Przejdź do głównej zawartości

Andrzej Pilipiuk - Wampir z M3

Wiecie, tak szczerze to nie znam tego autora zbyt dobrze. Mój kontakt z jego twórczością to głównie przygody Jakuba Wędrowycza a konkretnie opowiadania z tą postacią. Właściwie jeśli się zastanowić to takie opowiadania są moim jedynym kontaktem (opowiadania dostępne w internecie oraz te z książki Konan Destylator), tak że nie jestem obeznany z jego stylem jak w przypadku innych twórców. Ale wróćmy do książki.


------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:



------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Wyklęty powstań ludu ziemi, powstańcie których dręczy głód... 

A więc twierdzicie Obywatelu, że wampiry istnieją? Niby kraj socjalistyczny, ateizm w modzie, a tu taka wtopa. I jak tu się krzyżem odwijać? Jak wodą, tfu, święconą chlapać? A czosnek tylko granulowany i z importu z bratniej Czechosłowacji! 

Myśl nowa blaski promiennymi, dziś wiedzie nas na bój, na trud. 

Być wampirem w PRL to nie przelewki. W społeczeństwie bezklasowym trudno tytułować się hrabią. Płaszcz i smoking nosi albo kelner, albo iluzjonista, a krew obywateli Rzeczpospolitej Ludowej ma posmak deficytu i reglamentacji. 

Przeszłości ślad dłoń nasza zmiata, przed ciosem niechaj tyran drży... 

Ale nie czas, by kąsać zblazowanych arystokratów w zacisznych buduarach. Prawdziwy walor odżywczy ma krew opasłych badylarzy, cinkciarzy, partyjnych kacyków i córeczek UB-eków. 

Ruszymy z posad bryłę świata, dziś niczym, jutro wszystkim my! 

Bo my, wampiry z PRL mamy swoją godność! Nie wysysamy biednych sarenek i jagniątek. Nie nazywamy tego WEGETARIANIZMEM! Może nie pamiętamy już o wampirzych mocach, ale mamy spryt nasz narodowy! Pozyskamy dewizy, przekroczymy plan, a potem z dumą oznajmimy: 

To wszystko każe nam powiedzieć mocno. I stanowczo: Burżuazyjnym skrytopijcom mówimy - NIE!

źródło opisu: http://www.matras.pl/wampir-z-m-3,p,198482

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Autor ma tendencje (przynajmniej w tej książce), do otwierania i szybkiego zamykania wątków [weźmy na przykład mumię], ja rozumiem, że te wątki mają na celu pokazania głównym postaci oraz głębszego ich pokazania. Jednak niektóre z wątków biegną tak szybko, że człowiek musi przerwać czytanie i dać akcji na wstrzymanie. Nie zrozumcie mnie źle, lubię szybkie tempo, jednak gdy jest ono zbyt szybkie czuję jakby wszystko za łatwo się układało i mój mózg mówi mi "Ej, coś za łatwo. Czuję podstęp". Mam nadzieję, że mnie rozumiecie ;)
Wiecie co mnie zaskoczyło już na samym początku książki. Wybór głównego bohatera, nie chodzi o to, że nie da się czuć sympatii a raczej, że tytuł wskazuje na kogoś innego. Wybaczcie takie kluczenie w około tematu ale nie chcę Wam rzucić spojleru.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marcin Mortka - Żółte Ślepia [PRZEDPREMIEROWA]

Jest to druga książka jaką dostałem przed oficjalną premierą. Wiecie, nie spodziewałem się, że książka ta aż tak bardzo mi się spodoba. Żałuje, że nie natrafiłem wcześniej na pióro tego pisarza. Ale skończmy ten wstęp i przystąpmy do opinii czy recenzji książki.

------------------------------------------------------------------------------------------------------ Okładka:
Wydawnictwo: Uroboros Premiera: 26 luty 2020
------------------------------------------------------------------------------------------------- Opis marketingowy:

Najnowsza fantastyczno-historyczna powieść Marcina Mortki!
Jest 995 rok. Medvid to potężny, barczysty wojownik, który od zawsze wiernie towarzyszy księciu Bolkowi, próbującemu zjednoczyć kraj pod swoim panowaniem. Medvid doradza księciu, jak okiełznać słowiańskie moce magiczne – jak postępować z żercami, gdzie szukać wilkołaków i wodników, czym przekupić miejscowe wiedźmy i rusałki, jak przepędzić licha, leszych i latawice. Jednak na książęcym dworze coraz w…

K. C. Archer - Instytut [PRZEDPREMIEROWA]

Cześć, przychodzę do Was z książką którą dostałem pod koniec grudnia jednak w wyniku innych obowiązków zacząłem ją czytać dopiero po Sylwestrze. Chciałem też wytłumaczyć się z mniejszej niż zwykle ilości ilustracji w tekście. Jest to spowodowane wersją którąż otrzymałem. Po prostu nie miała ona wbudowanej okładki a tylko w takim przypadku zrobiłbym zdjęcia wersji elektronicznej. No nic, ja już Was nie odciągam i zapraszam do poniższego tekstu.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Instytut
Premiera: 29 stycznia 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Teddy Cannon nie jest typową dwudziestokilkuletnią kobietą. Owszem, jest zaradna, bystra i pokręcona. Ale potrafi też z niesamowitą precyzją czytać ludzi. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jest prawdziwym medium.

Kiedy seria złych decyzji prowadzi Ted…

Oliwia Tybulewicz - Kropla Nadziei

Po długiej przerwie od czytania, spowodowanej niemocą czytelniczą a później innymi zajęciami wracam z kolejną przeczytaną powieścią. Jest to krótka książeczka, którą możnaby spokojnie w jeden, dwa dni ukończyć.


-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Seria: Kropla Życia
Premiera: 1 stycznia 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Zadawanie się z wampirami to same kłopoty, o tym wie praktycznie każdy, ale gdy topnieją oszczędności, wykonanie drobnego zlecenia dla hrabiny Kraus wydaje się nie najgorszym pomysłem. Do czasu.
Jaką historię kryje ekskluzywny kamień z zielonym oczkiem? Czy Artur coś ukrywa? I kiedy w końcu skończy się remont w domu Sabiny?!
Pub Luna raz jeszcze zaprasza w swe progi!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


 Po…