Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jack Campbell. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jack Campbell. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 czerwca 2022

Jack Campbell - Narodziny Floty: Zwycięstwo [PREMIEROWA]

I kolejna seria zostaje zakończona. Co teraz pozostaje. Czytanie jej po raz kolejny, i kolejny, i jeszcze raz. Niby tak ale chciałoby się wiele książek z tego uniwersum. Świetna i polecam Wam wszystkie historię z tego uniwersum. Zarówno Narodziny Floty, jak i Zaginiona Flota oraz Przestrzeń Zewnętrzna.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładki:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 17 czerwiec 2022

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Atak na stację orbitalną Glenlyonu jest zbyt potężny, by Rob Geary mógł odeprzeć go z pomocą jedynego pozostałego niszczyciela. Oddziały piechoty kosmicznej pod dowództwem Mele Darcy muszą odpierać kolejne fale ataków podczas gdy genialna hakerka usiłuje włamać się do systemów nieprzyjaciela, aby dać ostatniemu glenlyońskiemu okrętowi wojennemu jakąkolwiek szansę na walkę.
By przetrwać, Glenlyon potrzebuje większej siły ognia, a posiada ją jedynie sąsiednia Kosatka oraz systemy do tej pory zachowujące neutralność. Jednak na Kosatce nadal trwają walki z niedobitkami nieprzyjacielskich wojsk, a wysyłając na pomoc jedyny ocalały niszczyciel, planeta pozostanie bezbronna wobec kolejnego najazdu.
Desperackie próby zjednoczenia wszystkich kolonii wobec przeważających sił wroga wydają się skazane na porażkę. Jest to jednak jedyna, nawet jeśli nikła, szansa na przetrwanie. Suwerenne systemy mogą zjednoczyć się w nowy Sojusz i stanąć do walki. Mogą też zachować swoją niepodległość i upaść. Trzeciej drogi nie ma.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ukończyłem właśnie ostatni tom serii będącej prequelem historii znanej z Zaginionej Floty oraz Przestrzeni Zewnętrznej, i tak naprawdę jest mi smutno. Nie dlatego, że książka byłą zła. Wręcz przeciwnie, była dobra. Cała seria jest świetna i z tych trzech Narodziny Floty, moim skromnym zdaniem udały się autorowi najlepiej. Może dlatego, że skala zamieszania jest trochę mniejsza. Albo, że tak naprawdę w Narodzinach Floty mamy więcej postaci na pierwszym planie. A może chciałem się dowiedzieć jak wyglądały początki Sojuszu. Mimo iż nadal widzę, że to jak Sojusz wyglądał na początku oraz to co zastajemy w Narodzinach Floty jest inne. Tak delikatnie mówiąc. Ciekawi mnie dlaczego aż tak się różni oraz troszkę żałuje iż nie wiemy więcej o zwrotach typu "na honor przodków". Tak samo w Zaginionej Flocie odniosłem wrażenie, że układy które tutaj pełnią ważną rolę były niejako na uboczu. I czytając tamte serie traktowałem je jako takie które powstały już za czasów istnienia Sojuszu. 
Ale dobra, marudzę a tak naprawdę nie napisałem nic o Narodzinach Floty. Jednak co więcej można rzec jeśli nie stwierdzenie, że wszystkie działania bohaterów w końcu zaczęły przynosić skutek układy zaczynają dostrzegać plusy wspólnego działania. Tak naprawdę nie chcę nic o książce pisać ponieważ jest ona tak nierozerwalnie związana z poprzednimi częściami serii iż pisząc o niej robię spoiler tamtych. 
Polecam Wam tę serię wszystkim ludziom którzy lubią militarne sci-fi które jest bardzo umiejętnie równoważone elementami akcji oraz dyskusjami na poziomie nazwijmy to urzędowym. Tylko mała rada, nabądźcie od razu wszystkie trzy tomy jeśli jeszcze nie macie wcześniejszych ponieważ ciężko było wytrzymać by poznać chociaż część odpowiedzi na swoje pytania. Mam nadzieję, że autor nie skończył jeszcze z tym uniwersum. 
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4980372/zwyciestwo

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


sobota, 5 lutego 2022

Jack Campbell - Narodziny Floty: Przewaga [PRZEDPREMIEROWA]

I kolejna świetna książka na moim koncie. Tym razem powrót do znanego już uniwersum. Dwa dni wystarczyły aby te ponad czterysta stron przeczytać. Ci którzy czekają na kontynuację serii Narodziny Floty, nie zawiodą się.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 11 luty 2022

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Doskonałe połączenie ziemskiej nauki i kosmicznej akcji.
Brandon Sanderson

Upłynęły trzy lata od wydarzeń na Glenlyon, kiedy Rob Geary oraz Mele Darcy stanęli na czele zorganizowanych naprędce sił zbrojnych, aby odeprzeć atak na swoją kolonię.
Jednak z trudem zażegnany konflikt wybucha ponownie, gdy Glenlyon podejmuje próbę utworzenia szlaku handlowego. Odizolowana, osamotniona kolonia pokłada nadzieje w nieformalnych umowach z innymi światami, mierzącymi się z podobnym zagrożeniem. Jednak światy zażarcie broniące swej niezależności, niełatwo przekonać do tego rodzaju zobowiązań. Podczas gdy politycy usiłują zawrzeć formalny układ, Geary i Darcy po raz kolejny muszą podjąć desperacką walkę w obronie swojego domu w nadziei, że wytrwają, dopóki nie przybędzie pomoc.
O ile w ogóle jakaś pomoc przybędzie.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Całe uniwersum stworzone przez Jacka Campbella ma w sobie duży rozbudowany i skomplikowany system ale napisany prostymi słowami dzięki czemu nawet jeśli przez dłuższy czas wnikaliście w inne uniwersa to wystarczy kilka stron aby przypomnieć sobie wszystko co Wam się w niej podoba. Jak wiecie z pierwszego tomu, czas akcji tej serii to początki Sojuszu a nie tylko samej Floty do takiej formy jaką spotykamy w serii Zaginiona Flota. Można się było domyśleć iż początek nie był łatwy ale nie zgadłbym gdyby pytano mnie o to jakie układy i dlaczego wyszły z taką a nie inną inicjatywą. Ale może powiem coś w końcu o Przewadze. Otóż w tej części kontynuację walki o przetrwanie układów a pierwszym krokiem jest szlak handlowy między układami. Oczywiście autor jest znany ze swoich opisów działań wojskowych i tutaj ich nie brakuje. Plusem jest to, że oprócz starć w przestrzeni kosmicznej są jeszcze te na powiedzmy mniejszą odległość. Nie chcę rzucać żadnym spoilerem, zwłaszcza przy powieściach które dostaję przed oficjalnymi premierami [nie abym książki które czytam po premierze spoilerował w opiniach], dlatego powiem tylko iż wszystkie walki są skutkami działań jeszcze w pierwszym tomie. Bez jego znajomości istnieje szansa czerpania przyjemności z czytania ale wiele tracicie.
Zwłaszcza, że wracają postacie z poprzedniej części. Trochę żałuje za mały wątek Ninji w tej części ale jest to w przekonujący sposób wyjaśnione. 
Co mogę napisać o tej powieści, jest niczym nowy odcinek świetnego serialu gdzie mimo braku niektórych postaci czy zostawieniu jednemu wątkowi więcej miejsca niż innemu wybacza się patrząc na cały sezon.
Cóż można napisać o autorze który na swoim koncie aż tyle książek z tego uniwersum? Ci którzy poznali choć jedną z jego serii w tym uniwersum mają już wyrobione zdanie. Ci którzy dopiero zaczynają? Narodziny Floty do dobry sposób aby zacząć przygodę z uniwersum i w sumie może to wydać się dziwne ale chyba zalecałbym najpierw przeczytać właśnie tę serię. Gdy znacie genealogię niektórych postaci, trochę dziwnie patrzeć na ich "przodków", oraz towarzyszyć im w przygodach. 
Ja na pewno sięgnę po kolejny tom i jeśli wydawnictwo zdecyduje się na inne powieści z tego uniwersum to je również przeczytam.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


środa, 15 września 2021

Jack Campbell - Narodziny Floty: Awangarda [PRZEDPREMIEROWA]

I powróciłem do uniwersum znanego z serii "Zaginiona Flota", oraz "Przestrzeń Zewnętrzna", w skrócie to podobało mi się to jaki jest tom pierwszy ale odczuwam niewielki niedosyt. Chociaż zdaje sobie sprawę iż taki stan jest lepszy niż zmęczenie materiałem. Już teraz wiem, że chętnie sięgnę po kolejne tomy.

----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 17 września 2021

--------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Jack Campbell powraca do świata “Zaginionej floty” z nową, pełną akcji serią, w której przedstawia początki Sojuszu.
Ziemia przestała być centrum wszechświata.
Po wynalezieniu napędu skokowego, pozwalającego podróżować w kosmosie z prędkością nadświetlną, ludzkość zakłada kolejne kolonie. Jednak ogromne odległości pomiędzy nowo zasiedlonymi układami oznaczają, że stary porządek i prawo międzygwiezdne, nadzorowane przez Ziemię, przestają istnieć.
Kiedy sąsiedni świat przypuszcza atak, młoda kolonia, Glenlyon, zwraca się o pomoc do Roberta Geary’ego, byłego oficera floty gwiezdnej oraz Mele Darcy, byłej szeregowej piechoty kosmicznej. Mając do dyspozycji jedynie zaimprowizowaną broń i kilkunastu ochotników muszą stawić czoła okrętom wojennym oraz uzbrojonym żołnierzom.
W obliczu kolejnych ataków i coraz większych strat zadawanych przez piratów jedyną nadzieją na odzyskanie pokoju jest Carmen Ochoa, „Czerwoniec” z pogrążonego w anarchii Marsa oraz Lochan Nakamura, przegrany polityk. Ta dwójka ma jednak plan – chcą położyć podwaliny pod wspólną obronę, co pewnego dnia może przekształcić się w sojusz. Jeśli jednak ich wysiłki spełzną na niczym, rosnąca w siłę potęga agresorów może zmienić te odległe rejony kosmosu, będące ostoją wolności, w pola bitew pierwszych gwiezdnych imperiów.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Książka, a właściwie cała seria która zaczyna się to powieścią pokazuje nam początki tego co widzimy w serii "Zaginiona Flota", jednak mimo ciekawego początku serii i ogólnego bardzo dobrego początku Awangarda jest spokojną książką. Widać, że w tym tomie autor chciał przybliżyć nam bohaterów oraz sytuację w koloniach w czasach niedługo po wynalezieniu napędów skokowych ale samych walk jest niewiele. Nie chcę przez to powiedzieć, że książka jest nudna czy posiada ślamazarne tempo. Gdyby tak było nie poznałbym tych lekko ponad czterystu stron w jakieś półtora dnia, raczej chodzi mi o to, że chciałoby się więcej. Na szczęście patrząc na rozwijanie się fabuły można mieć nadzieję na dużo działania w kolejnych tomach.
Nie musicie znać innych tomów aby cieszyć się z tej powieści. Chronologicznie akcja książki dzieje się jak wspominałem wcześniej ileś tam lat wcześniej. Jednak jeśli znacie Zaginioną Flotę czy Przestrzeń Zewnętrzną, to uśmiechniecie się za każdym razem gdy natraficie na znajomą nazwę systemu lub postaci. Nie będę wam pisać spoilerów ale jest kilka momentów. Dodatkowo, przyłapywałem sam siebie na porównywaniu stanu kolonii teraz oraz stanu Sojuszu czy Światów Syndykatu z późniejszych serii. 
Styl pisania autora jest lekki i pomimo przekazywania informacji w stylu sci-fi taktyka oraz zachowanie organów militarystycznych jest przedstawiony w sposób w którym widać, że twórca ma doświadczenie jako żołnierz. 
Polecam każdemu fanowi militarnego sci-fi, mimo iż ta część ma mniej starć oraz ma większy nacisk na poznanie postaci i budowę świata to w żadnym momencie nie nudziłem się i wszelkie przedstawione wątki śledziłem uważnie.



















Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu




sobota, 5 grudnia 2020

Jack Campbell - Przestrzeń Zewnętrzna

 

Udało mi się ukończyć serię Przestrzeń Zewnętrzna. Na początku chciałbym napisać iż jeśli nie lubicie spoilerów to lepiej gdybyście wcześniej poznali Zaginioną Flotę. Te pięć tomów to bezpośrednia kontynuacja przygód "Black Jacka", wraz z jego okrętem flagowym Nieulękłym. Tak w krótkich słowach seria trzyma poziom poprzedniczki ale ma coś dzięki czego brakowało ZF, większą ilość obcych. Może nie jest to jakaś porażająca ilość i nadal jest tam więcej pytań niż odpowiedzi. Jednak autor stworzył je bardzo różnorodne. Pod wieloma punktami. Sama seria jest godną przedstawicielką militarnych sci-fi akcji. A poszczególne tomy można spokojnie poznać w jeden dzień. Niestety brak jest polskiego wydania kolejnych serii a chętnie bym poznał je ponieważ mimo tego że seria zakończyła pewien wątek to jest jeszcze wiele pytań do poznania. 


Wybaczcie iż ten tekst jest taki krótki ale tak prawdę mówiąc to serie Zapomniana Flota oraz Przestrzeń Zewnętrzna są tak podobne iż opinia o postaciach, opisach czy stylowi autora jest takie samo. Nie abym się specjalnie dziwił w końcu mówi ona o tym samym uniwersum, tych samych postaciach czy nawet ten sam przekrój czasowy.  Jeśli lubicie tego typu powieści to polecam wam obie serie.



niedziela, 29 listopada 2020

Jack Campbell - Zwycięski

I po długich oczekiwaniach dorwałem ostatni tom Zaginionej Floty na legimi, i już mogę wam napisać iż trzyma ona poziom poprzedniczki a ja mogę na spokojnie zacząć Przestrzeń Zewnętrzną.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 13 listopad 2020

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kapitan John "Black Jack" Geary, dar Żywego Światła Gwiazd dla Floty Sojuszu w ponad stuletniej wojnie z Syndykatem. Teraz Admirał Floty, rozdarty pomiędzy obawami polityków, a nadziejami żołnierzy. Gotowy by zmienić zasady galaktycznej rozgrywki.
Gdzieś za planetarnymi układami Syndykatu czają się Obcy. Skryci w pajęczynie intryg i sekretów. Być może faktyczni sprawcy największej wojny w dziejach ludzkości. Nowa Flota Sojuszu rusza tam, skąd jeszcze niedawno wycofywały się eskadry Gear'ego - do serca imperium Syndykatu. Bo do Black Jacka oprócz asa potrzeba jeszcze figury.
Ale czy wróg mojego wroga może być moim sojusznikiem?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Jak dobrze pamiętacie w tomie piątym udało się wrócić na tereny docelowe. Jednak zdziwiłby się ten który uważa iż część szósta została stworzona niejako na siłę. Nie jest ona również jak czasem to nazywam "rozbudowanym epilogiem", a raczej zakończyć przeciągającą się wojnę i zwrócić uwagę na trzecią siłę. Reklamują tę powieść jak i całą serię nazywając ją militarną fantastyką. A ja dodam od siebie iż jest to powieść pełna akcji napisana w sposób który jeśli mamy odpowiednią ilość czasu pozwala na poznanie jej w jeden tylko dzień. Jeśli chodzi o postacie bohaterów to mimo iż nie są one jakoś bardzo mocno rozbudowane to są przyjemne a sposób prowadzenia dialogów oraz ukazywania ich przez pisarza sprawia, że po pewnym czasie czytelnik poznaje tony jakim dana postać wypowiada poszczególne wyrazy oraz ma nadzieje na dobre zakończenie dla niej. I nie są to tylko postacie z pierwszego planu. 
Podsumowując. Polecam serię każdemu fanowi sci-fi o szybko pędzącej akcji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jack Campbell - Bezlitosny

I zbliżamy się do końca serii. A ja do poznania Przestrzeni Zewnętrznej. W skrócie to powieść trzyma poziom poprzednich tomów.

----------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 05 listopad 2020

-----------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Szczęście, odwaga i rozum - jeśli potrafisz korzystać z dwóch ostatnich przymiotów, pierwszy oszczędzisz na ostateczną rozgrywkę.
John "Black Jack" Geary. Legenda. Najwyższa karta, którą flota Sojuszu może wystawić w śmiertelnej grze o przetrwanie. Poprowadził swoje okręty przez przestrzeń Syndykatu wygrywając w bitwach i wymykając się gigantycznej nagonce. Wiedza, którą współcześni oficerowie zatracili w dziesiątkach lat brutalnej, kosmicznej rzezi, dała mu przewagę.
Ale "Black Jack" jest już zmęczony. Stawka rośnie. Pojawia się lęk przed błędem i zagładą w chwili, gdy flota jest już niemal u celu. Okrętom brakuje paliwa, amunicji i żywności - coraz trudniej jest walczyć.
Kurs na Heradao, więzienny system Syndykatu! Stawką jest życie 2 tysięcy towarzyszy broni. O ile jeszcze żyją.

--------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Trzeba przyznać iż akcja tego tomu zaskoczyła mnie. Nie tym, że flota jest już "na progu", własnego terytorium ale iż mimo tomu szóstego już tutaj flota dotarła na miejsce. Mam tylko nadzieje, że następny tom nie zamieni się w polityczną przepychankę i przegadane sceny. Ale wróćmy do Bezlitosnego. Powieść jest krótko mówiąc świetnym kontynuatorem wszelkich wątków tak militarnym jak i tych towarzyskich. Tak naprawdę to nie mam nic do dodania ponieważ wszystko zostało powiedziane przy okazji poprzednich części. Styl autora, postacie i tym podobne. Wszystko jest bardzo przyjemne i nawet bohaterowie którzy czasem denerwowali już nie wywołują takich emocji, ale to raczej ze względu na przyzwyczajenie się do nich przez wszystkie części. Chętnie przeczytam kolejny tom i to nie tylko dlatego iż chcę zacząć czytać serię która chronologicznie dzieje się niedługo po Zaginionej Flocie.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

czwartek, 22 października 2020

Jack Campbell - Waleczny

Cześć, wracam do was z czwartym tomem z serii Zaginiona Flota. Szczerze to ci którym podobały się poprzednie części ta również przypadnie do gustu. A sama powieść trzyma swój poziom. Już teraz mogę wam zagwarantować iż gdy wszystkie sześć tomów się ukaże ja przeczytam serię Przestrzeń Zewnętrzna która czasowo jest kontynuacją przygód postaci oraz wątku który w tej serii jest jednym z pobocznych. A nie chcę czytać jej już teraz mimo posiadania jej na czytniku ze względu na mniejszę bądź większe spoilery. No dobra a teraz zapraszam do tekstu poniżej.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 19 październik 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Niesamowita space opera zrodzona w wyobraźni doświadczonego oficera U.S. Navy
Dialogi nadają wiele dynamizmu fabule, a książkę, mimo że ponad pięciuset stronicową, czyta się bardzo szybko i z przyjemnością.
Przemysław „Jok” Grzesiak, Bestiariusz
Prócz fabuły, nieźle prezentuje się warsztat literacki Campbella: narracja jest lekka, świetnie wyważona, wysoko ocenić można także dialogi. Książkę czyta się szybko i z przyjemnością. „Waleczny” jest bezwzględnie wciągający. Sądzę, że każdy, kto w rzeczonym cyklu zaszedł tak daleko, z wielkim głodem pochłonie tę grubą na niemalże pięćset stron książkę. Oraz, co wcale nie jest mniej istotne, zapłonie ciekawością co do kolejnych wydarzeń w burzliwym życiu kapitana Jacka Gearego.
Dariusz Barczewski. Gildia

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I kolejny epizod podróży przez wrogie terytorium. Jak pewnie pamiętacie poprzednia część zakończyła się potężnym starciem z flotą przeciwnika. Nie będę wnikał w szczegóły jednakże było one intrygujące. Nie będę wnikać w fabułę tej części a raczej coś co zauważyłem u siebie. Mianowicie bardzo często podczas podczas dialogów czy nawet pojedynczych zdań pomiędzy postaciami występującymi mam przed oczami nie tylko sceny które to przedstawiają ale nawet słyszę ton jakim to mówią, czy jest to sarkazm czy są poważni, zagniewani i tym podobne. Jest to najpewniej spowodowane ilością tomów oraz tym iż styl autora jest na tyle przyjemny iż całą powieśćczyta się w jeden dzień mimo ponad 450 stron. A może tym iż postacie nie są aż tak płaskie jak to się na początku zdawało. W listopadzie będzie dostępne nowe wydanie piątego tomu a ja już wiem iż zapoznam się tak z nim jak i z szóstym tomem. Jeśli chodzi o wątki to mamy tutaj rozwinięcie kolejnych elementów, dlatego coraz częściej zauważamy iż główny wątek typu powrót na nasze terytorium oraz ucieczka przed głównymi siłami floty nie jest największym niebezpieczeństwem. 
Mogę wam spokojnie polecić tę serię.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 9 października 2020

Jack Campbell - Odważny

Kolejny tom Zaginionej Floty. Jest to chyba najobszerniejszy tom z tych do tej pory poznanych przeze mnie. Ogólnie to książka jest ciekawa.

--------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 25 wrzesień 2020

--------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Beznadziejna wojna pomiędzy Sojuszem a Światami Syndykatu trwa już od stu lat.
Losy tego konfliktu odmienić miało odnalezienie kapitana Johna "Black Jacka" Geary'ego. Czy legendarny dowódca, wybudzony po dziesięcioleciach hibernacji, zdoła ocalić flotę Sojuszu przed bezlitosnym wrogiem?
Po serii krwawych starć Sojusz utracił większość zapasów i znaczną część sprawności bojowej. Geary, pomimo dręczących go niepokojów, musi zatrzymać się w systemie Baldura, aby zdobyć potrzebne surowce w tamtejszych kopalniach.
Jaki będzie jego następny ruch? Syndycy zaczynają rozgryzać strategię komodora i uciekająca flota z każdym skokiem traci przewagę nad wrogiem.
W miarę zagłębiania się w raporty wywiadu Geary odkrywa kolejną prawdę: w tej wojnie nie chodzi tylko o starcie dwóch systemów wartości. Na planszy znajduje się także trzeci - kto wie - czy nie znacznie niebezpieczniejszy gracz, którego celem jest unicestwienie rodzaju ludzkiego...

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ucieczka floty Sojuszu się przeciąga i w tej chwili siły Syndykatu nie są już najważniejszym przeciwnikiem. Przynajmniej do czasu. Jednak został tutaj rozwinięty wątek zmiany zachowań na początku potyczki oraz w czasach po tak dużej. Szczerze to za bardzo nie wiem co napisać ponieważ jest to środkowy tom i osoby które znają poprzednie tomy wiedzą czego się spodziewać. Rozwój postaci, akurat w tej serii to nie postacie grają pierwsze skrzypce a raczej wątek samej podróży i to dla niej czyta się poszczególne strony. Dodatkowo jest tutaj wątek trzeciej strony, nadal jest on bardzo enigmatyczny przez co jest on jakby ciekawszy. Z przyjemnością przeczytam następne części tej serii. Chyba najbardziej podoba mi się styl pisania autora, z jednej strony lekki i przyjemny a z drugiej na tyle szczegółowy by zbudować sobie obraz opisywanej akcji i jednocześnie nie przytłaczać tymi szczegółami.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 23 sierpnia 2020

Jack Campbell - Nieustraszony

Cóż mogę napisać. Druga część serii Zaginiona Flota jest na tym samym poziomie co pierwsza. I tak naprawdę to większość moich uwag można zastosować do obydwu części. Czy przeczytam kolejne? Pewnie tak, gdy już pojawią się na legimi, są przyjemną lekturą.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 14 sierpień 2020

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Flota Sojuszu, ścigana przez przeważające siły Syndykatu, przemierza wrogie systemy gwiezdne. Dowodzi nią legendarny John "Black Jack" Geary, bohater wracający między żywych po 100 latach hibernacji. Załogi jego okrętów nie ustają w wysiłkach, by dotrzeć do macierzystych portów i dostarczyć klucz do wrogiego hipernetu, będący jednocześnie kluczem do zwycięstwa w stuletniej, wyniszczającej wojnie. Geary - świadom, że Syndycy chcą wciągnąć flotę w zasadzkę - musi działać z zaskoczenia. Stąd pozornie szalony plan ataku na system Sancere, który wywołuje sprzeciw zmęczonych nieustannym pogotowiem bojowym marynarzy i oficerów Sojuszu. Nie wierzą oni w sens zapuszczania się na terytorium wroga. Narasta bunt, coraz poważniej zagrażający pozycji Geary'ego.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I kolejna książka którą przeczytałem w jeden dzień. I w sumie to zdanie mogłoby służyć za całą opinię. Ale to byłoby zbyt krótkie. Styl powieści nie zmienił się w stosunku do pierwszej części w ogóle. Jeśli chodzi o fabułę, to książka zaczyna się w momencie w którym skończyła się poprzedniczka. Niestety muszę skrytykować tę część za wprowadzenie wątku romantycznego. Tak bardzo mi on tu nie pasuje, że za każdym razem gdy na kartach powieści pojawiał się aż miałem ochotę przeskoczyć ten fragment. Na szczęście cała reszta jest na dobrym poziomie. Trochę żałuję iż autor tak szybko po wprowadzeniu nowej postaci zamknął jej wątek. Mogło to być ciekawe. Pewnie dziwicie się "jak to nowe postacie we flocie uwięzionej na wrogim terytorium?", ale wszystko zostało bardzo umiejętnie wytłumaczone. Żałuję, że nie trafiłem na tę serię gdy wychodziło pierwsze wydanie ale postaram się pamiętać o czytaniu kolejnych części. Na razie podoba mi się ona w takim stopniu jak cykl Expanse, a nawet troszkę bardziej gdyż Zaginiona Flota nie ma aż tylu przegadanych momentów. Bardzo przyjemnie spędziłem czas z powieścią i poza momentami romansu nie żałuje tego. 



sobota, 22 sierpnia 2020

Jack Campbell - Nieulękły

 Cześć, tym razem przychodzę z sci-fi dużo bardziej militarnym. Co nie do końca może przypaść do gustu pewnej liczbie odbiorców ale ma kilka ciekawych elementów do ukazania.

--------------------------------------------------------------

Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Seria: Zaginiona Flota

Premiera: 24 lipiec 2020

-----------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Ze Światami Syndykatu Sojusz walczy od 100 lat, ale właśnie stanął na krawędzi totalnej porażki. Flota Sojuszu została pokonana i uwięziona w głębi terytorium wroga. Jedyną nadzieją na jej ocalenie jest człowiek, który po wybudzeniu ze stuletniej niemal hibernacji odkrywa, że stał się... symbolem i legendą.
Czyny kapitana Johna „Black Jacka” Geary'ego zna każdy uczeń Sojuszu.
Po pierwszej bitwie wojny stuletniej uznano go za martwego. Wiek później, cudem ocalony z kapsuły ratunkowej, wbrew swojej woli, musi zasiąść w fotelu dowódcy floty skazanej na nieuchronną zagładę. Okazuje się człowiekiem dalekim od propagandowego wizerunku. Wie jednak, że dostarczenie wykradzionego klucza hipernetowego do przestrzeni Sojuszu jest jedyną szansą na zakończenie długiej i krwawej wojny.
By tego dokonać, Geary musi stawić czoła nie tylko wrogowi, ale i legendzie Black Jacka...

--------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Muszę przyznać iż nie spodziewałem się, że ta książka tak szybko wejdzie na stosik przeczytane. Główny bohater, Geary jest postacią odnalezioną po stuleciu walk, mało tego mimo tak długiej potyczki nadal nie widać końca tej potyczki. Coś jak w Gwiezdnych Wojnach gdzie Imperium walczy w rebeliantami i tylko nazwy się zmieniają. Tutaj z punktu widzenia bohatera widzimy jak bardzo nieustająca walka zmieniła nie tylko styl życia postaci ale również ich zachowanie, czy sposób myślenia. Dość szybko jesteśmy wrzuceni w sytuacje gdzie flota w której się znajdujemy jest na teryterium wroga. Głęboko na tym terytorium. Książka jak na swoją niewielką objętość zawiera zaskakująco dużo elementów akcji, nie mówię, że to coś złego, lubię ten typ powieści. Jako, że ta część opowiada o okręcie flagowym floty, tytułowym Nieulękłym podczas scen wolniejszych mamy sporo rozważań strategicznych oraz swoistego tłumaczenia się dowódcy przed załogą z podejmowanych decyzji. Wróćmy jeszcze na chwilę do scen akcji. One również z racji przedstawienia ich z punktu widzenia dowódzcy mają w sobie dużo wojskowego żargonu. Nie jest on może specjalistyczny i nawet taki cywil jak ja wszystko zrozumie ale wolę was uprzedzić.
Co do stylu autora to nie mam się do czego przyczepić. Cóż może najlepszym podsumowaniem będzie iż skończyłem tę powieść w jeden dzień mimo, że na początku nie sądziłem iż znajdę tyle czasu.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Mój kanał na YT

Chciałbym zareklamować Wam mój kanał YT, gdzie amatorsko nagrywam audiobooki książek dostępnych w licencji darmowej. Dzisiaj w poniedziałek...