Moja piąta, nowa książka którą przeczytałem w tym roku. Piszę "nowa", ponieważ oprócz nich są jeszcze powieści które już znałem ale lubię przypominać. Ale ja nie o tym. Tak w wielkim skrócie powieść mi się podobała, może i nie wywołała we mnie jakiegoś efektu "wow", ale spędziłem przy niej czas przyjemnie.
Uczucie piasku pod stopami. Zapach wyprawionej skóry, szmer metalowych pierścieni pancerza. Odgłos stali uderzającej o stal i ogłuszający wrzask tłumu. Półmrok rozświetlany tylko blaskiem świec. Dotyk starej oprawy księgi pod palcami. Pergaminy tak delikatne, że kruszą się przy najdrobniejszym ruchu. Sekrety, tajemnice, zapomniane historie. Spojrzenie istot tak strasznych, że nikt przy zdrowych zmysłach nie odważyłby się przed nimi stanąć.
Ragros pamięta to wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi wszystkimi, a mimo to wciąż brnie dalej. To dążenie do kolejnego celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do podejmowania coraz trudniejszych wyzwań. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Wydawnictwo: Orzeł
Premiera: 28 stycznia 2026
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Ragros pamięta to wszystko. Niewolnik, gladiator, banita, zdrajca, demonolog. Był nimi wszystkimi, a mimo to wciąż brnie dalej. To dążenie do kolejnego celu, to mrowienie pod skórą, krążące po całym ciele, ponaglające do podejmowania coraz trudniejszych wyzwań. Przymus dążenia do wielkości i chwały — to zaklęte w jego żyłach dziedzictwo smoczej krwi.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Od czego by tu zacząć? Może od wiadomości iż lubię debiuty bo ci twórcy zawsze dają powiew świeżości w skostniałych już gatunkach. A nawet jak nie jest to jakaś odważna nowinka to przyjemnie jest patrzeć na początki autorów aby po iluś tam latach mówić "pamiętam czasy gdy ten i ten twórca dopiero zaczynał/a swą przygodę z pisaniem", jeśli chodzi o tę powieść to z jednej strony mamy tu typowe rasy jakie są w fantastyce ale są one inaczej przedstawione.
Jeśli chodzi o teatr działań to tak po prawdzie mamy tu do czynienia z jedną główną rolą i rolami z tła oraz epizodycznymi. Nie jest to złe podejście i niektóre role w tle czasem nawet przechodzą bliżej trzeciego planu ale chciałoby się dowiedzieć o nich więcej jednak wydaje się jakby autor bał się zbytnio "rozwodnić", całą akcję. Jakbym miał powiedzieć coś do autora byłoby to coś w stylu "nie bój się umieszczać postaci na drugim planie, wtedy książka tylko na tym zyska".
Cóż, jako że otrzymałem książkę przed jej oficjalną premierą to ten tekst traktuję pod względem spoilerów dużo bardziej restrykcyjnie niż inne dlatego też wybaczcie za rzucanie ogólnikami. Tak samo jak nie wspominanie o postaciach ponieważ wszystko co mam o nich do powiedzenie można właśnie jak spoiler traktować. Jednakże trzeba przyznać, że zarówno postać głównego bohatera jak i te na dalszych planach są ciekawie napisane i czytelnik nie pozostaje obojętny na to ich przygody. Między innymi dlatego chciałbym aby role postaci towarzyszących głównej były bardziej rozwinięta.
Fabuła. Tutaj mam tylko do marudzenia iż jest troszkę za szybka, gdyby delikatnie zwolnić tempo i dać więcej miejsca innym wątkom to wyszło by wszystkiemu na plus a cały świat zyskałby na głębi.
Ogólnie polecam tę powieść. Która mimo nie bycia idealną jest bardzo dobrym początkiem a to, że jest to debiut umacnia w stwierdzeniu, że warto przyglądać się bliżej jego karierze i temu jak będzie rozwijał swój warsztat.
Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5216814/dziedzictwo-smoczej-krwi
![]() |
| Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu |


Komentarze
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)