Inferno, przez początkowe strony myślałem sobie, że będę znęcał się nad tą książką i narzekał do potęgi. Począwszy od amnezji głównego bohatera który to motyw powtarza się w wielu książkach. Oprócz tego jego zachowanie jest tak irytujące, że człowiek ma myśli w stylu "Boże, niech go ktoś zabije, a tak książka się skończy". Naprawdę po świetnych "Aniołach i Demonach", bardzo dobrym "Kodzie da Vinci" czy miejscami interesującym "Zaginionym Symbolu" ta część jest tak irytująca, że gdyby nie postać Sienny, towarzyszki Lagdona to zamknąłbym tę książkę po 300 stronach i starał się jak najszybciej o niej zapomnieć. Książka wygląda jak nie napisana przez Browna, zupełnie jakby wziął to ktoś inny. Ale do czasu, w pewnym momencie jest pewien zakręt fabularny który nadaje dość szybkiego tempa. Niestety ostatnie strony które niosą z sobą epilog znowu niszczą wszystko. Ogólnie jest to najsłabsza książka Dana Browna jaką przyszło mi czytać.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
wtorek, 29 listopada 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mój kanał na YT
Chciałbym zareklamować Wam mój kanał YT, gdzie amatorsko nagrywam audiobooki książek dostępnych w licencji darmowej. Dzisiaj w poniedziałek...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
-
Krótki tekst na temat ciekawej, niewielkiej gry. Tytuł: Slipways Producent: Beetlewing Premiera: 3 czerwca 2021 Ta niewielka produkcja, zajm...
-
Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)