Szymon Stoczek - Miasto Wszystkich Zdrowych

Interesująca książeczka którą poznałem bliżej dzięki Weronice, znanej pod pseudonimem Księgarka. Czy byłbym w stanie polecić ją Wam. Tak, pod warunkiem, że nie zniechęci was jej okładka. Tytułowe Miasto Wszystkich Żywych jest delikatnie mówiąc bardzo oryginalnym miejscem.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: IX
Premiera: 31 lipca 2021

------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Jedna z najoryginalniejszych wizji ostatnich lat w polskiej fantastyce!
Akcja książki rozgrywa się w tytułowym mieście Sepatem i jego okolicach (Lasach Nerwowych oraz sztolni Kopalni Albarys). Poszczególne opowiadania z rozmaitych perspektyw ukazują funkcjonowanie świadomej metropolii oraz życia jej mieszkańców. Emigrantów, strażników, zesłańców. Zwykłych obywateli ze swoimi niezwykłymi problemami, a także Archontów – władców tego osobliwego miejsca.
Każde opowiadanie zbioru stanowi autonomiczną całość, choć niektóre z tekstów nawiązują do siebie opisywanymi wydarzeniami oraz pojawiającymi się bohaterami. Dzięki temu „Miasto Wszystkich Zdrowych” zyskuje formułę mozaiki. Dwa ze wzmiankowanych w zbiorze tekstów były wcześniej publikowane w Nowej Fantastyce – „Rekordzista” oraz „Wyrównanie”.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż mogę napisać o tej powieści. Może to iż tak po prawdzie to Miasto Wszystkich Zdrowych, jest zbiorem krótkich historyjek w którym jedynym wspólnym mianownikiem jest Sepatem czyli tytułowe MWZ. Autor stworzył dość oryginalne i miejscami obrzydliwe ale zawsze pełne klimatu miasto. Jeśli chodzi o styl autora to jest on poprawny i pozwalający "zobaczyć", miasto i wszystko co chce nam pokazać, ale czegoś mi w nim brakowało. Tak, naprawdę to nawet nie wiem czemu. Jakiejś małej nieuchwytnej rzeczy. Może jest to spowodowane tym, iż zdecydował się on na kilka krótkich historii zamiast jednej dłuższej i kilku wątków obok. Jeśli lubicie ciężkie klimaty to wydaje mi się, że MWZ przypadnie Wam do gustu. Tak szczerze to nie wiem co jeszcze mógłbym napisać. Coś o postaciach? Te historie są zbyt krótkie aby były dobrym egzaminem dla autora w tworzeniu postaci. Tempo akcji? Cóż, to zależy od historii. Są takie gdzie jest ona szybka, jest taka gdzie jest powolna, i cóż w każdej historii jest ona poprowadzona poprawnie.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Andrej Filipiuk - Konan Destylator

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Krzysztof Haladyn - Horda [PRZEDREMIEROWA]