Arkady Saulski - Krwawy Wierch

Książka którą w dziewięćdziesięciu procentach poznałem w audiobooku. I tak w mega wielkim skrócie książka jest świetna.


--------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Droga Samotnego Psa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 16 luty 2024


--------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Krwawy wierch" - Minęły dwa lata, odkąd Oda Hidotake, zwany Gadem z Owari, wyrżnął klan Sasori i ściągnął na siebie wzrok samego Syna Niebios. Wezwanie do stolicy staje się pierwszym krokiem na drodze, która odmieni losy klanu Oda, albo krwawo zakończy jego historię.
W gnieździe żmij, gdzie intrygi są niczym pokarm a zdrada niczym powietrze, nie ma miejsca dla wojowników, których słowa są szczere, a czyny proste. A jednak to właśnie tacy ludzie jako jedyni mają szansę uratować Nippon. Przed najeźdźcami i przed nim samym.
W idealnych ogrodach, na ścieżkach na których zasycha już krew zamachowców, dochodzi do spotkań, o których będą kiedyś śpiewali pieśni. Nie wiadomo tylko, czy będą to pieśni o pierwszym spotkaniu przyjaciół, czy śmiertelnych wrogów.

"Krwawy wierch" to kontynuacja "Czarnych mieczy", czyli drugi tom "Drogi Samotnego Psa", z uniwersum Nipponu.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Co jest w tej serii, że niezależnie od tego co się dzieje świetnie się czyta lub słucha. A propos słuchania, w powieści jest dużo nazwisk czy nazw z mitologii i niektóre z nich są niezłymi łamańcami językowymi dlatego tym bardziej szacunek dla lektora. Wracając do książki mimo, że nie zamierzam pisać co się w niej znajduje, wiecie spoilery i te sprawy to oprócz jednej wyprawy to wszystko dzieje się w jednym mieście. W właściwie w "mieście w mieście", jak to jest nazywane na kartach książki. Tutaj też uczestniczymy w wielu walkach czy to z bronią w ręku czy raczej słowem. 
Jak wiecie nie znam tej mitologii ale ten fragment który jest ukazany ma coś w sobie. Jednak nawet najlepsza mitologia na nic by się nie zdała gdyby nie umiejętne pióro autora oraz jego styl pisania który należy do tych przy których człowiek odpoczywa.
Powinienem pewnie napisać coś o postaciach ale tak naprawdę nie wiem co powiedzieć. Postacie są takie jakie ludzie sobie wyobrażają ze były w latach świetności samurajów i tym podobnych. Oczywiście w uniwersum Samotnego Psa mamy początki broni palnej czyli czasy które gdzieś kiedyś słyszałem iż nazywane są "Zmierzchem Samurajów", ale to nie jest nasze uniwersum a świetna fantastyka którą polecam każdemu.
Czy przeczytam tom trzeci? Cóż, mam pewność, że poznam tom trzeci ale nie wiem czy przeczytam czy może przesłucham. A Wy jeśli znacie Czarne Miecze sami doskonale wiecie czego oczekiwać i czy sięgnąć po Krwawy Wierch.



Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


Komentarze