Witold Dworakowski - Operacja Casablanca

Wziąłem tę pozycję tak całkowicie na ślepo, po tylko powierzchownym czytaniu opisu wydawcy. W skrócie mogę napisać iż podobało mi się.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:




Wydawnictwo: Genius Creations
Premiera: 26 listopad 2021


--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Andrzej Woźniak cenił swoją pracę przede wszystkim za bezpieczeństwo. Analiza materiałów źródłowych w poszukiwaniu zaginionych skarbów była emocjonująca, a jednocześnie nie niosła ze sobą żadnego ryzyka. Całe ryzyko brał na siebie Sidney Wolf, jego przyjaciel i agent terenowy zajmujący się weryfikacją przypuszczeń Woźniaka.
Najnowsza sprawa, choć zapowiadała się banalnie, łamie dotychczasowe schematy współpracy. Pojawiają się tajemnice, których nie należy zgłębiać. Czy istnieje przeklęte złoto Indian? Czy nuklearne paliwo sprzed pięciuset lat to autentyk, czy falsyfikat? Czy mityczne państwo przetrwało swój upadek, a może go sfingowało?
Woźniak i Wolf odkryją prawdę lub zginą próbując ją odkryć!

------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Powieść którą wziąłem aby odpocząć od wszelkich sci-fi które ostatnio dość często gościły na czytniku. W Operacji "Casablanca", mamy do czynienia z czymś na wzór łowców skarbów, przynajmniej na początku. I gdyby autor utrzymał ilość tajemnic na poziomie takim jak w pierwszych stu, stupięćdziesięciu stronach byłoby, przynajmniej według mnie, troszkę lepiej. Ponieważ w pewnym momencie dzieje się zbyt wiele. Wiem, że dziwnie to brzmi, zwłaszcza u kogoś kto lubi dużo akcji, ale w powieści jest na początku coś co mogłoby być w prawdziwym życiu a im bardziej w głąb powieści tym bardziej odjechane pomysły. Ale odsuwając te sprawy na bok, podoba mi się sposób stworzenia bohaterów. Chociaż jest pewna postać która w pewnym momencie zaczęła zachowywać się dziwnie to i tak każda postać ma coś intrygującego. Niestety muszę uczciwie zaznaczyć iż zakończenie jest otwarte a to co działo się na ostatnich stronach to tak naprawdę "tylko jedna bitwa w trwającej wojnie". Powieść jest interesująca i mimo mojego narzekania na nią czytało mi się ją szybko i bez zmuszania z mojej strony. Jeśli autor stworzy kolejny tom i trafię na niego to chętnie poznam ciąg dalszy przygód łowców skarbów.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Andrej Filipiuk - Konan Destylator

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Krzysztof Haladyn - Horda [PRZEDREMIEROWA]