Neil Gaiman - Dym i lustra. Opowiadania i złudzenia

Czekając na nowe wydanie "Rzeczy Ulotnych", chciałbym byście przeczytali kilka słów o tej książce. Niezbyt lubię pisać o zestawach opowiadań ale czego się nie robi dla czytelników.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Zebrane w tej książce historie pochodzą z niezliczonych krain „Po drugiej stronie lustra”. Są wytworem bujnej wyobraźni Neila Gaimana – jednego z największych współczesnych mistrzów literatury fantastycznej. Opowiadają o wydarzeniach zabawnych, wzruszających, budzących grozę lub po prostu cudownych. Łączy je nie tylko osoba autora, ale przede wszystkim niezwykła sugestywność i oryginalność kreowanych wizji.

źródło opisu: MAG, 2018

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

 Troszeczkę ciężko pisać mi o zbiorach opowiadań. A to dlatego, że najczęściej są one tworzone na przestrzeni długiego okresu czasu [znaczy pomiędzy jednym a drugim utworem], z drugiej strony przy takich dziełach najłatwiej zauważyć jak bardzo pisarz rozwinął swój warsztat. Opowiadania wybrane w tym dziele są na wysokim poziomie [chociaż mogę być lekko stronniczy, przez to iż lubię tego autora]. Jednak nie one są najlepszym elementem książki. To co najbardziej przyciąga to osobiste notatki pisarza gdzie przybliża nam okoliczności powstania konkretnych dzieł. Jednak nie byłbym sobą gdybym nie przyczepił się do pewnego elementu. Otóż według mnie byłoby troszkę lepiej gdyby te wpisy były bezpośrednio przed lub po danym opowiadaniu. A nie tak jak teraz najpierw tytuł opowiadania i notatka autora a gdy napisze o wszystkich zamieszczonym w książce dopiero są one dawane. Jednak to tylko takie moje małe marudzenie które nie zabiera przyjemności obcowania z książką. Dodatkowym plusem tych opowiadań jest to, że ich krótka forma pozwala szybko przeczytać jedno lub dwa, wykonanie swoich obowiązkowów i powrót do książeczki. Niestety te lekko ponad 400 stron nie wystarcza na zbyt długo. Naprawdę, kolejne strony przerzucają się w trybie wręcz ekspresowym.


link do profilu książki na lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny