Marko Kloos - Reguły Wojny

Jedna z dłuższych serii i co dziwne przy tak długich uniwersach każdy z tomów jest na tym samym wysokim poziomie. Z góry uprzedzam przed minimalnymi spoilerami dotyczącymi poprzednich tomów, jednakże przy już siódmym i na pewno nie ostatnim tomie jest to nie do uniknięcia.

-------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Frontlines
Premiera: 4 marzec 2022
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy

Minęły cztery lata, odkąd Ziemia rzuciła całą swoją militarną potęgę przeciwko obcym. Ludzkość cofnęła się znad krawędzi zagłady. W Układzie Słonecznym jest spokojnie. Póki co.
Być może ocalali Dryblasi wycofali się w strachu, ale zagrożenie nie zniknęło. Należy zlikwidować nieprzyjaciela na dobre, zanim podejmie kontratak, i do tego potrzebna jest nowa ofensywa. Andrew i jego zespół do działań specjalnych wyruszają na pokładzie pancernika typu Mściciel na niezwykle ważną misję poszukiwawczą. Tym razem mają działać na terenie Dryblasów.
Bez bohaterstwa na pokaz. Bez niepotrzebnego ryzyka. Wyłącznie szybkie uderzenie we wrogim systemie Capella. Rozwalić okręt nasienny obcych w drzazgi i spadać z powrotem na Ziemię. Tak przynajmniej wygląda cel.
Jednak czy na wojnie cokolwiek idzie zgodnie z planem?

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Poprzedni tom serii czytałem już jakiś czas temu ale dość szybko odnalazłem się w tym uniwersum i przypomniałem najważniejsze wątki. Jak wiecie z opisu w świecie Frontlines mamy względny spokój. Mają do wykonania proste zadanie. Nie będę pisać nic o treści tej powieści poza tym, że koniec nadchodzi zdecydowanie zbyt szybko. I kolejne tomy na pewno znajdą się na moim czytniku. Przy tak długiej serii to ciężko napisać coś bez powtarzania się. Dlatego ten tekst będzie krótki. Powieść niby jest sci-fi jednakże ukazuje starcia w bardzo realistyczny sposób i można sobie wyobrazić iż tak przebiegają w rzeczywistości. Styl pisania autora jest z wystarczający do zbudowania sobie w myślach obrazu ale nie jakoś szczególnie szczegółowy. Dodatkowo chciałbym przestrzec iż siódmy tom jest niejako misją zwiadowczą i pomimo wielu scen akcji jest dużo więcej niż w poprzedniczkach elementów oddechu. Nie aż tyle by się nudzić, czy przeskakiwać akapity jednakże wolę z góry uprzedzić. Dodatkowo nie radzę zaczynać tej powieści bez znajomości wcześniejszych. A to ze względu na kilka odniesień do momentów ze wcześniejszych tomów które dodatkowo mogą być dużym spoilerem jeśli nie znało się tamtych zdarzeń. Świetna pozycja aby zamknąć się w pokoju i odseparować od całego świata zewnętrznego. Nie będziecie mogli się oderwać. 


















Profil książki w serwisie lubimy czytać:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Andrej Filipiuk - Konan Destylator

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Krzysztof Haladyn - Horda [PRZEDREMIEROWA]