Jakub Ćwiek - Czarny Rycerz

Cześć, wracam do Was z pewną książeczką która jest w miarę świeża gdyż jej premiera miała miejsce 22 listopada 2017. W skrócie to książka podobała mi się A jeśli chcecie coś więcej o niej to zapraszam poniżej.
A jako, że opinia ukazuje się w walentynki pozwolę sobie troszkę pobajerować płeć piękną czytającą tego bloga i życzyć im by każdego dnia budziły się w ramionach swego księcia z bajki który będzie odczytywał ich nastroje i zachowanie zawsze prawidłowo i codziennie robił rzeczy byście co godzina zakochiwały się w nim na nowo.
No, życzenia poszły, a więc zapraszam wszystkich ciekawych na opinię książki ;)

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Już się nie musisz obawiać, Polsko.
Zawisza Czarny jest na posterunku!
Pochodzi z Wybrzeża Kości Słoniowej. Trafił pod opiekę emerytowanego żołnierza i mistrza sztuk walki pełniącego posługę misjonarską. Ten nauczył afrykańskiego chłopca bycia skutecznym na polu bitwy, pomógł mu zmienić ciało w broń, a przy okazji zaszczepił w umyśle polskie wartości, wpoił zasady patriotyzmu i ogromną miłość do nadwiślańskiego kraju. Podopieczny misjonarza, już jako dorosły mężczyzna, przybył do Polski, by krzewić prawdziwą, dobrze rozumianą polskość. Oto Zawisza Czarny!
Bohater trafia do Warszawy, gdzie z miejsca zostaje wmieszany w spisek tak zwanych polskich patriotów. W złożonej intrydze wezmą udział młodzi ambitni z Mordoru, uczestnicy rowerowej masy krytycznej, członkowie ONR-u, kibice Legii, a także podejrzanie popularny napój energetyczny Dumny Rodak.
Kto jednak stoi za całym tym zamieszaniem? I co znaczy być patriotą? O tym właśnie opowie Zawisza. Czarno na białym!

***
Czarny Zawisza, autentyczny, choć nietypowy polski patriota, ma niezwykłą moc jednoczenia Polaków. Prawi i lewi, akolici latte ze starbunia i wyznawcy comiesięcznych pochodów – Zawisza wkurzy wszystkich po równo i pokaże nam, jacy jesteśmy. Towarzyszyć mu będą warszawska Syrenka, tym razem w opcji bezłuskowej, międzynarodowe spiski i soczyste mordobicia. Od dzisiaj flaga Polski jest czarno-czerwona.
Tomek Bagiński

źródło opisu: materiały wydawnictwa

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Zawisza Czarny, co wam się przychodzi do głowy gdy słyszycie te dwa słowa? Pewnie legenda o rycerzu z Garbowa o takim przydomku. Wzór wszelkich cnót rycerskich oraz zwycięzca dużej ilości turniejów. Jednak nie o nim jest ta opowieść. No może nie do końca. Zawisza to imię jednego z bohaterów książki, specjalnie nie piszę głównego bohatera ponieważ wątpię aby mimo iż jego imię oraz nadaną ksywkę, zresztą bardzo „oryginalną”, ale tego dowiecie się z książki, znajduje się w jej tytule. Tutaj praktycznie jest dwóch pierwszoplanowych bohaterów. Zawisza oraz Sawka, i osobiście to właśnie Sawka wydaje mi się ciekawszą postacią od Zawiszy. Jest stworzona na bardziej złożoną postać, dodatkowym plusem jest poczucie humoru Sawki. Dobra ale dość o nich. Akcja książki dzieje się w Warszawie niedługo przed meczem piłkarskim. A dzięki ilości bohaterów oraz umieszczeniu ich „po obu stronach barykady”, oraz w różnych środowiskach poznajemy bardzo pełny i różny obraz tego co się dzieje. A samo zakończenie książki. Z początku gdy coś takiego był wspomniane jako hipoteza to pomyślałem sobie „oho, autor zamieścił w książce fana teorii spiskowych”, jednak mimo nie powiedzenia wszystkiego do końca w tej kwestii i ukazaniu wszystkiego od początku do końca widać tam furtkę dla kolejnych części. W sumie to po takim zakończeniu wcale nie obraziłbym się gdyby pan Jakub Ćwiek napisał coś z tego uniwersum gdzie większą rolę da Sawce czy jej kolegom z „centrali”.

link do profilu książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży