Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druga Szansa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Druga Szansa. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 września 2021

Katarzyna Berenika Miszczuk - Druga Szansa [PRZEDPREMIEROWA]

Książka ta nie jest z mojego ulubionego gatunku ale raz na jakiś czas przydaje się mała odmiana. Jeśli chodzi o thrillery czy horrory to bardzo rzadko sięgam po tego typu powieści. Nie dlatego że ciężko mnie przestraszyć a raczej dlatego, że jakoś nigdy nie pociągały mnie takie książki. Jednak gdy przeczytałem opis wydawcy tej powieści pomyślałem sobie "hm, ciekawe, chciałbym przeczytać tę książkę". Dopiero w trakcie czytanie dowiedziałem się iż jest to nowe wydanie książki z 2013 ale ja dopiero teraz ją poznaje.

----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 29 - września 2021

-------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Książka, która zainspirowała twórców serialu Netflix „Otwórz oczy”! Niesamowicie wciągająca, tajemnicza i na długo zapadająca w pamięć.
Czy największe koszmary rodzą się rzeczywiście w naszych umysłach? A może najgorsze czai się tuż za plecami?
Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję… Co jednak myśleć o kobiecie, która wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dokoła? Dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Julia jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie nawet do samej siebie? Wciągające i klimatyczne połączenie thrillera psychologicznego, horroru i powieści detektywistycznej.
Rewelacyjna, pełna grozy i świetnie skrojonych postaci, kilkukrotnie wznawiana powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk wciągnie każdego, kto ma ochotę na lekturę z dreszczykiem i… nie tylko.

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Szczerze, to nie spodziewałem się iż ta powieść przypadnie mi tak bardzo do gustu. Mimo iż pojedyncze elementy zawarte w książce są przewidywalne i widziane wiele razy chociażby w filmach. Jak na przykład główna bohaterka która budzi się z dziurą w pamięci. To całość trzyma swój poziom i czyta się ją z nieustającą przyjemnością. Może trochę na początku irytować łatwowierność głównej bohaterki no ale kto z nas nie wierzyłby lekarzom którzy mówią, że cierpimy na amnezje i dzięki lekom oraz terapii uda się ją wyleczyć. Jednak aby nie spoilerować z czasem odczuwamy coraz większe skołowanie i nie wiemy już co jest prawdą a co nie. Ale jest to celowy zabieg i tę celowość doskonale widać. Niestety jest tutaj pewien niewielki wątek który moim zdaniem jest niepotrzebny. Może i został on umieszczony w tle ale jakoś lepiej czytałoby się powieść bez niego. Gatunek thrillerów oraz wątek romantyczny, nawet tak delikatny jakoś mi nie pasują. Ale powtarzam iż jest to tylko takie moje "szukanie dziury w całym", i w żadnym wypadku nie psuje ono przyjemności obcowania z powieścią.
W tym miejscu powinienem napisać coś o budowaniu świata i różnych elementach które autorka umieściła aby bardziej nas przykuć do świata ale obawiam się iż każdy taki wpis mógłby być w jakimś stopniu spoilerem. 
Styl pisania autorki, cóż jest ona doświadczonym twórcom o już ugruntowanej pozycji dlatego fanom jej twórczości nie muszę mówić a ci co poznają pióro dopiero od tej pozycji powinni być zadowoleni. Może i opisy nie malują nam wszystkich krajobrazów ze wszystkimi szczegółami ale są one wystarczające aby zobaczyć każdą z rozgrywanych scen. 
Mi osobiście powieść wystarczyła na dwa dni i gdyby nie to, że czytałem ją w środku tygodnia a zamiast tego w sobotę to na dziewięćdziesiąt procent przeczytałbym całość w jeden dzień. 
Podsumowując jest to kawał solidnej i trzymającej w napięciu literatury gdzie mimo kilku schematów chętnie czyta się kolejne rozdziały.
Profil książki na lubimy czytać:
















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Zapowiedzi wrzesień 2021


Tytuł: „Druga Szansa”
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Liczba stron: 336
Data premiery: 29 września 2021
Wydawnictwo: Uroboros













Opis wydawcy:



Książka, która zainspirowała twórców serialu Netflix „Otwórz oczy”! Niesamowicie wciągająca, tajemnicza i na długo zapadająca w pamięć.

PRZERAŻAJĄCY OŚRODEK, LEKARZE JAK Z HORRORÓW I NIEPOKOJĄCY BRAK PAMIĘCI. WITAJ W DRUGIEJ SZANSIE!

Czy największe koszmary rodzą się rzeczywiście w naszych umysłach? A może najgorsze czai się tuż za plecami?

Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję... Co jednak myśleć o kobiecie, która wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dookoła? Dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Julia jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie nawet do samej siebie?

Rewelacyjna, pełna grozy i zaskakująca mrocznym klimatem, kilkakrotnie wznawiana powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk wciągnie każdego, kto ma ochotę na lekturę z dreszczykiem i... nie tylko.

Fragment

Zaczerpnęłam gwałtownie powietrza. Czułam się, jakbym zbyt długo znajdowała się pod wodą. Palący ból rozsadzał moją klatkę piersiową. Głębokie oddechy przynosiły ukojenie. Chropowaty dźwięk wdychanego powietrza szumiał mi w uszach. Rozkaszlałam się. Miałam zawroty głowy.
Co się dzieje?
Otworzyłam oczy. Zaczęły gwałtownie łzawić porażone ostrym światłem, skierowanym prosto na mnie. Zasłoniłam je sztywnymi dłońmi. Płuca wciąż domagały się tlenu. Starałam się oddychać spokojniej, by stłumić dławiącą w gardle panikę.
Moje ręce… Były takie obce. Nie moje.
Ciepłe łzy płynęły po policzkach.
Cisza dookoła.
‒ Boję się… ‒ szepnęłam.
Matowy, martwy głos, nienależący do mnie.
Dotknęłam opuszkami palców włosów, twarzy, szyi… Dłonie powoli zaczynały mnie słuchać. Czuły.
Uchyliłam powieki. Światło już mnie tak nie oślepiało. Naprzeciwko łóżka, w którym leżałam, znajdowało się szeroko otwarte, zakratowane okno. Za nim widziałam tylko ciemność
wieczoru. Nad moją głową syczała cicho świetlówka. To jej zimne promienie padały na moją twarz. Nie raziły tak mocno, jak mi się wydawało, gdy pierwszy raz otworzyłam oczy. Z powrotem zacisnęłam powieki, starając się uspokoić. Powoli oddychałam, już nie krzyczałam o powietrze.
Nic złego się nie działo. Po prostu się obudziłam. Wszystko jest dobrze ‒ powtarzana w głowie mantra uciszała rodzący się we mnie krzyk. Tylko co mnie obudziło? Światło? Syk świetlówki?
To zwykły wieczór. Taki jak każdy poprzedni.
Poprzedni?
Wciąż nie otwierając oczu, oderwałam dłonie od twarzy.
Przesunęłam je na szyję, piersi, brzuch. Sunęły po pościeli. Szorstkiej, niemiłej w dotyku. Poruszyłam nogami. Ciało wciąż reagowało z pewnymi oporami. Brakowało mu płynności ruchu. Otworzyłam oczy i odwróciłam głowę na bok. Przed sobą miałam podniesioną barierkę szpitalnego łóżka. Przesunęłam palcami po chłodnym metalu pomalowanym białą farbą, której płaty odłaziły gdzieniegdzie od rurek. Za poręczą zobaczyłam wnętrze maleńkiego pokoju. Brzoskwiniowe ściany, okrągły beżowy dywanik, puste biurko, krzesło, regał z książkami, szafa, uchylone drzwi do pogrążonej w ciemnościach łazienki oraz drugie, zamknięte, prowadzące chyba na korytarz.
Nie pasowało tu jedynie szpitalne łóżko i…
…i ja.
Nie wiedziałam, gdzie jestem. Nie wiedziałam, co tu robię. Z wysiłkiem usiadłam. Zawroty głowy zmusiły mnie do złapania się barierki. Z kolejnym ruchem poczekałam do czasu, aż miną. Beżowy dywan zlewał mi się przed oczami ze ścianami. Szalony wir powoli hamował. Gdy już byłam pewna, że się nie przewrócę, szarpnęłam za blokadę. Metalowa barierka zatrzasnęła się z hukiem.
Skąd wiedziałam, gdzie jest zamek?
Spuściłam nogi na podłogę. Gołe stopy dotknęły zimnych paneli. Zadrżałam. Ten pokój był tak bezosobowy. Tak pusty. Niepewnie stanęłam na nogach. Strzeliło mi w kręgosłupie, zupełnie jakbym dawno go nie używała. Spróbowałam zrobić krok. Świat wykonał nieoczekiwany zwrot przed moimi oczami.
Góra zamieniła się miejscami z dołem.
Przewróciłabym się, gdybym nie oparła się o ścianę.
Czułam własną niemoc i nie rozumiałam, skąd się wzięła.
Nigdy tak nie było.
Nigdy?
Ruszyłam, trzymając się ściany. Chciałam dojść do zamkniętych drzwi. Zobaczyć, co jest za nimi.
Czemu nie wiedziałam, gdzie jestem? Co się działo?
Nogi powoli zaczynały mnie słuchać. Ominęłam biurko, wspierając się na krześle. Złapałam się półki regału. Przesunęłam palcami po zniszczonych książkach. Tytuły na okładkach wydały mi się znajome, jednak to odczucie szybko znikło. Już nie potrafiłam umiejscowić ich w pamięci.
Zbita z tropu zawróciłam i porzuciłam na razie pomysł wydostania się z pokoju. Podeszłam do szafy, której drzwi otworzyłam. Na półkach leżało kilka podkoszulków, głównie czarnych. Złożone, pachnące nowością dżinsy. Metka z urwaną ceną jeszcze wystawała z kieszeni, zaczepiona o szlufkę. Niebieski sweter jako jedyny wisiał na wieszaku.
Wszystko było nowe.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Autor: Peter V. Brett
Tytuł: Pustynny Książę
Seria: Zmrok
Premiera: 29 wrzesień 2021















Opis wydawcy:

Ich rodzice ocalili ludzkość. Oni będą musieli ją poprowadzić.

Od zejścia Wybawiciela do Otchłani minęło piętnaście lat.
Nowy świat stał się miejscem względnie bezpiecznym, a ludzie prawie zapomnieli, czym jest prawdziwy strach przed Nocą.
Dzieci tych, którzy wygrali wojnę z demonami, dorastają w cieniu niemożliwych do spełnienia oczekiwań. Wyniesione na piedestał przez bohaterstwo rodziców, zachłannie pragną stać się częścią świata, nie tylko jego obserwatorami. Zbuntowane przeciw niezrozumiałym regułom, nie wiedzą nawet ile razy śmierć wyciągała po nie ręce. Czas jednak nieuchronnie ucieka i dzieci stają się młodymi dorosłymi. Tajemnice, z których utkany jest bezpieczny świat Olive i Darina będą musiały ustąpić brutalnej rzeczywistości. Nadchodzi moment, gdy dzieci będą musiały odpowiedzieć za przeszłe decyzje rodziców i poprowadzić ludzi do kolejnej walki na śmierć i życie.

CYKL ZMROKU, który rozpoczyna tom "Pustynny Książę" to zupełnie nowa przygoda osadzona w dobrze znanym świecie CYKLU DEMONICZNEGO

Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...