcza na zbyt długo. Naprawdę, kolejne strony przerzucają się w trybie wręcz ekspresowym.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Zebrane w tej książce historie pochodzą z niezliczonych krain „Po drugiej stronie lustra”. Są wytworem bujnej wyobraźni Neila Gaimana – jednego z największych współczesnych mistrzów literatury fantastycznej. Opowiadają o wydarzeniach zabawnych, wzruszających, budzących grozę lub po prostu cudownych. Łączy je nie tylko osoba autora, ale przede wszystkim niezwykła sugestywność i oryginalność kreowanych wizji.
źródło opisu: MAG, 2018
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Troszeczkę ciężko pisać mi o zbiorach opowiadań. A to dlatego, że najczęściej są one tworzone na przestrzeni długiego okresu czasu [znaczy pomiędzy jednym a drugim utworem], z drugiej strony przy takich dziełach najłatwiej zauważyć jak bardzo pisarz rozwinął swój warsztat. Opowiadania wybrane w tym dziele są na wysokim poziomie [chociaż mogę być lekko stronniczy, przez to iż lubię tego autora]. Jednak nie one są najlepszym elementem książki. To co najbardziej przyciąga to osobiste notatki pisarza gdzie przybliża nam okoliczności powstania konkretnych dzieł. Jednak nie byłbym sobą gdybym nie przyczepił się do pewnego elementu. Otóż według mnie byłoby troszkę lepiej gdyby te wpisy były bezpośrednio przed lub po danym opowiadaniu. A nie tak jak teraz najpierw tytuł opowiadania i notatka autora a gdy napisze o wszystkich zamieszczonym w książce dopiero są one dawane. Jednak to tylko takie moje małe marudzenie które nie zabiera przyjemności obcowania z książką. Dodatkowym plusem tych opowiadań jest to, że ich krótka forma pozwala szybko przeczytać jedno lub dwa, wykonanie swoich obowiązkowów i powrót do książeczki. Niestety te lekko ponad 400 stron nie wystarcza na zbyt długo. Naprawdę, kolejne strony przerzucają się w trybie wręcz ekspresowym.
link do profilu książki na lubimy czytać:
środa, 14 lutego 2018
Harry Potter - wersja ilustrowana
Chciałbym Wam przedstawić jedną z trzech książek które zamówiłem w księgarni tania książka [filmik z rozpakowania jest dostępny na FB]. Jest to ilustrowane oraz wielkoformatowe wydanie Harrego Pottera. Pewnie spytacie "dlaczego kupujesz tę serię skoro masz jedno z pierwszych wydań". Otóż odpowiedź jest bardzo prosta. To wydanie po skompletowaniu powędruje do moich siostrzeńców. Mogłem im dać moje własne wydanie, ale to jest w twardej oprawie oraz na ładnym papierze który kojary się z albumami (nie jest to papier błyszczący, ale w dotyku lekko śliski). Mógłbym się troszkę przyczepić do pisania tekstu w dwóch kolumnach [macie przykładową stronę na zdjęciach].








Smerfne Hity - czyli pisanina o przeszłości
Wiecie, że lubię budzić w was nostalgię oraz nakłaniać do wspomnień. Dzisiaj chciałem przypomnieć serię piosenek śpiewanych przez te małe niebieskie stworki które gościły w latach 1981-1989, ale nawet teraz możecie spkojnie znaleźć odinki z nimi wiązane. Same smerfy oprócz kilku serii filmów [w których pojawiały się nowe smerfy i inne postacie], czy komiksów oraz akcji marketingowej prawie takiej jak parę lat później pokemony to dość rozbudowany temat na inny post i może kiedyś coś Wam napiszę na ich temat.Jednak nie o nich mowa. A mianowicie o piosenkach, a właściwie przeróbkach popularnych piosenek tak jakby to właśnie śpiewały smerfy. Wydawane od 1997 do 2012 i zwierające takie hity jak "Smerfy płyną zwiedzać świat (Captain Jack – „Captain Jack”)", czy "Smerfy na start (Worlds Apart – „Baby Come Back”)", wpadają w ucho i pozostają w pamięci na bardzo długo. Nawet dłużej niż to "la, la, lalalala", które smerfy śpiewają podczas swoich przygód na srebrnym ekranie. Ale nie myślcie sobie, że były przerabiane tylko anglojęzyczne piosenki. Twory z naszego rynku muzycznego również trafiały na kasety magnetofonowe ze smerfnymi hitami. Spójrzcie chociażby na "Harmoniusz gra (Yaro – „Rowery dwa”)", albo "Największe marzenie Ciamajdy (Kayah – „Supermenka”)", a może wolicie coś takiego "Marzyciel (Video – „Środa Czwartek”)". Smerfy Wam zagwarantują świetną zabawę. A zresztą co ja będę Was namawiał, sami zobaczcie a kto wie może przy okazji następnej zabawy puścicie któreś z tych piosenek.
Znacie smerfy od tej strony? Z chęcią przeczytam wasze komentarze.
Jakub Ćwiek - Czarny Rycerz
Cześć, wracam do Was z pewną książeczką która jest w miarę świeża gdyż jej premiera miała miejsce 22 listopada 2017. W skrócie to książka podobała mi się A jeśli chcecie coś więcej o niej to zapraszam poniżej.
A jako, że opinia ukazuje się w walentynki pozwolę sobie troszkę pobajerować płeć piękną czytającą tego bloga i życzyć im by każdego dnia budziły się w ramionach swego księcia z bajki który będzie odczytywał ich nastroje i zachowanie zawsze prawidłowo i codziennie robił rzeczy byście co godzina zakochiwały się w nim na nowo.
No, życzenia poszły, a więc zapraszam wszystkich ciekawych na opinię książki ;)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Już się nie musisz obawiać, Polsko.
Zawisza Czarny jest na posterunku!
Pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Trafił pod opiekę emerytowanego żołnierza i mistrza sztuk walki pełniącego posługę misjonarską. Ten nauczył afrykańskiego chłopca bycia skutecznym na polu bitwy, pomógł mu zmienić ciało w broń, a przy okazji zaszczepił w umyśle polskie wartości, wpoił zasady patriotyzmu i ogromną miłość do nadwiślańskiego kraju. Podopieczny misjonarza, już jako dorosły mężczyzna, przybył do Polski, by krzewić prawdziwą, dobrze rozumianą polskość. Oto Zawisza Czarny!
Bohater trafia do Warszawy, gdzie z miejsca zostaje wmieszany w spisek tak zwanych polskich patriotów. W złożonej intrydze wezmą udział młodzi ambitni z Mordoru, uczestnicy rowerowej masy krytycznej, członkowie ONR-u, kibice Legii, a także podejrzanie popularny napój energetyczny Dumny Rodak.
Kto jednak stoi za całym tym zamieszaniem? I co znaczy być patriotą? O tym właśnie opowie Zawisza. Czarno na białym!
***
Czarny Zawisza, autentyczny, choć nietypowy polski patriota, ma niezwykłą moc jednoczenia Polaków. Prawi i lewi, akolici latte ze starbunia i wyznawcy comiesięcznych pochodów – Zawisza wkurzy wszystkich po równo i pokaże nam, jacy jesteśmy. Towarzyszyć mu będą warszawska Syrenka, tym razem w opcji bezłuskowej, międzynarodowe spiski i soczyste mordobicia. Od dzisiaj flaga Polski jest czarno-czerwona.
Tomek Bagiński
źródło opisu: materiały wydawnictwa
Zawisza Czarny, co wam się przychodzi do głowy gdy słyszycie te dwa słowa? Pewnie legenda o rycerzu z Garbowa o takim przydomku. Wzór wszelkich cnót rycerskich oraz zwycięzca dużej ilości turniejów. Jednak nie o nim jest ta opowieść. No może nie do końca. Zawisza to imię jednego z bohaterów książki, specjalnie nie piszę głównego bohatera ponieważ wątpię aby mimo iż jego imię oraz nadaną ksywkę, zresztą bardzo „oryginalną”, ale tego dowiecie się z książki, znajduje się w jej tytule. Tutaj praktycznie jest dwóch pierwszoplanowych bohaterów. Zawisza oraz Sawka, i osobiście to właśnie Sawka wydaje mi się ciekawszą postacią od Zawiszy. Jest stworzona na bardziej złożoną postać, dodatkowym plusem jest poczucie humoru Sawki. Dobra ale dość o nich. Akcja książki dzieje się w Warszawie niedługo przed meczem piłkarskim. A dzięki ilości bohaterów oraz umieszczeniu ich „po obu stronach barykady”, oraz w różnych środowiskach poznajemy bardzo pełny i różny obraz tego co się dzieje. A samo zakończenie książki. Z początku gdy coś takiego był wspomniane jako hipoteza to pomyślałem sobie „oho, autor zamieścił w książce fana teorii spiskowych”, jednak mimo nie powiedzenia wszystkiego do końca w tej kwestii i ukazaniu wszystkiego od początku do końca widać tam furtkę dla kolejnych części. W sumie to po takim zakończeniu wcale nie obraziłbym się gdyby pan Jakub Ćwiek napisał coś z tego uniwersum gdzie większą rolę da Sawce czy jej kolegom z „centrali”.
A jako, że opinia ukazuje się w walentynki pozwolę sobie troszkę pobajerować płeć piękną czytającą tego bloga i życzyć im by każdego dnia budziły się w ramionach swego księcia z bajki który będzie odczytywał ich nastroje i zachowanie zawsze prawidłowo i codziennie robił rzeczy byście co godzina zakochiwały się w nim na nowo.
No, życzenia poszły, a więc zapraszam wszystkich ciekawych na opinię książki ;)
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Już się nie musisz obawiać, Polsko.
Zawisza Czarny jest na posterunku!
Pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Trafił pod opiekę emerytowanego żołnierza i mistrza sztuk walki pełniącego posługę misjonarską. Ten nauczył afrykańskiego chłopca bycia skutecznym na polu bitwy, pomógł mu zmienić ciało w broń, a przy okazji zaszczepił w umyśle polskie wartości, wpoił zasady patriotyzmu i ogromną miłość do nadwiślańskiego kraju. Podopieczny misjonarza, już jako dorosły mężczyzna, przybył do Polski, by krzewić prawdziwą, dobrze rozumianą polskość. Oto Zawisza Czarny!
Bohater trafia do Warszawy, gdzie z miejsca zostaje wmieszany w spisek tak zwanych polskich patriotów. W złożonej intrydze wezmą udział młodzi ambitni z Mordoru, uczestnicy rowerowej masy krytycznej, członkowie ONR-u, kibice Legii, a także podejrzanie popularny napój energetyczny Dumny Rodak.
Kto jednak stoi za całym tym zamieszaniem? I co znaczy być patriotą? O tym właśnie opowie Zawisza. Czarno na białym!
***
Czarny Zawisza, autentyczny, choć nietypowy polski patriota, ma niezwykłą moc jednoczenia Polaków. Prawi i lewi, akolici latte ze starbunia i wyznawcy comiesięcznych pochodów – Zawisza wkurzy wszystkich po równo i pokaże nam, jacy jesteśmy. Towarzyszyć mu będą warszawska Syrenka, tym razem w opcji bezłuskowej, międzynarodowe spiski i soczyste mordobicia. Od dzisiaj flaga Polski jest czarno-czerwona.
Tomek Bagiński
źródło opisu: materiały wydawnictwa
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
link do profilu książki w serwisie lubimy czytać:
wtorek, 13 lutego 2018
Hania archeolog - szybkie opowiadanie dla dzieci
Mam dla Was opowiadanie dla dzieci które stworzyłem pod wpływem chwili. Jak dobrze wiecie nie jestem dobry w tej dziedzinie. Ale proszę, zobaczcie i przekonajcie się sami ;)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto Hania. Ta pomysłowa ośmiolatka wraz z rodzicami archeologami szuka dinozaurów. Kto to taki archeolog, zapytacie. Jest to, mili moi ktoś kto bada Ziemię i szuka wśród niej nieobecnych już wśród nas pozostałości po zwierzętach i roślinach. Hania najbardziej lubi pomagać rodzicom w takich poszukiwaniach. Jej ulubionym narzędziem jest mała miotełka służąca do oczyszczania znalezisk.
Hania i jajo dinozaura
Pewnego dnia, gdy Hania bawiła się na dworze ze swoim psem Dingiem. W aportowanie oraz przeciąganie, jej wzrok padł na stos kamieni leżących pod drzewem. Podbiegli do nich czym prędzej, dziewczynka pierwsza a tuż za nią szczęśliwy piesek. Chociaż nazwa piesek przy rasie Basenji nie jest zbyt dobra, gdyż jest to dość duża rasa psów ich wysokość dochodzi do pięćdziesięciu centymetrów. Gdy dopadli do kamieni, dziewczynka wpadła na pomysł by brać co większe kamienie i rzucać aby Dingo je przynosił. Jak pomyślała tak zaczęła robić. W pewnym momencie podniosła dziwny w dotyku podłużny kamień. Dziewczynkę zaskoczyło również iż jest on lżejszy niż na to wskazuje jego rozmiar. Natychmiast pobiegła do domku w którym mieszkała razem z rodzicami w czasie wyprawy jednak nie było ich tam a spytana opiekunka odparła, że są oni za domem na stanowisku archeologicznym. Dziewczynka nawet nie wchodziła do domu tylko obiegła go dookoła i krzycząc „Mamusiu”, „Tatusiu”, wpadła do głównego namiotu archeologów. Jej rodzice na czworakach oczyszczali miejsce pracy a gdy dziewczynka pojawiła się w środku przerwali pracę i przysiadając na kolanach jednocześnie spytali.
- O co chodzi kochanie?
- Zobaczcie jaki dziwny kamień znalazłam. - i, trzymając kamień w obu rączkach wyciągnęła go ku nim – był na tamtej stercie kamieni koło domu. No wiecie, tam przy palmie. - Rodzice dziewczynki zbliżyli się do kamienia wzięli go po czym po obejrzeniu znaleziska odparli szeroko uśmiechnięci – Haniu, to jest twoje pierwsze znalezisko archeologiczne. Właśnie odnalazłaś jajo dinozaura.
- Ale ono jest małe. - odparła z przekąsem dziewczynka – Jak takie wielkie stworzenia mogły się zmieścić tutaj – to mówiąc wskazała paluszkiem na jajo.
- Bo dinozaury tak jak wszystkie stworzenia na początku są małe, później pod czujnym okiem rodziców były karmione i rosły.
- A czy wiemy co to za dinozaur zniósł to jajo? - spytała dziewczynka – a może to nowy gatunek Haniozaurus Rex – powiedziała z wielkim uśmiechem
- By się tego dowiedzieć trzeba jajo dokładnie zbadać. Jednak kto wie, może kiedyś odkryjesz własny gatunek dinozaurów abo jakiś nieznany wcześniej rodzaj roślin. - odpowiedzieli z uśmiechami rodzice – Wiesz co, zostawimy jajo tutaj a jak skończymy pracę to zobaczymy jaki gatunek dinozaurów łożył to jajo. - Powiedział tatuś Hani a następnie położył znalezisko na biurku obok jakichś papierów. - No a teraz wracaj do zabawy, Dingo pewnie stęsknił się już za tobą. - Dodał, ale zupełnie niepotrzebnie ponieważ dziewczynka już biegła do pieska krzycząc „znaleźliśmy jajo Haniozaurusa”, a następnie już we dwoje biegali dookoła rosnących w pobliżu palm.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto Hania. Ta pomysłowa ośmiolatka wraz z rodzicami archeologami szuka dinozaurów. Kto to taki archeolog, zapytacie. Jest to, mili moi ktoś kto bada Ziemię i szuka wśród niej nieobecnych już wśród nas pozostałości po zwierzętach i roślinach. Hania najbardziej lubi pomagać rodzicom w takich poszukiwaniach. Jej ulubionym narzędziem jest mała miotełka służąca do oczyszczania znalezisk.
Hania i jajo dinozaura
Pewnego dnia, gdy Hania bawiła się na dworze ze swoim psem Dingiem. W aportowanie oraz przeciąganie, jej wzrok padł na stos kamieni leżących pod drzewem. Podbiegli do nich czym prędzej, dziewczynka pierwsza a tuż za nią szczęśliwy piesek. Chociaż nazwa piesek przy rasie Basenji nie jest zbyt dobra, gdyż jest to dość duża rasa psów ich wysokość dochodzi do pięćdziesięciu centymetrów. Gdy dopadli do kamieni, dziewczynka wpadła na pomysł by brać co większe kamienie i rzucać aby Dingo je przynosił. Jak pomyślała tak zaczęła robić. W pewnym momencie podniosła dziwny w dotyku podłużny kamień. Dziewczynkę zaskoczyło również iż jest on lżejszy niż na to wskazuje jego rozmiar. Natychmiast pobiegła do domku w którym mieszkała razem z rodzicami w czasie wyprawy jednak nie było ich tam a spytana opiekunka odparła, że są oni za domem na stanowisku archeologicznym. Dziewczynka nawet nie wchodziła do domu tylko obiegła go dookoła i krzycząc „Mamusiu”, „Tatusiu”, wpadła do głównego namiotu archeologów. Jej rodzice na czworakach oczyszczali miejsce pracy a gdy dziewczynka pojawiła się w środku przerwali pracę i przysiadając na kolanach jednocześnie spytali.
- O co chodzi kochanie?
- Zobaczcie jaki dziwny kamień znalazłam. - i, trzymając kamień w obu rączkach wyciągnęła go ku nim – był na tamtej stercie kamieni koło domu. No wiecie, tam przy palmie. - Rodzice dziewczynki zbliżyli się do kamienia wzięli go po czym po obejrzeniu znaleziska odparli szeroko uśmiechnięci – Haniu, to jest twoje pierwsze znalezisko archeologiczne. Właśnie odnalazłaś jajo dinozaura.
- Ale ono jest małe. - odparła z przekąsem dziewczynka – Jak takie wielkie stworzenia mogły się zmieścić tutaj – to mówiąc wskazała paluszkiem na jajo.
- Bo dinozaury tak jak wszystkie stworzenia na początku są małe, później pod czujnym okiem rodziców były karmione i rosły.
- A czy wiemy co to za dinozaur zniósł to jajo? - spytała dziewczynka – a może to nowy gatunek Haniozaurus Rex – powiedziała z wielkim uśmiechem
- By się tego dowiedzieć trzeba jajo dokładnie zbadać. Jednak kto wie, może kiedyś odkryjesz własny gatunek dinozaurów abo jakiś nieznany wcześniej rodzaj roślin. - odpowiedzieli z uśmiechami rodzice – Wiesz co, zostawimy jajo tutaj a jak skończymy pracę to zobaczymy jaki gatunek dinozaurów łożył to jajo. - Powiedział tatuś Hani a następnie położył znalezisko na biurku obok jakichś papierów. - No a teraz wracaj do zabawy, Dingo pewnie stęsknił się już za tobą. - Dodał, ale zupełnie niepotrzebnie ponieważ dziewczynka już biegła do pieska krzycząc „znaleźliśmy jajo Haniozaurusa”, a następnie już we dwoje biegali dookoła rosnących w pobliżu palm.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To jest wprowadzenie oraz jedno krótkie opowiadanie. Opowiadań byłoby więcej np. Hania i triceratops, czy Hania i jej paprotka. Sami musicie podjąć decyzję czy podoba Wam się czy też jest "błeeeeee";)
poniedziałek, 12 lutego 2018
Pasażerowie [2016] - pisanina o filmie
Jednak mam uwagę. W opisie możecie przeczytać iż jest to "ekscytujący thriller science fiction". To nie jest thriller. Tak naprawdę to od samego początku dokładnie przewidzicie zakończenie tego powiedziałbym filmu romantycznego, choć tu też nie do końca. Powiedzmy, że są tu elementu romansu, thrillera oraz akcji. O ilue można mówić o akcji podczas produkcji z dwoma aktorami.
Podsumowując. Film jest ciekawą produkcją przy której nie będziecie mieć ochoty wyłączenia jej i jak najszybszego zapomnienia, ale wątpię byście pamiętali go za jakieś dwa-trzy lata.
niedziela, 11 lutego 2018
Stąd ten cytat
Cześć wracam do Was z postem namawiającym do przyjrzenia się bliżej różnorakim książeczkom. Tym razem mam kilka cytatów z książki Metro 2033.
Poniżej macie trzy cytaty z pierwszego tomu [moim zdaniem najlepszy], trylogii Metro, którego świat uległ takiemu rozbudowaniu, że aktualnie samo uniwersum ma chyba już koło dwudziestu książek. Są wśród nich lepsze i gorsze egzemplarze ale ogólnie wszystkie są ciekawe.
![]() |
| Wybaczcie wygląd okładki ale to przez częste użytkowanie ;) |
Poniżej macie trzy cytaty z pierwszego tomu [moim zdaniem najlepszy], trylogii Metro, którego świat uległ takiemu rozbudowaniu, że aktualnie samo uniwersum ma chyba już koło dwudziestu książek. Są wśród nich lepsze i gorsze egzemplarze ale ogólnie wszystkie są ciekawe.
1. Olbrzymie, szare, mokre szczury, bez żadnego uprzedzenia, wysypały się z jednego z ciemnych bocznych tuneli. [...] Tunel ten prowadził do królestwa szczurów, miejsca, w które nie odważyłby się zapuścić najbardziej szalony poszukiwacz przygód.
2. Wyszło na to, że kroczył swoją drogą, a wydarzenia jego życia tworzyły harmonijną fabułę, która panowała nad ludzką wolą i rozumem, tak że jego wrogowie tracili wzrok, a przyjaciele zaczynali widzieć, aby przybyć mu na czas na pomoc.
3. Światło. Takie samo. Mówili prawdę, wszyscy mówili prawdę, legendy nie kłamały. Światło było tak ostre, że Artem musiał zmróżyć oczy, żeby nie oślepnąć.
Premiery na marzec 2018
Czas wrócić do stałego typu postów. Przed Wami sześć zapowiedzi książek z marca. Dajcie znać czy znaleźliście coś dla siebie ;)
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W trzecim tomie przygód Pucia nadchodzi czas na wzbogacanie zasobu słów dziecka, rozwijanie mowy zdaniowej (zdania stają się coraz bardziej złożone) oraz naukę stosowania podstawowych reguł gramatyki (np. odmiany rzeczownika i czasownika).
Zabawa z tą książką jest wsparciem dla rozwoju tych właśnie umiejętności językowych.
Celowo prosta w formie i wzbogacona pięknymi ilustracjami seria wydawnicza w naturalny sposób wspomaga rozwój mowy dziecka.
Dr n. hum. Marta Galewska-Kustra – logopeda, pedagog dziecięcy, pedagog twórczości. Wciąż krąży między Łodzią i Warszawą. W Łodzi prowadzi gabinet logopedyczny dla dzieci, w Warszawie pracuje jako adiunkt w Akademii Pedagogiki Specjalnej. Autorka serii książek wspierających rozwój mowy dziecka, w tym bestsellerowych „Z muchą na luzie ćwiczymy buzie” i „Pucio uczy się mówić”.
Joanna Kłos ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, dyplom obroniła w Pracowni Projektowania Plakatu. Przez kilkanaście lat pracowała jako graficzka, by wreszcie zostawić „pracę na etacie” i zająć się ilustracją. Wspólnie z siostrą prowadzi pracownię lalek Kalikayo. Uwielbia czekoladę z pomarańczą i piesze wyprawy ze swoimi psami.
Poziom B1
Lubisz czytać dobre powieści a jednocześnie chcesz doskonalić swój angielski?
Mamy dla Ciebie idealne połączenie!
Klasyka literatury światowej w wersji do nauki języka angielskiego.
CZYTAJ - SŁUCHAJ - ĆWICZ
CZYTAJ - dzięki oryginalnemu angielskiemu tekstowi powieści Peter and Wendy przyswajasz nowe słówka, uczysz się ich zastosowania w zdaniach i poszerzasz słownictwo. Wciągająca fabuła książki sprawi, że nie będziesz mógł się oderwać od lektury, co zapewni regularność nauki.
Czytanie tekstów po angielsku to najlepsza metoda nauki angielskiego.
ĆWICZ - do każdego rozdziału powieści przygotowane zostały specjalne dodatki i ćwiczenia
na marginesach stron znajdziesz minisłownik i objaśnienia trudniejszych wyrazów; w części O słowach poszerzysz słownictwo z danej dziedziny, a w części gramatycznej poznasz struktury i zagadnienia językowe; dzięki zamieszczonym na końcu rozdziału testom i różnorodnym ćwiczeniom sprawdzisz rozumienie przeczytanego tekstu; odpowiedzi do wszystkich zadań zamkniętych znajdziesz w kluczu na końcu książki. Przekonaj się, że nauka języka obcego może być przyjemnością, której nie sposób się oprzeć.
POSZERZAJ SŁOWNICTWO - UTRWALAJ - UCZ SIĘ WYMOWY
W szczęśliwym domu państwa Darlingów pojawia się Piotruś Pan. Wieczny chłopiec, który nigdy nie chce dorosnąć, obdarzony niezwykłymi talentami mieszkaniec Nibylandii.
Kultowa książka Legsa McNeila (założyciela pisma „Punk") oraz Gillian McCain to pierwszy i jedyny tak obszerny zapis historii punka w Stanach Zjednoczonych, przedstawiony w absolutnie nowatorskiej formie. Wypowiedzi najważniejszych postaci nowojorskiej sceny - od Andy'ego Warhola i protopunkowych MC5, The Stooges czy Velvet Underground, przez awangardowy teatr queerowy, bywalców CBGB, Patti Smith, Richarda Hella i New York Dolls, aż po schyłkowy okres lat 70., świadków słynnej historii Sida i Nancy czy odchodzących ze sceny ojców założycieli, bez cenzury wprowadzają nas w pełne seksu, narkotyków i rock'n'rolla sale zadymionych klubów i ciasnych nowojorskich mieszkań.
Please kill me. Punkowa historia punka stanowi najpełniejszy zapis historii narodzin i upadku jednego z najradykalniejszych ruchów kontrkulturowych w historii muzyki, sztuki i filmu. To również doskonała podróż do narkotycznego Nowego Jorku lat 60. i 70., gdzie poezja mieszała się z papierosowym dymem, a gitarowe sprzężenia wibrowały w zagubionych duszach „pustej generacji".
Na przyjęciu z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim Clara Bishop spotyka intrygującego mężczyznę o demonicznym spojrzeniu. Chociaż ich znajomość miała skończyć się na jednym pocałunku, to nie może o nim zapomnieć. Mężczyzna wydawał się jej bardzo bliski, jakby skądś go znała. Kiedy do drzwi Clary pukają paparazzi, okazuje się, że tajemniczym przystojniakiem był książę Alexander. Prawowity następca tronu to niebezpieczny bad boy, który słynie z tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Jego najnowszym kaprysem staje się Clara. Alexander proponuje jej układ, w którym dziewczyna zostanie jego sekretną kochanką.
Czy zdołają utrzymać swój związek w tajemnicy? Czy niebezpieczny książę poczuje do Clary coś więcej?
"Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie" pozwala czytelnikom spojrzeć na świat Auggiego z trzech nowych punktów widzenia. Czytelnicy widzą go oczami Juliana, szkolnego rozrabiaki; Christophera, najstarszego przyjaciela; i Charlotte, nowej koleżanki. Te trzy opowieści dopełniają historię niezwykłego chłopca, jakim jest August Pullman. Są szczególnie cenne dla tych, którzy wciąż jeszcze nie chcą rozstać się z Auggiem i mają ochotę na kilka nowych opowieści o wyzwaniach codzienności i triumfie przyjaźni.
"Czasami przyjaźnienie się z kimś jest trudne. A przyjaźń z Auggiem Pullmanem to prawdziwe wyzwanie. Bo Auggie różni się od innych dzieci i to przede wszystkim wyglądem zewnętrznym, co w szkole nastręcza mu wiele problemów i nieprzyjemności. August cierpi na nieznany wcześniej typ dyzostozy żuchwowo-twarzowej i nawet po wielu operacjach, które przeszedł, wciąż nie wygląda tak jak inni. R.J. Palacio tym razem oddaje głos trojgu bohaterów: Julianowi, klasowemu rozrabiace, Christopherowi, przyjacielowi Auggiego, oraz Charlotte, koleżance ze szkoły, która dla Augusta stara się być uprzejma, choć nigdy przesadnie sympatyczna. Postać Auggiego stanowi oczywiście główny wątek wszystkich trzech historii, ale poznajemy ją z perspektywy innych. Każdy z nastoletnich narratorów porusza w swojej opowieści kwestie dotyczące przyjaźni, życia i rodziny. To właśnie Auggie jest głównym czynnikiem wpływającym na przemianę, jaka zachodzi w każdym z trojga bohaterów. Ta książka to wyjątkowa okazja, by czytelnicy mogli poznać Juliana, Christphera i Charlotte z zupełnie innej strony. Pierwotnie wydane wyłącznie w wersji elektronicznej opowiadania podejmują ważny temat ludzkiej dobroci. Każdy z pierwszoosobowych narratorów nie tylko uświadamia czytelnikom, jak wiele odwagi wymaga bycie życzliwym, ale też uczy, że w trudnych sytuacjach zawsze lepiej opowiadać się po stronie dobra."
Kirkus Review
Noah Rothauser jest rezydentem w Boston Memorial Hospital. Szpital słynie z nowoczesnego wyposażenia, w tym „hybrydowych sal operacyjnych przyszłości”, które wydają się istnym dobrodziejstwem ‒ do czasu, aż w jednej z nich umiera pacjent. Noah obwinia światowej sławy chirurga, doktora Williama Masona, który nie potraktował operacji z należytą uwagą, a następnie sfałszował zapis w karcie pacjenta. Mason z kolei oskarża doktor Avę London, anestezjolożkę, która znieczulała pacjenta.
Noah stopniowo zaczyna kwestionować dotychczasowe ustalenia, a także postawę Avy, która, jak się okazuje, prowadzi znacznie ciekawsze życie, niż mu się wydawało. Gdy stawką są jego wiarygodność i posada, Noah nie ma wyboru: musi ustalić, gdzie leży prawda, który z lekarzy ponosi winę i komu można zaufać.
Poznajcie Pucia i jego wesołą rodzinkę, spędzając z nimi ferie w górach! Ten sympatyczny maluch stanie się ulubionym towarzyszem Waszego dziecka w stawianiu pierwszych kroków w nauce mowy!
1. Pucio i ćwiczenia z mówienia, czyli nowe słowa i zdania - 14.03.2018
W trzecim tomie przygód Pucia nadchodzi czas na wzbogacanie zasobu słów dziecka, rozwijanie mowy zdaniowej (zdania stają się coraz bardziej złożone) oraz naukę stosowania podstawowych reguł gramatyki (np. odmiany rzeczownika i czasownika).
Zabawa z tą książką jest wsparciem dla rozwoju tych właśnie umiejętności językowych.
Celowo prosta w formie i wzbogacona pięknymi ilustracjami seria wydawnicza w naturalny sposób wspomaga rozwój mowy dziecka.
Dr n. hum. Marta Galewska-Kustra – logopeda, pedagog dziecięcy, pedagog twórczości. Wciąż krąży między Łodzią i Warszawą. W Łodzi prowadzi gabinet logopedyczny dla dzieci, w Warszawie pracuje jako adiunkt w Akademii Pedagogiki Specjalnej. Autorka serii książek wspierających rozwój mowy dziecka, w tym bestsellerowych „Z muchą na luzie ćwiczymy buzie” i „Pucio uczy się mówić”.
Joanna Kłos ukończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, dyplom obroniła w Pracowni Projektowania Plakatu. Przez kilkanaście lat pracowała jako graficzka, by wreszcie zostawić „pracę na etacie” i zająć się ilustracją. Wspólnie z siostrą prowadzi pracownię lalek Kalikayo. Uwielbia czekoladę z pomarańczą i piesze wyprawy ze swoimi psami.
2. Peter and Wendy. Piotruś Pan w wersji do nauki angielskiego - 09.03.2018Język angielski
Poziom B1
Lubisz czytać dobre powieści a jednocześnie chcesz doskonalić swój angielski?
Mamy dla Ciebie idealne połączenie!
Klasyka literatury światowej w wersji do nauki języka angielskiego.
CZYTAJ - SŁUCHAJ - ĆWICZ
CZYTAJ - dzięki oryginalnemu angielskiemu tekstowi powieści Peter and Wendy przyswajasz nowe słówka, uczysz się ich zastosowania w zdaniach i poszerzasz słownictwo. Wciągająca fabuła książki sprawi, że nie będziesz mógł się oderwać od lektury, co zapewni regularność nauki.
Czytanie tekstów po angielsku to najlepsza metoda nauki angielskiego.
ĆWICZ - do każdego rozdziału powieści przygotowane zostały specjalne dodatki i ćwiczenia
na marginesach stron znajdziesz minisłownik i objaśnienia trudniejszych wyrazów; w części O słowach poszerzysz słownictwo z danej dziedziny, a w części gramatycznej poznasz struktury i zagadnienia językowe; dzięki zamieszczonym na końcu rozdziału testom i różnorodnym ćwiczeniom sprawdzisz rozumienie przeczytanego tekstu; odpowiedzi do wszystkich zadań zamkniętych znajdziesz w kluczu na końcu książki. Przekonaj się, że nauka języka obcego może być przyjemnością, której nie sposób się oprzeć.
POSZERZAJ SŁOWNICTWO - UTRWALAJ - UCZ SIĘ WYMOWY
W szczęśliwym domu państwa Darlingów pojawia się Piotruś Pan. Wieczny chłopiec, który nigdy nie chce dorosnąć, obdarzony niezwykłymi talentami mieszkaniec Nibylandii.
3. Please kill me - 14.03.2018Na przełomie lat 60.i 70. XX wieku przez społeczeństwo Stanów Zjednoczonych przeszło tornado zmian. Zamieszki w Detroit, wojna w Wietnamie, hasła make love not war czy flower power podczas hipisowskich wieców, panoszące się rasizm, homofobia i szowinizm. Odpowiedź Nowego Jorku na wszystko, co działo się w tych latach, mogła być tylko jedna - awangardowa, wulgarna, pozbawiona zasad i zdrowego rozsądku. Punk. Jedna z najważniejszych subkultur w historii, która wywarła ogromny wpływ na modę, kulturę i sztukę, choć paradoksalnie jej u podstaw leżała jedynie kontestacja rzeczywistości bez politycznego zaangażowania.
Kultowa książka Legsa McNeila (założyciela pisma „Punk") oraz Gillian McCain to pierwszy i jedyny tak obszerny zapis historii punka w Stanach Zjednoczonych, przedstawiony w absolutnie nowatorskiej formie. Wypowiedzi najważniejszych postaci nowojorskiej sceny - od Andy'ego Warhola i protopunkowych MC5, The Stooges czy Velvet Underground, przez awangardowy teatr queerowy, bywalców CBGB, Patti Smith, Richarda Hella i New York Dolls, aż po schyłkowy okres lat 70., świadków słynnej historii Sida i Nancy czy odchodzących ze sceny ojców założycieli, bez cenzury wprowadzają nas w pełne seksu, narkotyków i rock'n'rolla sale zadymionych klubów i ciasnych nowojorskich mieszkań.
Please kill me. Punkowa historia punka stanowi najpełniejszy zapis historii narodzin i upadku jednego z najradykalniejszych ruchów kontrkulturowych w historii muzyki, sztuki i filmu. To również doskonała podróż do narkotycznego Nowego Jorku lat 60. i 70., gdzie poezja mieszała się z papierosowym dymem, a gitarowe sprzężenia wibrowały w zagubionych duszach „pustej generacji".
4. Royals. Tom 1. Kochanka księcia - 22.03.2018Pierwsza część bestsellerowej trylogii "Royals", która urzeknie każdą kobietę.
Na przyjęciu z okazji ukończenia studiów na Uniwersytecie Oksfordzkim Clara Bishop spotyka intrygującego mężczyznę o demonicznym spojrzeniu. Chociaż ich znajomość miała skończyć się na jednym pocałunku, to nie może o nim zapomnieć. Mężczyzna wydawał się jej bardzo bliski, jakby skądś go znała. Kiedy do drzwi Clary pukają paparazzi, okazuje się, że tajemniczym przystojniakiem był książę Alexander. Prawowity następca tronu to niebezpieczny bad boy, który słynie z tego, że zawsze dostaje to, czego pragnie. Jego najnowszym kaprysem staje się Clara. Alexander proponuje jej układ, w którym dziewczyna zostanie jego sekretną kochanką.
Czy zdołają utrzymać swój związek w tajemnicy? Czy niebezpieczny książę poczuje do Clary coś więcej?
5. Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie - 14.03.2018Czasami przyjaźń jest naprawdę trudna.
"Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie" pozwala czytelnikom spojrzeć na świat Auggiego z trzech nowych punktów widzenia. Czytelnicy widzą go oczami Juliana, szkolnego rozrabiaki; Christophera, najstarszego przyjaciela; i Charlotte, nowej koleżanki. Te trzy opowieści dopełniają historię niezwykłego chłopca, jakim jest August Pullman. Są szczególnie cenne dla tych, którzy wciąż jeszcze nie chcą rozstać się z Auggiem i mają ochotę na kilka nowych opowieści o wyzwaniach codzienności i triumfie przyjaźni.
"Czasami przyjaźnienie się z kimś jest trudne. A przyjaźń z Auggiem Pullmanem to prawdziwe wyzwanie. Bo Auggie różni się od innych dzieci i to przede wszystkim wyglądem zewnętrznym, co w szkole nastręcza mu wiele problemów i nieprzyjemności. August cierpi na nieznany wcześniej typ dyzostozy żuchwowo-twarzowej i nawet po wielu operacjach, które przeszedł, wciąż nie wygląda tak jak inni. R.J. Palacio tym razem oddaje głos trojgu bohaterów: Julianowi, klasowemu rozrabiace, Christopherowi, przyjacielowi Auggiego, oraz Charlotte, koleżance ze szkoły, która dla Augusta stara się być uprzejma, choć nigdy przesadnie sympatyczna. Postać Auggiego stanowi oczywiście główny wątek wszystkich trzech historii, ale poznajemy ją z perspektywy innych. Każdy z nastoletnich narratorów porusza w swojej opowieści kwestie dotyczące przyjaźni, życia i rodziny. To właśnie Auggie jest głównym czynnikiem wpływającym na przemianę, jaka zachodzi w każdym z trojga bohaterów. Ta książka to wyjątkowa okazja, by czytelnicy mogli poznać Juliana, Christphera i Charlotte z zupełnie innej strony. Pierwotnie wydane wyłącznie w wersji elektronicznej opowiadania podejmują ważny temat ludzkiej dobroci. Każdy z pierwszoosobowych narratorów nie tylko uświadamia czytelnikom, jak wiele odwagi wymaga bycie życzliwym, ale też uczy, że w trudnych sytuacjach zawsze lepiej opowiadać się po stronie dobra."
Kirkus Review
6. Szarlatani - 13.03.2018Najnowsza powieść mistrza thrillera medycznego!
Noah Rothauser jest rezydentem w Boston Memorial Hospital. Szpital słynie z nowoczesnego wyposażenia, w tym „hybrydowych sal operacyjnych przyszłości”, które wydają się istnym dobrodziejstwem ‒ do czasu, aż w jednej z nich umiera pacjent. Noah obwinia światowej sławy chirurga, doktora Williama Masona, który nie potraktował operacji z należytą uwagą, a następnie sfałszował zapis w karcie pacjenta. Mason z kolei oskarża doktor Avę London, anestezjolożkę, która znieczulała pacjenta.
Noah stopniowo zaczyna kwestionować dotychczasowe ustalenia, a także postawę Avy, która, jak się okazuje, prowadzi znacznie ciekawsze życie, niż mu się wydawało. Gdy stawką są jego wiarygodność i posada, Noah nie ma wyboru: musi ustalić, gdzie leży prawda, który z lekarzy ponosi winę i komu można zaufać.
czwartek, 8 lutego 2018
Łukasz Hypiak - Odcienie Ciemności
Dziś przychodę do Was z książką z gatunku sci-fi. Przeczytałem ją dość szybko i złożyły się na to dwie przyczyny. Jest krótka [285 stron], oraz lepsza od poprzedniej książeczki ;)
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Jasność i chłód – były to pierwsze wrażenia, jakie spróbował nazwać.
Mężczyzna budzi się w sali szpitalnej opuszczonego transportowca kolonizacyjnego, pozbawiony możliwości rozróżniania prawdziwych i nieprawdziwych wspomnień. Jak naprawdę ma na imię? Co się stało z pozostałymi członkami załogi? Czy wydarzenia, które doprowadziły do katastrofy, były dziełem przypadku, czy też głównym czynnikiem stała się w nich jakaś inna, całkiem obca siła?
Z oddalonej o 29 lat świetlnych Ziemi, ku statkowi zagubionemu w głębokiej przestrzeni, wyrusza grupa eksploratorów kosmicznych wraków. Podróż jednego z jej członków przybierze wkrótce niepokojący kierunek
Książka z praktycznie jednym bohaterem. Pojawiają się inne postacie, ale są one jedynie tłem uzupełnieniem dla głównego bohatera. A szkoda ponieważ moim zdaniem postacie poboczne są ciekawsze niż bohater. Ale przybliżmy może zarys fabularny. Odległa przyszłość w której ludzie po serii różnego rodzaju potyczek w końcu postanawiają współdziałać i odbudować swoje kolonie na innych planetach w Układzie Słonecznym [dlaczego upadły dowiecie się z książki], a także założyć je poza jego granicami. Jak się pewnie domyślacie znaleziona planeta która miała być ideałem nie do końca nim jest. Jednak nie zajmujmy się planetą ponieważ mimo że jest to kolejny ciekawy wątek to również nie został on rozwinięty w dostatecznym stopniu. Akcja książki dzieje się na statku kolonizacyjnym i przez jej siedemdziesiąt procent odczuwałem wrażenie iż widziałem to w pewnym filmie. Trzeba przyznać autorowi, że potrafi tworzyć ciekawe elementy. Niestety wszystko rozbija się o beznadziejnie nijakie zakończenie które zamiast rozwiązywać wątki jeszcze dokłada nam teorii i pytań. Książkę da się przeczytać i można nawet czerpać pewną przyjemność jednak lepiej nie spodziewać się niczego poza typowym średniakiem.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Jasność i chłód – były to pierwsze wrażenia, jakie spróbował nazwać.
Mężczyzna budzi się w sali szpitalnej opuszczonego transportowca kolonizacyjnego, pozbawiony możliwości rozróżniania prawdziwych i nieprawdziwych wspomnień. Jak naprawdę ma na imię? Co się stało z pozostałymi członkami załogi? Czy wydarzenia, które doprowadziły do katastrofy, były dziełem przypadku, czy też głównym czynnikiem stała się w nich jakaś inna, całkiem obca siła?
Z oddalonej o 29 lat świetlnych Ziemi, ku statkowi zagubionemu w głębokiej przestrzeni, wyrusza grupa eksploratorów kosmicznych wraków. Podróż jednego z jej członków przybierze wkrótce niepokojący kierunek
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Książka z praktycznie jednym bohaterem. Pojawiają się inne postacie, ale są one jedynie tłem uzupełnieniem dla głównego bohatera. A szkoda ponieważ moim zdaniem postacie poboczne są ciekawsze niż bohater. Ale przybliżmy może zarys fabularny. Odległa przyszłość w której ludzie po serii różnego rodzaju potyczek w końcu postanawiają współdziałać i odbudować swoje kolonie na innych planetach w Układzie Słonecznym [dlaczego upadły dowiecie się z książki], a także założyć je poza jego granicami. Jak się pewnie domyślacie znaleziona planeta która miała być ideałem nie do końca nim jest. Jednak nie zajmujmy się planetą ponieważ mimo że jest to kolejny ciekawy wątek to również nie został on rozwinięty w dostatecznym stopniu. Akcja książki dzieje się na statku kolonizacyjnym i przez jej siedemdziesiąt procent odczuwałem wrażenie iż widziałem to w pewnym filmie. Trzeba przyznać autorowi, że potrafi tworzyć ciekawe elementy. Niestety wszystko rozbija się o beznadziejnie nijakie zakończenie które zamiast rozwiązywać wątki jeszcze dokłada nam teorii i pytań. Książkę da się przeczytać i można nawet czerpać pewną przyjemność jednak lepiej nie spodziewać się niczego poza typowym średniakiem.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
Stefania Jagielnicka - Kamieniecka - Wybranka Kosmity
Wiecie, miałem problem z napisaniem tekstu do tej książki. I to nie dlatego, że jest ona tak nijaka iż ciężko cokolwiek powiedzieć. Akurat można mówić o niej długo ale trudno znaleźć coś pozytywnego czy dobrego. Wy się cieszcie, że nie mieliście wglądu w moje myśli chwilę po tym jak książkę skończyłem, takie wiązanki, że słówko "krzywa" [łac. curva] przy nich to wręcz komplement. Po długim [bardzo], zastanowieniu powstał ten krótki fragment który macie poniżej.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Była to tajna misja. Kolejna z wielu i ostania. Ich poprzednicy nie chcieli już więcej wracać na Ziemię. Więc oni byli tu po raz pierwszy. Jeden z nich oprócz udziału w zaplanowanej misji miał przed sobą szczególne zadanie, które można by przyrównać do szukania igły w stogu siana
źródło opisu: https://ridero.eu/pl/books/wybranka_kosmity/
Książka której opis daje tak diametralnie inne wyobrażenie o tym co jest w środku, że człowiek zadaje sobie pytanie „Czy to przypadkiem nie jest jakaś inna pozycja?”. Zacznijmy może od budowy świata przedstawionego [bo ten akurat jest interesujący], akcja dzieje się w świecie poniekąd post-apo, jednak nie było żadnej wojny nuklearnej czy katastrofy tak więc jeśli szukacie mutantów albo innych zombie to nie tutaj. Tutaj przez pewną organizację oraz jej działanie podprogowe, oraz ingerowanie w różne aspekty rozrosła się praktycznie na cały świat i doprowadziła do zalegalizowania oraz drastycznego spadku cen wszelkich narkotyków i używek. Wszystko dostępne i nic zakazane. Po jakimś czasie nastąpiła fala depresji oraz samobójstw. Teraz w po latach takiego stanu życia ludzie próbują się pozbierać pod surową cenzurą oraz „opieką” psychologów a także w drastycznych przypadkach psychiatrów. Niezły punkt startowy, prawda? To teraz przejdźmy dalej.
Bohaterka. To chyba jedna z większych wad tej produkcji. Rozumiem, że są bohaterowie których można lubić a także tacy których lubić jest bardzo trudno, ale gdy są dobrze napisani to nawet ci antypatyczni są tak ciekawi, że przymyka się na to oko. Tu tak nie jest. Bohaterka jest nudna. A jednocześnie niby zdolna dziennikarka oraz poetka [wydaje swoje wiersze], jest tak łatwowierna, że często chciałem się do niej wykrzyczeć „Wypytaj o szczegóły, nie wierz na słowo d...a b..o”. Inną sprawą jest ukazanie pewnych objawów psychiatrycznych, nie jestem ekspertem ale osobiście wydają mi one bardzo naciągane żeby nie powiedzieć fałszywe. Nie zrozumcie mnie źle, takie objawy istnieją ale wątpię aby w takiej formie.
Styl. I tu mam kolejny problem. Gdyż jest to pisane w taki powolny, wręcz usypiający sposób iż te 269 stron czytałem dłużej niż trzy tomy o przygodach Herkulesa Poirot’a, które łącznie mają ich prawie 700. Książka sama w sobie nie jest długa, ale dłuży się bardzo. Brakuje tam barwnych opisów czy dynamicznych dialogów, chociaż przy dialogach to gdyby były one chociaż ciekawe.
Ogólne. Książka miała duży potencjał który niestety został zmarnowany praktycznie na każdej możliwej stronie. Bardzo długo szukałem w niej coś co mógłbym zaliczyć jako pozytyw czy chociaż neutralną opcję jednak poza ogólnym wizerunkiem świata nic takiego nie znalazłem.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Opis marketingowy:
Była to tajna misja. Kolejna z wielu i ostania. Ich poprzednicy nie chcieli już więcej wracać na Ziemię. Więc oni byli tu po raz pierwszy. Jeden z nich oprócz udziału w zaplanowanej misji miał przed sobą szczególne zadanie, które można by przyrównać do szukania igły w stogu siana
źródło opisu: https://ridero.eu/pl/books/wybranka_kosmity/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Bohaterka. To chyba jedna z większych wad tej produkcji. Rozumiem, że są bohaterowie których można lubić a także tacy których lubić jest bardzo trudno, ale gdy są dobrze napisani to nawet ci antypatyczni są tak ciekawi, że przymyka się na to oko. Tu tak nie jest. Bohaterka jest nudna. A jednocześnie niby zdolna dziennikarka oraz poetka [wydaje swoje wiersze], jest tak łatwowierna, że często chciałem się do niej wykrzyczeć „Wypytaj o szczegóły, nie wierz na słowo d...a b..o”. Inną sprawą jest ukazanie pewnych objawów psychiatrycznych, nie jestem ekspertem ale osobiście wydają mi one bardzo naciągane żeby nie powiedzieć fałszywe. Nie zrozumcie mnie źle, takie objawy istnieją ale wątpię aby w takiej formie.Styl. I tu mam kolejny problem. Gdyż jest to pisane w taki powolny, wręcz usypiający sposób iż te 269 stron czytałem dłużej niż trzy tomy o przygodach Herkulesa Poirot’a, które łącznie mają ich prawie 700. Książka sama w sobie nie jest długa, ale dłuży się bardzo. Brakuje tam barwnych opisów czy dynamicznych dialogów, chociaż przy dialogach to gdyby były one chociaż ciekawe.
Ogólne. Książka miała duży potencjał który niestety został zmarnowany praktycznie na każdej możliwej stronie. Bardzo długo szukałem w niej coś co mógłbym zaliczyć jako pozytyw czy chociaż neutralną opcję jednak poza ogólnym wizerunkiem świata nic takiego nie znalazłem.
link do profilu książki na lubimy czytać:
poniedziałek, 5 lutego 2018
Czarne Historie - gra towarzyska
Zanim opowiem Wam o tej produkcji powinienem napisać kilka zdań wyjaśnienia co to w ogóle za pojęcie. Tak, wiem, że 90% z odwiedzających tego bloga wie co znaczy i myśli sobie "Daj spokój i przedź do rzeczy", to i tak powinienem wyjaśnić. No więc zaczynajmny:
Gra towarzyska - Jest to jedna z "zabaw imprezowych", lub szybkich mini sesji fabularyzowanych sesji RPG (bez budowania postaci oraz dodatkowych elementów). Tutaj mamy tylko karty, mistrza gry oraz dowolną ilość uczestników (im więcej tym lepiej). Nie wiem dokładnie kiedy ani gdzie narodził się pomysł na taką grę ale coś nieśmiało puka z tyłu głowy iż trzeba by cofnąć się do wiktoriańskiej Brytanii oraz "zabawy w morderstwo" rodzin szlacheckich. Wiecie, na początku każdy dostaje karteczkę z opisem swojej postaci, wśród nich są trzy inne "detektyw", "morderca", "ofiara". Zdradzają napisy na kartkach [morderca jako jedyny kłamie co do tego], a gdy "ofiara" zostaje zabita "detektyw" wkracza do akcji i próbuje odkryć tożsamość "mordrcy", który stara się dać sobie alibi i zepchnąć podejrzenia na inne osoby.
Dobra trochę się ropisałem, ale czas na powrót do naszego produktu. W środku pudełka znajdują się karty z początkiem historii oraz pytaniem. Uczestnicy zabawy muszą zadawać pytania na które ten odpowiada "Tak" lub "Nie", tak by móc odkryć w jaki sposób doszło do morderstwa. Osoba której uda się rozwiązać zagadkę zostaje "mistrzem gry" i ciągnie kolejną kartę ze stosu. Jeśli jednak nikomu się to nie uda to aktualny "mistrz gry" kładzie kartę na samo dno nie ujawniając rozwiązania i bierze nową sprawę. I gra rozpoczyna się od nowa.
Czas trwania zabawy zależy od jej zaangażowania jej uczestników a maksymalnego limitu graczy nie ma. Od minimalnej dwójki (chociaż dobrze by było zacząć od czterech), do wszystkich chętnych uczestników domówki czy zabawy na której gracie.
Dodatkowo w zależności od graczy możecie dorzucać własne zasady gry. Powiedzmy, że za każdym razem jak na pytanie mistrza gry odpowiedź będzie przecząca to pytający pije przygotowany wcześniej napój (rodaj napoju zależy od rodzaju zabawy), albo gry gracie we dwójkę i powiedzmy chcielibyście dodać trochę pikanterii to osoba która przegrywa zdejmuje element garderoby (ale do tego typu zabaw są lepsze gatunki niż ten przedstawiony w tym poście).
Słowem podsumowania jest to zabawa przy której można spędzić całą noc i poznać przyjaciół od innej strony.
Gra towarzyska - Jest to jedna z "zabaw imprezowych", lub szybkich mini sesji fabularyzowanych sesji RPG (bez budowania postaci oraz dodatkowych elementów). Tutaj mamy tylko karty, mistrza gry oraz dowolną ilość uczestników (im więcej tym lepiej). Nie wiem dokładnie kiedy ani gdzie narodził się pomysł na taką grę ale coś nieśmiało puka z tyłu głowy iż trzeba by cofnąć się do wiktoriańskiej Brytanii oraz "zabawy w morderstwo" rodzin szlacheckich. Wiecie, na początku każdy dostaje karteczkę z opisem swojej postaci, wśród nich są trzy inne "detektyw", "morderca", "ofiara". Zdradzają napisy na kartkach [morderca jako jedyny kłamie co do tego], a gdy "ofiara" zostaje zabita "detektyw" wkracza do akcji i próbuje odkryć tożsamość "mordrcy", który stara się dać sobie alibi i zepchnąć podejrzenia na inne osoby.
![]() |
| Przykładowe karty |
Czas trwania zabawy zależy od jej zaangażowania jej uczestników a maksymalnego limitu graczy nie ma. Od minimalnej dwójki (chociaż dobrze by było zacząć od czterech), do wszystkich chętnych uczestników domówki czy zabawy na której gracie.
Dodatkowo w zależności od graczy możecie dorzucać własne zasady gry. Powiedzmy, że za każdym razem jak na pytanie mistrza gry odpowiedź będzie przecząca to pytający pije przygotowany wcześniej napój (rodaj napoju zależy od rodzaju zabawy), albo gry gracie we dwójkę i powiedzmy chcielibyście dodać trochę pikanterii to osoba która przegrywa zdejmuje element garderoby (ale do tego typu zabaw są lepsze gatunki niż ten przedstawiony w tym poście).
![]() |
| Instrukcja obsługi |
sobota, 3 lutego 2018
Wieczny luty - Wyzwanie grupowe
Wiecie troszeczkę miałem problem z wybraniem serii do tego wyzwania. Niby moją ulubioną serią jest "Zapomniana Księga", tak bardzo, że oprócz wersji cyfrowej mam również papierową oraz audio i pewnie spodziewaliście się, że właśnie tę serię wyznaczę do opisania. Później moja uwaga powędrowała ku serii ksążek o Harrym Potterze, Jutro, Olimpijscy Herosi, Czarny mag, i wreszcie po długich rozważaniach "Mroczne Materie".

Mroczne Materie Phillipa Pullmana przeniesie Was do fantastycznego świata [a właściwie światów], które na pierwszy rzut oka mogą wydać się Wam podobne do naszego ale później zauważamy iż każda postać ludzka ma własnego dajmona czyli partnera w formie zwierzęcia, natura dajmonów jest na tyle ciekawa i oryginalna iż nie powiem Wam o nich więcej. Musicie sami sprawdzić tę tę wersję. Jednak nie to jest główna przyczyna tego iż jest ona tak przyciągająca. Nie jest też nią główna bohaterka która ma dość trudny charakter. Nie jest trudna do lubienia czy w jakiś sposób nieprzyjemna ale całkiem inna niż to sobie można oczekiwać po lekturze innych książek. Lyra [tak ma na imię], dostaje pewne urządzenie które odpowie na każde pytanie. Jest to aletheiometr, nazywany również "złotym kompasem" [swoją droga Zorza Północna została zeekranizowana pod takim właśnie tytułem], ze względu na swój wygląd. Aletheiometr został zbudowany przez nie wiadomo kogo [nie pamiętam czy wspomniano budowniczych czy może nazywano ich po prostu Twórcami]. O ile dobrze pamiętam to w świecie Lyry są tylko trzy albo cztery takie urządzenia a by je odczytać trzeba poświećić praktycznie całe życie na badanie symboli oraz ich znaczenia. Jest oczywiście również nie mniej tajemniczy Pył. Innym wątkiem jest również obecność kilku stron z których żadna nie jest czarna czy biała, przynajmniej jednoznacznie. I to wszystko w pierwszym tomie. W drugim poznajemy drugiego bohatera Willa [książka zaczarowany nóż pochodzi ze starszego wydania], a w trzecim odwiedzamy pewien dość niezwykły świat który zaskakuje bardziej niż inne.
Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o samej serii to zapraszam tu, gdzie klikając na link wejdziecie na profil całej serii albo możecie również kliknąć tutaj, gdzie macie kilka informacji o autorze.
Polecam tę serię każdmu niezależnie od wieku.

Mroczne Materie Phillipa Pullmana przeniesie Was do fantastycznego świata [a właściwie światów], które na pierwszy rzut oka mogą wydać się Wam podobne do naszego ale później zauważamy iż każda postać ludzka ma własnego dajmona czyli partnera w formie zwierzęcia, natura dajmonów jest na tyle ciekawa i oryginalna iż nie powiem Wam o nich więcej. Musicie sami sprawdzić tę tę wersję. Jednak nie to jest główna przyczyna tego iż jest ona tak przyciągająca. Nie jest też nią główna bohaterka która ma dość trudny charakter. Nie jest trudna do lubienia czy w jakiś sposób nieprzyjemna ale całkiem inna niż to sobie można oczekiwać po lekturze innych książek. Lyra [tak ma na imię], dostaje pewne urządzenie które odpowie na każde pytanie. Jest to aletheiometr, nazywany również "złotym kompasem" [swoją droga Zorza Północna została zeekranizowana pod takim właśnie tytułem], ze względu na swój wygląd. Aletheiometr został zbudowany przez nie wiadomo kogo [nie pamiętam czy wspomniano budowniczych czy może nazywano ich po prostu Twórcami]. O ile dobrze pamiętam to w świecie Lyry są tylko trzy albo cztery takie urządzenia a by je odczytać trzeba poświećić praktycznie całe życie na badanie symboli oraz ich znaczenia. Jest oczywiście również nie mniej tajemniczy Pył. Innym wątkiem jest również obecność kilku stron z których żadna nie jest czarna czy biała, przynajmniej jednoznacznie. I to wszystko w pierwszym tomie. W drugim poznajemy drugiego bohatera Willa [książka zaczarowany nóż pochodzi ze starszego wydania], a w trzecim odwiedzamy pewien dość niezwykły świat który zaskakuje bardziej niż inne.
Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o samej serii to zapraszam tu, gdzie klikając na link wejdziecie na profil całej serii albo możecie również kliknąć tutaj, gdzie macie kilka informacji o autorze.Polecam tę serię każdmu niezależnie od wieku.
piątek, 2 lutego 2018
Hubert Bojarski - Mad
Witam Was z kolejną książeczką na blogu. Wiecie miałem problem czy traktować ją jako książkę czy opowiadanie. A to z powodu niewielkiej objętości tego dzieła.
-----------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Opowieść ze Świata Mroku. Świata, w którym oprócz ludzi, żyją stwory z najczarniejszych koszmarów. To na nie poluje Matylda, Łowczyni i zabójca. Jej nowe zadanie, może jednak przerosnąć nawet ją…
źródło opisu: http://alimero.pl/mad-178543.html
-----------------------------------------------------------------
Okładka:
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:
Opowieść ze Świata Mroku. Świata, w którym oprócz ludzi, żyją stwory z najczarniejszych koszmarów. To na nie poluje Matylda, Łowczyni i zabójca. Jej nowe zadanie, może jednak przerosnąć nawet ją…
źródło opisu: http://alimero.pl/mad-178543.html
-----------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
To niewielkie dzieło przedstawia łowczynię w trakcie bardzo oryginalnego zlecenia. Świat przedstawiony w książce mógłby uchodzić za taki jaka jest rzeczywistość gdyby nie "Przebudzenie", o którym niestety nie jest zbyt dużo powiedziane i szkoda ponieważ z chęcią poznałbym więcej szczegółów na temat zdarzenia po którym magia oraz stwory znane głównie z legend i dzieł fantastyki pojawiły się u nas. Niestety mam tylko podejrzenia. Jednak wracając do książeczki, jest ona bardo ciekawa a styl autora sprawia, że te 86 stron przelatuje w ogromnym tempie.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
John Scalzi - Serny Glob
Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
-
Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny ...
-
Krótki tekst na temat ciekawej, niewielkiej gry. Tytuł: Slipways Producent: Beetlewing Premiera: 3 czerwca 2021 Ta niewielka produkcja, zajm...

































