Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frontlines. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Frontlines. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 marca 2022

Marko Kloos - Reguły Wojny

Jedna z dłuższych serii i co dziwne przy tak długich uniwersach każdy z tomów jest na tym samym wysokim poziomie. Z góry uprzedzam przed minimalnymi spoilerami dotyczącymi poprzednich tomów, jednakże przy już siódmym i na pewno nie ostatnim tomie jest to nie do uniknięcia.

-------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Frontlines
Premiera: 4 marzec 2022
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy

Minęły cztery lata, odkąd Ziemia rzuciła całą swoją militarną potęgę przeciwko obcym. Ludzkość cofnęła się znad krawędzi zagłady. W Układzie Słonecznym jest spokojnie. Póki co.
Być może ocalali Dryblasi wycofali się w strachu, ale zagrożenie nie zniknęło. Należy zlikwidować nieprzyjaciela na dobre, zanim podejmie kontratak, i do tego potrzebna jest nowa ofensywa. Andrew i jego zespół do działań specjalnych wyruszają na pokładzie pancernika typu Mściciel na niezwykle ważną misję poszukiwawczą. Tym razem mają działać na terenie Dryblasów.
Bez bohaterstwa na pokaz. Bez niepotrzebnego ryzyka. Wyłącznie szybkie uderzenie we wrogim systemie Capella. Rozwalić okręt nasienny obcych w drzazgi i spadać z powrotem na Ziemię. Tak przynajmniej wygląda cel.
Jednak czy na wojnie cokolwiek idzie zgodnie z planem?

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Poprzedni tom serii czytałem już jakiś czas temu ale dość szybko odnalazłem się w tym uniwersum i przypomniałem najważniejsze wątki. Jak wiecie z opisu w świecie Frontlines mamy względny spokój. Mają do wykonania proste zadanie. Nie będę pisać nic o treści tej powieści poza tym, że koniec nadchodzi zdecydowanie zbyt szybko. I kolejne tomy na pewno znajdą się na moim czytniku. Przy tak długiej serii to ciężko napisać coś bez powtarzania się. Dlatego ten tekst będzie krótki. Powieść niby jest sci-fi jednakże ukazuje starcia w bardzo realistyczny sposób i można sobie wyobrazić iż tak przebiegają w rzeczywistości. Styl pisania autora jest z wystarczający do zbudowania sobie w myślach obrazu ale nie jakoś szczególnie szczegółowy. Dodatkowo chciałbym przestrzec iż siódmy tom jest niejako misją zwiadowczą i pomimo wielu scen akcji jest dużo więcej niż w poprzedniczkach elementów oddechu. Nie aż tyle by się nudzić, czy przeskakiwać akapity jednakże wolę z góry uprzedzić. Dodatkowo nie radzę zaczynać tej powieści bez znajomości wcześniejszych. A to ze względu na kilka odniesień do momentów ze wcześniejszych tomów które dodatkowo mogą być dużym spoilerem jeśli nie znało się tamtych zdarzeń. Świetna pozycja aby zamknąć się w pokoju i odseparować od całego świata zewnętrznego. Nie będziecie mogli się oderwać. 


















Profil książki w serwisie lubimy czytać:


sobota, 24 lipca 2021

Marko Kloos - FrontLines


Cóż mogę napisać. Te sześć tomów serii podstawowej. Z tego uniwersum są jeszcze książki których akcja dzieje się pomiędzy poszczególnymi tomami. Te sześć tomów przeczytałem w sześć dni. Jak na mnie jest to bardzo dobry wynik gdyż każda z około 400 stron. Ale przejdźmy do serii. W tej części towarzyszymy Andrew Grayson'owi pochodzącego z jednego z DZK, są to megabloki w których zamieszkuje tak zwana szara strefa. Wiecie, bogaci w swoich bezpiecznych osiedlach a cała reszta w takich blokach, karmieni jakąś breją i muszącymi radzić sobie z gangami. Aby się wyrwać oraz zmienić swoje życie zapisuje się do wojska. 
Seria Frontlines jest czymś co nazywa się militarne sci-fi które charakteryzuje się większym nastawieniem na ten aspekt działań, nie wiem ile rzeczywistości jest tam oddawanych. W sensie czy tak właśnie wyglądają akcje militarne? Czy zawsze tak się różni planowanie od prawdziwej akcji. Czy różne grupy wojskowe mają wobec siebie takie stosunki? Nie mam pojęcia ale autor tak to umiejętnie pokazał iż czytelnik wierzy, że coś takiego może być kiedyś rzeczywiste. Nie wiem czy autor ma za sobą doświadczenie w wojsku ale po sposobie w jakim pisze prawdopodobnie tak.
Cała seria jest pełna akcji ale mimo iż jest dużo, nawet bardzo dużo takich scen to zawsze są między nimi okresy spokoju dzięki którym nie czujemy się przytłoczeni. 
Moja ocena serii to 7,5-8/10
Strona cyklu w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 19 lipca 2021

Marko Kloos - Pobór

Dzisiaj zacząłem serię o której słyszałem już jakiś czas temu i którą wrzuciłem na czytnik ale całkowicie o niej zapomniałem. Przypomniałem sobie nie dawno przeglądając książki. A jako, że "Wojny Palladowe" tego autora przypadły mi do gustu chciałem sprawdzić serię już w całości napisaną, jeszcze przed trzecim tomem WP.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Frontlines
Premiera: 2 września 2016

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Mamy rok 2108, a Wspólnota Północnoamerykańska trzeszczy w szwach.
Dla pasożytniczych nierobów pokroju Andrew Graysona, są tylko dwie drogi, żeby wyrwać się z zarobaczonych, pełnych przemocy bloków socjalnych, gdzie dzienna racja żywieniowa to marne dwa tysiące kalorii smakującej jak papier przetworzonej soi: można albo łudzić się nadzieją na wygraną w loterii i otrzymanie biletu do jednej z pozaziemskich kolonii, albo się zaciągnąć.
Wybór jest prosty: mrzonki na bok, kalkulacja przodem.
Andrew zaciąga się do sił zbrojnych, skuszony prawdziwym żarciem, pensją z emeryturą i możliwością wyrwania się z Ziemi.
Ale szybko po rozpoczęciu kariery pełny oczekiwań i roszczeń Andy odkrywa, że dobre jedzenie i przyzwoita opieka medyczna słono kosztują… a nawet zasiedlona galaktyka skrywa o wiele większe niebezpieczeństwa, niż wojskowa biurokracja albo rządzące slumsami gangi.
Militarne science-fiction jest zdradliwe, bo albo próbuje niepotrzebnie uprościć i upiększyć instytucję wojskowości, albo z kolei opisuje ją tak, że trzeba absolutnie kochać broń, żeby w ogóle móc taką książkę przeczytać. „Pobór” doskonale balansuje po tej cienkiej linii, pokazując świat, gdzie wojsko jest jedną z nielicznych rozsądnych opcji ucieczki ze zniszczonej Ziemi, umiejętnie dozując wiedzę taktyczno-zbrojeniową tak, że nie odstrasza niedoświadczonego czytelnika.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:



Cóż mogę napisać oprócz tego iż te lekko ponad 400 stron [na czytniku 304], przeczytałem w jeden dzień. Już samo to wskazuje iż książka podobała mi się. Ale przecież nie zostawię was tylko z takim zdaniem. Na kartach książki towarzyszymy Andrew, chłopakowi z jednego pewnej dzielnicy której nie nazwałbym slumsami ale blisko im do tego. A jedynym wyjściem na zmianę swojego życia widzi w zaciągnięciu się do wojska. Pobór ten poznajemy razem z nim i praktycznie przez połowę książki jest coś nazwanego "kursem przygotowawczym", w celu wykruszenia tych którzy nie dali rady. Później zaczyna się kariera. Autor bardzo umiejętnie pokazuje jak wyglądają starcia i widać tam doświadczenie praktyczne. Same opisy pełne są militarystycznych szczegółów jednak nigdy nie ma ich tyle aby czytelnik będący takim laikiem jak ja czuł się przytłoczony. 
Akcja jest bardzo szybka, ale nie pędzi cały czas. Zawsze po okresie takiego przyspieszenia mamy możliwość "zaczerpnięcia oddechu", polecam każdemu fanowi militarystycznych sci-fi




Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...