Agatha Christie - Pora Przypływu

I kolejna książeczka do kolekcji tych przeczytanych ;) Tym razem coś z klasyki, pamiętacie jak gdzieś na początku roku dałem wam pięć opinii tej autorki? Teraz dzięki rzutowi książek w Biedronce mam dla was kolejną. Ale nie patrzmy na ofertę sieci sklepów z owadem a jeśli jesteście zainteresowani co mam do napisania na temat tej książki to zapraszam poniżej.

-----------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:


Wydawnictwo: dolnośląskie

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

W tej zawiłej intrydze są wszystkie elementy dobrego kryminału: morderstwo, olbrzymia fortuna i bezradna policja.

Milioner Goldon Cload zapewnia dostatnie życie całej swojej rodzinie. Błogi spokój krewnych zostaje zburzony, gdy Goldon ginie, a majątek dziedziczy jego młodziutka żona Rosaleen. Rozpaczliwą sytuację Cloadów zdaje się ratować niespodziewany przyjazd pierwszego męża Rosaleen. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie kolejne ofiary. Ich śmierć zwiedzie nawet Herkulesa Poirota.

źródło opisu: opis okładkowy

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Kolejne spotkanie z klasykiem. Czasem dobrze jest przeczytać takie książki ponieważ człowiek dzięki temu widzi jak bardzo inny jest nowoczesny kryminał. I nawet nie mówię tu o większym skupieniu się na akcji czy bardziej fotograficznego ukazania miejsc zbrodni. Nie, mówię tu o postaci głównego bohatera. W klasykach dużo większą rolę niż pokazanie jak główny bohater rozwiązuje sprawę jest to by czytelnik starał się rozwiązać sprawę wraz z nim. Akurat w tej książce muszę przyznać iż szybciej odgadłem przestępce całego zamieszania ale nie przewidziałem takiego finału jaki był tutaj. Troszkę również zdziwiło mnie zachowanie jednej z postaci drugoplanowych, jednak nie chcę tu za wiele na ten temat mówić ponieważ ta scena miała miejsce dosłownie na ostatnich stronach powieści.
Ta książka jak i wszystkie z serii o Herkulesie Poirot są świetnymi do przeczytania w jeden dzień. Naprawdę te niewiele ponad 200 stron nie jest na tyle dużą ilością by czytać je dłużej ;)


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny