----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Premiera: 29 - września 2021
-------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Czy największe koszmary rodzą się rzeczywiście w naszych umysłach? A może najgorsze czai się tuż za plecami?
Julia budzi się w tajemniczym szpitalu. Nie poznaje własnego odbicia w lustrze, nie pamięta, jak się tu znalazła. Z czasem dowiaduje się, że cała jej rodzina zginęła w pożarze. Jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. Nazwa ośrodka, Druga Szansa, powinna dawać pacjentom nadzieję… Co jednak myśleć o kobiecie, która wróży Julii śmierć, pojawiającej się nagle nieznajomej dziewczynie i szeptach rozbrzmiewających dokoła? Dzieje się tu coś dziwnego i trudnego do wyjaśnienia. Julia jest coraz bardziej zagubiona i przerażona, a leczenie nie przynosi pożądanych efektów. Co zrobi w sytuacji, w której z każdym dniem traci zaufanie nawet do samej siebie? Wciągające i klimatyczne połączenie thrillera psychologicznego, horroru i powieści detektywistycznej.
Rewelacyjna, pełna grozy i świetnie skrojonych postaci, kilkukrotnie wznawiana powieść Katarzyny Bereniki Miszczuk wciągnie każdego, kto ma ochotę na lekturę z dreszczykiem i… nie tylko.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
W tym miejscu powinienem napisać coś o budowaniu świata i różnych elementach które autorka umieściła aby bardziej nas przykuć do świata ale obawiam się iż każdy taki wpis mógłby być w jakimś stopniu spoilerem.
Styl pisania autorki, cóż jest ona doświadczonym twórcom o już ugruntowanej pozycji dlatego fanom jej twórczości nie muszę mówić a ci co poznają pióro dopiero od tej pozycji powinni być zadowoleni. Może i opisy nie malują nam wszystkich krajobrazów ze wszystkimi szczegółami ale są one wystarczające aby zobaczyć każdą z rozgrywanych scen.
Mi osobiście powieść wystarczyła na dwa dni i gdyby nie to, że czytałem ją w środku tygodnia a zamiast tego w sobotę to na dziewięćdziesiąt procent przeczytałbym całość w jeden dzień.
Podsumowując jest to kawał solidnej i trzymającej w napięciu literatury gdzie mimo kilku schematów chętnie czyta się kolejne rozdziały.
Profil książki na lubimy czytać:
Profil książki na lubimy czytać:





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)