Miroslav Žamboch - Łowcy




No cóż, wracam do Was z kolejną książką naszego południowego sąsiada. Łowca to nietypowa jak na gatunek fantasy umiejscowiona akcja. Ale jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zapraszam do opinii.

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:




------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Oto historia, jakiej nie wymyślił Herbert George Wells.
Gerlach bolt action .700 nitro - armata zwana myśliwskim sztucerem.
Odrzut nokautuje niczym bokser. Strzał powala szarżującego gigantozaura
Za mało by być gwarancją przeżycia...
Oto wyprawa, o jakiej nie śmiał marzyć Juliusz Verne.
Wyprawa po najwspanialsze trofeum.
Oto koszmar, o jakim nie śnił Stephen King.
W tym świecie człowiek zjawił się jako drapieżnik. Szybko stał się ofiarą...
Ludzie już dawno zawładnęli planetą, ale to im nie wystarcza.
Chcą kontrolować wszechświat – i czas. Możliwość spojrzenia w przeszłość jest tak kusząca – zobaczyć świat sprzed setek milionów lat; świat formujących się kontynentów, świat, którym władają najwięksi drapieżcy, jacy kiedykolwiek stąpali po powierzchni Ziemi.
Uczestnicy ekspedycji nie mają jednak pojęcia, że wybierają się gdzieś, gdzie nie przynależą. Do miejsca i czasu, w których spotkają się z czymś, z czym nie będą sobie w stanie poradzić nawet przy pomocy najlepszej broni palnej. Tam, gdzie znajduje się coś, co może nas wszystkich zabić.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:


Ten autor jest specyficzny. Gdyby jakiś inny twórca przez 1/5 książki opisywał wstęp oraz początkowe przygotowania to pewnie miałbym pretensje i zacząłbym pisać iż przynudza czy coś w tym stylu. Jednak Žamboch pokazał iż taki wstęp jest niezbędny by odpowiednio przedstawić nam bohaterów i pomimo tego iż ten którego losy śledzimy najczęściej ma w sobie kilka stałych schematów to nie są one eksploatowane zbyt nachalnie. Inna sprawa to miejsce akcji, autor w przeciwieństwie do przeważającej większości innych książek w kategoriach fantastyki zabiera nas w odległą przeszłość. Chodzi konkretnie o mezozoik który znamy głównie dzięki archeologom i tak naprawdę możemy się tylko domyślać jak wyglądał świat z tamtego okresu. Nie martwcie się nie będę Wam dawać tu żadnych spojlerów ale nasza grupa która wyruszy w tamtejsze okolicę nie raz i nie dwa będzie zaskoczona. Książka jest napisana świetnie i te ponad 500 stron czyta się tak szybko, że jeśli tylko macie wystarczającą ilość czasu to dwa dni w zupełności Wam wystarczą. Niestety książka nie jest idealna i na samym końcu książki pojawia się malutka rysa i nie jest to uwaga autora iż prawdopodobna jest konktynuacja historii, a właściwie nowa historia w wykreowanym świecie. Raczej inna kwestia o której musicie przekonać się sami gdyż wiąże się ona mocno ze spojlerem dotyczącym samej książki. A propo rzekomej kontynuacji, zważywszy na to iż książka miała premierę w 2010 roku to jest ona już mało prawdopodobna. No chyba, że już wyszła ale ja nie widziałem wzmianki na jej temat w serwisie lubimy czytać a jeśli chodzi o tego typu sprawy to mam co do nich duże zaufanie.


profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/50725/lowcy


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 9 kwietnia 2010

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny