Natalie C. Parker - Morski Ogień

Cześć, wracam do Was po długiej przerwie, w sumie to nawet chciałem odpuścić sobie czytanie w tym miesiącu, przynajmniej czytanie nowych książek a zamiast tego wrócić do tych już znanych mi. Jednak trafiłem na króciutką książeczkę, lekko ponad trzysta stron. Którą praktycznie przeczytałem w dwa dni jednak jeśli macie cały dzień to moglibyście spokojnie poznać ją właśnie w obrębie jednej doby. Nie będę ukrywał iż podoba mi się ta pozycja. A chętnych zapraszam poniżej.

--------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Seria: Seafire
Premiera: 29 październik 2019

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Morski ogień to zapierająca dech w piersi opowieść łącząca kobiecą siłę Wonder Woman z wybuchową akcją Mad Maxa: na drodze gniewu.
Gdy jej załoga ginie z rąk krwiożerczych żołnierzy nikczemnego Arica Athaira, zwanych Pociskami, Caledonia Styx musi sama znaleźć swój kurs pośród śmiertelnie niebezpiecznych wód. Dowodzi statkiem „Mors Navis”, którego załoga składa się z podobnych do niej dziewczyn i kobiet, które straciły rodziny i domy przez Arica. Wspólnie starają się nie tylko przeżyć, ale i pozbawić Arica jego floty uzbrojonych po zęby okrętów.
Gdy jednak najlepsza przyjaciółka Caledonii cudem przeżywa atak dzięki jednemu z Pocisków, który wraz z nią próbuje uciec, przywódczyni staje przed dylematem – czy pozwolić mu dołączyć do załogi? Czy chłopak jest kluczem do zniszczenia Arica raz na zawsze... czy też stanowi zagrożenie dla wszystkiego, co zbudowały kobiety z „Mors Navis”?
Wciągający i pełen wartkiej akcji Morski ogień przypomina o potrzebie siostrzanej solidarności i jedności w obliczu ucisku i tyranii.
„Jedna z najbardziej fascynujących powieści przygodowych roku. Piractwo kobiet w najlepszym wydaniu”. - „San Francisco Chronicle”
„Ekscytująca, porywająca akcja. Ta opowieść ani przez chwilę nie traci tempa”. - „Publishers Weekly”
„Jedna z najbardziej oczekiwanych powieści fantasy roku”. - „Entertainment Weekly”
„To spotkanie Mad Maxa i Davy’ego Jonesa. Pasjonująca historia o grupie doświadczonych przez los dziewczyn, które znajdują wsparcie w sobie nawzajem”. - „Booklist”

------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Na początku muszę zaznaczyć, że gdyby to była książka jednotomowa a autorka nie miała zamiaru wracać do uniwersum to musiałbym mocno powiedzmy, że zmieszać z błotem za zakończenie ksiażki. Ale skończmy takie marudzenie i popatrzmy na książkę nieco dokładniej.
Uniwersum, mimo iż nie jest to nigdzie powiedziane a opis marketingowy porównuje go do Mad Maxa to ja bardziej skłaniałbym się do Wodnego Świata. Zwłaszcza iż przez lwią część książki znajdujemy się na okrętach. Porównanie do MM [nie mylić z cukierkami], jest również dość ciekawe gdy weźmie się pod uwagę ilość akcji jak na tak niewielką objętościowo pozycję. Sam świat, a właściwie historia jaka doprowadziła do takiej a nie innej rzeczywistości jest dla nas tajemnicą i naprawdę mam nadzieję na to, że autorka w kolejnych częściach napisze coś więcej.


Akcja, cóż, jak pisałem wcześniej jest bardzo szybka i rzadko daje nam odetchnąć jednakże autorka tak zręcznie je tworzy i wypada to tak naturalnie iż ich większa ilość nie męczy. Właściwie to gdyby ich ilość była mniejsza wyglądałoby to nienaturalnie. Zwłaszcza, że po pewnym zajściu nasza bohaterka jest niczym królik podczas polowania.


Bohaterowie, i tutaj mam pewien problem. Z jednej strony rozumiem dlaczego główna bohaterka tak się zachowuje, w końcu ma tylko szesnaście lat a w prologu nawet mniej. Jednak czasem wydawała się nazbyt przerysowana. Na szczęście są to rzadkie momenty. Tak naprawdę to czasem miałem nadzieje na to by ktoś powiedział jej coś w stylu "pamiętaj aby podczas walki nie zmienić się w to z czym się walczy". Oczywiście troszkę to zdanie utajniłem ale ogólny sens pozostał. Trochę brakuje mi szerszego zarysowania innych postaci przez co nie potrafiłem się z nimi zżyć i podczas starć niepokoić się czy kibicować. Jednak to wszystko jest do poprawienia w kontynuacji.
Ogółem, książka jest bardzo dobrą pozycją, i gdy teraz zerknąłem na stronę autorki zauważyłem iż jest to jej debiut. Dlatego mam do napisania tylko, czapki z głów proszę państwa i patrzcie uważnie jak rozwija się ten talent.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny