Marta Krajewska - Świt między dobrym i złym

Cześć, dzisiaj przychodzę do Was z książką pisarki która kilka razy gościła już na tym blogu. Tym razem jest to powrót do bohaterów z książki "Noc między tam i tu".


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Genius Creations
Seria: Wilcza Dolina - Bratmił
Premiera: 22 październik 2018

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

W Wilczej Dolinie licho nie śpi!
Od kiedy Bratmił rozpoczął nauki u Chaberki, oboje mają ręce pełne roboty. W chacie kowala coś harcuje nocami i pozbawia gospodarzy snu. Należąca do rybaków krowa nagle traci mleko, jakby ktoś rzucił na nią urok. Kłopoty zdają się nie mieć końca, opiekunka jednak nie załamuje rąk, ale beznamiętnie egzekwuje prawa boskie i ludzkie.
Bratmił obawia się, że może się stać równie bezwzględny jak Chaberka, a jednocześnie zdaje sobie sprawę, że rola opiekuna tego wymaga. Chłopiec zaczyna się bać, że albo zatraci siebie, albo nie sprosta pokładanym w nim nadziejom.
Początek nauki jest niczym świt. Jeszcze nie wiadomo, czy nadchodzący dzień będzie pełen smutku, czy radości. O świcie wszystko jest możliwe, a Bratmił musi wybrać właściwie.
Marta Krajewska ponownie zabiera nas do Wilczej Doliny, na spotkanie z Bratmiłem. Pierwsze rozterki, troski, trudne wybory i pierwsza miłość… To mądra opowieść dla rodziców i ich dorastających dzieci.

źródło opisu: https://geniuscreations.pl/ksiazki/swit-miedzy-dobrym-i-zlym-marta-krajewska/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wiecie, pierwszą część z tej serii czytałem dość dawno, ale o ile dobrze pamiętam to uważałem ją za ciekawą bajkę i pozycja która nie potrzebuje kontynuacji. Jednak z wielką przyjemnością wróciłem do średniowiecznej Polski która jeszcze nie przeszła na chrześcijaństwo. Główny bohater Bratmił został uczniem opiekunki/znachorki czy jak nazywają takie kobiety w innych ksiażkach szeptuchy. W tej części jest troszkę mniej powiedzmy że demonów. Jednak nie jest to minusem a raczej skutek umiejscowienia większości fabuły na terenie wsi. Autorka dzięki umiejscowieniu Bratmiła jako ucznia w naturalny sposób uczy czytelnika różnych ciekawych właściwości ziół oraz naparów. Jednak odradzałbym używanie takich specyfików samemu. Pamiętajcie, że znachorki uczyły się o nich przez wiele lat a przeczytanie kilku książek to za mało by przestawić się na medycynę naturalną. W książce pojawia się pewna więź pomiędzy głównym bohaterem a inną postacią której tożsamości zdradzać nie będę a której rozwinięcie z wielką chęcią przeczytałbym w kolejnych częściach. Niestey mam jedną bardzo poważną wadę tej książki. Jest ona niemiłosiernie krótka i na dłużej niż jeden dzień nie starczy Wam.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny