niedziela, 29 marca 2020

Philip Pullman - La Belle Sauvage

Cześć, po przerwie wracam z fantastyką. I to nie byle jaką ale po dłuższym czasie wracam do świata Mrocznych Materii. Tym razem w pierwszym tomie Księgi Prochu. W tym starszym tłumaczeniu do którego jestem bardziej przyzwyczajony nie jest to Proch a Pył ale już na to narzekałem i było to głównie moje przyzwyczajenie. A teraz zapraszam wam do poniższego tekstu.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Mag
Seria: Księga Prochu
Premiera: 26 luty 2020

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

"Malcolm był synem właściciela, jedynakiem (…) miał wielu kolegów, ale największą radość sprawiało mu pływanie kanoe w towarzystwie swojego dajmona, Asty. Kanoe nazywało się La Belle Sauvage."

Malcolm Polstead wiedzie w oberży nad Tamizą życie bezpieczne i szczęśliwe, choć niezbyt ekscytujące. Jednakże pewnej zimy, podczas nieustających ulewnych deszczy dochodzi do zderzenia sił nauki, religii i polityki. W obliczu pogodowego szaleństwa wszystkie pewniki w świecie Malcolma nagle się rozpadają. Kiedy zrządzeniem losu zostaje opiekunem dziewczynki imieniem Lyra, musi podjąć największe wyzwanie w życiu i odbyć niebezpieczną podróż, która na zawsze zmieni ich oboje…

Dwadzieścia dwa lata po opublikowaniu przełomowych "Mrocznych Materii" Philip Pullman wraca do swojego niesamowitego świata równoległego w mistrzowskiej nowej powieści, długo wyczekiwanym pierwszym tomie "Księgi Prochu".

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Książka tylko dla osób które już kiedyś zetknąły się z tym uniwersum, w przeciwnym razie część elementów mogłaby być dla nich niewyjaśniona. Akcja tego tomu dzieje się przed wydarzeniami znanymi w Mrocznych Materiach. Nie wiem dlaczego ale zdawało mi się iż Księga Prchu dzieje się później ale kto wie może są tam jakieś przeskoki czasowe. Nieważne skupmy się na La Belle Sauvage, głównym bohaterem jest jedenastoletni chłopak Malcolm i tak po prawdzie to nie zachowuje sie on jak wskazywałby jego wiek. Jest zbyt dorosły, i nie ma na to żadnego wyjaśnienia. No na siłę możnaby jakieś znaleźć ale chłopak ma oboje rodziców i pracuje a raczej pomaga w ich barze.
I tak prawdę mówiąc oprócz Malcolma wszystkie inne postacie to tło, nawet postać jego koleżanki i towarzyszki podróży. Skąd wiem, że akcja dzieje się przed wydarzeniami z MM? To proste pojawia się w nich Lyra, tylko, że jest młodsza niż możecie przypuszczać na początku. Gdybym nie wiedział, że będą kolejne tomy to narzekałbym na zbyt dużą ilość miejsca poświęconą jednemu wątkowi. Przez co inni bohaterowie i inne wątki mimo bycia ciekawymi jest jakby odłożone na bocznice aby rozwinęły się gdzieś poza kartami powieści. Mimo to książkę czytało mi się bardzo przyjemnie a te lekko ponad pięćset stron przeczytałem w dwa dni. Jednak jest to pozycja którą określiłbym jako baśń. Nie literatura dla młodzieży, nie bajka dla dzieci a coś pomiędzy. Z wielką przyjemnością dołączę tom drugi gdy ten będzie przetłumaczony do swojej biblioteczki oraz do przeczytanych.


Profil książki w serwisie lubomy czytać:

czwartek, 26 marca 2020

Paweł Fleszar - Powódź

Wiecie raz na jakiś czas człowiek musi odpocząć od fantastyki. Uwielbiam ten gatunek ale przecież nie można cały czas siedzieć tylko w tej jednej dziedzinie. Nawet tak wielkiej jak ta. Książka którą przeczytałem jest powiedzmy, że sensacyjna.

--------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Księży Młyn Dom Wydawniczy
Premiera: 24 październik 2019

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Pewnej nocy czterdziestoletni Jakub wyskakuje z dziewiątego piętra wieżowca w Krakowie. Zostawia list pożegnalny ze zdjęciem pięknej dziewczyny. Być może jest to Zuza, o której Kuba napisał: „Zły człowiek zabrał Zuzę i odtąd moje życie straciło sens”.
Co tak naprawdę skłoniło mężczyznę do samobójstwa? Kim jest Zuza i co się z nią stało? Jaki związek z tym wszystkim mają budzące grozę filmy znalezione w smartfonie Jakuba? Odpowiedzi na te pytania próbuje znaleźć Kris, przyjaciel Kuby z dzieciństwa. Kris jest zawodowym żołnierzem, ale daleko mu do typowego bohatera, który samotnie stawia czoło złemu światu – kiepsko strzela, ma nadciśnienie i początki nadwagi. Tymczasem prywatne śledztwo, w którym pomaga mu dwójka nastolatków, prowadzi go do zaskakujących odkryć…
W tym obfitującym w humor kryminale autor podrzuca czytelnikowi różne tropy, sprowadzając go często na manowce. Tytułowa powódź nieubłaganie zbliża się do miasta…

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Książka ma miejsce w Krakowie który broni się przed tytułową powodzią. Ale on jest tylko tłem akcji której siłą napędową jest to iż naszemu głównemu bohaterowi coś nie pasuje w samobójstwie jego kolegi z dzieciństwa. Kris, da się lubić chociaż jest jedna rzecz gdzie miałem "ej, koleś co ty wyprawiasz". Trochę żałuje, że książka jest tak krótka. Te lekko ponad dwieście stron napisane jest lekkim i poprawnym. Jednak przydałoby się aby autor rozwinął trochę opisy ponieważ jak na gatunek powieści są one zbyt mało rozbudowane. Nie twierdzę, że mają być jak w Nad Niemnem [notabene tamtejsze opisy zawierają bardzo dużo powtórzeń słów za które poloniści obniżają stopnie w wypracowaniach], lecz czegoś w nich brakuje. Nie są złe ale zbyt niewielkie. Wróćmy do bohaterów. Mamy tutaj Krisa na pierwszym planie wraz z jego śledztwem, drugi plan jest pusty i dopiero na trzecim pojawiają się postacie dwójki nastolatków pomagających mu. W sumie to jak nawiązali współpracę samo w sobie jest ciekawe więc pozwólcie iż nie zdradzę tego. Wszystkie inne postacie to role epizodyczne. Sama akcja wydaje się zbyt łatwo iść do celu, przydałoby się kilka ślepych uliczek czy momentów w których któraś z postaci mówi coś w stylu "to wszystko nie ma sensu, odpuszczam", gdzie po dogłębnej analizie poszczególnych elementów znajdują coś co im umykało. Dlatego to prywatne śledztwo Krisa mające na celu znalezienie odpowiedzi na jego pytania bardziej niż kryminału pasuje do akcji lub sensacji. Jednakże te dwa dni które spędziłem z książką są przyjemne 
Podsumowując, książka jest solidna choć przydałoby się by autor rozwinął kilka elementów.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 22 marca 2020

Krzysztof Bonk - Krew Sióstr: Kasztan

Przybywam do was po długiej nieobecności z nową książką. Niestety przez to, że jest to część trzecia a ja w swojej naiwności ignorowałem ten fakt zgubiłem się w tym świecie i nie potrafię go ukończyć. Może kiedyś nabędę pierwszy i drugi tom i przeczytam go.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: self-publishing
Seria: Krew Sióstr
Premiera: 1 stycznia 2019

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis makretingowy:

„Żyła niegdyś siostra krwi Kasztan Bomba
Była jak tsunami i powietrzna trąba
Świat łupiła, to zwiedzała
Z pistoletów swych strzelała
Żarła, klęła i jak dzika chlała
Jako herszt piratów miała złych kamratów
Z nimi zawitała do zaświatów
Tam zaś cudów dokonała
I na latającym okręcie z Alabaster Światłości się zbratała” — z
przyśpiewek srebrzystych dzieci na północnym wschodzie kontynentu
Unton.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mamy tu niezwykle bogate uniwersum i wyczuwalne bezpośrednie kontynuowanie przygód postaci z poprzednich tomów. I tu jako, że jest to mój pierwszy konktakt z książką mam problem. Ponieważ mimo, że nie mam nic do zarzucenia budowie świata nie potrafiłem się w niego zagłębić. Tak samo jak przez właśnie tą nieznajomość nie potrafiłem docenić budowy postaci, ich historii oraz charakterów. Bo to, że mają charakter jest bardzo mocno wyczuwalne. Może to marudzenie z mojej strony ale przydałoby się przed rozpoczęciem historii jakieś wprowadzenie do świata dla osób które jak ja z własnej nieodpowiedzialności sięgnęły po trzeci tom, notabene przed sprawdzeniem na lubimy czytać sądziłem że mam do czynienia z drugim, i będzie przez 3/4 książki próbował się odnaleźć. Dlatego wybaczcie mi, ale ten tekst będzie jeszcze bardziej enigmatyczny niż inne. A właściwie będę pisał o cechach książki bez omawiania jej treści. 
Styl autora jest powiedziałbym, że pobudzający wyobraźnię i dość łatwo wyobrazić sobie obrazy które aktualnie czytamy. Jednakże muszę się przyczepić do momentami długich momentów "zaczerpnięcia oddechu", pomiędzy poszczególnymi, że tak nazwę "przyspieczami adrenaliny". Na temat opis krajobrazów nie będę pisać ponieważ mam wrażenie jakby krainy te były czytelnikom przybliżane we wcześniejszych częściach. 
Wiecie, mimo nie znajomości całej historii to ta część podobała mi się, niestety bez tej znajomości nie mogę powiedzieć czy autor rozwinął się oraz nad czym mógłby popracować. 
A jeśli chodzi o moją ocenę dla tej książki to jest to 7/10, możliwe iż dodałbym jeden punkcik gdybym znał całą historię a nie tylko jej końcówkę, ponieważ naprawdę ten brak znajomości dlaczego jesteśmy w tym a nie innym punkcie przez długi czas przeszkadzał mi.
Za egzemplarz książki dziękuję dystrybutorowi
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 4 marca 2020

Halina Bojarska - Dzieci Nocy

Mam dla was pierwszy tom z serii Dzieci Nocy, Czy podobała mi się ta powieść? To już musicie odgadnąć sami z poniższego tekstu.

------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: self-publishing
Seria: Dzieci Nocy
Premiera: Brak danych

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Komediowy cykl o nie do końca mrocznym świecie wampirów i wilkołaków.
Te dwie, wiecznie ze sobą skłócone społeczności z desperacją próbują egzystować nie wchodząc sobie w drogę. W dzisiejszych czasach nie jest to łatwe.
Młody wampir, przez przypadek, zdobywa tajne informacje o współpijcach i znienawidzonych wilkołakach. Są to nazwiska, adresy, telefony, coś co na pewno nie powinno trafić do policyjnej bazy danych. Niestety, chłopak miał pecha. Został złapany przez wilkołaki. Nadeszły trudne i mroczne czasy kiedy to odwieczni wrogowie zmuszeni są podjąć wspólny wysiłek, by ratować własną skórę i wyjść z całego zamieszania z jako taką godnością.
Barwne postacie, szybkie akcje i zabawne dialogi.
Lekka lektura dla każdego.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Ta niestety krótka powieść ma w sobie zadziwiająco dużo wątków. Na niecałych dwustu stronach do czynienia z ukazaniem życia wampirów, wilkołaków i ludzi. Niestety najmniej miejsca autorka poświęciła wilkołakom co ma swoje usprawiedliwienie w fabule jednak czytelnik z chęcią poznałby tę stronę lepiej. To co macie w opisie książki jest tylko jednym z wątków. I mimo, że lista jest jednym z motorów napędowych fabuły to jest tam kilka innych motywów. Włącznie z elementem romansowym.
Bohaterowie. I to jeden ze słabszych elementów. Ponieważ przez ich mnogość są nakreśleni bardzo oszczędnie, że się tak wyrażę. I ciężko aby zapadli w pamięć na dłużej.
W sumie to takie samo spostrzeżenie mógłbym dać co do miejsca akcji. Niby większość dzieje się w Londynie [i kilka scen w innych miejscach], lecz ich opisy są szczątkowe by nie powiedzieć żadne.
Styl. Autorka pisze lekko i przyjemnie, największą satysfakcję czerpiąc z scen akcji. Ku mojemu zdziwieniu nie ma ich aż tak dużo jak mogłoby ale są one napisane ze smakiem. Trochę przeszkadzały szczątkowe opisy postaci i miejsc przez co rysowanie miejsc i postaci w myślach szło powoli. Nie twierdzę iż nie mam w pamięci obrazu postaci jednak rysunek ten powstał o jakieś pięćdziesiąt stron za późno.
 Książka jest szybka, łatwa i przyjemna. W sam raz na jeden wieczór oraz by odpocząć od innych lektur. I ten element sprawia iż jej elementy które możnaby wziąć za wady w tej chwili przechodza jako pozytyw. Nie jest to jakieś wybitne dzieło ale w trakcie lektury ani razu nie czułem zniechęcenia czy przymusu jej ukończenia. Jeśli chodzi o drugi tom serii to wszystko zależy od tego czy znajdę czas.

 Ocenę jaką wystawiam tej pozycji jest 6,5 na 10
a naciskiem iż jest to pozycja na jeden wieczór.
Książkę znajdziecie pod aresem:
https://www.e-bookowo.pl/fantasy-i-science-fiction/dzieci-nocy.html








Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu

niedziela, 1 marca 2020

Podsumowanie luty 2020



Minął kolejny miesiąc, ten z jednej strony ma w sobie niewielką ilość książek. Jednak z drugiej wzbogacił moje powiedzmy, że doświadczenie o nowy wywiad. Dodatkowo również nawiązałem nową współpracę recenzencką której owoce powinniście poznać już w marcu. Mam nadzieję iż obie książki pojawią się. Dodatkowo chciałbym aby pojawiła się również w marcu kolejna recenzja przedpremierowa. Opis wydawcy i jej fragment znajdziecie na blogu. Ale zapraszam was na poniższą, krótką listę przeczytanych w lutym książek:

1. Martyna Raduchowska - Demon Luster
2. Paweł Kopijer - Mrok we krwi
3. Martyna Raduchowska - Fałszywy Pieśniarz
4. Oliwia Tybulewicz - Kropla Nadziei
5. Lindsay Galvin - Piekielna Głębina

tutaj macie wywiad o którym wspominałem wyżej. Jak widzicie książek nie ma zbyt wiele, a byłoby jeszcze mniej gdyby pozycja z cyfrą pięć nie okazała się tak świetna iż ukończyłem ją w dwa dni. Szczerze to nie mogę doczekać się czytania recenzji innych czytelników.

John Scalzi - Serny Glob

Powieść która zaskoczyła mnie gdyż po zapowiedziach spodziewałem się iż będzie bardziej w klimatach komedii ale po skończonej lekturze stwie...