Larry Niven - Pierścień

Wiecie dopiero po przeczytaniu całej książki zauważyłem, że jest to pierwszy tom serii. Moją pierwszą myślą po poznaniu tej wiadomości było "To dlatego nie było epilogu". I troszeczkę zmieniło to moje podejście do książki. Wiecie teraz jako na początek serii patrzę na nią inaczej.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

 Wydawnictwo: Zysk i s-ka
Seria: Pierścień
Premiera: maj-czerwiec 2019

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Pełna przygód międzyrasowa kosmiczna ekspedycja do najbardziej niezwykłego miejsca w znanym Wszechświecie…
W przestrzeni kosmicznej powstaje nowe miejsce, świat ogromnych rozmiarów, który obejmuje swoim zasięgiem wiele milionów mil i jest odporniejszy od wszelkich powstałych przed nim planet. Istnieje na nim grawitacja, a dzięki wysokim barierom i bliskości słońca można tam utworzyć nadającą się do zamieszkania nową planetę o powierzchni przekraczającej wielkość powierzchni Ziemi trzy miliony razy!
Laleczniki Piersona, obcy, którzy ów obiekt odkryli, nie pałają chęcią spotkania się z budowniczymi tak ogromnej konstrukcji, zebrali więc do jej zbadania niezwykły zespół, składający się z dwojga ludzi, szalonego lalecznika oraz kzina, olbrzymiego obcego podobnego do tygrysa. Lądowanie awaryjne na powierzchni obiektu zmusza załogę do pełnej trudów i niebezpieczeństw wędrówki po Pierścieniu, w trakcie której napotkają wiele przedziwnych zjawisk i niesamowitych obcych istot…
Klasyka literatury science fiction
Powieść uhonorowana nagrodami Hugo i Nebula

źródło opisu: [prowizorka] esencja.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Jest to mój pierwszy kontakt z autorem i muszę przyznać iż mimo iż książka mnie nie rozczarowała to jednocześnie nie zachwyciła. Gdyby nie to, że jest to otwierająca część serii a co za tym idzie można pewne rzeczy wybaczyć to byłby to zwykły i nie wyróżniający się średniak. Ale przyjrzyjmy się jej bliżej. Bohaterowie, teoretycznie czwórka głównych postaci, które przez praktycznie połowę książki wydają się płaskie i nudne. Jak uda wam się przez to przetrwać to zyskają nieco głębi, albo jest to tylko kwestia przyzwyczajenia. W sumie cała cała książka przez mniej więcej połowę jest nudna i dopiero w drugiej części zyskuje. Tak naprawdę to pomimo wielu dobrych rzeczy które powinna mieć książka sci-fi, jak wiele ras czy tajemniczy artefakt [nie będzie to spoiler ponieważ widzicie go nawet na okładce], i stworzenia ich oryginalnie to ani jeden motyw nie wybija się powyżej średniej. Dlatego jeśli chcecie solidną książkę z tego gatunku i nie macie żadnych oczekiwań możecie spróbować ją przeczytać. Ja raczej po tej lekturze nie skuszę się na kolejne tomy. Nie abym się rozczarował jakoś bardzo, ale jakoś nie "przemawia" do mnie akurat ta pozycja.


A wy? Dacie szansę książce lub serii? 
Jak zawsze sekcja komentarzy pozostaje do waszej dyspozycji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

  1. Gdyby to była tylko jedna książka, to z chęcią bym się sama przekonała, co z nią jest ;) ale na kolejną serię nie mam teraz ochoty :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to była jedna książka to narzekałbym na zbyt mało miejsca poświęconego poszczególnym rasom. A tak można mieć nadzieję na dowiedzenie się czegoś więcej w następnych tomach. Jednak ja nie skusze się na kolejne ;)
      Pozdrawiam

      Usuń

Publikowanie komentarza

Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)