Brandon Mull - Wojna Cukierkowa [PRZEDPREMIEROWA]

Cóż jeśli chodzi o pisarza to znam go jedynie z pierwszego tomu Baśnioboru ale, dość dawno go czytałem czy nawet słuchałem audiobooka dlatego uznajmy iż jest to jeden z pierwszych kontaktów z jego twórczością.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Wilga
Premiera: 13 październik 2021

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Nate ma dziesięć lat. Przed początkiem nowego roku szkolnego wraz z rodzicami przeprowadza się do miasteczka Colson. Zaprzyjaźnia się tam z trójką rówieśników – Trevorem, Gołębiem i Summer – i wstępuje do ich klubu poszukiwaczy przygód. W tym samym czasie przy głównej ulicy zostaje otwarty Słodki Ząbek, nowy sklep ze niezwykłymi słodyczami. Jego właścicielka, pani White, urocza staruszka, chętnie wynagradza dzieci cukierkami w zamian za drobne przysługi. Cukierki okazują się magiczne: pozwalają unosić się w powietrzu, zmieniać wygląd, porażać prądem, przechodzić przez lustra albo wmawiać ludziom dowolne bzdury. Kłopot w tym, że zlecenia pani White stają się coraz bardziej podejrzane. Tymczasem w miasteczku pojawia się stary lodziarz, pan Stott. Słodkości z jego sklepu także mają niezwykłą moc. Dlaczego ci tajemniczy cukiernicy tak nagle pojawili się w Colson? Jakiego skarbu poszukują? Kim jest mężczyzna w płaszczu i fedorze, który śledzi naszych bohaterów? I przede wszystkim: komu można zaufać, a kto ma bardzo niecne zamiary?

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na początku chciałem stwierdzić iż autor zrobił mnie w jajo prologiem, gdyż spodziewałem się całkowicie innej powieści. Nie mówię iż jest zły czy nie związany z dalszym ciągiem ale dopiero mniej więcej po połowie powieści wyjaśniło się wszystko. Książka jest bardzo ciekawa i jeśli nie zapomnę to kolejny tom z serii chętnie przeczytam. Ale nie dlatego, aby poznać zakończenie ponieważ historia w tej powieści jest spisana od A do Z, a kolejny tom jest inną przygodą tej czwórki przyjaciół. Ale po kolei Nate wraz z rodzicami przeprowadza się do nowego miasta czy raczej małego miasteczka tam w nowej szkole zaprzyjaźnia się z trójką innych dzieciaków. Tak zaczyna się przygoda, szczerze to oprócz ich łatwowierności w ogóle nie widać po nich tych tylko dziesięciu lat. Gdyby nie ta cecha to spokojnie można by dać tak czternaście, piętnaście. Jednak to tylko moje marudzenie. Zabawy dzieci są normalne do czasu gdy zjawiają się w nowo otwartej cukierni a tamtejsze słodycze okazują się posiadać magiczne zdolności. Nie mam zamiaru pisać tutaj zbyt wiele o samym autorze ponieważ ma on już wyrobioną markę. Sama powieść jest dziełem solidnym i gdybym nie miał dość napiętego kalendarza w dzień rozpoczęcia czytania to ukończyłbym ją w jeden dzień a tak to zajęło mi to dwa dni. 
Zastanawiam się komu polecić książkę i wydaje mi się iż czytelnicy od lat dwunastu w górę będą dobrą grupą docelową. Z tym zaznaczeniem aby ci starsi wzięli poprawkę na wiek bohaterów i na niektóre ich zachowania patrzyli "przez palce". Bardzo przyjemnie spędziłem czas przy lekturze i jeśli będę pamiętać to bardzo chętnie przeczytam kolejną przygodę czwórki bohaterów. 
Piszę czwórki ale mam na myśli tylko dzieciaki, niby jest jeszcze jedna postać pewnego dorosłego ale może w innych przygodach będzie miał więcej do roboty, tutaj jest tylko w prologu i później wchodzi na scenę raczej jako postać drugo- lub trzecioplanowa. Aby nie było, że narzekam, rozumiem takie zagranie i nie uważam tego za wadę, chciałem tylko uprzedzić. 
Jeśli macie u siebie czytelnika mniej więcej w wieku "grupy docelowej", to książka powinna przypaść do gustu.




















Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Dariusz Domagalski - Początek Podróży