Wojtek Miłoszewski - Kontra

No, i nareszcie książka przeczytana w jakimś normalnym tempie ;) Nie to co "Motyw X", wiem iż marudzę o tamtej książce ale czytałem ją rekordowo długo i nie zdziwie się gdy cały miesiąc będzie słaby. Ale postaram się już nie wracać do tego tematu a was zapraszam do opinii o pozycji którą niedawno skończyłem.

-------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: W.A.B
Seria: wojna.pl
Premiera: 15 maja 2019

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kontynuacja bestsellerowych powieści "Inwazja" i "Farba".
Władimir Putin, który obwołał się carem i postanawia reaktywować Imperium Rosyjskie, posuwa się za daleko. Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych Mike Pence nie zamierza czekać, aż totalitarne plany rosyjskiego władcy pochłoną pozostałą część Europy Zachodniej. Rozpoczyna się uderzenie amerykańskich wojsk, które ma na celu zniszczenie imperialnej armii. Kontra.
Także Polska przeżywa kolejny zwrot i ponownie staje się teatrem działań wojennych. Znowu wybucha chaos, a pozbawieni reguł i aparatu państwowego ludzie muszą radzić sobie na własną rękę.

źródło opisu: materiały wydawnictwa

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Tom zamykający serię. Wiecie miałem z nim pewien problem. Ponieważ jak dla mnie to cały on mógłby być niepotrzebny gdyby nie ostatnie strony części drugiej. Może na początek powiem iż dzięki stylowi pióra autora udało mi się tę książkę przeczytać w dwa dni. A sama książka jest dobra mimo zbytniego idealizowania USA. Poza tym cały czas miałem wrażenie jakby pomiędzy tomami drugim i trzecim upłynęło więcej czasu niż można to wywnioskować z fabuły. Mógłbym przyczepić się również do epilogu ale wtedy musiałbym podać kilka znacznych spoilerów, a jak sami wiecie wolę tego unikać. Podoba mi się to, że jest tutaj wiele postaci i każda z tych główniejszych ma mniej więcej tyle samo czasu na kartach powieści. Dzięki czemu nawet jeśli nie polubimy jakiejś postaci to możemy skupiać się bardziej na tych których zachowanie bardziej nam odpowiada. Jakbym miał porównać tę książkę jako całość serii to powiedziałbym iż broni się tylko "Inwazja", "Farba", w miarę okej przynajmniej poza końcówką ale "Kontra", czytana jest tylko by zamknąć serię i w niektórych momentach człowiek miał nawet ochotę napisać do autora i spytać go o akurat takie a nie inne zachowanie.


Znacie serię? Czytaliście? Macie zamiar?
Sekcja komentarzy jak zawsze cała dla was.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży