Marcin Mortka - Głodna Puszcza

Nowa przygoda Kociołka i ekipy. I cóż ja mogę powiedzieć, ten kto czytał "Nie ma tego złego", już wie czego się spodziewać. A ci co nie wiedzą, to lepiej aby zaczęli od poprzedniego tomu ponieważ w Głodnej Puszczy jest kilka elementów będących spoilerem wydarzenia z poprzedniej części.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Premiera: 29 września 2021

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Spokój jest jak kotleciki w sosie grzybowym: zdecydowanie zbyt szybko się kończy.
Do karczmy Edmunda zwanego Kociołkiem potajemnie zjeżdżają książęta, by radzić nad przyszłością Doliny. Ostatnio trolle z Głodnej Puszczy wydają się nad wyraz aktywne, a jedyny człowiek, który umie z nimi gadać – rycerz Pogorzałek – gdzieś w owej puszczy zaginął. Kociołek nie ma najmniejszej ochoty, by służyć możnym (i zadufanym) tego świata, ale okazuje się, że istnieje niezawodny sposób, by skłonić go do kolejnych bohaterskich czynów. Tylko czy upora się z zadaniem do niedzieli, jak obiecał żonie?
Na misję Kociołek wyrusza na czele drużyny do zadań specjalnych: rycerza Urgo, elfa Eliaha, starego guślarza Żychłonia, krasnoluda Gramma zwanego Majstrem i goblina Zwierzaka. Przyjdzie im stoczyć niejedną bitwę z wysłannikami Złego, przejrzeć niejedną intrygę, przejść próbę wzajemnej lojalności, napchać żołądki przysmakami, wytaplać się w błocie, a do tego zdobyć przychylność kłobuków – najbardziej nieobliczalnych mieszkańców Głodnej Puszczy.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Drugi tom przygód naszej nietypowej ekipy rozpoczyna się w Gryfie. Karczmy którą Kociołek prowadzi wraz z rodziną, a w której reszta ekipy również ma swoje miejscówki. Nie będę wnikał jak ale dostaje on zlecenie odszukania pewnego rycerza którego ostatni raz widziano w tytułowej Głodnej Głuszy. To zadanie bardzo szybko okazało się bardziej skomplikowane. Jest to drugi tom serii "Nie ma tego złego", i mimo że spokojnie można czytać GP nie znając poprzedniego tomu to przez pojawiające się postacie oraz wspominki naszych towarzyszy bezpieczniej będzie czytać tę powieść dopiero po zaznajomieniu z tomem pierwszym. W innym przypadku możecie dostać kilka mniejszych i jeden czy dwa duże spoilery. Sama drużyna składa się z naprawdę osobliwych charakterów, jednak każdą postać da się lubić. Trudno mi wybrać kto najbardziej ale chyba pewien osobliwy goblin nazywany Zwierzakiem, głównie przez swoje teksty. Cóż, nie chciałbym powtarzać tego co pisałem przy okazji "Nie ma tego Złego", mam szczerą nadzieję, że autor zżuci kolejne zlecenie na drużynę i nie pozwoli im "leżeć i tyć", w karczmie, gdzie będą stale dokarmiani przez Kociołka. Jeśli lubicie książki w świecie fantastycznym ale takie nie o ocaleniu całego świata a o tym jak "drużyna do zadań specjalnych", po prostu próbuje przeżyć, polecam serdecznie, nie zawiedziecie się. 
Jeśli chodzi o styl autora, nie jest on może jakoś szczególnie bogaty w szczegóły opisywanych lokacji, jednakże wystarczający by móc wyobrazić sobie jak to ma wyglądać. Jednakże nie jest to minusem i nie chciałbym aby autor zaczął nagle rozpisywać się nad fakturą drzewa, czy różnymi odcieniami zielonego na liściach jakiegoś krzaczka biorąc za przykład pewną pisarkę z kanonu lektur. Jego styl jest świetny by szybko wejść w ten świat oraz z nieustannym zainteresowaniem śledzić przygody drużyny. I nie tylko przygody ale nawet ich powiedzmy, że dogryzania jeden drugiemu. Jeszcze raz, polecam serię każdemu kto ma ochotę na szybką, lekką i przyjemną fantastykę pełną akcji i humoru. Ale dawkowanego w odpowiednich proporcjach.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Dariusz Domagalski - Początek Podróży