Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Gołkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michał Gołkowski. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 września 2024

Michał Gołkowski - Mykoła

Moja 52 książka poznana w roku 2024, ja wiem pewnie niektórzy z Was tyle czytają w ciągu miesiąca ale ja czytam całą książkę a nie tylko opis z tyłu okładki oraz oprócz czytania mam jeszcze etat i kilka(dziesiąt), innych zajęć. Ale nieważne. Mykoła, najnowsza książka Michała Gołkowskiego to powieść którą jeśli znajdziecie czas to przeczytacie w jeden, góra dwa dni. Ja spędziłem przy niej więcej czasu bo dawkowałem ją sobie i cóż, tak na mega skrótowo to polecam Wam zarówno Mykołę jak i inne książki z uniwersum SybirPunk.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: SybirPunk
Premiera: 11 września 2024


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Mykoła" - W NeoSybirsku uczył się jak parzyć najlepszą herbatę. Potem przyszli ludzie z bronią. Ich cel: zabić go. Tak zakładał. Opuścił więc miasto. Z Psem. Żeby dowiedzieć się, dlaczego.
W NeoSybirsku uczył się też, jak stać się dobrym człowiekiem. Tak bardzo to nie wyszło, ale wina zawsze jest przecież po stronie tego drugiego.

Scenografia wygląda następująco. Trasa NeoSybirsk-Barnał: trzy samochody, kilka trupów, ślady krwi. Mykoła, cyborg, któremu los rzucił w ramiona… dziewczynkę. I choć niewiele go dzieci interesują, Mykoła zawodowiec czuje, że jego obowiązkiem jest zapewnienie jej bezpieczeństwa. Bo gdzieś w tej cywilizacji skleconej na sznurek i szmatę jest ktoś, kto poświęci wiele, aby ją zdobyć. Nie wszystko na świecie daje wynik zgodny z logiką i obliczeniami.
Czasem plany skutecznie zmienia ci ktoś inny.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


Na początku mała informacja. Mimo iż książka jest czwartym tomem serii "SybirPunk", to tak naprawdę stanowi nową opowieść i można ją spokojnie czytać bez znajomości poprzednich tomów. Jednakże tracicie przez to niektóre mrugnięcia okiem do czytelnika oraz możecie czuć się lekko zagubieni w tym bądź co bądź ogromnym świecie. Jednakże mimo tego jeśli tylko lubicie takie klimaty to spodoba Wam się.
Ja akurat znam poprzednie części ale czytałem je dość dawno. I dopiero na początku lektury zdałem sobie sprawę jak bardzo brakowało mi tego świata.. Dodatkowo małe ostrzeżenie, tu naprawdę sporo się dzieje i mimo że styl autora jest taki iż czytelnik w żadnym razie nie czuje zmęczenia ciągłą akcją to wolę uprzedzić. Chociaż stwierdzenie "ciągła akcja", jest lekko na wyrost, mamy tutaj momenty oddechu, nie są one długie ale są wystarczające. 
Nie mam zamiaru pisać Wam o czym jest książka ale mogę zdradzić iż Barnał jest mniejszy od Neo-Sybirska i to czuć, jednakże dzieje się tam równie dużo. Tak samo czuć inne podejście Mykoły do wszystkich spraw niż miał główny bohater pierwszych trzech tomów. Jednakże osoby znające poprzednie tomy które poznały Mykołę w SybirPunku ucieszą się iż nie zmienił się oraz mogą poznać go bliżej. 
Czego bym sobie życzył? Aby autor nie kończył pokazywania nam tego uniwersum na dotychczas wydanych książkach. Oraz aby Mykoła był minimum trylogią. Może i ulubionym światem z tych stworzonych przez autora nadal pozostaje uniwersum Komornika ale SybirPunk jest mega interesujący i czytelnik po skończonej lekturze mimo satysfakcji z poszczególnych wątków czuje niedosyt i chciałby więcej.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


sobota, 15 kwietnia 2023

Michał Gołkowski - Komornik: Arena Dłużników 4

I kolejna seria się kończy. Z jednej strony smutno bo to naprawdę świetna seria a z drugiej w końcu będę mógł zacząć czytać inne. Tak w mega skrócie seria Komornicza jest świetna.

----------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 14 kwietnia 2023


------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

No dobra, powiedzmy to otwarcie – Rebelia na Arenie Dłużników upadła i sobie głupi ryj rozbiła, a jej niedobitkowie rozpierzchli się po całym świecie, niczym koraliki po podłodze.
Natomiast Ezekiel Siódmy, eks-Komornik, eks-Stwórca Świata, w tej chwili ponownie wciągnięty na krzywy ryj w skład Korpusu Komorniczego, ma o wiele większe problemy niż ubolewanie nad tym, że zamiast dzięki swojej wiedzy z przyszłości coś zrobić lepiej, to zrobił tak samo, a w sumie to nawet gorzej.
Bo wygląda na to, że cała jego (wszech)wiedza się, delikatnie rzecz ujmując, zdezaktualizowała.
Świat, podobnie jak ciasto drożdżowe, nie lubi jak do niego zaglądać kiedy rośnie, tykać go palcami i pokazywać znajomym. I wszystko wskazuje na to, że w jedynej wciąż działającej linii czasowej zrobił się przez to wszystko paskudny zakalec.
Ale to wszystko nic w stosunku do tego, gdzie znajduje się teraz Zek.
A to, gdzie się znajduje, to pikuś w porównaniu do tego z kim tam jest uwięziony.
No cóż – mamy siódmy tom trylogii, której zakończenie miało być nieodwołalne i ostateczne, więc chyba nic w tej książce nie może pójść ani zgodnie z planem, ani jakimikolwiek oczekiwaniami.
Jeśli masz jakieś prognozy co do tego, co się tu wydarzy, to spisz je sobie na karteczce, a potem się śmiej, widząc, jak bardzo się mylisz.
Nadchodzi najdziwniejszy koniec wszystkiego, jaki kiedykolwiek widział świat!

----------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I cóż można powiedzieć o czwartym tomie oprócz tego iż jest domknięciem wszelkich wątków z uniwersum Areny Dłużników i pozamykaniem wszystkich spraw. Oczywiście dodaje też wiele od siebie a czytelnikowi pozostaje tylko smutek po skończonej serii. Satysfakcjonujący koniec ale zawsze koniec. Jednakże o ile dobrze obija mi się po głowie to Komornik na początku miał być tylko serią a te cztery tomy nie były planowane. Więc kto wie, może autor kiedyś wróci do tego uniwersum. 
Tak naprawdę ciężko tu o czymkolwiek pisać i to nie dlatego, że seria budzi jakieś skrajne emocje. Nie, tu akurat jest łatwo. Bardzo mi się podobała. Po prostu, przy tak długich seriach nie wiadomo czy to co się napiszę w opinii nie zahaczy o spoiler a jak sami wiecie niezbyt lubię spoilery w opiniach. 
Jednakże, Arena Dłużników jest tym czego szukają ludzie którzy lubują szybką akcję, niewymuszony humor i czasem zwracanie się do czytelnika. I to w sposób jakby ktoś opowiadał samemu sobie historię. Nie pamiętam czy było to w pierwszych dwóch tomach AD ale w trzecim tomie którego słuchałem w wersji audio zwróciłem to uwagę, w tym pozytywnym sensie. A w czwartym byłem ciekaw czy też będzie. Całą serię można porównać do świetnej książki drogi a ci co znają to uniwersum od podstawowych tomów Komorniczych znajdą tam kilka znajomych lokacji. 
A jeśli chodzi o styl pisania autora. Cóż w tygodniu ciężko było znaleźć czas na czytanie ale gdy w końcu w sobotę zasiadłem do lektury na poważnie to już nie potrafiłem wypuścić czytnika z rąk aż do ostatniego zdania. Mega seria i polecam serdecznie. Czy to samą Arenę Dłużników czy tak jak ja najpierw trzy tomy Komornika a później AD.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:



Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


sobota, 8 kwietnia 2023

Michał Gołkowski - Komornik: Arena Dłużników 3 [PRZEDPREMIEROWA]

Tę książkę przesłuchałem w wersji audio i kolejna część zostanie przeczytana lub przesłuchana. Jeszcze nie wiem.


-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Arena Dłużników
Premiera: 14 kwietnia 2023

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Arena Dłużników płonie w ogniu dzikiej, desperackiej rebelii, rozpętanej przez wyposażonych w płonącą Purpurą broń gladiatorów.
Archanioł Michał miota się w bezsilnej furii, rzucając przeciwko ludziom kolejne zastępy Wysłanników.
Jednak sprawy komplikują się… nie to, że „niespodziewanie”, bo w sumie nigdy nic nie było proste. Ale tym razem nawet Zek czuje, że coś jest mocno nie tak i zaczyna się gubić.
Nie to, że w przebiegu wydarzeń. Nawet nie w przestrzeni i nie we własnej głowie.
Zek zaczyna gubić się w czasie.
Trąby nieudanej Apokalipsy nadal grają swą fałszywą melodię, świat powoli pokrywa się pleśnią, niczym ostatnia kanapka zapomniana w czeluściach plecaka podczas wakacji, ale impreza przecież trwa! Nie ma zlituj, trzeba zakasać rękawy i zasuwać – gdzieś tam jest Jonasz, no i wypadałoby spotkać się z Azraelem. A może i zobaczyć własną rodzinę?
W końcu świat się sam nie uratuje!

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Rebelia Dłużników się rozpętała na dobre, ale jak możemy dowiedzieć się z opisu Ezekiel Siódmy zaczyna gubić czas. W tym momencie skasowałem dużą część opinii bo za dużo książki zdradzała. Ta część jak i czwarta będę mieć premierę już niedługo i tak szczerze to jest to bardzo dobrym ruchem ze strony wydawnictwa ponieważ koniec tego tomu jest taki iż chce się od razu sięgnąć po kontynuację. Wersja audio ma ponad dwanaście godzin a ja nawet nie zauważyłem kiedy ten czas minął. I tak naprawdę po za zwykłym, krótkim polecam Wam całą tę serię oraz całe uniwersum to za bardzo nie wiem co napisać. Świetna, dorosła książka przygodowa gdzie bohater jeśli trzeba przekląć to tak uczyni, jeśli trzeba powiedzieć że zrobił coś źle to również to powie. Jeśli jakieś uczucia nim targają to również czuć to w tekście. Możliwe, że jest w tym duża zasługa świetnego lektora ale nawet jeśli tak było to i tak w materiale źródłowym muszą one być do odczytania by sam lektor wiedział gdzie, kiedy i w jakiej ilości je zastosować. A do czego mógłbym porównać konkretnie ten tom? Chyba najbardziej do książki drogi. Dodatkowo Zek czasem przez swoje zagubienie sam jest zaskoczony niektórymi rzeczami. Nie chcę Wam nic zdradzać ale jeśli lubicie szybką fantastykę to całe to uniwersum jest dla Was idealne.


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5060828/komornik-arena-dluznikow-tom-3

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


wtorek, 5 lipca 2022

Michał Gołkowski - Arena Dłużników 2


Ta opinia miała pojawić się w dzień premiery lub nawet dzień wcześniej ale mój deficyt czasu spowodował iż nie miałem kiedy do niej zasiąść. Dodatkowo było jeszcze kilka dni z dość wysoką temperaturą kiedy to człowiek nie potrafił się skupić na niczym i nawet jedna strona szła bardzo opornie. Dlatego też dopiero teraz 5 lipca 2022 skończyłem czytać drugi tom Areny Dłużników.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Komornik
Premiera: 30 czerwiec 2022


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Rzucony przez samego siebie na główkę w wir ponownie rozpoczętej, równie co poprzednio nieudolnej Apokalipsy, nasz poczciwy Ezekiel robi to, co powinien zrobić każdy szanujący się p/o Boga Wszechmogącego: pozwala jak kto głupi się oszukać i sprzedać w charakterze niewolnika, mającego zginąć na okrytej złą sławą Arenie Dłużników. Jednakże złego diabli nie biorą, zaś Ezekiel nie zwykł poddawać się bez walki.... A w każdym razie bez konkretnej wiązanki solidnych bluźnierstw.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Tom środkowy serii Arena Dłużników będącej częścią większego cyklu o nazwie "Komornik", tego typu tomy są jednymi z trudniejszych jakie autor ma za zadanie stworzyć. Mogę tak na szybko powiedzieć iż autorowi udało się stworzyć jeden z najlepszych środkowych tomów jakie czytałem. Po pierwsze jego akcja jest bezpośrednią kontynuacją tomu pierwszego i nie dostajemy jakiejś dużej czarnej dziury która ma zostać wyjaśniona dopiero na sam koniec. Po drugie wydaje mi się, że Zek z tej części dużo bardziej przypomina tego z Komornika niż ten z części pierwszej. Głównie przez swoje poczucie humoru, oczywiście w pierwszym tomie też coś takiego było ale tutaj wydaje się ukazane. Chciałem nawet pewien fragment powieści skopiować i podać tutaj ale był to fragment zbyt daleko w fabule książki i mógłby stanowić spoiler dla niektórych z Was. Jak dobrze pamiętacie na samym końcu pierwszego tomu Ezekiel wraz z towarzyszami trafili na tytułową Arenę Dłużników. Tam próbują wdrażać się w nowe życie. Nie będę Wam tutaj nic pisać jednak było kilka ciekawych informacji które dla większości są utrzymywane w tajemnicy. Ponadto Ezekiel spotyka kogoś jeszcze, nawet kilku ktosiów. Nie do końca pamiętam jak było z ilością scen akcji w pierwszym tomie, jednak wydaje mi się, że walk tutaj jest dużo więcej. Oczywiście jest to uzasadnione fabularnie i w żadnym przypadku nie czuje się przesytu co jest najprawdopodobniej spowodowane świetnym piórem autora. Jednak czułem się w obowiązku wspomnieć o takim nagromadzeniu akcji. Z wielką niecierpliwością czekam na informację o premierze trzeciego tomu i jeszcze chętniej przeczytam go.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:






Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu

czwartek, 18 listopada 2021

Michał Gołkowski - Komornik: Arena Dłużników

Zajęło mi to dłużej niż chciałem ale udało mi się skończyć Arenę Dłużników. Mogę to podsumować tak, dobra książka, nawet dla osób które nie znają uniwersum Komornika.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 10 listopad 2021

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Świat się skończył, Ziemia spłonęła, wszyscy zginęli: w tym miejscu zaczyna się kontynuacja ostatecznego końca.
Ezekiel Siódmy – były Komornik, potem renegat i odszczepieniec, jedyny który przeżył Apokalipsę, obecnie nie-do-końca-z-własnej-woli pełniący obowiązki Boga Stwórcy Wszechmogącego – usiłuje właśnie po raz n-ty odbudować zniszczony świat, kiedy ktoś puka do drzwi Niebiańskiego Pałacu.
Okazuje się, że przy wysyłaniu zaproszeń na Wielki Bal Końca Świata wszyscy zapomnieli o jednym z gości. I teraz ten przychodzi nieproszony na pobojowisko po imprezie i mówi: o nie, kochany, to się tak nie skończy. Po moim trupie, a jeszcze chętniej, po twoim.
Nasz bohater na ma wyboru: chowa klucz do Niebiańskiego Pałacu w jedynym miejscu, gdzie nie będzie szukać go wróg, po czym skacze na główkę ku świeżo odbudowanej Ziemi, licząc na to, że da radę odmienić bieg wydarzeń i w ogóle zapobiec początkowi Apokalipsy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na samym początku uprzedzę iż mimo posiadania podstawowej serii o Komorniku [wydanie które było w kolekcji Mistrzów Polskiej Fantastyki], to czytałem tylko pierwszy tom, jakoś zawsze wychodziły inne książki które "wpychały się", w kolejkę, dlatego też nie zdziwcie się jeśli nie będę porównywał Areny Dłużników do tamtej serii. Udawajmy, że AD jest pierwszym kontaktem z tym uniwersum. Mimo iż w prologu dowiadujemy się w kilku słowach co się działo, bez żadnych szczegółów, to Arena Dłużników a przynajmniej jej pierwszy tom jest spojrzeniem na Koniec Świata z innej strony. Mamy nawet krótki epizod ze światem Przed, a sama fabuła bardzo przypomina filmy drogi. Wiecie Ezekiel chce się gdzieś dostać i przez niecałe pięćset stron spotykają go różne przygody. Poznaje nowych towarzyszy których wątki są tak samo enigmatyczne jak i ciekawe. Dziwne jest to, że mimo stosunkowo niewielkiej ilości akcji czytelnik nie może się w ogóle oderwać od lektury. 
Bohaterowie. Cóż, tak prawdę mówiąc to poza Ezekielem reszta postaci to tylko trzeci plan oraz tło i pojedyncze epizody, jednak mimo takiego ustawienia ról uważam, że są tam ciekawe postacie i mam nadzieję, na powrót ich wątków w kolejnych tomach. 
Akcja. Jak wspomniałem jest jej niewiele a głównym elementem powieści jest ukazanie zmieniającego się świata w trakcie "operacji". Mimo takich oszczędnych momentów to tych kilka jest bardzo umiejętnie napisanych. Ale to w sumie nie jest nic dziwnego zważywszy na to, że autor jest doświadczonym twórcą o wyrobionej marce i własnym stylu pisania. 
Podsumowując. Pierwszy tom Areny Dłużników jest dobrym wprowadzeniem do nowej przygody z uniwersum Komornika dla osób które go znają, ale też odpowiednią lekturą dla tych czytelników którzy jeszcze nie mieli okazji zgłębić tego świata.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4983847/arena-dluznikow

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


piątek, 13 listopada 2020

Michał Gołkowski - SybirPunk vol.3

I udało się ukończyć kolejną serię. Cóż książka podobała mi się i mimo że spodziewałem się takiego a nie innego zakończenia to autor umieścił kilka ciekawych elementów.



----------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: SybirPunk
Premiera: 9 październik 2020

------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Nigdy nie ma tak dobrze, żeby się wszystko nie rypło.
Zmuszony z własnej woli oddać to, co nigdy mu się nie należało, oszukany przez samego siebie, ze złamanym sercem i żebrami, Saszka zwany Chudym musi wziąć się w garść i spróbować odpowiedzieć na pytanie: co się, do ciężkiej Anielki, w ogóle stało?!
Bez pieniędzy, bez czasu na złapanie oddechu i bez kolejnej działki synty, nasz bohater, o którego nie prosiliśmy, ale na którego zasługujemy, rusza w zasypany śniegiem NeoSybirsk, aby skrzyknąć tych, na których jeszcze może liczyć i wreszcie zobaczyć, ile warte są kordialne zapewnienia o przyjaźni, wierności i braterstwie.
To jest ten moment, kiedy człowiek dotyka nogami dna, odbija się mocno i zaczyna płynąć ku powierzchni w nadziei, że starczy mu powietrza... Albo, że w najgorszym razie zdąży złapać za nogi tego, który może nie do końca jest wszystkiemu winien, ale i tak zasłużył na los, który go czeka.
Wstawiajcie popcorn i szykujcie fajerwerki, bo będzie naprawdę grubo.

------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

W tej części następuje doślownie kulminacja wszystkiego i w pewnej chwili nawet miałem wrażenie lekkiego przytłoczenia ilością akcji i walk. Jednakże mam wrażenie iż autorowi właśnie o to chodziło zrzucić na Chudego tyle by sam czytelnik odczuwał trudność jego sytuacji. Cała seria trzyma wysoki poziom i ciesze się iż dałem jej szansę na zapoznanie. Jeśli chodzi o zakończenie to jest satysfakcjonujące i aby nie spoilerować wam niczego dodam iż ciekawy jestem dalszych losów postaci z epilogu. SybirPunk jest brutalną, przepełnioną akcją serią w której czuć zimno Syberii oraz widać iż mimo przyszłości Rosja nadal jest taka sama. Polecam wam całą serię z czystym sumieniem. Jeśli jeszcze wszechobecna cybernetyka w postaci wszczepów, cyborgów i tym podobnych nie przejadła wam się. Chcecie książkę gdzie każda strona będzie pędziła niczym błyskawica a główny bohater mimo działalności powiedzmy iż nie do końca legalnej da się lubić. To możecie śmiało sięgnąć po serię.





Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 12 lipca 2020

Michał Gołkowski - SybirPunk vol.2

Cześć, wracamy do świata SybiPunka i cóż nie jest to taki powrót o jakim możnaby marzyć a ilość wątków w tej części bardzo utrudnia działanie ale spróbujmy coś napisać.

------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: SybirPunk
Premiera: 26 czerwiec 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Tylko czy aby na pewno się skończyło?
Saszka zwany Chudym jest teraz Poważnym Panem Przedsiębiorcą, ma własny zakład, odbiorców, obraca grubą kasą... Człowiek może nawet z dzielnicy się wyprowadzić, ale dzielnica z człowieka nie wyjdzie nigdy.
Rozbabrana latem sprawa wraca ze zdwojoną mocą, gdy kolejne wątki zaczynają splatać się w piękny, równiutko ułożony węzeł zaciskowy pętli. Nad czyją głową? Cóż, to się dopiero okaże, ale Chudy zrobi wszystko, aby na szafot wszedł ktoś zupełnie inny.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Akcja książki rozpoczyna się mniej więcej w momencie zakończenia pierwszej. I wiecie przez pewną część książki zachowanie bohatera było dla dziwne i niepasujące do niego jednak bez żadnych spoilerów ostatnie ćwierć powieści to tak zwana czysta akcja i "to co Sasza lubi najbardziej". Jeśli chodzi o bohaterów to oprócz powrotu tych których już znamy jest  garść nowych ale ci są raczej na trzecim planie oraz tle i nie warto o nich wspominać. Cieszy mnie pogłębienie postaci chociaż nie ukrywam iż podejrzewałem tego typu zajście co do jednej z postaci kobiecych. I dlatego akcja z końca książki nie była dla mnie zaskoczeniem. Akcja, ja wiem, że zbyt dużo momentów akcji powoduje pewne zmęczenie u czytelnika ale w tej powieści przez 75% książki jest tylko kilka takich momentów gdzie pod koniec przyspiesza tak jakby przesiąść się z pociągu z pierwszych lat kolei żelaznej do TGV czy innego tego typu. Nie piszę iż jest to sztuczne czy nielogiczne. ponieważ ciśnienie czujemy praktycznie przez całą książkę i wiemy, że prędzej czy później do czegoś takiego mogło dojść jednak czasem ciężko było wytrzymać aż zacznie się kulminacyjny moment.
Zakończenie. Cóż jest ono takie, że wacham się nad poleceniem wam tej książki PRZED premierą następnej. Po prostu nie chciałbym abyście byli zmuszeni czekać dłuższy czas na kontynuację przeżyć Chudego.
Wiecie, przed rozpoczęciem czytania książki moja wizja tomu drugiego to nowy bohater, nowa historia, nowe miejsce, to samo uniwersum. Autor poszedł ścieżką *********** [ostrzeżenie przed spoilerem], i jest to na tyle ciekawe iż przygarnę kolejną część. Nie wiem czy od razu po premierze czy może po upływie jakiegoś czasu ale przeczytam.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Podsumowanie maj 2020

Cześć, nadszedł czas na podsumowanie kolejnego miesiąca. Ten miesiąc mimo nie obfitowania w dużą ilością książek jest dobry ponieważ praktycznie ostatni tydzień miesiąca nie czytałem nic. Przynajmniej nic nowego, a tylko brałem książki już minimum raz przeczytane.


Lista:

6. Sarah J. Maas - Dom Ziemi i Krwi - Księżycowe Miasto część 1 oraz część 2 [Przedpremierowo]

Jak widzicie jest tutaj sześć książek a szczególnie dumny jestem ze swojego egzemplarza dla mediów Księżycowego Miasta. Czarny Świt który był najlepszą książką w tym miesiącu będę mieć w wersji fizycznej dopiero w czerwcu i wtedy wszystkie książki autorki będą w mojej biblioteczce.

Ja jestem zadowolony z maja, a jak tam wasz miesiąc.




niedziela, 3 maja 2020

Michał Gołkowski - SybirPunk vol.1

Pierwsza książka którą przeczytałem w maju. Jest to powieść z popularnymi ostatnimi czasy motywami cyberpunk. Tak na szybko powiem iż książka podobała mi się, a w dłuższej formie zapraszam poniżej.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Faabryka Słów
Premiera: 11 marzec 2020

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Przyszłość - sterylnie czyste miasta, uporządkowane społeczeństwa i służąca ludzkości zaawansowana technologia...
... No nie, sorry, ale nie.
Przyszłość to NeoSybirsk: rozpadająca się, sklecona na sznurek i szmatę cywilizacja pokryta węglowym pyłem. Cuchnące zaułki, w których można stracić życie za butelkę wody. Syntetyczne jedzenie, trujące powietrze i ludzie tak napakowani cybernetyką, że właściwie nie wiadomo czy jeszcze są ludźmi.
W takim świecie żyje Sasza Hudovec_74 zwany Chudym - facet od załatwiania spraw trudnych.
Tym razem został windykatorem i ma odzyskać pieniądze, które jeden paskudnie bogaty oszust ukradł drugiemu obrzydliwie nadzianemu oszustowi. Pieniądze są ogromne, prowizja Chudego - niebagatelna. Szybko jednak okazuje się, że nie zarobi swojej forsy ani łatwo, ani bezpiecznie, a problemy związane z tym zleceniem są zaledwie wierzchołkiem wielkiej góry lodowej.
Orkiestra gra do samego końca, silniki idą pełną mocą naprzód, zaś Chudy pędzi na zderzenie czołowe.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Świat SybirPunk jest brudny, brutalny i wulgarny. Jeśli komuś nie odpowiada bohater "rzucający mięsem", to niech nawet nie sięga po nią. Nasz bohater ma za sobą pewną przeszłość oraz nie do końca legalne źródła utrzymania, że tak delikatnie to nazwę. Mimo jego wulgarności i momentami zachowaniem niczym steorotypowy dres Saszę da się lubić. Inni bohaterowie stanowią tylko tło dla fabuły a ja nie zamierzam się w nią zagłębiać. Wracając jeszcze na chwilę do postaci jest tu pewna rola kobieca której przez cały przypisywałem większą rolę, napisałbym o tym coś więcej ale skoro to jest początek serii i autor kiedyś wyda kontynuację to wtedy powiem wam czy przewidziałem zagrywkę czy jednak inne książki które czytałem oszukały moje przeczucie.
Wielki plus dla autora za nie wymuszanie na czytelniku przeczytania tomu drugiego dla poznania odpowiedzi. W tej książce poznacie wszystkie odpowiedzi a ci z was którzy będą chcieli poznać inne przygody będą czekać na kontynuację. Cała reszta natomiast może spokojnie potraktować powieść jako jednotomową historię.


Styl autora, cóż ja mogę napisać. Pisarz z Michała Gołkowskiego jest już znany w środowisku i ma on pewną stałą grupę odbiorców. Ci co go znają wiedzą czego się spodziewać a innym mogę zagwarantować tylko brutalny język który jednak nigdy nie przekracza granicy smaku oraz dużą ilość akcji.
Jakbym miał się do czegoś przyczepić to tylko do historii świata. Niby wyjaśniona część, jednakże chciałoby się więcej.


No ale to tylko szukanie na siłę. Powieść czyta się bardzo przyjemnie i te prawie 600 stron czyta się bardzo szybko.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...