Adrianna Biełowiec - Ognisty Pył

I nareszcie trafiłem na grę która mi się niezbyt podobała. W sumie moment ten zbliżał się już przez sam rachunek prawdopodobieństwa, przecież nie można trafiać na same dobre pozycje. Boli trochę iż trafiło to na jeden z moich ulubionych gatunków, czyli sci-fi. Dobrze, że ten gatunek jest na drugim miejscu i nie jest to fantastyka będąca na pierwszym. Ale wracajmy do książki.

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: E-bookowo.pl
Premiera: 21 marzec 2019

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Diana Trietiakow jest młodą kobietą, z niezrozumiałych dla niej powodów odrzuconą przez społeczeństwo. Podczas spaceru w głębi lasu przypadkiem trafia na aktywną strefę temporalną i przenosi się do niebezpiecznego protoświata Amyrade, krążącego w macierzy między wszechświatami, gdzie panują inne prawa naturalne. Spotyka tam Rajivarka, niedoszłego władcę agresywnego gatunku risanorków, który udał się na wygnanie po dopuszczeniu się hekatomby na własnych wojownikach. Żyjąc w enklawie pośrodku pustkowia, mężczyzna swoją jedyną nadzieję na odkupienie widzi teraz w Dianie, która przez przypadek zdruzgotała jego plany. Kobieta nie chce jednak współpracować. Dzielące obojga różnice kulturowe i międzygatunkowe, wynoszące biliony lat świetlnych, doprowadzają do ciągłych nieporozumień. Kiedy Diana w końcu zaczyna ufać risanorkowi bardziej niż komukolwiek dotąd, odkrywa, że została wciągnięta w rozgrywkę, która może mieć katastrofalne skutki dla niej samej, jak i całej ludzkości.

źródło opisu: Materiały autorskie

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Na początku chciałbym przestrzec przed ewentualnymi spoilerami, postaram sięby ich nie było ale nie mogę tego obiecać.
Książka opowiada o przedstawicielach dwóch ras, pierwszej to wojowniczego mocarstwa i ludzkiej kobiety. Na początku dostajemy w ramach prologu krótkie ukazanie poszczególnych przedstawicieli i szczerze to jest jeden z plusów książki, mimo iż główna bohaterka strasznie użala się nad sobą i zachowuje się jakby nie rozumiała niektórych zachowań. W pewnym momencie bohaterowie pojawiają się w zupełnie nowym otoczeniu. Jest to jedna z oryginalniejszych lokacji na które natrafiłem w książkach tego gatunku i głównie dzięki niemu moja opinia nie jest negatywna. Wiecie z przyjemnością czytałbym ją gdyby było tam coś w stylu wymuszonej współpracy i w końcu zaufanie oraz coś co możnaby nazwać partnerstwem. Niestety autorka zdecydowała się na oklepany schemat wątku romantycznego. Na początku miałem nadzieję, na jakieś delikatne jego poprowadzenie jednak im dalej w książce tym wątek wychodził na pierwszy plan. Co było dla mnie najbardziej dziwne to bardzo szybkie zwrócenie uwagi czytelnika iż bohaterka coś czuje do postaci, mimo iż do tej pory była raczej samotniczką czy taką która nie szuka i wydaje się nie potrzebować nikogo. Niestety bardzo rozczarowujący jest epilog, może nie cały ale nawet sama jego końcówka. Jest bardzo typowa.
 Dobra, a teraz kilka pozytywniejszych słów. Podoba mi się styl pisania autorki gdzie, pomimo dość dużej ilości stron dość szybko się je czyta. Książka jest dobra i gdyby nie ten wątek to mógłbym polecić ją każdemu a w takim przypadku to mogę tylko napisać iż dobrze by było jakbyście przeczytali kilka tekstó na jej temat przed zdecydowaniem się na temat bliższego jej poznania.
 Dacie szansę książce?
Dajcie znać w komentarzach. Obiecuje iż przeczytam każdy który zostawicie..



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

  1. Przyjemna, zwięzła opinia. Dlaczego bohaterka nie rozumie wielu zachowań jest ciekawie i w miarę oryginalnie wyjaśnione gdzieś pod koniec. Co do elementów romansu, to było zawarte w tagach książki i zapowiedzi. To cecha charakterystyczna cecha też innych książek - związki ludzi z maszynami czy innymi gatunkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Książka ta została przeze mnie wybrana na ślepo i nie patrzyłem na tagi. Ale książkę czytało mi się przyjemnie głównie przez to oryginalne miejsce w którym spotkali się bohaterowie.

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Z tych książek bez wątku miłosnego jest jeszcze "Wilcza księżniczka". Jak lubisz asasynów i wilkołaki, możesz zerknąć. Książka jest krótka. W "Alfie jeden" jest romansidło, ale chwilowo i gdzieś tam w tle, głównie to napierniczanka w kosmosie na asteroidzie i w kompleksie naukowo-militarnym. Trochę taka gra komputerowa. "Death Bringer: misja Odrodzenie" to już będzie typowa space opera i military bez romansideł, ale książka jeszcze nie wyszła i nie wiadomo, kiedy będzie.

      Usuń
    3. Może kiedyś sięgne, na razie mam dużo innych pozycji do poznania ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)