Michał Gołkowski - Komornik: Arena Dłużników

Zajęło mi to dłużej niż chciałem ale udało mi się skończyć Arenę Dłużników. Mogę to podsumować tak, dobra książka, nawet dla osób które nie znają uniwersum Komornika.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 10 listopad 2021

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Świat się skończył, Ziemia spłonęła, wszyscy zginęli: w tym miejscu zaczyna się kontynuacja ostatecznego końca.
Ezekiel Siódmy – były Komornik, potem renegat i odszczepieniec, jedyny który przeżył Apokalipsę, obecnie nie-do-końca-z-własnej-woli pełniący obowiązki Boga Stwórcy Wszechmogącego – usiłuje właśnie po raz n-ty odbudować zniszczony świat, kiedy ktoś puka do drzwi Niebiańskiego Pałacu.
Okazuje się, że przy wysyłaniu zaproszeń na Wielki Bal Końca Świata wszyscy zapomnieli o jednym z gości. I teraz ten przychodzi nieproszony na pobojowisko po imprezie i mówi: o nie, kochany, to się tak nie skończy. Po moim trupie, a jeszcze chętniej, po twoim.
Nasz bohater na ma wyboru: chowa klucz do Niebiańskiego Pałacu w jedynym miejscu, gdzie nie będzie szukać go wróg, po czym skacze na główkę ku świeżo odbudowanej Ziemi, licząc na to, że da radę odmienić bieg wydarzeń i w ogóle zapobiec początkowi Apokalipsy.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na samym początku uprzedzę iż mimo posiadania podstawowej serii o Komorniku [wydanie które było w kolekcji Mistrzów Polskiej Fantastyki], to czytałem tylko pierwszy tom, jakoś zawsze wychodziły inne książki które "wpychały się", w kolejkę, dlatego też nie zdziwcie się jeśli nie będę porównywał Areny Dłużników do tamtej serii. Udawajmy, że AD jest pierwszym kontaktem z tym uniwersum. Mimo iż w prologu dowiadujemy się w kilku słowach co się działo, bez żadnych szczegółów, to Arena Dłużników a przynajmniej jej pierwszy tom jest spojrzeniem na Koniec Świata z innej strony. Mamy nawet krótki epizod ze światem Przed, a sama fabuła bardzo przypomina filmy drogi. Wiecie Ezekiel chce się gdzieś dostać i przez niecałe pięćset stron spotykają go różne przygody. Poznaje nowych towarzyszy których wątki są tak samo enigmatyczne jak i ciekawe. Dziwne jest to, że mimo stosunkowo niewielkiej ilości akcji czytelnik nie może się w ogóle oderwać od lektury. 
Bohaterowie. Cóż, tak prawdę mówiąc to poza Ezekielem reszta postaci to tylko trzeci plan oraz tło i pojedyncze epizody, jednak mimo takiego ustawienia ról uważam, że są tam ciekawe postacie i mam nadzieję, na powrót ich wątków w kolejnych tomach. 
Akcja. Jak wspomniałem jest jej niewiele a głównym elementem powieści jest ukazanie zmieniającego się świata w trakcie "operacji". Mimo takich oszczędnych momentów to tych kilka jest bardzo umiejętnie napisanych. Ale to w sumie nie jest nic dziwnego zważywszy na to, że autor jest doświadczonym twórcą o wyrobionej marce i własnym stylu pisania. 
Podsumowując. Pierwszy tom Areny Dłużników jest dobrym wprowadzeniem do nowej przygody z uniwersum Komornika dla osób które go znają, ale też odpowiednią lekturą dla tych czytelników którzy jeszcze nie mieli okazji zgłębić tego świata.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4983847/arena-dluznikow

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Krzysztof Haladyn - Horda [PRZEDREMIEROWA]

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny